Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      zabezpieczenia, u-locki etc.

    23.08.04, 13:31
    Jak wiecie z innego wątku kupiłam sobie rower - jest to polski, miejski
    jantar więc mam nadzieję, że złodzieji raczej nie zainteresuje. Ale jakieś
    zabezpieczenie kupić trzeba. Tym bardziej, że trzymam go w wózkarni i tam
    chyba też będę chiała go przypinać. Mieszkam niby na strzeżonym osiedlu, ale
    nigdy nic nie wiadomo... Przechodząc do rzeczy - co polecacie? Słyszałam, ze
    najlepsze są u-locki, ale te renomowanych firm są okropnie drogie. Czy ktoś
    mógłby mi wskazać jakieś kompromisowe rozwiązanie? Dzięki.
      • anlee Re: zabezpieczenia, u-locki etc. 23.08.04, 18:23
        Generalnie jest taka zasada, ze wartosc zabezpieczenia powinna stanowic 10 %
        wartosci roweru. Oczywiscie u-lock, nawet gorszej firmy, jest lepszy od linki,
        ale co wybierzesz zalezy od zasobnosci twojego portfela.
        • Gość: rswl Re: zabezpieczenia, u-locki etc. IP: *.interq.pl / *.fwin-one.interq.pl 24.08.04, 11:00
          A ja mam taką zasadę do jazdy turystycznej używam nowego roweru za 1300 zł
          a jesli wiem ze bede musiał gdzies go zostawic przesiadam sie na moj stary
          rower ktory na pewno nie zainteresuje zadnego złodzieja
          • spector1 Re: zabezpieczenia, u-locki etc. 24.08.04, 14:53
            Sama marka, ktora odbiega od marek "no name" rowerow oferowanych przez
            supermarkety wabi "kolekcjonerow" rowerow.Trzeba o tym pamietac.
            Zadne zapiecia niewiele pomoga.

            Dobry rower zawsze trzymam zamkniety w bagazniku.
            Inny gorszy rower "zapinam" na atrape.
            Zaleta - blyskawiczne "odpinanie" roweru bez klucza.

            Spector
            • Gość: marcin ha Re: zabezpieczenia, u-locki etc. IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 06.09.04, 17:14
              spector1 napisał:

              > Sama marka, ktora odbiega od marek "no name" rowerow oferowanych przez
              > supermarkety wabi "kolekcjonerow" rowerow.Trzeba o tym pamietac.
              > Zadne zapiecia niewiele pomoga.

              Bez przesady. Od kilkunastu lat nie ukradziono mi ani jednego roweru, a
              regularnie trzymałem je na ulicy. Trzeba trzymać się kilku prostych zasad:

              - nie wolno zostawiać roweru w piwnicy, wózkowni, klatce schodowej (tam ginie
              WIĘKSZOŚĆ rowerów
              - nie wolno zostawiać roweru otwartego "na chwilkę", kiedy wchodzi się do sklepu
              - nie wolno stosować zapięć "miękkich" (linki, sprężynki, kiełbasy).

              No i oczywiście zapinany rower nie powinien kłuć w oczy porządnym wyglądem,
              amortyzatorem itp. Nie ma zapięć niemożliwych do sforsowania, jest tylko kwestia
              zniechęcenia złodzieja: jak się ma urobić 30 minut przy tanim rowerze, to
              pójdzie kraść gdzie indziej :-(

              Jeśli chodzi o pytanie o "kompromisowy" u-lock, to niestety odradzam kompromisy.
              Jeden U-lock może służyć kilkanaście lat i chronić kilka rowerów (np. ja mam 2
              rowery i do obu używam tego samego u-locka). Stąd warto w niego zainwestować te
              dwie czy trzy stówy. Chyba, że nie planujesz kupna kolejnego roweru - ale wtedy
              odradzam kupowanie u-locka za 60 złotych. Raczej coś ze średniej półki (abus
              sinus, kryptonite, trelock itp.).

              Aha - w miejskim rowerze dodatkowo używam sztywnej blokady tylnego koła (taka
              obejma na tylnym widelcu). Pożyteczny patent, masowo używany np. w Niemczech, a
              jeszcze bardziej w Holandii, jako drugie zapięcie. W Polsce zupełnie nieznany.
              Kosztuje równowartość 60-100 PLN.

              marcin ha
              rowery.org.pl
    Pełna wersja