1piotrwrobel 20.08.12, 16:02 Jak przymocowujecie rowery do samochodów podczas wyjazdów ? uzywacie uchwytów rowerowych ? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 20.08.12, 20:03 1piotrwrobel napisał(a): > Jak przymocowujecie rowery do samochodów podczas wyjazdów ? uzywacie uchwytów r > owerowych ? Nie. Samochód zostaje w garażu a ja jadę na rowerze czasami posiłkując się PKP. Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Rowery na urlop IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.12, 20:38 > Nie. Samochód zostaje w garażu a ja jadę na rowerze czasami posiłkując się PKP. Jak zwykle u kolegi, bardzo "merytoryczna" i "na temat" odpowiedź... Jak nie masz nic do powiedzenia, to zamilcz. :-/ > Jak przymocowujecie rowery do samochodów podczas wyjazdów ? uzywacie uchwytów > rowerowych ? No inaczej się nie da (chyba, że rower wieziesz wewnątrz auta). Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 22.08.12, 09:55 Gość portalu: xyz napisał(a): > > Nie. Samochód zostaje w garażu a ja jadę na rowerze czasami posiłkując si > ę PKP. > > Jak zwykle u kolegi, bardzo "merytoryczna" i "na temat" odpowiedź... Jak nie ma > sz nic do powiedzenia, to zamilcz. :-/ Takie pytanie to gość powinien zadać na forum motoryzacyjnym bo tam rowery im służą do przewożenia a nie do jeżdżenia na nich. > > > Jak przymocowujecie rowery do samochodów podczas wyjazdów ? uzywacie uchw > ytów > > rowerowych ? > > No inaczej się nie da (chyba, że rower wieziesz wewnątrz auta). Teraz to się popisałeś wiedzą... ja piórkuje aż spadłem z fotela. Rowery można przewozić na dachu, wewnątrz samochodu w przyczepce, na haku, na klapie bagażnika. Do wyboru do koloru. Ja małe autko to rowery na dach, jak duże to polecam bagażnik na hak a jak masz wiele rowerów do przewiezienia to przyczepka będzie najsensowniejsza. Link Zgłoś
Gość: Adaś Re: Rowery na urlop IP: *.rzeszow.mm.pl 22.08.12, 18:43 Jak nie masz haka a nie chcesz na dachu, to są też bagażniki mocowane do tylnej klapy. Ale przyznaję - metoda Roberta podoba mi się najbardziej - miejsce auta w czasie urlopu jest w garażu, autu też należy się odpoczynek :) Link Zgłoś
melmire Re: Rowery na urlop 22.08.12, 18:47 Przesadzasz moim zdaniem. Sama mialam w planach zadac niedlugo to pytanie, bo mamy i rowery, i samochod, i niekoniecznie ochote jezdzic caly czas po tych samych trasach :) Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 22.08.12, 19:02 melmire napisała: > Przesadzasz moim zdaniem. Sama mialam w planach zadac niedlugo to pytanie, bo m > amy i rowery, i samochod, i niekoniecznie ochote jezdzic caly czas po tych samy > ch trasach :) Nie rozumiem...rozwiń proszę swoją wypowiedż. Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 23.08.12, 11:03 Chodzi mi o to ze ilosc tras wokol miejsca zamieszkania czy tez wokol przylegajacych do niego stacji kolejowych jest stala i niezmienna. Ja mam niedaleko siebie sporo tras, ale oddalonych ode mnie o 50/60/100 km. Czyli zanim dojade rowerem do poczatku trasy to dzien sie konczy i trzeba wracac. A samochodem moglabym podjechac w pol godziny, i nie stresowac sie ze nie bede miec sily/czasu wrocic. Juz nie mowie to dalszych wyjazdach, w inne rejony kraju. Skoro i tak bede musiala tam jechac samochodem, to nie widze potrzeby kombinowania i wynajmowania rowerow na miejscu (o ile jest taka mozliwosc). Ja wiem ze Prawdziwy Rowerzysta wszedzie jedzie rowerem, a gdzie nie moze nim dojechac to jechac nie chce, ale ja jestem zwyklym, przecietnym rowerzysta :) Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 23.08.12, 14:38 Dzięki za odpowiedż ale właśnie turystyka rowerowa jest dla przeciętnych rowerzystów. Wystarczy, że zakupisz sakwy a konieczność powrotu na miejsce zakwaterowanie całkowicie odpadnie. Będziesz mogła swobodnie przemieszczać się i poczujesz prawdziwą wolność. Jeśli pojawi się głowna droga albo mało ciekawy teren to wsiadasz w pociąg i teleportujesz się o 50/100/500 km by ponownie kontynuować trasę. Spróbuj a zobaczysz, że takie zwiedzanie kraju jest ciekawsze i mniej męczące niż przemieszczanie się samochodem na dystansach 50/100/200 km by za chwilę wyciągać rower i robić dystanse 50/100 km. Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 23.08.12, 14:49 Niestety, tego typu logistyka mnie przerasta. Sakwy, co zabrac, gdzie sie zatrzymac, gdzie jesc, ja moge przejechac dziennie 100 km, moj maz poki co nie wiecej niz 40, nie nie nie. Pociagi biora rowery tylko w miare mozliwosci (na lokalnych nie ma rezerwacji, TGV ktore zabieraja rowery maja tylko cztery miejsca), wiec albo miejsce bedzie, albo nie, a jak nie, to co? Przy czym w lecie "zabieraja miejsca" Prawdziwi Turysci Rowerowi, poza wakacajmi ci ktorzy dojezdzaja roweram do pracy. Nie dla mnie taki stres. Chetnie bym sie skusila na zorganizowana przez kogos innego wycieczka takiego typu, na przyklad po Irlandii,ale organizowac samodzielnie? Stres by mnie zezarl jeszcze przed wyjazdem. Tym bardziej ze zazwyczaj nie mamy dlugich wakacji, ale tylko kilka dni, albo i jeden dzien, wiec problem : jak dojechac do trasy oddalonej o 60 km pozostaje, bo musimy wrocic do domu wieczorem. Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 23.08.12, 16:39 To przykre, że masz taki stosunek do sakwiarstwa ale w pełni to akceptuję. Są ludzie kompletnie nie obdarzeni zmysłem logistyczny. Ja jeżdże od 14 lat po Polsce i Europie i w moich podróżach, również z całą rodziną samochód bardzie przeszkadza niż pomaga. Ale ty musisz wozić rowery więc dla ciebie bagażnik na rowery będzie przydatny. Zatem polecam albo na hak albo na klapę bo bagażniki na dach są dla silnych i na krótkie trasy. Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 23.08.12, 19:09 Na dachu bym sie bala ze o nich zapomnimy i zahaczymy o jakis ogranicznik wysokosci :) Szczerze mowiac ja do sakwiarstwa mam stosunek dosc entuzjastyczny, bo improwizacja mi niestraszna i potrafie w kazdej katastrofie dostrzec dobre strony. Za to moj maz to zupelnie nie ten typ, on musi miec pelna kontrole nad wydarzeniami. Mam ochote go namowic wlasnie na rajd po Irlandii, bez bagazu i juz z wytyczonymi etapami, zeby zminimalizowac mozliwosc wpadki. Moze zlapie bakcyla? Wtedy moglabym go zaciagnac z domu nad morze (rozmarza sie...) Link Zgłoś
stefan4 Re: Rowery na urlop 27.08.12, 08:41 melmire: > Na dachu bym sie bala ze o nich zapomnimy i zahaczymy o jakis ogranicznik > wysokosci :) Nigdy nie spotkałem się z takim problemem. Problemy z bagażnikiem dachowym są inne: znacznie zwiększone zużycie paliwa, oblepienie roweru owadami, wysiłek, żeby załadować rower na dach (pewnie będziesz musiała prosić swojego chłopa). melmire: > improwizacja mi niestraszna i potrafie w kazdej katastrofie dostrzec dobre > strony. Skoro Ci niestraszna, to może spróbuj kiedyś uwolnić się na kilka dni od swojego benzynowego darmozjada, mimo że nie wiesz jeszcze, czy Cię wpuszczą do pociągu i gdzie będziesz spać. Na pewno jakoś przeżyjesz i jeśli uznasz, że na samochodowej smyczy Ci lepiej, to zawsze będziesz mogła na powrót wycofać się do skorupy. melmire: > rajd po Irlandii, bez bagazu i juz z wytyczonymi etapami, zeby zminimalizowac > mozliwosc wpadki. Chyba bym umarł z nudów... - Stefan Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 27.08.12, 09:00 stefan4 napisał: > > rajd po Irlandii, bez bagazu i juz z wytyczonymi etapami, zeby zminimaliz > owac > > mozliwosc wpadki. > > Chyba bym umarł z nudów... > > - Stefan Ja także ale wiem, że wiele ludzi taka forma im pasuje gdyż czują się bezpiecznie. Aby przejść na formę biwakową musiałaby odbyć jedną wyprawę z doświadczonym survivalowcem. Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 27.08.12, 09:44 Dokladnie. To troche tak jakbym komus powiedziala ze interesuje mnie wspinaczka i ze chetnie pojechalabym na skalki pocwiczyc z jakas grupa, a uslyszlabym ze skalki to nuda, nie ma to jak wpinac sie na Mont Blanc, to dopiero jest przezycie. Jest to prawda, ale za nic nie pasujaca do moich mozliwosci i sytuacji. Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 27.08.12, 09:42 Czlowieku, ja w zyciu sama namiotu nie rozbijalam :) nawet takiego nie mam, i nie wiedzialabym jaki wybrac i jak go zmiescic do sakwy.Nie mwoiac juz o dodatkowym sprzecie (jak gotowac, jak oswietlac). Tak na oko to wydaje mi sie ze do jednej sakwy zmiescilby mi sie plecak (moze) do drugiej - karimata i spiwor, a gdzie reszta? A jak mnie nie wpuszcza do pociagu, to cala wielka dzika kosztowna (zakup sprzetu)wyprawa skonczy sie 10 km od domu, w centrum wielkiego miasta :) Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 27.08.12, 12:10 Gość portalu: melmire napisał(a): > Czlowieku, ja w zyciu sama namiotu nie rozbijalam :) nawet takiego nie mam, i n > ie wiedzialabym jaki wybrac i jak go zmiescic do sakwy.Nie mwoiac juz o dodatko > wym sprzecie (jak gotowac, jak oswietlac). Tak na oko to wydaje mi sie ze do je > dnej sakwy zmiescilby mi sie plecak (moze) do drugiej - karimata i spiwor, a gd > zie reszta? > A jak mnie nie wpuszcza do pociagu, to cala wielka dzika kosztowna (zakup sprz > etu)wyprawa skonczy sie 10 km od domu, w centrum wielkiego miasta :) Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 27.08.12, 12:36 Nie stac mnie na inwestowanie w stos sakiew/namiotu/akcesoriow na jedna hipotetyczna wyprawe ktora moze mi sie spodoba.Juz nie mowiac o tym ze balabym sie tak pojechac sama. A jesli miejsca w pociagu, w miejscu przeznaczonym na rower, nie bedzie, to konduktor mnie nie wpusci przez drzwi. Nawet jesli ciebie w Polsce wpuszczaja, i pozwalaja (ba, uklad wagonu pozwala) na skladowanie roweru w miejscu przeznaczonym na bagaz. Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 27.08.12, 09:55 Przy okazji, zaczynam rozumeic ludzie ktorzy maja alergie na rowerowych integrystow. Samochod mamy od paru miesiecy, sluzy mezowi do dojazdow do pracy, do odwiedzania mieszkajacych daleko znajomych wieczorowa pora i do wiekszych zakupow. Rower mam od 5 lat, i jest to moj srodek komunikacji na codzien, do jezdzenia do pracy, po zakupy, do lekarza, do biblioteki, rekeracyjnie. Kupuje rocznie jakies 40 przejazdow w komunikacji miejskiej. Wiec oszczedz mi gadania o moim uzaleznieniu od benzynowego darmozjada i o tym ze nie moge sie obejsc bez "skorupy". I tak, za dwa tygodnie jedziemy, po raz pierwszy w zyciu, "skorupa" na wakacje w gory, i jestesmy z tego powodu zajebiscie szczesliwi, bo przez wiele lat ta opcja byla dla nas zamknieta ze wzgledow logistycznych. Od razu mowie ze po szlakach mamy zamiar chodzic pieszo, mimo naszego zgubnego uzaleznienia od pojazdow spalinowych. Link Zgłoś
stefan4 Re: Rowery na urlop 27.08.12, 17:52 melmire: > Przy okazji, zaczynam rozumeic ludzie ktorzy maja alergie na rowerowych > integrystow. Jeśli mówisz o mnie, to to jest kulą w płot. Jeżdżę na rowerze chętnie, ale równie chętnie chodze pieszo, albo na nartach, albo pływam kajakiem, albo jachtem. Na miejsce akcji dostaję się albo na rowerze, albo samochodem, albo autobusem, albo pociągiem, albo samolotem, albo okazją. Jeśli chce się połazić z dwoma psami, powiedzmy, po Górach Kelimańskich, to samochód może być najlepszą opcją Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 27.08.12, 19:40 A nie, W Pireneje jedziemy, i bedziemy sie rozlazic gwiazdziscie, od wynajetego domku :) Pociagow w dolinie nie ma, autobusy moze jakies jezdza, to znaczy nawet na pewno, ale wiekszego przemieszczania sie nie planujemy, mamy kilka zaplanowanych tras "po okregu", zeby nie musiec wracac ta sama droga. A i tak niewykluczone ze bedzie lac przez caly tydzien, i spedzimy go przed kominkiem z ksiazkami i prawdziwym gorskim serem :) Link Zgłoś
jureek Re: Rowery na urlop 22.08.12, 21:40 melmire napisała: > Przesadzasz moim zdaniem. Sama mialam w planach zadac niedlugo to pytanie, bo m > amy i rowery, i samochod, i niekoniecznie ochote jezdzic caly czas po tych samy > ch trasach :) Lubię rowerem jechać przed siebie, a auto zmusza do powrotu tam, skąd się wyjechało. Kiedyś woziłem jak głupi na bagażniku dachowym rowery między moim niemieckim mieszkaniem, a domem w Polsce, za spalone niepotrzebnie paliwo, mógłbym mieć już po 2 komplety rowerów tu i tam. Rower wożę samochodem praktycznie tylko wtedy, gdy jadę samochodem do mechanika, dzięki temu mam jak wrócić. Jura Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 23.08.12, 11:08 Wyjazdy wakacyjne maja to do siebie ze trzeba wrocic tam skad sie wyjechalo :) czy z rowerami czy nie. Ty jestes w o tyle komfortowej sytuacji, ze masz dwa stale punkty bazowe, dom i Polske wiec mozesz miec dwa komplety rowerow schowane tu i tam. Mi bardziej chodzi o to ze mam fajne trasy rowerowe "okrezne" ale zaczynaja sie dosc daleko ode mnie, a dojaz do nich rowerem jest bardzo kiepski/niebezpieczny/niemozliwy. Moze jestem chuda w uszach, ale nie czuje sie na silach jechac na rowerowa 50 km wycieczke rowerem, kiedy dojazd tez ma 50 km, i to przez cale miasto plus potem drogi szybkiego ruchu (70 w teorii, w praktyce wiecej). Taka fanaberie mam, chcialabym podjechac samochodem :) Link Zgłoś
printmasta Re: Rowery na urlop 23.08.12, 09:51 Najlepszym rozwiązaniem jest mocowanie z tyły jak ma się hak. Jak sie nie ma haka są też takie mocowania na paski do klapy, jeśli ktos ma doświadczenia z tym typem mocowania prosze o opinie, bo sam haka nie mam. A na razie... składam tylne siedzenia, zdejmuje koła, wrzucam dwa rowery i bagaże i w Bieszczady!!! Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 23.08.12, 14:40 printmasta napisał: > Najlepszym rozwiązaniem jest mocowanie z tyły jak ma się hak. Jak sie nie ma ha > ka są też takie mocowania na paski do klapy, jeśli ktos ma doświadczenia z tym > typem mocowania prosze o opinie, bo sam haka nie mam. > A na razie... składam tylne siedzenia, zdejmuje koła, wrzucam dwa rowery i baga > że i w Bieszczady!!! Twoje rozwiązanie nie jest możliwe dla rodzin bo co zrobić z 2 dzieci i dodatkowymi 2 rowerami nie mówiąc już o 20 sakwach... Link Zgłoś
ivoncja Re: Rowery na urlop 27.08.12, 10:07 Pozostaje przyczepka samochodowa! :D Robercie, podziwiam Twoją determinację, ale jazda polskimi kolejami z kilkoma rowerami to często droga przez mękę i temat na osobny, długi i bolesny wątek. Wiem o tym sporo, bo od lat pociągi+rowery to mój sposób na urlop. Dlatego nie dziwi mnie, że ktoś woli przewieźć rowery samochodem do miejsca rozpoczęcia wycieczki, zwłaszcza jednodniowej- nie zawsze ma się więcej czasu, a pojeździć w plenerze się chce. Doskonale rozumiem autorkę wątku, bo sama w swoich okolicach objechałam już wszystkie ścieżki, a nie lubię powtarzać tras (wystarczy mi codzienne dojeżdżanie tą samą drogą do pracy:)). Póki co, z powodu niedostatecznej ilości ścieżek rowerowych, poza granice miasta przemieszczamy się nieraz autobusem- w moim mieście wolno w nich wozić rowery (i to bezpłatnie)- nie wiem, jak w innych... Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 27.08.12, 12:32 W PKP nie jest wesoło ale też nie jest tragicznie. Póki co mozna praktycznie każdym składem przewieść rowery tylko w niektórych trzeba nieco się namęczyć. To jest mój sposób na przewiezienie rowerów międzynarodowym pociągiem nocnym, w którym nie ma ani przedziału do przewozu rowerów ani nie można umieścić ich w pierwszym czy ostatnim wagonie. Można jeszcze rowery owinąć czarny workiem na śmieci i wówczas nikt nie będzie mieć żadnych uwag. Podróżuję po Europie i Polsce od 14 lat i jak do tej pory tylko w Rumuni nie wszedłem do pociągu z rowerem. Przy podróżowaniu samotnym zawsze rower da się przewieść a także gdy sie podróżuje we 2 osoby. Przy podróżowaniu rodzinnym jest więcej problemów ale obecność dzieci łagodzi wszelkie zatargi i niweluje wszelkie zakazy. Problem pojawia się gdy rowerów jest kilkanaście ale wówczas wynajmuje się busa i można wszędzie dojechać za niewielką kasę. Tak więc polecam przełamywać bariery i własne słabości. Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 27.08.12, 12:48 To powiedz mi gdzie tutaj bys rower umiescil. Na polce ciezko zmiescic wiekszy plecak. W miejscach miedzy wagonami, przeznaczonymi na wieksze bagaze, rower zmieci sie tylko po solidnym demontazu (albo i wcale, bo czasem dlogosc "szafki" to tylko metr). Naprawde wole spedzic dwie godziny w samochodzie, a potem wsiasc na rower i w droge, niz kombinowac jak zdazyc na pociag (10 km przez centrum miasta), modlic sie zeby bylo miejsce, rozmontowywac/montowac rower i sakwy, doplacac do biletu, pilnowac tego calego dobytku rozproszonego po roznych miejscach wagonu. To wszystko razy dwa, bo jeszcze powrot. Czasem pociagi sa tylko 6 razy na dobe, glupio by bylo odkryc ze ten ostatni ktorym zamierzalismy wracac jest zapchany i nie ma dla nas miejsca. Ale ja lubie spokojny , bezstresowy wypoczynek, to pewnie dlatego :) Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 27.08.12, 13:13 Fakt. Jest problem. W Polsce także są problemy do zmieszczenia się do busików górskich. Niby wchodzi ponad 20 pasażerów a miejsca na jest 3 górskie plecaki a jak wejdzie przekupa to cały tobołek musi trzymać w przejściu obok kierowcy. Obecne szynobusy są ładne ale pioruńsko niewygodne i utrudniają podróżowanie z większym bagażem. Może projektanci uważają, że większy bagaż to przewozi się tylko samochodem...więc każdy ów samochód powinien mieć. Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 27.08.12, 13:32 U nas niedawno w jakims regionie byla afera, bo zniesli pociagi przystosowane do przewozu rowerow. To znaczy pociagi jezdza, nadal sa przystosowane, ale rowerow sie do nich nie wpuszcza. Srodowiska rowerowe wesza lokalny spisek (bo w okolicy bylo sporo organizowanych wlasnie wakacji rowerowych, takich o jakich ja marze, a ty nie) - jesli zabroni sie przywozenia rowerow, zyskaja lokalni wynajmowacze tychze. Nie wiem czy to paranoja czy nie, ale afera jest, bo ludzie sie zorganizowali, jezdzili testowo i patrzyli czy sa miejsca, czy sa na nie chetni, i czy sa wpuszczani. Kiedys sie wezme i przelamie i sprobuje gdzies podjechac, ale to dla mnie cholerna organizacja (trzeba rezerwowac, ale biletu nie da sie wydrukowac jak normalnego, tylko trzeba go odebrac w okienku na dworcu - mam lokalny dworzec o piec minut drogi, ale bez okienka, wiec musialabym jechac do centrum, co zdecydowanie psuej cala zabawe) Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 27.08.12, 13:36 To znaczy do lokalnych pociagow nie trzeba, do wiekszych linii tak. Ide zobaczyc dokad sie da dojechac prosto ode mnie, nawet jak nie bedzie miejsca to wroce do domu, albo pojade dalej przed siebie w swiat :) Link Zgłoś
robertrobert1 Re: Rowery na urlop 27.08.12, 15:45 Gość portalu: melmire napisał(a): > > To znaczy do lokalnych pociagow nie trzeba, do wiekszych linii tak. Ide zobaczy > c dokad sie da dojechac prosto ode mnie, nawet jak nie bedzie miejsca to wroce > do domu, albo pojade dalej przed siebie w swiat :) Nie wiem gdzie mieszkasz ale jak mieszkasz w małej mieścinie to ostatnia opcja jest łatwa do zrealizowania. Ja mieszkam w Warszawie więc opcja rekreacyjnego wyjazdu odpada. Prawie we wszystkie kierunki prowadzą tylko mordercze drogi wylotowe więc opcja pociągu podmiejskiego czy też dalekobieżnego u mnie jest zawsze brana pod uwagę podczas planowania trasy. Link Zgłoś
Gość: melmire Re: Rowery na urlop IP: *.fbx.proxad.net 27.08.12, 15:49 U mnie niestety do wielu interesujacych miejsc (ani blisko nich) pociagi nie dojezdzaja, czesto opisy tras rowerowych zaczynaja sie od "od DAWNEGO dworca X prosto 3 km" :( Link Zgłoś
printmasta Re: Rowery na urlop 31.08.12, 15:26 Faktycznie, nie pomyślałem o tym. No to nie ma rady, reszta na dach:) Link Zgłoś