Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    szosówką po szosie a nie DDR

    09.03.16, 18:56
    Witam
    Niedługo zaczyna się sezon , warto więc troszkę porozmawiać o jeździe szosówką.
    Jak wiemy włodarze większości miast projektują DDR dla spacerowiczów rowerowych. Coś co jest ok dla amortyzowanego roweru ( chociażby amortyzacja odbywała się poprzez oponę 2 ATM ) może być bardzo uciążliwe a nawet śmiertelnie niebezpieczne dla szosowca jadącego na twardym rowerze , oponach typu slick i butach spd.
    Podam kilka przykładów:
    - droga z kostki brukowej, albo jeszcze gorsza np z płyt chodnikowych, gdzie każda płytka patrzy w inną stronę.
    - zawijasy na wąskiej DRR o bardzo małym promieniu skrętu - szczególnie dla roweru triathlonowego
    - prowadzenie DDR w odległości 50cm od wyjazdów z posesji lub wręcz wzdłuż płotów
    - uskoki na DDR przy wyjazdach z posesji
    - zapiaszczone DRR po zimie , lub pełne liści jesienią ( opony slick )
    - czasami zdarzają się nawet projektanci - bandyci , którzy robią pułapki na szosowców , tak jak ten z Piły projektujący DDR Piła- Płotki .

    Proszę o podawanie przykładów, najlepiej wynikających z Prawa o Ruchu Drogowym na to by można było jechać szosą, mimo że obok jest tragiczna DRR lub ciąg pieszo- rowerowy.
    Obserwuj wątek
        • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 09.03.16, 19:24
          Porównaj jazdę szosówką i innym rowerem po :
          krawężnikach
          kostce brukowej
          ciasnych zawijasach

          Zresztą większość porad jest dla wszystkich rowerzystów, natomiast DDR stanowią największe zagrożenie właśnie dla szosówek. Tu nie chodzi o równość, tylko o to że rower miejski, góral/mtb i szosówka to zupełnie inne konstrukcje
        • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 09.03.16, 19:50
          Swoją drogą , moim zdaniem, rowerzyści spacerowi lub mało sprawni lub starsi, poruszający się z prędkością ok 10 km /h powinni mieć możliwość poruszania się po chodnikach gdy nie ma DDR a nie być spychani na jezdnię . Wiadomo że w niektórych miastach tacy rowerzyści to łakomy kąsek dla SM . Na jezdniach, szczególnie tych zatłoczonych stanowią oni zagrożenie , przede wszystkim dla siebie, ale także dla innych. Warto by tu przemyśleć zmianę w PoRD .
          Taki mój dopisek, by nie było że myślę tylko o użytkownikach szosówek i uważam że bardzo ważny .
          • gom1 Re: szosówką po szosie a nie DDR 09.03.16, 19:56
            Dlatego jestem przeciwnikiem dróg rowerowych jako takich. W zamian dopuściłbym ruch rowerów po chodnikach z zastrzeżeniem, że pieszy ma pierwszeństwo. "Odważni" pojadą po jezdni, reszta świata zostanie na chodniku.

            Niestety na takie zmiany się nie zanosi i jesteśmy skazani na jazdę po DDR. Dlatego najlepiej tak planować przejazd, aby tych dróg było jak najmniej.
            • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 09.03.16, 20:05
              Tak samo przy prawoskręcie dla samochodów i DDR oddalonej od jezdni o 1-2 m , w mieście , przy podobnej prędkości pojazdu i roweru, kierowca tira, ciężarówki lub dostawczaka z blaszanym tyłem , bez szyb NIE MA SZANS zauważyć rowerzysty który jechał na wysokości mniej więcej tyłu pojazdu po DDR , a chce przejechać przez przejazd rowerowy w poprzek drogi. PoRD w tym przypadku naraża życie rowerzystów.
              Te przypadki , czyli o wolnych rowerzystach , prawoskrętach i jeszcze kilka innych spraw dotyczących rowerzystów zgłosiłem do biura RPO ale widocznie tam mają ważniejsze sprawy i głupotami się nie zajmują
            • tc2 Re: szosówką po szosie a nie DDR 14.03.16, 11:32
              puste ględzenie, deklaracja okd

              w innym wątku uważałeś że rowerzystę słusznie próbowano ukarać bo nie jechał po CPR i chodniku, tylko po jezdni

              zastanów się co piszesz, gom, bo kontrasty poznawcze i rozszczepienie twej osobowości - narastają...
                • tc2 Re: szosówką po szosie a nie DDR 14.03.16, 18:25
                  > Link?
                  Re: Rowerzysta wygrywa z policją przed sądem. skasujcieLink Podziel się Odpowiedz
                  gom1 12.03.16, 16:08
                  > Sąd jednak spojrzał na sprawę inaczej niż policja. (..)
                  Wynika z tego, że nawet sąd może się mylić.

                  Staaary, z tobą gorzaj niż źle. Jeśli nie pamiętasz, że dwa dni temu założyłeś wątek, a potem jeszcze w nim się broniłeś, to masz grzmiącego Alzheimera. Lepiej odstaw rower, bo kiedyś z góry zapomnisz do czego są klamki i komuś zrobisz krzywdę.
        • bob2436 Re: szosówką po szosie a nie DDR 22.03.16, 11:08
          Bez urazy, ale Polska to nie jest kraj dla szosowców. U nas znaczna część ruchu tranzytowego odbywa się nie po autostradach, jak na zachodzie, tylko po "drogach krajowych" albo "wojewódzkich". A te bardziej lokalne są często w złym stanie. Inaczej mówiąc nie ma gdzie jeździć. To jest problem, który mają np. właściciele motocykli enduro - też nie ma gdzie jeździć. Rozwiązanie jest proste - przesiądź się na MTB, a motocykliści na sprzęty szosowe!
        • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 22.07.16, 19:44
          Myślącym podobnie jak przedmówca chciałbym zadać pytanie .
          Czy ktoś chciałby widzieć na DDR lub DDRiP rower czasowy/ triathlonowy ?
          Pewnie większość przeciętnych zjadaczy chleba nie orientuje się w subtelnych różnicach pomiędzy 2 rodzajami szosówek - triathlonówką i kolarką . Pomijając to że triathlonówka jest nieco szybsza, jest inny ważniejszy aspekt . Triathlonówka nie jest dopuszczona do wyścigów grupowych , jest natomiast stosowana w wyścigacz czasowych ( gdzie zawodnicy startują po kolei i jadą indywidualnie ) lub w zawodach triathlonowych gdzie regulamin zabrania jazdy w grupie . Dlaczego ? Z prostego powodu . W razie wypadku , taki rower jest zbyt niebezpieczny .
          Dźwigienki biegów są zazwyczaj zamontowane w lemondce, co powoduje że wskakujące przed rower 4-5 letnie dziecko ( w tym wieku dziecko ma mniej więcej oczy na wysokości kierownicy ) gdy odpowiednio się ustawi okiem do roweru , może być nadziane na lemondkę, łącznie z przebiciem mózgu na wylot . I nie potrzeba dużej prędkośći , myślę że przy malych oporach tkanek miękkich wystarczy 15-20 km /h . W przypadku dorosłego pieszego musiało by to być jakieś 40km/h by wbić się w jelita , ale taki makabryczny wypadek też byłby możliwy . Triathlonówki ze względu na cenę , są raczej kupowane przez osoby które potrafią śmigać na kołach, więc na krótkich odcinkach ludzie osiągają na nich prędkości 50 i większe . Lemondki są też nieraz zakładane do kolarek, ale tu są zazwyczaj bezpieczniejsze, bo dźwigienki biegów w tych rowerach pozostają w kierownicy , więc nie ma ostrych końcówek .
          W związku z tym chciałbym zapytać czy większość nadal uważa jak steve69 że "Wszyscy są równi, ale szosówki równiejsze?" . Myślę że dość obrazowo przedstawiłem różnicę .
            • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 29.07.16, 08:07
              A co ma piernik do wiatraka? W nagłej , nieprzewidzianej sytuacji nie masz szans zareagować na tyle by uniknąć kolizji. Gdyby było tak jak sugerujesz to ostrożni piesi , rowerzyści, kierowcy poruszający się zgodnie z przepisami nigdy nie uczestniczyli by w wypadkach a jednak uczestniczą. I czasem nawet giną. Ciekawe dlaczego ?
              Prowadziłeś kiedyś samochód i potrąciłeś / rozjechałeś zwierzaka mimo że jechałeś z dozwoloną prędkością ? To podobna sytuacja, gdy ktoś NAGLE pojawi się na Twoim wektorze ruchu .
      • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 09.03.16, 19:20
        Kilka rad ode mnie . Nie jestem prawnikiem więc jeśli gdzieś napiszę głupotę to proszę to napisać w odpowiedziach, tak samo gdy moja rada jest nieaktualna, bo prawo drogowe lubi się zmieniać .

        1 Straż Miejska nie ma prawa zatrzymywać pojazdów w ruchu, chyba że łamią przepis zakaz ruchu, lub zakaz ruchu dla rowerów. Jeśli nie ma któregoś z tych znaków to mogą was cmoknąć.

        2 PoRD określa szerokość DRR , jednokierunkowa minimum 1,5m , dwukierunkowa 2 m, ciąg pieszorowerowy 2,5 m. Jeśli nie spełniają tych wymogów możecie nie uznać tego znaku. Gdy ktoś zbuduje most , budynek czy szosę która nie spełnia wymogów- to się je burzy lub poprawia by spełniały warunki i dopiero wtedy dopuszcza do użytku., Wymagajmy tego samego od DDR, a jeśli DDR nie spełnia wymogów, znak o DDR traktujmy jedynie jako sugestię.

        3 Uskok na DDR może być maksymalnie 1 cm, szczególnie ważne dla szosówek , gdzie samo tylne koło potrafi kosztować 7k PLN. Z miejsca można wyśmiać DDR po płytach chodnikowych.

        4 Ciąg pieszo- rowerowy . Tu prawo jest niejasne , ale jest wiele opinii prawnych że nie ma obowiązku jeździć po takiej drodze. Jest tego sporo na forach rowerowych, więc nie będę tu wklejał .

        5 DDR po lewej stronie jezdni. Nie ma obowiązku jechać taką DDR chyba że wcześniej są znaki PO PRAWEJ STRONIE JEZDNI kierujące na taką DDR

        6 Tu jest to moja opinia. W przypadku jazdy na dłuższych dystansach, spychanie rowerzysty na nieasfaltową DDR to zmuszanie go do stosowania na sobie tortur. Policjant lub SM ( w przypadku zakazu ruchu rowerem po szosie ) moim zdaniem popełnia przestępstwo jeśli zatrzyma rowerzystę za jazdę szosą i spróbuje go z tej szosy zepchnąć, np bodźcami finansowymi. Można więc będąc obwinionym o wykroczenie, od razu dzwonić na 112 i zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa. Warto mieć jednak dobre argumenty, np licznik który pokazuje dzienny dystans, a jeśli jest to początek dystansu, podjechać jeszcze na koniec dnia by pokazać pełny dystans. Zaznaczam że jest to tylko moja opinia.

        7 Obawa o swoje zdrowie / życie- DDR wzdłuż posesji , zapiaszczone, pokryte liśćmi , itp
          • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 09.03.16, 19:29
            § 47 Szerokość ścieżki rowerowej
            Dz.U.2016.0.124 t.j. - Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie
            1. Szerokość ścieżki rowerowej powinna wynosić nie mniej niż:
            1) 1,5 m - gdy jest ona jednokierunkowa;
            2) 2,0 m - gdy jest ona dwukierunkowa;
            3) 2,5 m - gdy ze ścieżki jednokierunkowej mogą korzystać piesi.

            Chyba że jest to stary, nieaktualny przepis
            • gom1 Re: szosówką po szosie a nie DDR 09.03.16, 19:33
              sukces-bdg napisał:
              > § 47 Szerokość ścieżki rowerowej
              > Dz.U.2016.0.124 t.j. - Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej

              Rozporządzenie Ministra nie reguluje ruchu na drogach. Tutaj obowiązuje PoRD. Drogi dla rowerów opisywane są znakami drogowymi (pionowymi). Jeśli jest znak, to masz DDR - nawet jeśli będzie to krawężnik o szerokości 10 cm.
                  • tc2 Re: szosówką po szosie a nie DDR 14.03.16, 18:37
                    OK, ale lepiej z góry zapisz se namiar na kancelarię Tomka Złocha. Albo na Rowerową Gdynię, bo to jest NASZ obrońca. Ale chętnie pożyczymy ;-)

                    Bo wg. punktow sukces-bdg'a ani punkt 2 (szerokość) ani 4 (cpr a nie ddr) ani 5 (po lewej stronie w stos do kierunku) nie byly spełnione, a mimo to policja rowerzystę pozwała przed sąd. www.rmf24.pl/fakty/polska/news-rowerzysta-wygrywa-z-policja-przed-sadem-bo-sciezka-rowerowa,nId,2160783 i nie wiadomo czy sie nie odwołają. Taki np. goml uważa, że to policja ma rację.
                      • rowerowy365 Re: szosówką po szosie a nie DDR 14.03.16, 19:29
                        Czyli wychodzi na to, że trzeba wg uznania, no i nadzieja w tym, że policjant zrozumie nasze argumenty. Swoją drogą, nawet szosówką można jechać nawierzchni z kostki, byle wolno i ostrożnie. A na trening wyskoczyć w trasę.
                        • orstes Re: szosówką po szosie a nie DDR 22.03.16, 13:51
                          Szczerze? Od nastu lat jeżdżę szosą po różnych drogach i to co się dzieje w ostatnich latach to jakiś dramat.

                          1. Drogi w miastach, gdzie chodnik nagle staję się ścieżką rowerową i przestaje być chodnikiem to chyba w jakimś elementarzu robieniu dróg zapisali.

                          2. Plaga dróg poza miastami, gdzie fantazja włodarzy w temacie mazania po drzewach znaczków droga rowerowa, a co za tym idzie zakazu jazdy po drogach nie zna granic. Fajnie gdy ktoś raz do roku przejedzie tą trasą i sprawdzi czy ona w ogóle istnieje, np. jest piękna inaczej trasa w Wielkopolsce Poznań - Płn kraniec Wielkopolski, gdzie odcinki polne są zaorane przez rolników a znak zakazu jazdy drogą nadal stoi. O zagranicznych turystach szukających drogi nad Bałtykiem bo popełnili błąd wierząc, że EuroVelo w Polsce to to samo EuroVelo co w zachodniej Europie nie ma co wspominać.. Ale wiele z tych dróg wygląda tak jakby nawet ją planując nikt tam nie jechał rowerem i nie zobaczył czy to na pewno dobre miejsce na jazdę rowerem.

                          3. Mistrzowie kierownicy, którzy muszą po pierwsze trąbić gdy jedziecie krawędzią drogi, czekając aż łaskawie stoczycie się z rowerem do rowu, a wyprzedzając pokazać wam co o was myślą.

                          4. Kompletny brak zrozumienia dla ludzi jeżdżących szosówką, ich prędkości, przez co nagminnie wymuszają pierwszeństwo skręcając w lewo.

                          5. I wracając do meritum dyskusji, polecam np. Danię, ścieżek pełno, ale nikt kto jedzie rowerem szosowym z nich nie korzysta, nie ta prędkość, nie ten czas reakcji. Na szczęście można trafić na policjantów którzy to rozumieją i nie dają mandatów, bo tak.

                          -----

                          A autorowi tematu polecam zobaczyć gdzie w jego okolicy pobrali dopłaty z UE na drogi, często gęsto zrobili za tą kasę fajne drogi poza kategorią, gdzie poza traktorem i grupką lokalnych mieszkańców hula wiatr.
                          • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 22.03.16, 18:51
                            I właśnie głownie takimi bocznymi trasami, mało uczęszczanymi w weekendy , gdzie nie ma żadnego szlaku rowerowego lubię jeździć.
                            Niestety, na 2 odcinkach już zrobiono tam tzw DDR lub ciąg pieszo - rowerowy, oba pożal się Boże biorąc pod uwagę jazdę szosówką , do tego przy DDR zakaz jazdy jezdnią dla rowerzystów.
      • uthark Re: szosówką po szosie a nie DDR 10.03.16, 13:22
        Szosówka jest po to, żeby nią jeździć po szosie. Jak chcesz sobie szybko pojeździć, to pojedź poza miasto. Tam dróg dla rowerów z reguły nie ma, więc będziesz mógł jechać zgodnie z przepisami po jezdni, ile bozia w nogach dała. Rozumiem, że dojechać musisz po ddr zgodnie z prawem i wśród "spacerowiczów", ale rajdowcy na OS-y muszą dojechać też wśród "spacerowiczów" samochodowych przestrzegając przepisów. Takie klimaty ;-)

        DDR-y są budowane dla rowerzystów komunikacyjnych w celu wyrzucenia ich z jezdni, nie dla kolarzy. Nikt nie przejmuje się tym, czy ddr będzie spełniać jakieś normy, czy będzie tam piach itp. Ważne, żeby pozbyć się rowerzystów z jezdni, żeby nie przeszkadzali kierowcom. Nie oczekuj, że ktoś zrobi miejską autostradę rowerową dla szosowców.

        Z przykładów - ul. Focha z Bydgoszczy. Jadąc z Kruszwickiej nie masz możliwości dojazdu do ddrip po stronie północnej, więc jazda rowerem po południowej jezdni w kierunku centrum jest, moim zdaniem, legalna.

        "Niedługo zaczyna się sezon"

        Zaczął się 70 dni temu ;-)

        Szerokości.
          • jureek Re: szosówką po szosie a nie DDR 10.03.16, 18:51
            sukces-bdg napisał:

            > No właśnie problem w tym że poza miastami też są DDR , nieraz do tego do
            > dane na ulicy zakazy jazdy rowerem .

            W mojej okolicy jest od cholery szos bez dróg rowerowych. Niestety. Dlatego, że tych dróg rowerowych brakuje jazda rowerem np. z mojej wsi do najbliższego miasta drogą krajową jest bardzo niebezpieczna.
            • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 10.03.16, 22:25
              Tu się zgodzę
              Nie ma DDR wzdłuż dróg o dużym natężeniu ruchu, często też przy takich szosach nie ma poboczy, lub jest pobocze na zasadzie off-road . A by się przydało jedno lub drugie w dobrym stanie i nie z kostki brukowej , mamy przecież do czynienia z większymi dystansami.
              Natomiast utrapieniem są DDR przy lokalnych drogach, te DDR są albo wąskie, często tuż przy polach lub tuż przy posesjach. Czasami z dodanym zakazem jazdy rowerem po szosie. Taka DDR to zazwyczaj pełno piachu lub kałuż poza terenem zabudowanym , lub wyjeżdżający " passat " na całą szerokość DDR z posesji, by móc w ogóle się rozejrzeć czy cokolwiek po DDR jedzie. I nie jest to wina kierowcy, skoro przód samochodu ma ok 1,5m długości.
      • rowerowy365 Re: szosówką po szosie a nie DDR 12.03.16, 11:52
        Chyba się trochę zagalopowałeś w swoim rozumowaniu i argumentach. Przepisy mówią jasno i wyraźnie, kiedy należy poruszać się po DDR. To, że jeździsz szosówką nie zwalnia cię od ich przestrzegania. Jak zostało napisane wcześniej, możesz jedynie zmienić rower.
        Jeśli wg Ciebie DDR nie spełnia wymogów zawartych w przepisach możesz to zgłosić do odp. urzędu ale czy coś osiągniesz to już inna sprawa. A dopóki "zły DDR" nie zostanie poprawiony i tak musisz się nim poruszać. Jeśli tego nie zrobisz, każdy Policjant może ukarać Cię mandatem.
        Tylko raz zdarzyło mi się nie skorzystać z DDR. Byłem w połowie drogi nad morze i trafiłem na szutrowy DDR z dodatkiem drobnych kamieni, wyglądających jak rozdrobniony gruz. Miałem do wybory uszkodzić opony i dętki lub przez kilka kilometrów prowadzić rower. Wybrałem plan "C".
        A na co dzień, wybieram drogi bez DDR lub jadę drugim rowerem. Bo latem jeżdżę szosówką, a zimą "góralem. Niestety pewnych rzeczy nie przeskoczysz, musisz się dostosować.
        • stefan4 Re: szosówką po szosie a nie DDR 12.03.16, 13:10
          rowerowy365:
          > Przepisy mówią jasno i wyraźnie, kiedy należy poruszać się po DDR.
          [...]
          > A dopóki "zły DDR" nie zostanie poprawiony i tak musisz się nim
          > poruszać. Jeśli tego nie zrobisz, każdy Policjant może ukarać Cię mandatem.

          I to jest jedno z praw, które należy zmienić, jak tylko dokonamy kolejnego przewrotu ustrojowego w Polsce. Droga dla rowerów powinna być używana przez rowerzystów nie dlatego, że jest taki nakaz, tylko dlatego, że jest dla nich lepsza i wygodniejsza. A jeśli jest gorsza, to nie powinno być obowiązku jej używania. Dopóki nie doprowadzimy do tego, że dobre drogi dla rowerów są używane, a złe bojkotowane, to w ich stanie nic się nie poprawi.

          - Stefan
          • rowerowy365 Re: szosówką po szosie a nie DDR 12.03.16, 22:18
            Właśnie znalazłem coś takiego w PORD:
            Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów
            lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się
            porusza lub zamierza skręcić.
            Ani słowa o ciągu pieszo-rowerowym.
            Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
            5)droga dla rowerów ? drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów,
            oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; droga dla rowerów jest
            oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za
            pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego;
            5a) pas ruchu dla rowerów ? część jezdni przeznaczoną do ruchu rowerów w
            jednym kierunku, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
            Podsumowując. Większość tak zwanych ścieżek rowerowych to CPR-y, po których jak wynika z ustawy nie musisz się poruszać. "Czystych" DDR-ów jest na razie dość mało więc chwilowo problem sam się rozwiązuje.
            • gom1 Re: szosówką po szosie a nie DDR 13.03.16, 06:55
              rowerowy365 napisał:
              > Podsumowując. Większość tak zwanych ścieżek rowerowych to CPR-y, po których
              > jak wynika z ustawy nie musisz się poruszać. "Czystych" DDR-ów jest na razie
              > dość mało więc chwilowo problem sam się rozwiązuje.

              Wszystko fajnie, pięknie, z jednym "ale"... W PoRD nie znajdziesz definicji CPR. Takiego "tworu" formalnie po prostu nie ma. CPR to połączenie drogi dla rowerów (C13) oraz drogi dla pieszych (C16). Co oznacza, że Twój wniosek jest błędny.
              • rowerowy365 Re: szosówką po szosie a nie DDR 13.03.16, 09:59
                To zależy kto czyta i jak interpretuje. Mój wniosek jest jednak taki, że jadąc na szosówce nie zawsze muszę poruszać się dziwnym tworem zwanym CPR. Ale czy wniosek jest słuszny to już nie wiem :)
                Myślę, że trzeba zgłębić temat, a do tego czasu uważać, a w razie zatrzymania przez Policję nie kłócić się tylko spokojnie wyjaśnić i argumentować.
                A swoją drogę nie sądzicie, że przez takie problemy kierowcy i piesi nas nie lubią? Nie ma DDR to narzekamy, że nie ma jak jechać, wybudowali to się czepiamy, że kostka, że nierówno itd. Kierowcy tego nie rozumieją i stąd spory i kłótnie.
                • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 13.03.16, 10:59
                  Bo DDR powinny być wytyczone DOBREJ jakości poboczem ulicy. W końcu rowerzysta to uczestnik ruchu a nie rodzaj pieszego. Tymczasem praktyka jest taka że DDR jest przyspawana do chodnika. Oznacza to 1000 kraweżników do pokonania i wiele innych niebezpieczeństw. Ruch drogowy jest dużo bardziej przewidywalny niż ruch " chodnikowy " .
                  • jureek Re: szosówką po szosie a nie DDR 13.03.16, 13:16
                    sukces-bdg napisał:

                    > Bo DDR powinny być wytyczone DOBREJ jakości poboczem ulicy. W końcu rower
                    > zysta to uczestnik ruchu a nie rodzaj pieszego. Tymczasem praktyka jest taka
                    > że DDR jest przyspawana do chodnika.

                    Niekoniecznie. We Wrocławiu jest na przykład coraz więcej pasów dla rowerów wyznaczonych na jezdni. Ostatnio pojawiły się na Kołłątaja. Taką samą tendencję obserwuję w Niemczech. W miastach i mniejszych miejscowościach przenosi się ruch rowerowy na jezdnie, zaś oddzielone od ruchu samochodowego drogi rowerowe pozostawia się tylko na trasach między miejscowościami, gdzie to ma sens, bo prędkość samochodów jest dużo wyższa i nie ma co rusz skrzyżowań, które w przypadku oddzielonego ruchu są najbardziej niebezpiecznymi punktami dla rowerzystów.
                    W linku podaję przykład tej tendencji z Frankfurtu:
                    www.google.de/maps/@50.0982725,8.5673541,3a,75y,76.53h,89.37t/data=!3m7!1e1!3m5!1sGfsdyzH8taHozZGRCfD_lQ!2e0!6s%2F%2Fgeo1.ggpht.com%2Fcbk%3Fpanoid%3DGfsdyzH8taHozZGRCfD_lQ%26output%3Dthumbnail%26cb_client%3Dmaps_sv.tactile.gps%26thumb%3D2%26w%3D203%26h%3D100%26yaw%3D359.16187%26pitch%3D0!7i13312!8i6656
                    Na starym już zdjęciu ze StreetView widać jeszcze po prawej stronie znak drogi dla pieszych i rowerów, obecnie znaki te zlikwidowano na tej drodze i zgodnie z przepisami rowerzysta musi jechać jezdnią. Tak jest wygodniej i bezpieczniej. Przede wszystkim dla pieszych, ale też i dla rowerzystów.
                    • rowerowy365 Re: szosówką po szosie a nie DDR 14.03.16, 09:04
                      U nas nie przejdzie. Dość często jeżdżę ul. Głogowską w Poznaniu (od Górczyna do Kaponiery). Brak drogi dla rowerów, brak możliwości wytyczenia drogi dra rowerzystów z chodnika bo za wąsko, brak możliwości wytyczenia DDR z kawałka pasa jezdni bo kierowcy będą mieli "za wąsko". W końcu nie po to budowano tam po dwa pasy ruchu, żeby teraz oddawać kawałek jakimś pedalarzom. I to lewackim i tęczowym. Tak to brzmi w całości. Zresztą był ostatnio przykład debaty na temat zwężenia dwupasmowej ul. Grunwaldzkiej do jednego pasa by wydzielić torowisko. Przy okazji ktoś napomknął, że z boku zrobią DDR. Ja pierdzielę, co się działo w mediach. Taka nagonka ruszyła na rowerzystów, że to przez nas to zwężenie i że mamy do lasu spieprzać, a nie na ulice... Tragedia. I dlatego wyznaczanie DDR z jezdni nie zawsze jest możliwe. I dlatego będą robione CPR, bo tak jest wszystkim (oprócz rowerzystów) najwygodniej. I dlatego będą takie dylematy jak ten poruszonym temacie.
                      • stefan4 kto ma ile pedałów 14.03.16, 11:36
                        rowerowy365:
                        > W końcu nie po to budowano tam po dwa pasy ruchu, żeby teraz oddawać
                        > kawałek jakimś pedalarzom.

                        To wyzwisko zawsze mnie dziwiło. Przecież to tak, jak gdyby beznogi zarzucał jednonogiemu brak nóg. Każdy powożący samochodem ma pod nogami o 50% więcej pedałów niż rowerzysta. Więc każdy jest półtora razy bardziej pedalarski niż rowerzysta. Chyba, żeby powoził samochodem z automatyczną skrzynią biegów
              • komentator.glupoty Re: szosówką po szosie a nie DDR 21.03.16, 17:25
                Droga oznaczana znakami łączonymi C13/C16 (zarówno pionowymi jak i poziomymi) jest chodnikiem (potocznie zwanym ciągiem pieszo-rowerowym). Droga taka nie spełnia bowiem ustawowej definicji DDR (art. 2 ustawy) mówiącej w szczególności, że DDR musi być wydzielona KONSTRUKCYJNIE lub ZA POMOCĄ URZĄDZEŃ BEZPIECZEŃSTWA RUCHU od pozostałych części tej drogi oraz od innych dróg. Namalowana linia oddzielająca obie części drogi nie jest żadnym wydzieleniem konstrukcyjnym. Zatem jeśli widzicie znak łączony C13/C16, możecie spokojnie jechać drogą - ten znak w żaden sposób nie zobowiązuje kolarza do poruszania się chodnikiem oznaczonym tym znakiem.
                • gom1 Re: szosówką po szosie a nie DDR 22.03.16, 08:03
                  Ten przepis brzmi trochę inaczej:

                  droga dla rowerów ? drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; droga dla rowerów jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego;

                  W związku z tym Twoja interpretacja niestety nie jest właściwa.
      • menel13 Re: szosówką po szosie a nie DDR 21.03.16, 20:40
        Moim zdaniem jeśli DDR nie spełnia norm określonych w rozporządzeniu ma zastosowanie Kodeks Wykroczeń

        Art. 16. § 1. Nie popełnia wykroczenia, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane.
      • nyczraf Re: szosówką po szosie a nie DDR 22.03.16, 14:56
        najbezpieczniej będzie szosówką po ulicy, najlepiej środkiem drogi żeby nikt nie wyprzedził, można również szosówką po przejściach dla pieszych bo to przecież rower tylko, można też na czerwonym, jednokierunkową pod prąd, efekt taki: likwidujemy pas drogi żeby rowery miały gdzie jechać a rowery poginają po drodze, to trochę tak jakby powiedzieć że polskie drogi nie nadają się do jazdy bugatti i właściciele bugatti starali by się żeby stworzyć specjalne przystosowane dla nich drogi bo zakręty są za ostre, krawężniki za wysokie, Paranoja,
        • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 22.03.16, 18:56
          Emil uczył Straż MIejską przestrzegania prawa.
          Odnośnie DDR są również odpowiednie przepisy, także dotyczące tego jakie warunki musi spełnić DDR . Te przepisy są nagminnie łamane przez władze miejskie/gminne. Bierzmy przykład z Emila i nie gódźmy się na łamanie prawa przez gminy w tym nielegalnie stawiane znaki DDR. Gdy stoi taki nielegalnie postawiony znak , traktujmy go jako zaproszenie do skorzystanie z DDR ale nie jako nakaz .
      • rowerowy365 Re: szosówką po szosie a nie DDR 28.03.16, 09:55
        Ta dyskusja chyba do niczego nie prowadzi. Każdy musi zadecydować sam jak będzie się poruszał. A jeśli ktoś będzie miał doświadczenia ze spotkań z policjantami niech napisze jak się sprawa zakończyła. Ja wiem, że co człowiek to opinia, co policjant to inna interpretacja przepisów ale tylko tak można wyciągnąć jakieś konstruktywne wnioski.
        • orstes Re: szosówką po szosie a nie DDR 28.03.16, 17:12
          miałem kilka razy spotkanie z Policjantami, jadąc szosą, mandatu nie dostałem.. zazwyczaj kończy się na dyskusji o tym czy da się wjechać na krzywe płyty, piaskownicę rowerem szosowym.. czasami słyszę bajeczki, a bo wie Pan ten znak zakazu to tylko w sezonie stoi.. wiem, że stoją zawsze..
      • rrrobertttt Re: szosówką po szosie a nie DDR 17.04.16, 22:40
        A dostałeś kiedyś mandat za niekorzystanie z DDR?
        Czy czesto słyszysz klaksony kierowców gdy jedziesz szosą, a obok DDR?
        Ja bym wolał raz na rok zapłacić ewentualny mandat i jeździć szosą.
        Kierowcy też łamią prawo, nie jeżdżą w zabudowanym 50 km/h tylko wiecej, nie zachowują minimum 1 metra odstępu od rowerzysty przy wyprzedzaniu i wymuszaja pierwszeństwo na rowerzystach jadących po DDR gdy włączają się do ruchu z prywatnych posesji i wyjazdów ze stacji benzynowych.
        • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 20.04.16, 19:17
          Wszystko się może zawsze zmienić. O ile mało słychać o działaniach policji, to Straż Wiejska potrafiła robić łapanki na rowerzystów , np we Wrocławiu którzy przejeżdżali kilka metrów po chodniku do stacji roweru miejskiego.
          Mam to nieszczęście że w moim rejonie jest sporo zestawów typu DDR + zakaz jazdy rowerem po szosie, co dla Straży Wiejskich może stanowić łakomy kąsek. Bez wspomnianego zakazu SM może każdemu naskoczyć podczas jazdy jezdnią na pompkę , bo nie ma uprawnień do zatrzymania, ale niestety może zatrzymać gdy taki zakaz jest.
      • bikus123 Re: szosówką po szosie a nie DDR 02.08.16, 10:05
        Jak jest ciąg pieszo-rowerowy to można jechać. Jak jest droga rowerowa, to teoretycznie wg. przepisów nie można (zgodnie z przepisami). Pytanie tylko, co jeśli ta droga naraża Twoje życie i zdrowie? Czy nadal musisz ją jechać? Ja od 10 lat jeżdżę tylko ulicą, sporadycznie wskakuję na ścieżkę tam gdzie ją znam i wiem, że jest ok. Mandat jak by chcieli mi dać to nie przyjmę i będę argumentował, że ścieżka naraża moje życie i zdrowie, więc musiałem jechać szosą.
        • sukces-bdg Re: szosówką po szosie a nie DDR 03.08.16, 20:34
          Na szczęście praktyka życiowa pokazuje że policja szosowców się nie czepia. Jednak pamiętajmy że SM zabrano fotoradary a z czegoś haracze muszą zbierać. Najgorsze jest to że na moich ulubionych trasach, gdzie jest najlepszy asfalt , zdarzają się zakazy poruszania się rowerem

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka