Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czy warto kupić giant SEDONA LX ?

    07.05.13, 13:12
    Jestem mężczyzną z lekkim kłopotem z kręgami szyjnymi.
    Znalazłem rower SEDONA LX z osprzętem DEORE w cenie 1600 zł.
    Warto?
    Obserwuj wątek
          • j666 Re: czy warto kupić giant SEDONA LX ? 10.05.13, 14:29
            Deore ma tu najmniej do rzeczy i jest prawie nieistotne.
            Ważny jest amortyzator siodełka, samo siodełko, przedni amortyzator (czy regulowany, czy regulowany z kierownicy), jakie opony, rodzaj przerzutek (klamkomanetki czy gripshifty), ewentualnie czy hamulce tarczowe czy v-brake (jeden lubi takie, drugi śmakie), no i oczywiście rozmiar ramy.
            Tak czy inaczej nie będą to wyrzucone pieniądze :-)
      • gom1 Re: czy warto kupić giant SEDONA LX ? 07.05.13, 14:52
        Przede wszystkim do czego ma być ten rower? Nie jestem specjalistą-kręgarzem, ale wydaje mi się, że w schorzeniach związanych z karkiem ciekawsza będzie pozycja wyprostowana. Czyli bardziej mieszczuch/holender niż cross/atb. Na sedonie da się chyba uzyskać taką pozycję. Najwyżej wymienisz kierownicę na wygiętą (jaskółka). Czy warto? Pewnie tak. Do rekreacyjnego toczenia się po parkach wystarczy.
        • 4azorek2002 Re: czy warto kupić giant SEDONA LX ? 07.05.13, 16:46
          do tej pory miałem MERIDA MATTS 40 i jeździłem po Lesie Murckowskim wokół Katowic
          czyli ścieżki drogi gruntowe, około 30-40 km 2-3 razy w tygodniu.
          Ale po wypadku samochodowym pozycja na Meridzie zaczęła byc dla mnie dokuczliwa.
          Stąd pomysł o zmianie charakteru roweru.
          Może jest coś co wygląda jak MTB, ale pozycję ma bardziej komfortową

          gom1 napisał:

          > Przede wszystkim do czego ma być ten rower? Nie jestem specjalistą-kręgarzem, a
          > le wydaje mi się, że w schorzeniach związanych z karkiem ciekawsza będzie pozyc
          > ja wyprostowana. Czyli bardziej mieszczuch/holender niż cross/atb. Na sedonie d
          > a się chyba uzyskać taką pozycję. Najwyżej wymienisz kierownicę na wygiętą (jas
          > kółka). Czy warto? Pewnie tak. Do rekreacyjnego toczenia się po parkach wystarc
          > zy.
          • gom1 Re: czy warto kupić giant SEDONA LX ? 07.05.13, 17:25
            4azorek2002 napisał(a):
            > Może jest coś co wygląda jak MTB, ale pozycję ma bardziej komfortową

            Wszelkiej maści rowery freeride'owe (np. Scott Voltage FR). Ale ich ceny przekraczają założony budżet. Chyba, że poszukasz używanego.
      • afilipinka Re: czy warto kupić giant SEDONA LX ? 08.05.13, 19:28
        sedona należy do grupy rowerów "komfort" i właśnie pozycja na niej jest wyprostowana. Ja sobie bardzo to chwalę, w poprzedniej meridzie po dłuższych trasach bolał mnie kark. Nadaje się do jazdy w każdym terenie, no oprócz ekstremalnej górskiej jazdy
          • afilipinka Re: czy warto kupić giant SEDONA LX ? 13.05.13, 15:49
            To zależy tylko od tego o której godzinie wystartujemy i czy przeważają ścieżki leśne czy asfaltowe :), może być 12 km, może być 70. Z racji mieszkania blisko niemieckiej granicy korzystamy z ich sieci dróg rowerowych, w Polsce nie jeżdżę po szosie, wybieram las i relaks a nie walkę o życie. Sedona ma amortyzację, jeździ się b. wygodnie, dołożyliśmy do niej błotniki i bagażnik, bo czasem bierzemy sakwy.
      • Gość: end Re: czy warto kupić giant SEDONA LX ? IP: *.idzik.pl 12.05.13, 07:56
        Czegoś nie rozumiem. Jeżeli mam problemy z kręgosłupem a chcę jeździć to wg mnie podstawową cechą takiego roweru powinna być ilość amortyzatorów, siedzenia żelowego itp. po to, żeby kręgosłup jak najbardziej ODCIĄŻYĆ OD DRGAŃ, i w miarę możliwości doprowadzić do najniezbędniejszego minimum powodujące ból "skoki" roweru w pionie. Moim zdaniem zaprezentowany "góral" ma się nijak do przeznaczenia o którym piszesz. Po pierwsze rower dla osoby ze schorzeniem kręgosłupa musi być jak najbardziej "miękki", stabilny etc i takie rowery to większość holenderskich miejskich toczydeł z kilkoma punktami amortyzacji, z FAKTYCZNIE wymuszoną jak najbardziej wyprostowaną sylwetką (podaż ogromniasta). Po drugie (dość istotne) taki rower będzie kosztował wielokrotność kwoty o jakiej pisałeś. Nie da się mieć audi za cenę seicento. Kwestia priorytetów: albo zależy mi na jeździe i z dobrym sprzętem mimo schorzenia - dam radę - albo kupuje zwykły rower i...... no właśnie to kwestia wyboru. Gdybym miał zmierzyć się z takim problemem, zainwestowałbym wszelkie pieniądze w rower umożliwiający "bezbolesną" jazdę. Mimo wszystko. Zdrowie nie ma ceny.
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka