Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dupa boli - co robić?

    05.06.14, 14:01
    Nie każdy ma tyłek ze stali - umówmy się - bolący tyłek to poważny MINUS jazdy na rowerze.
    Oczywiście - nie dotyczy to zawodowców - niech nie zabierają głosu radząc częstsze jeżdzenie...

    Co robić? Jazda w majtkach z pieluchami nie zawsze ma sens (np w mieście na spotkanie z przyjaciółmi)...
    Macie jakieś swoje tajne sposoby? Odziedziczone po przodkach? Zdobyte w krwawym boju?
    Zdradzicie tajemnice?
    Jak ulżyć sowim 4 literom..... ?
    Z góry szczerze dziękuję...
    jeep
    PS. Mam kilka rowerów, różne siodełka - tyłek boli i tak i siak :-)
    Obserwuj wątek
      • jantoni.jajcorz Re: dupa boli - co robić? 05.06.14, 18:48
        Każdego boli, na początku. Po 2 tygodniach [lub nawet mniej] dupa przywyka i przestaje się wygłupiać. Ja tak miewam na początku wiosny.
        Warto poeksperymentować z ustawieniem siodełka - wyżej/niżej na sztycy, nosek siodełka też wyżej/niżej.
        Używam twardego i wąskiego siodełka, które lepiej dopasowuje się do "podogonia" lub odwrotnie :)
        • Gość: KLM Re: dupa boli - co robić? IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.06.14, 07:57
          U mnie też zmiana na twardsze zdecydowanie pomogła.
        • uthark Jeździj przez cały rok, a tyłek nie będzie boleć. 21.07.14, 10:10
          Klimat w Polsce umożliwia jazdę rowerem przez cały rok - tropikalne upały i trzaskające mrozy zdarzają się rzadko.
      • trypel Re: dupa boli - co robić? 05.06.14, 20:54
        proszę
        forum.gazeta.pl/forum/w,372,146695788,147201813,dziekuje_Wszystkim_za_pomoc.htmldziała.
        Do tej pory.
        • jeepwdyzlu trypel ratujesz mi dupę - w sensie dosłownym :-) 07.06.14, 12:47
          forum.gazeta.pl/forum/w,372,146695788,,siodelko_pomocy.html?v=2&wv.x=1
          ten działa :-)
          Dzięki - musze poszukać takiego gościa zatem :-)
          j.
          • trypel Re: trypel ratujesz mi dupę - w sensie dosłownym 09.06.14, 09:00
            szukaj
            i nie łudź sie że jedną wizytą wszystko załatwisz :)

            ale potem będziesz miał lżejsze życie. Tzn Twoja d*pa bedzie miała a Ty jakby przy okazji.
      • Gość: zonkii Re: dupa boli - co robić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.14, 22:40
        ja jestem zwolenniczką siodełek żelowych, mam siodełka żelowe selle royal z elastomerami i sobie chwalę
      • crawly89 Re: dupa boli - co robić? 09.06.14, 13:05
        Kup sobie spodnie do jazdy na rowerze, ja mam i tyłek mnie nie boli
      • urko70 Re: dupa boli - co robić? 11.06.14, 13:22
        jeepwdyzlu napisał:

        > Nie każdy ma tyłek ze stali - umówmy się - bolący tyłek to poważny MINUS jazdy
        > na rowerze.
        > Oczywiście - nie dotyczy to zawodowców - niech nie zabierają głosu radząc częst
        > sze jeżdzenie...
        >
        > Co robić?


        Sposób na rowerowy ból tyłka
        • Gość: Yin Re: dupa boli - co robić? IP: *.252.60.228.internetia.net.pl 18.07.14, 17:37
          Spróbować jazdy na poziomce - dupa nie boli, nadgarstki nie bolą, szyja nie boli :)

          www.forum.poziome.pl
          picasaweb.google.com/Poziome
      • kleha Re: dupa boli - co robić? 22.07.14, 15:42
        Czas dorosnąć i zmienić sprzęt np na Audi A4, BMW 3, VW Passat, Opel Insignia itp. Problem z bolącym tyłkiem zniknie raz na zawsze.
        Rady typu: prawdziwy rowerzysta lubi poczuć coś twardego między pośladkami, bym sobie darował.
        • gom1 Re: dupa boli - co robić? 22.07.14, 15:48
          kleha napisał(a):

          > Czas dorosnąć i zmienić sprzęt np na Audi A4, BMW 3, VW Passat, Opel Insignia
          > itp. Problem z bolącym tyłkiem zniknie raz na zawsze.

          Za to pojawią się problemy z kręgosłupem i z nadwagą, a z portfela zacznie znikać kilka stówek miesięcznie więcej. Nie wiem co lepsze.
        • Gość: abc Re: dupa boli - co robić? IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.14, 17:53
          kleha napisał(a):

          > Czas dorosnąć...

          Ty już dorosłeś? Wątpię...

          .
        • uthark Re: dupa boli - co robić? 24.07.14, 10:22
          Jakoś mnie nigdy tyłek nie bolał od jazdy rowerem, a bolał od jazdy samochodem. Do tego przypętał się ból kolana...
      • marder66 Re: dupa boli - co robić? 25.07.14, 21:43
        Ha brzmi zabawnie, ale problem jest poważny. Mi się kiedyś "ostrzegacz" uruchamiał po 30 km, kolejny alarm był po 50. Kupiłem chyba w Go Sporcie żelową nakładke na siodełko. Może nie jest piekna, ale miękka i dało radę ja dopasować do kształtu męskiego siodła. Kłopotów aktualnie brak. Działa. Dodatkowo zmiany temperatury siodła są mniejsze, zimą nie zamarza, a latem nie przypomina patelni.
      • mruwa9 Re: dupa boli - co robić? 25.07.14, 22:33
        moze to domena meskich siodelek?
        Mnie nigdy tylek nie boli , przy damskim siodelku...moj stary rower mial kilkudziesiecioletnie skorzane siodelko, moglam przejechac 80-100 km i tylek nie bolal.
      • anna_sla boli, boli 28.07.14, 11:40
        mnie nie tylko tyłek, mam widocznie wyjątkowo delikatne krocze ;).. Jeżdżę od roku bardzo dużo i często i nadal boli, więc rady typu, że po dwóch tygodniach czy miesiącu przejdzie są do d.. :D, żadne regulacje wyżej, niżej, skośniej czy wcale :P też nie działa. Boli, może już nie po 5km ani po 10km, ale jednak boli. Po 60km mam tam chyba miazgę, sex tego dnia odpada :D... Jeżdżę z nakładką żelową, bardzo miękką, tylko ona nieco niweluje ale rewelacji szczególnej nie ma. Przynajmniej przy jej stosowaniu nie muszę tydzień czasu dochodzić do siebie po dłuższej jeździe :D
        • urko70 Re: boli, boli 28.07.14, 11:52
          anna_sla napisała:

          > mnie nie tylko tyłek,

          To powtórzę, może to kwestia dopasowania i pomoże:
          Sposób na rowerowy ból tyłka

          Kiedyś delikatnie pochyliłem przód siodełka w dół.
          • anna_sla Re: boli, boli 28.07.14, 21:08
            trochę nie po drodze mi do Krakowa :D. Mieszkam pod granicą niemiecką, w naszym miasteczku mamy kiepskie serwisy, nie mają takich stołków.
        • mruwa9 Re: boli, boli 28.07.14, 12:03
          przypomnialo mi sie: faktycznie, bolal mnie tylek, gdy mialam rower ze zbyt mala rama i zbyt mala odlegloscia miedzy kierownica a siodlem, tak, ze, obrazowo mowiac, tylek zwisal poza siodlem.
          Zmiana roweru na taki z wieksza rama (maxim rulez!) rozwiazala problem.
      • eccamai Re: dupa boli - co robić? 28.07.14, 14:51
        Siodełko Brooks, model bodaj b17. Robię lekko po 100 km bez dyskomfortu okołoczteroliterowego. A drzewiej a pampersie bywało krucho. Naprawdę polecam.
      • trikke Re: dupa boli - co robić? 29.07.14, 20:12
        Kup sobie trikke, tyłek odciążysz, kręgosłup odciążysz, będą prcować górne części ciała, no i radość z jazdy nieporównywalna.
      • zebo3 Re: dupa boli - co robić? 01.08.14, 14:19
        Jeśli kogoś..dupa boli...tak jak się wyraził i uwiera kask w głowę to niech trzyma się z daleka od roweru. Posty na takie tematy są delikatnie mówiąc zupełnie zbędne. Niedługo autor takiego postu zada pytanie typu ....czy powietrze w dętkach rowerowych jest w ogóle potrzebne i czy koła muszą być okrągłe a nie mogą być kwadratowe.
      • sunday Na hulajnogę! 08.08.14, 02:19
        Pora przesiąść się na hulajnogę, taką dla dorosłych. Poważnie: naturalniejszy ruch, tyłek nie boli, kręgosłup mniej obciążony, bezpieczniejsza jazda, łatwiej manewrować. No i cena dwa-trzy razy niższa niż za rower podobnej klasy.
        • zebo3 Re: Na hulajnogę! 08.08.14, 08:11
          Dokładnie tak, popieram jako propozycję dla autora wątków na takie tematy jak ból dupy od siodełka, ucisk na głowę od kasku oraz to czy facet może jeździć na damce. Ewentualnie na rolkach niech sobie pojeździ. I z dala od roweru niech się trzyma bo kłopotu sobie narobi oraz innym jak obetrze sobie dupę (słowo zapożyczone od autora wątków), rozbije głowę jeżdżąc bez kasku ewentualnie inny problem gdy zobaczy ktoś go na damce. A na hulajnodze lub rolkach to niech już sobie jedzie chodnikiem, nawet tylko w slipkach. Nie będą się obcierać ani dupa ani głowa.
          • sunday Zadek neboli 09.08.14, 02:00
            No, masz rację... Choć ja akurat pisałem poważnie: mam hulajnogę dla dorosłych (z dużymi kółkami), dojeżdżam nią do pracy paręnaście km dziennie i zdecydowanie wolę ją od roweru. No i jeżdżę ścieżkami rowerowymi (zgodnie z Ustawą o ruchu drogowym), w kasku. Tylko ulice omijam -
            • zebo3 Re: Zadek neboli 09.08.14, 06:27
              Super, autor głównego wątku zdziwiony jest na pewno bardzo tym że ktoś dorosły na hulajnodze jeździ. Ja fruwam na rolkach i marzy mi się aby to robić na trasie do pracy i z powrotem, ok. 16 km. Ale brak gładkiej nawierzchni zatrzymuje zamiary.
              • sunday Re: Zadek neboli 09.08.14, 11:06
                Rolki to fajna sprawa. Jednak na nierównej nawierzchni pneumatyczne kółka przynajmniej 12 cali to konieczność. Wprawdzie przejechałem ponad półtora tysiąca km na twardych 8 calowych, ale po którymś z kolei upadku stwierdziłem, że to zbyt niebezpieczne. A na większych nawet nie zauważam tych wszystkich dziur.
            • gom1 Re: Zadek neboli 09.08.14, 06:33
              Zgodnie ze wspomnianą ustawą użytkownik hulajnogi jest pieszym i nie ma prawa jechać "ścieżką".
              • zebo3 Re: Zadek neboli 09.08.14, 07:51
                Wpis niezgodny z wątkiem głównym, czyli z "bólem dupem" nie ma nic wspólnego.
              • sunday hulajnoga rowerem jest 09.08.14, 10:57
                > Zgodnie ze wspomnianą ustawą użytkownik hulajnogi jest pieszym i nie ma prawa j
                > echać "ścieżką".

                Ok,ok. Nie "ścieżką rowerową", a "drogą dla rowerów". A co do pieszego, to się mylisz: w myśl art. 2 ust. 47 wspomnianej ustawy hulajnoga rowerem jest.
                • gom1 Re: hulajnoga rowerem jest 09.08.14, 11:05
                  Spełnisz art. 33.3 pkt 2, wtedy pogadamy.
                  • sunday Re: hulajnoga rowerem jest 09.08.14, 11:16
                    Tak, prawo ma luki. Nawet jednak jeśli nie mam odpowiedniego tylnego oświetlenia oraz nie trzymam obu nóg na podnóżku (na rowerze też nie trzymasz, gdy się zatrzymujesz), to jednak hulajnoga rowerem jest. A ew. mandat za brak oświetlenia (zresztą na plecaku mam), czy inne dyrdymały, to sprawa policji, nie twoja.

                    A zresztą: co cię boli, Rowerzysto? Że ktoś woli hulajnogę od roweru? No tak, wolę, z wielu powodów. Że jeżdżę ścieżkami rowerowymi? No tak, jeżdżę i będę jeździć, bo 1) jako kierujący rowerem mam taki obowiązek, 2) tak jest bezpieczniej dla pieszych, przynajmniej przy mojej prędkości 10-30 km/h.

                    EOT
                    • gom1 Re: hulajnoga rowerem jest 09.08.14, 15:26
                      Na pedałach masz trzymać nogi w czasie jazdy, nie na postoju. A w kwestii obowiązkowego wyposażenia nie zapominaj o tylnym, czerwonym odblasku, który musi być zamocowany na stałe na odpowiedniej wysokości. I dzwonku.

                      Nic mnie nie boli, po prostu stwierdziłem fakt. Tak jak ślimak nie jest rybą, a marchew owocem, tak hulajnoga nie jest rowerem. Podobnie jak deskorolka, wrotki czy taczka.
                      • sunday Re: hulajnoga rowerem jest 18.08.14, 12:10
                        Cóż, formalna klasyfikacja małych hulajnóg jako rowery jest prawdopodobnie wynikiem przeoczenia ustawodawcy. Natomiast nie widzę żadnej istotnej różnicy pomiędzy rowerami a hulajnogami dla dorosłych, choćby takimi jak te:
                        kickbike.com/kickbike-scooters/
                        en.kostka-kolobka.eu/category/kostka-scooters/kostka-tour/
                        mibospace.com/specs/racek/racek.htm
                        mibospace.com/specs/univers/univers.htm
                        • gom1 Re: hulajnoga rowerem jest 18.08.14, 14:48
                          sunday napisał:
                          > Cóż, formalna klasyfikacja małych hulajnóg jako rowery jest prawdopodobnie wynikiem
                          > przeoczenia ustawodawcy.

                          Nawet jeśli przyjmiemy hulajnogę w poczet rowerów, to i tak "kierujący" hulajnogą nadal ma status pieszego. Z prostej przyczyny: hulajnogę "prowadzi się" poprzez ODPYCHANIE. A osoba PCHAJĄCA swój rower jest.. pieszym. Ergo: nie ma wstępu na drogi dla rowerów. CBDU.
                          • sunday Re: hulajnoga rowerem jest 18.08.14, 15:20
                            Fajny argument: może się przydać, gdyby ktoś chciał mnie pogonić z chodnika. W praktyce sprawa jest na szczęście prostsza i wybór pomiędzy drogą dla rowerów a chodnikiem jest oczywisty ze względów bezpieczeństwa, przynajmniej przy prędkościach rowerowych. Pozdrawiam.
                            • uthark Re: hulajnoga rowerem jest 23.08.14, 14:23
                              Też wybrałbym ddr do jazdy hulajnogą. Tym niemniej, z formalnego punktu widzenia kierujący hulajnogą jest pieszym, chociaż chyba powinni go zaliczyć do rowerzystów.
                    • uthark Re: hulajnoga rowerem jest 23.08.14, 14:19
                      "mandat za brak oświetlenia (zresztą na plecaku mam)"

                      Pieszy nie musi być oświetlony.

                      "Że jeżdżę ścieżkami rowerowymi?"

                      Mi, jako rowerzyście, nie przeszkadza, jak ktoś jedzie hulajnogą po ddr. Osiągasz podobne prędkości.

                      Czy jesteś pieszym?

                      orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/55211BC9
            • uthark Re: Zadek neboli 23.08.14, 14:11
              " No i jeżdżę ścieżkami rowerowymi (zgodnie z Ustawą o ruchu drogowym)"

              Niezgodnie z PoRD. Jadąc hulajnogą jesteś pieszym.

              " w kasku"

              Pieszy w kasku, dobre.
        • uthark Re: Na hulajnogę! 23.08.14, 14:10
          I można jeździć legalnie po chodniku, gdyż jadący hulajnogą jest pieszym.
      • franekpiernik Re: dupa boli - co robić? 12.08.14, 15:24
        miałem długo taki problem a że niedaleko domu jest sklep gianta na powiślu w końcu zdecydowałem się tam udać i porozmawiać z jakimś fachurą ;) rzeczowa gadka – mini wykład w oparciu o moje upodobania, styl jazdy, częstotliwość itd wybraliśmy siodło Luxe 1 i po paru wstępnych wycieczkach jest dobrze:) może nie wygląda to na profesjonalne minimalistyczne siodło ale ani ja nie jestem zawodowcem ani mój rower to nie sprzęt za 20 tysięcy ;) wygoda zdecydowanie się poprawiła więc jestem zadowolony ;)
      • soulshuntr Re: dupa boli - co robić? 13.08.14, 21:44
        > Nie każdy ma tyłek ze stali - umówmy się - bolący tyłek to poważny MINUS jazdy
        > na rowerze.
        > Co robić?

        Nie, lub mniej dawac.
      • djcargo Re: dupa boli - co robić? 21.08.14, 23:20
        Ja bym się stosował do tych porad:

        www.rowerowe-porady.pl/co-zrobic-gdy-od-siodelka-bola-cztery-litery/
        W końcu się tyłek przyzwyczai :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka