jeepwdyzlu
05.06.14, 14:01
Nie każdy ma tyłek ze stali - umówmy się - bolący tyłek to poważny MINUS jazdy na rowerze.
Oczywiście - nie dotyczy to zawodowców - niech nie zabierają głosu radząc częstsze jeżdzenie...
Co robić? Jazda w majtkach z pieluchami nie zawsze ma sens (np w mieście na spotkanie z przyjaciółmi)...
Macie jakieś swoje tajne sposoby? Odziedziczone po przodkach? Zdobyte w krwawym boju?
Zdradzicie tajemnice?
Jak ulżyć sowim 4 literom..... ?
Z góry szczerze dziękuję...
jeep
PS. Mam kilka rowerów, różne siodełka - tyłek boli i tak i siak :-)