Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    _ Co sądzicie o tym rowerku za 379 zł

    IP: *.man.bydgoszcz.pl 19.02.05, 09:25
    :)
    cena szokująca, zwłaszcza że ma 2 amorki i 2 hamule tarczowe!!
    Na muj gust te 4 elementy powinny kosztować minimum 500 zł, a tu cały rwoer
    za 379 zł

    www.biedronka.pl/uimages/promocja/3NextWeek/2005.02.22/s10_b.gif

    Inne promcje w marketach możecie sprawdzić na stronach marketów:

    www.start24.pl/biznes/zakupy/hipermarkety.htm

    Obserwuj wątek
      • lewocz Re: _ Co sądzicie o tym rowerku za 379 zł 19.02.05, 11:49
        No nie wiem...nie widać ani marki roweru ani pozostałych podzespołów. Zresztą i
        tak to nie ma znaczenia bo zapewne te nazwy nikomu nic nie powiedzą.
        NIE MA CUDÓW - za taką cenę nie kupisz dobrego roweru. A jeśli wziać po uwagę
        jeszcz fakt pełnej amortyzacji i kompletu hamulców tarczowych to trzeba
        powiedzieć wprost, że jakość wykonania tego sprzętu musi być fatalna. Proszę
        przejść się do sklepu rowerowego i popatrzeć na ceny. Mechaniczny hamulec
        tarczowy dobrej firmy zaczyna się od 300- 400 zł. Średniej klasy amorek przedni
        to też co najmniej 300-400 stówki.Sama ramu full-suspiensions ( pelna
        amortyzacja) kosztuje zapewne ponad 1000 zeta. A gdzie jeszcze
        koła,manetki,klamki,piasty,napęd,kiera itp.
        Nie neguję istnienie tego typu rowerów. Dobrz, że one są bo są osoby do których
        są one adresowane. Jeśli ktoś wsiada na rower kilka razy do roku to być może
        jest to dobry wybór. Jednak juz kilka wypraw w trudniejszy teren,
        kilka "mokrych" wycieczek i rower zaczyna się sypać. Amorki sztywnieją,napęd
        traci precyzję,hamulce przestają hamować. Dlatego powiem wprost, jeśli chcesz
        mieć "szpanerski" rower na kilka letnich przejażdżek po parku to bierz go.
        Uprzedzam jednak, że wśród prawdziwej braci rowerowej nie zrobisz furrory.
        Z drugiej strony jeśli ktoś wyjeżdża kilka razy w roku do parku to po co mu
        tarcze,amortyzacja. Nie ma sensu,to tylko niepotrzebnie zwiększa wagę roweru i
        przysparza serwisowych kłopotów właścicielowi. Jestem pewien, że nawet tanie
        hamulce typu v będą lepiej hamowałay niż te tarczówki. Już nie mówiąc o
        serwisie.Jaki tam są klocki,przy spokojnej jździe powinny posłużyć kilka lat.
        Ale jeśli to jakieś badziewie i zetrze się po kilku miesiacach to co wtedy...
        Czy mozna dokupić do tego klocki, których przecież na rynku jest chyba
        kilkanaści rodzajów. Kipisz klocki do Avida,Haeysa,Magury..a do tego ..kupisz ?
        No i kwestia serwisowania, z v -kami każdy sobie poradzi,prosta konstrukcja, w
        zasadzie nie ma się co zepsuć. a tutaj...sam nie wiem.
        Moje zdanie jest takie że w markecie można kupić sztywniaka. Taki rower ma
        szansę służyć wiele lat,a w razie problemów można go łatwo naprawić wstawiając
        jakieś lepsze części, chociażby najniższą grupę Shimano-Altus.
        Jest jeszcze kwestia bezpieczeństwa. Jeśli jakiś tatuś kupi energicznemu synowi
        taki rower to może być niepezpieczne. Broń Boże jeśli sybek wybierze się na
        jakąś większą górkę. Hamulce które na alejkach wydają się jak brzytwy podczas 4
        dych na liczniku zachowują się zupełnie inaczej i może się okazać,że ich
        skuteczność nie wystarczy do bezpiecznego zatrzymania się.
        Amortyzator po najechaniu na przeszkodę ugina się. Z opraw fizyki wynika, że po
        ugięciu powinno nastąpić odbicie. I tak jest, dlatego producenci amorków
        stosuję różne patenty aby tego uniknąć i nazywa się to tłumienie odbicia. Bez
        tego całkiem realne wydaje się mocne oddanie przez amortyzator uderzenia w
        przeszkodę. Ponoć były przypadki,że delikwenci zostali wyrzuceni z siodełka.
        Ale tak nie musi być, wystarczy mocne uderzenie amorka i już tracisz panowanie
        nad kierownicą i zaliczasz bliskie spotkanie z glebą, a to potrafi być
        nieprzyjemne.

        Pozdrówka
        Piotr F.
      • Gość: Michu ;) Nie badz jeleniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 21:30
        Nieznana marka ramy i podzespolow za mala cena Rower do jazdy "raz na jakis
        czas" to min 700 zl. I najlepiej firm leader fox kellys czy bardziej znanych.
        Gwarantuje ze ten z fotki nie wytrzyma 6 miesiecy bez ladowania w niego kasy (
        nawet jesli bedzie wyjezdzal tylko w weekend) Nie badz Jeleniem!!!!!!!!!!!!!!1
        • lewocz Re: _ Co sądzicie o tym rowerku za 379 zł 06.04.05, 22:49
          Chyba trafiłeś pod zły adres kolego. To forum należy do pasjonatów dwóch kółek,
          to jest nasz konik, sposób spędzania wolnego czasu. Bo rower to nie tylko jazda
          po parku. Rower to jest wolność. Osoby piszące na to forum używają roweru do
          dojeżdżania do pracy, do robienia zakupów, do popołudniowych przejażdżek,do
          weekendowych wycieczek,wypraw rowerowych.Na rowerze spędza się wolny czas,
          jeździ na wakacje,odstresowuje po pracy. Rower to rodzinne wycieczki i maratony
          mtb. Rower to spokojne pyrkanie alejką i szalone górskie zjazdy po kamieniach.
          I dlatego jeśli ktoś się pyta to doradzamy, doradzamy najlepiej jak potrafimy.
          Jeśli pada pytanie o rower do spokojnej jazdy po mieście i poza nim to właśnie
          temat schodzi na rowery w cenie od 500-700 zł. Może trudno Ci w to uwierzyć ale
          pomiędzy rowerem " full-wypas " z marketu, a podobnym ze sklepu rowerowego jest
          kolosalna różnica. Czy Ty jeździsz trabantem ? Przecież to dobry samochód,
          lekki,ma cztery kółka,nie rdzewieja, jak się uprzeć to można powiedzieć, że
          nawet ładny.Pewnie nie. Podobnie jest rowerami. Jesteś klasyczną ofiarą speców
          od marketingu w marketach.Bierzesz gazetkę do ręki i piejesz z zachwytu nad
          rowerem o wartości 379 zł. Głupi Ci Polacy skoro kupuja jakieś Treki, Scotty,
          Gianty itp. jak mają pod ręka super rower za 4 stówki. Przecież on ma też
          amorek z przodu i z tyłu, ma hamulce tarczowe, ma przerzutki.
          A ja Ci mówię, że w przeciągu kilku lat dołożysz więcej do tego roweru niż on
          jest wart w tym sklepie.
          Tu nikt nikogo nie namawia do kupowania sprzętu za grubą kasę. Może nie
          zauważyłeś,ale odradzamy kupowanie właśnie takich wypasionych rowerów. Polecamy
          w takich przypadkach rowery bez amortyzatora,z klasycznymi hamulcami, skręcone
          w profesjonalnym serwisie.Taki rower mozna już kupić za kilkaset złotych i
          będzie wywiązywał się ze swoich obowiązków o niebo lepiej niż makrokesz.
          Bo po co Ci do spokojnej jazdy tarcze i amorek ? Do takiej jazdy kupiłeś taki
          wypasiony rower ? To Ty gościu kasiasty jesteś. Niemiecka jakość co nie ?
          Pewnie fajnie się prezentuje..10 PRZERZUTEK , błyszczące tarcze, uginający się
          lekko damper z tyłu,plastikowa osłonka na łańcuch, opalizowane napisy itp.
          Polacy to biedacy, nam wystarczą dwie przerzutki ale i tak dam Ci dobrą radę.
          Posmaruj tarcze jakimś tłuszczem, będą bardziej błyszczeć w słońcu co
          zdecydowanie poprawi image całego bika.
            • lewocz Re: _ Co sądzicie o tym rowerku za 379 zł 11.04.05, 20:57
              Nikogo nie zamierzam ani nie zamierzałem opluwać. Mówię co sądzę, a Ty
              oczywiscie możesz się z tym nie zgadzać.Zbieram głos tylko i wyłącznie gdy znam
              się choć trochę na temacie. W tym przypadku tak jest i będę nadal bronił
              swojego stanowiska. Natomiast Ty raczej niewiele wiesz o rowerach i bynajmniej
              nie jest to powód do wstydu gdyż podobnie jest z większością ludzi.
              No bo jak można oceniać rower poprzez wygląd. Bo ma tarczówki, a jakie
              mechaniczne czy hydrauliczne ? Ma amortyzatory , a jakie
              elastomerowe,sprężynowe,powietrzne, z blokadą czy bez ? Ma 10 przerzutek, a ja
              będę się upierał, że może mieć co najwyżej dwie. Ma prędkościomierze, ja uważam
              że może mieć co najwyżej tylko jeden i to raczej trzeba go osobno dokupic.
              A ile waży Twój rower, jeśli to jest full to jaki jest rodzaj tylnego
              zawieszenia. Jaka wogóle to marka roweru,jakie ma korby,kasetę,stery. Czy
              kierownica jest gięta czy prosta ? Z jakiego materiału jest rama, jaką ma
              geometrię. Ile szprych jest w kole, na jakich obręczach jest zapleciony,czy
              piasty są uszczelnione,jakie mają łozyska, kulkowe czy maszynowe.
              Odpowiedz na te pytanie, a wtedy będziemy mogli dyskutować czy rower ten jest
              dobry czy też nie.
                • Gość: NoMan Re: _ Co sądzicie o tym rowerku za 379 zł IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.04.05, 23:56
                  Słyszałem, że sporo z części z jakich składane są takie rowery są zupełnie
                  niestandardowe (środki suportu, stery itp), więc jeśli będziesz musiał, a jest
                  to bardzo prawdopodobne, wymienić kiedyś jakąś część w takim rowerze to
                  będziesz miał problem: normalne rowerowe serwisy nie będą miały takich części,
                  a serwis z marketu wyśmieje cie, że chcesz to naprawiać (smutna prawda). Ten
                  rower jest na prawdę wart tyle ile lepsza markowa przerzutka, ale bez przesady,
                  na tańszych markowych przerzutkach też da się jeździć. Poza tym jestem za
                  lewoczem - lepiej coś markowego, ale tańszego niż to nieszczęście i problemy z
                  marketu.POZDRO
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka