Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    śmiejecie się z ronda rowerowego

    02.11.04, 10:20
    W warszawie dziwne rzeczy się zdazają szczegółnie jak projektuje pewna firma
    co się na tym nie zn... Lecz co powiecie na to?
    62.29.135.56/swir.htm
    Obserwuj wątek
      • roweroraffi Re: śmiejecie się z ronda rowerowego 02.11.04, 11:24
        Powiem, ze to bardzo ciekawy i innowacyjny pomysł (pierwsze fotki) i nie ma w
        tym co mówię ani grosza ironii. Zauważ bowiem, że to co widać na zdjęciach to
        DWIE ścieżki JEDNOKIERUNKOWE. Rowery na ulicy jadą w tym samym kierunku co auta
        na wyznaczonym pasie. Rowerzyści jadący w stronę przeciwną (pewnie z powodu
        braku miejsca na jezdni lub jakiś miejsc parkingowych po drugiej (tej
        niewidocznej na fotkach) jej stronie nie mogli mieć pasa, więc mają
        jednokierunkową ścieżkę wytyczoną na chodniku aby nie musieć jechać ulicą.
        Rozwiązanie niezłe, bardzo tanie i jak myślę pozytywne choć widać że wytyczane
        już po oddaniu do użytku reszty... tak aby 'zalepić' dziurę i uciszyć
        rowerzystów.

        Na pierwszym zdjęciu autor fotek nie zauważył chyba kierunków rowerków i stąd
        nie zrozumiał woli projektanta, który wcale nie chciał by rowerzyści jechali
        ścieżką na chodniku, ale właśnie pozostali na ulicy na wydzielonym pasie, gdyż
        droga na chodniku jest w kierunku PRZECIWNYM.

        Drugie zdjęcie przedstawia moim zdaniem tylko przebieganie ścieżki w kierunku
        przeciwnym na chodni tam gdzie jej się nie dało (prawdopodobnie, bo na focie
        widać, ze by się dało) dalej poprowadzić pasem na jezdni.

        Z trzecim zdjęciem się zgadzam w pełni.. kostka, słup na środku, zakręt od
        ekierki

        Czwarta fota to typowy (ponoć największy) problem przy projektowaniu ścieżek,
        czyli problem pieszych. Mianowicie Oni ZAWSZE chodzą najkrótszą drogą... nawet
        rowerową. Dlatego to chodnik powinien zawsze być najkrótszy i wtedy piesi nie
        pójdą ścieżką.

        Fotka 5 - racja

        Fotka 6 - racja, a remont asfaltu na ścieżce rozwiąże kłopot.

        Ostatnia fotka jest genialna... stawiam piwo, dla osoby, która wskaże w
        Warszawie takie miejsce (a wiem, że jest przynajmniej jedno).
        • kanihilator Re: śmiejecie się z ronda rowerowego 02.11.04, 12:52
          roweroraffi napisała:

          > Powiem, ze to bardzo ciekawy i innowacyjny pomysł (pierwsze fotki) i nie ma w
          > tym co mówię ani grosza ironii. Zauważ bowiem, że to co widać na zdjęciach to
          > DWIE ścieżki JEDNOKIERUNKOWE. Rowery na ulicy jadą w tym samym kierunku co
          auta
          >
          > na wyznaczonym pasie. Rowerzyści jadący w stronę przeciwną (pewnie z powodu
          > braku miejsca na jezdni lub jakiś miejsc parkingowych po drugiej (tej
          > niewidocznej na fotkach) jej stronie nie mogli mieć pasa, więc mają
          > jednokierunkową ścieżkę wytyczoną na chodniku aby nie musieć jechać ulicą.
          > Rozwiązanie niezłe, bardzo tanie i jak myślę pozytywne choć widać że
          wytyczane
          > już po oddaniu do użytku reszty... tak aby 'zalepić' dziurę i uciszyć
          > rowerzystów.
          >
          > Na pierwszym zdjęciu autor fotek nie zauważył chyba kierunków rowerków i stąd
          > nie zrozumiał woli projektanta, który wcale nie chciał by rowerzyści jechali
          > ścieżką na chodniku, ale właśnie pozostali na ulicy na wydzielonym pasie,
          gdyż
          > droga na chodniku jest w kierunku PRZECIWNYM.
          >
          > Drugie zdjęcie przedstawia moim zdaniem tylko przebieganie ścieżki w kierunku
          > przeciwnym na chodni tam gdzie jej się nie dało (prawdopodobnie, bo na focie
          > widać, ze by się dało) dalej poprowadzić pasem na jezdni.

          Tu się mylisz ścieżka biegnie najpierw po jdenj stronie drogi jak i po
          chodniku...dalej jest to co napisałem i widać na zdjęciu-bo tu jest ciąg
          ...schodzi z chodnika łączy się tym ciągniem na jezdni i przechodzi na drugą
          strone...a następnie znika. Widzisz ze zdjęcie robione jest z pewnej wysokości
          bo są tam dwa wiadukty z czego jeden tak wąski iż jest znak o kolejności
          przejazdu...to może nic nie zwykłego jeszcze-tylko dalej nie scieżki już są po
          obu stronach i nie ma wcześniej zadnego parkingu!!!...czy też zakrętu by tak
          często zmieniać pozycje względam środka jezdni!!

          > Z trzecim zdjęciem się zgadzam w pełni.. kostka, słup na środku, zakręt od
          > ekierki
          >
          > Czwarta fota to typowy (ponoć największy) problem przy projektowaniu ścieżek,
          > czyli problem pieszych. Mianowicie Oni ZAWSZE chodzą najkrótszą drogą...
          nawet
          > rowerową. Dlatego to chodnik powinien zawsze być najkrótszy i wtedy piesi nie
          > pójdą ścieżką.
          >
          > Fotka 5 - racja
          >
          > Fotka 6 - racja, a remont asfaltu na ścieżce rozwiąże kłopot.
          >
          > Ostatnia fotka jest genialna... stawiam piwo, dla osoby, która wskaże w
          > Warszawie takie miejsce (a wiem, że jest przynajmniej jedno).
          >
          >

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka