Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      skurcze lydek i paluchow

    IP: 5.3.1R4D* / 136.8.152.* 16.06.05, 10:41
    od niedawna mam rower, ostatnio duzo jezdze (codziennie), po paru kilometrach
    zaczynaja mnie lapac bole lydek, potem doskwieraja palce u stop. czy to wynik
    wzmozonego wysilku, czy moze niedobor czegos w organizmie?
    pzdr
      • emes-nju Re: skurcze lydek i paluchow 16.06.05, 11:21
        Niedobor potasu (chyba...). W czasie intensywnego wysilku i zwiazanego z nim pocenia sie (w lecie wcale nie trzeba sie wysilac :-P ) czlowiek "odelektrolitowuje sie" - trzeba pic jakies soczki albo napoje izotoniczne. Mozna kupic jakies swinstwo typu Pluszszszszszszszszszsz dla sportowcow i wozic w bidonie.

        pzdr
      • mmmal re 16.06.05, 11:39
        Magnezu brak chyba też jest współwinny ;)
        Poza tym, skoro rower to nowość, pozwól ciału się doń przyzwyczaić. Nie Ty
        jedna się męczysz, zapewniam :)
        Potas polecam w postaci soku pomidorowego (dobry dla serca, zwłaszcza po sporym
        "potliwym" wysiłku). Magnez w czekoladzie ;)
        Czytałam gdzieś, że dobrym naturalnym izostarem dla rowerzystów jest woda z
        miodem i cytryną. Na sztucznych płynach się nie znam, więc zmilczę ;)
        • Gość: swieza Re: re IP: 5.3.1R4D* / 136.8.152.* 16.06.05, 12:03
          bardzo dziekuje za pomoc! zakupie sobie ten Plusz i zaczne stosowac sok
          pomidorowy. jednoczesnie rozwiazal mi sie kolejny problem, czyli mocno
          smierdzaca plastikiem woda w bidonie, po "doprawieniu" jej cytryna problem
          powinien przestac istniec.
          pozdrawiam wszystkich!
          • shift2 Re: re 16.06.05, 12:19
            Poczytaj sobie .........napewno sie przyda
            www.wrower.pl/odzywian/odzywian.htm#piciepowodzenia
            • shift2 Re: re 16.06.05, 12:20
              www.wrower.pl/odzywian/odzywian.htm#picie
      • Gość: KA Re: skurcze lydek i paluchow IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 16.06.05, 13:43
        Wydaje mi się że problemem jest nie tyle brak przyzwyczajenia co złe ustawienia
        roweru, ból łydek może powodować kilka rzeczy:
        1 - stopa na pedałach ustawiona jest tak że naciskasz palcami, lub
        śródstopiem , a powinnaś podbiciem.
        2 - masz za wysoko ustawione siodełko i przy dolnym położeniu korby "wspinasz
        się na Palce" podobnie na światłach podpierasz się stając na palcach
        3 - masz zbyt mocno zawiązane buty, po jakimś czasie jazdy gdy naturalnie noga
        lekko puchnie tamuje to dopływ krwi do palców nóg.
        4 - jeździsz w butach o miękkiej i cienkiej podeszwie (trampki lub modne
        ostatnio ala sportowe obuwie) i ucisk na pedały powoduje drętwienie.
        Pozdrawiam KA
        • Gość: swieza Re: skurcze lydek i paluchow IP: 5.3.1R4D* / 136.8.152.* 16.06.05, 14:12
          1. podbicie? wydawalo mi sie, ze podbicie to "wierz" stopy, a tym sie chyba
          pedalow nie da krecic?;) a sam pedal umieszczam w polowie dlugosci stopy,
          dobrze?
          2. siodelko mam ustawione tak, ze jak pedal na dole to noga prawie prosta.
          oczywiscie nie zmieniam polozenia stopy
          3/4. butow mocno nie wiaze, ale faktem jest, ze maja one dosc miekka i cienka
          podeszwe. nie mam jednak ochoty wydawac pieniedzy na jakies specjalistyczne
          butki-az tak zawziecie nie jezdze. poszukam jednak takich, ktore sa twardsze
          dzieki za uwagi i pomoc!
          • Gość: KA Re: skurcze lydek i paluchow IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 16.06.05, 14:53
            Gość portalu: swieza napisał(a):

            > 1. podbicie? wydawalo mi sie, ze podbicie to "wierz" stopy, a tym sie chyba
            > pedalow nie da krecic?;) a sam pedal umieszczam w polowie dlugosci stopy,
            > dobrze?
            jak zwał tak zwał w każdym bąc razie chodzi o to miejsce ale od spodu. Czyli
            jesli podzielimy stopę na cztery częsci to na pedał naciskasz tą 2/4 częscią
            stopy czyli nie palcami a tą częścia zaraz za nimi.

            > 2. siodelko mam ustawione tak, ze jak pedal na dole to noga prawie prosta.
            > oczywiscie nie zmieniam polozenia stopy
            Wysokośc siodełka powina być ustawiona tak że gdy oprzesz pięte na pedale w
            najniższym położeniu korby to noga ma być lekko zgieta w kolanie.
            > 3/4. butow mocno nie wiaze, ale faktem jest, ze maja one dosc miekka i cienka
            > podeszwe. nie mam jednak ochoty wydawac pieniedzy na jakies specjalistyczne
            > butki-az tak zawziecie nie jezdze. poszukam jednak takich, ktore sa twardsze
            > dzieki za uwagi i pomoc!
            Sam też nie używam butów specjalistycznych (ale coraz bardziej widze sens ich
            zakupu jak i pedałow SPD ale ja sporo km robie i sezon dla mnie kończy się 31
            grudnia a zaczyna najdalej 2-3 stycznia)Poprostu używaj butów o na tyle twardej
            podeszwie by nie wyczuwać pedałów.
            KA


        • Gość: merckx Re: skurcze lydek i paluchow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 14:17
          oczywiście ze to złe dopasowanie rowerka. Po praru km jest niemozliwością
          praktycznie pojawienie się skurczów chyba że ktoś jest po prostu chory. Często
          stopy tak się zachowują gdy noga źle opiera się o pedał lub gdy z jakichś
          przyczyn ją usztywniamy. tak jest np jak jedziemy w ładnych spodniach bez
          osłony na łańcuch i stopa się zsuwa na krawędź pedała i jedzie się na sztywno.
          A siodełko trzeba chyba poprawić i wysokość kierownicy jak mozna. Podejrzewam że
          odżywianie z tym problemem nie ma nic wspolnego. musisz coś zrobić aby rozluźnić
          nogi. Byle nie za bardzo ;-) Właściwie to KA postawił powyżej postulat
          rozwiązania właściwie
          pozdrawiam
          • Gość: merckx Re: skurcze lydek i paluchow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 14:21
            siodełko za wysoko a stopa za głęboko. powinno naciskać się tą częscia stopy
            kttóra jest pomiędzy śródstopiem a palcami. Jak się palce łączą stawami ze stopą
            to za nimi jest to dziwo którym powinno się naciskać na pedał. Wybacz, ale nie
            jestem anatomem. Noga w dolnym położeniu winna być trochę podkurczona a nie
            wyprostowana
            • mmmal Re: skurcze lydek i paluchow 16.06.05, 14:32
              No i na nic moje porady magnezowo-potasowe... ;)
              KA ma rację, sama ostatnio z takim zapałem zawiązałam buty (ze sztywną
              podeszwą;)), że stópka moja lewa a urocza cierpła i cierpiała zarazem ;)
              • Gość: swieza Re: skurcze lydek i paluchow IP: 5.3.1R4D* / 136.8.152.* 16.06.05, 14:50
                dzisiaj obnize sobie siodelko i powalcze o wlasciwe ulozenie stop, a potem w
                droge-mam do zalatwienia pewna sprawe na drugim koncu miasta, ale sie zapre i
                pojade rowerem, samochod zostaje w domu!:D
                bardzo Wam wszystkim dziekuje za pomoc!

                • Gość: KA Re: skurcze lydek i paluchow IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 16.06.05, 14:58
                  Weź pelerynkę bo padać dziś będzie, ja wczoraj uroczo mknąłem miedzy kroplami
                  deszczu obserwowany zawistnym wzrokiem ludzi ukrytych gdzie się dało i jak się
                  dało przed deszczem, a pelerynka jak i spodnie przeciwdeszczowe wisiały sobie
                  elegancko na wieszaku.
                  KA
                  • Gość: swieza Re: skurcze lydek i paluchow IP: 5.3.1R4D* / 136.8.152.* 16.06.05, 15:04
                    hm, ja naprawde jestem swieza, wiec pelerynki sie jeszcze nie dorobilam-widze,
                    ze trzeba bedzie pomyslec nad czyms dla poczatkujacej! a dzis bede sie modlic
                    by znowu nie bylo oberwania chmury!

                    KA
                    bardzo Ci dziekuje. mam nadzieje, ze nie przyjdzie mi do glowy patrzenie na
                    pedaly i wlasne stopy, bo znowu wjade glowa w za nisko umieszczony znak
                    drogowy;))

                    i prosba-jesli ktos uwaza, ze wartoby bylo mnie jeszcze na cos wyczulic, to
                    bede wdzieczna za wszelkie info-ja jeszcze nie bardzo wiem o co pytac, wszak
                    dopiero zaczynam
                    • mmmal spox :) 16.06.05, 15:53
                      Spokojnie :)
                      Nie przesadzajmy z długością listy "Czego pilnować".
                      Bo zapomnimy o przyjemności, jaką daje jazda... ;)
                      Aha, KA, zmoknąć w deszczu, co w tym złego? Boisz się, że jeszcze urośniesz? ;)
                      • Gość: KA Re: spox :) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.06.05, 09:56
                        Czy ja gdzies pisałem ze boje się deszzczu?? Toż pisze że uroczo sobie
                        mknołem...
                        Za stary jestem by urosnąc więc nie ma sensu bez potrzeby wystawiać się na
                        deszcz, ostatecznie rowerkuje bo lubie i ma być to miłe i przyjemne a nie za
                        wszelką cenę i każdym kosztem. Przyjemnie jest tylko wtedy gdy mamy pewien
                        komfort A NIE ZAWSZE DESZCZ JEST TAK CIEPŁY I OŻYWCZY. JAZDA W KAŻDYCH
                        WARUNKACH ZMUSZA DO MYSLENIE, np. ostra jazda w zimie gdy jest się ubranym w
                        ortalon może się skończyć poważnym wychłodzeniem na postoju pot skroplony na
                        wewnętrzym ubraniu zamarza błyskawicznie i dosłownie mrozi, wszystko ok jak
                        jesteś w mieście i masz gdzie się schronić ale gdzieś daleko w lesie może być
                        mało wesoło. Ostatecznie nie po to wymyslono koło bysmy dziś mieli na piechotę
                        za.....
                        !6 km od domu do pracy to faktycznie w kaloszach i waciaku można pokonać ale co
                        innego gdy masz odrobinę zaciecia i chcesz ten dystans pokonać najszybciej jak
                        sie da, lub też te 16 km to wtęp do popłudniowego wypadu w teren takiego 100km.
                        Krótko ciuchy dobieramy do stylu jazdy jak i jej intensywności i
                        częstotliwości, nikomu kto jeździ max 16km/h dwa razy w tygodniu po 20-30 km
                        nie polecam specjalnej odzieży.
                        KA
                        • Gość: swieza Re: spox :) IP: 5.3.1R4D* / 136.8.152.* 17.06.05, 10:21
                          siodelko wyregulowane, stopy na pedalach jak nalezy. no coz, wczoraj zmoklam-
                          mile to nie bylo, ale przezylam. i to bez skurczow czegokolwiek!
                          a dzisiaj jestem w pracy, do ktorej przyjechalam na rowerze. moze nieco
                          ublocona, ale zadowolona z siebie:)

                          mam pytanie w kwestii jakiejs pelerynki. co moglibyscie polecic? niedrogiego i
                          w miare sensownego dla osoby, ktora pomimo zapalu, nie ma zamiaru przyrosnac do
                          siodelka;))
                          • Gość: KA Re: spox :) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.06.05, 11:15
                            Czym jeździsz i jak jeździsz?? Czyli rower treking, miejski czy góral??
                            jeździsz spokojnie i raczej wolno czy bardzo agresywnie i szybko??
                            Jeśli wolno na rowerze miejskim to w Auchanie bywają pelerynki rowerowe Adidasa
                            za bodaj 60 zł, lub w marketach sportowych typu Go sport czy decatlon pelerynki
                            rowerowe zapinane na rzepy z siatka po boku, jesli agresywnie i dużo to wydatek
                            około 150 zł pelerynka z kapturem chowanym w kołnierzy z siatką po boku i z
                            materiałów oddychających wiatro i wodoodpornych. Pamiętaj im coś obszerniejsze
                            tym stawia wiekszy opór czyli bardziej szeleści i więcej siły musisz włożyc w
                            pedałowanie (Nie polecam pelerynek z foli takich za 6 zł, działają jak żagiel i
                            prędzej się w takiej wykończysz i zapocisz niż gdzieś sucha dojedziesz)
                            KA
                            • Gość: swieza Re: spox :) IP: 5.3.1R4D* / 136.8.152.* 17.06.05, 13:34
                              mam gorala. jezdze spokojnie, ale dosc szybko, glownie asfalt, choc zdarzaja
                              sie dluzsze wyprawy. ogolnie jestem typ, ktory jak widzi, ze sie chmurzy to
                              nosa za prog nie wysunie, wiec potrzebowalabym czegos co pozwoli w miare suchym
                              stanie wrocic do domu.

                              zajrze do decatlonu i go sport, moze cos uda mi sie upolowac
                              • Gość: KA Re: spox :) IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.06.05, 13:55
                                W takim wypadku nie ma się co szczypać i zaspakajać czymć pośrednim, poprostu
                                zapoluj na pożądną pelerynkę z kapturem i z materiału z membraną, taka letnia
                                ma wstawki z siatki w wewnetrznej stronie rękawa i po bokach ułatwia to
                                wętylacje, jazda na rowerze powoduje że intensywnie sie pocimy i taka pelerynka
                                uchroni cię przed przemoczeniem od deszczu i potu. Jazda w ortalionie jest bez
                                sensu, deszczu to nie przepuści ale w srodku i tak bedziesz mokra od potu z
                                dwojga złego lepiej już od deszczu. Popatrz na aukcjach alegro i sklepach
                                internetowych.
                                KA
                    • marekggg Re: skurcze lydek i paluchow 17.06.05, 12:03
                      ja bym proponowal zakup dwoch rzeczy conajmniej - swiatla napewno - moze ci sie
                      zdarzyc ze bedziesz wracala kiedys po zmroku, tylne - z diodami - niech ich
                      bedzie 6, przednie - jakis halogen (niekoniecznie najdrozszy), oraz - blotniki -
                      szkoda prac koszulki oraz spodnie - bo jezeli ci sie takfajnie ochlapie
                      ubranie to juz tego nie dopierzesz/
                      ewentulanie - z uwagi na sposob jazdy kierowcow samochodow oraz niektorych
                      baranow na rowerach - pomysl o kasku. latem tak niepiecze slonce na leb :)
                      blotniki okolo 30 zeta (moga byc z tesco). swiatla - rowniez okolo 30-40. kask -
                      100 - 150.
                      • Gość: swieza Re: skurcze lydek i paluchow IP: 5.3.1R4D* / 136.8.152.* 17.06.05, 13:37
                        jako typ ostrozny swiatla kupilam od razu z rowerem. blotniki pozniej, ale to
                        juz po niemilych doswiadczeniach z brudnymi koszulkami. zainstalowalam sobie
                        jeszcze licznik.
                        o kasku nie myslalam, choc ogladalam-drogie sa, niestety:(
                        • Gość: KA Re: skurcze lydek i paluchow IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.06.05, 14:22
                          Tanich takich poniżej 90zł (tyle chyba kosztuje Prowell) nawet nie dotykaj
                          pieniadze wywalone w błoto podobnie niemal wszystko co w supermarketach
                          badziewie za koszmarne pieniądze.
                          KA
                        • marekggg Re: skurcze lydek i paluchow 17.06.05, 14:31
                          moze i kaski sa drogie, ale glowa drozsza :)

                          a co do blotnikow - moze niektrorzy hardcorowi rowerzysci uwazaja je za zbedne,
                          ale z kolei uwielbiam ludzikow ktorzy slalomuja na drodze (naprzyklad z
                          wilanowa do powsina) miedzy kaluzami i nie zdaja sobie sparwe z tego ze cos
                          moze nadjezdzac z tylu
                          • uruk-hai hardcorowi rowerzysci 20.06.05, 10:41
                            .... i właśnie tu kłania się Ustawa o Ruchu Drogowym, przewidująca między
                            innymi na taką okoliczność używanie w celu ostrzegania o niebezpieczeństwie
                            DZWONKA

                            może takim rowerzystą jak w tytule nie jestem - co najwyżej dodałbym "małym" -
                            ale nie lubię jak omijając dziury w zjebi...ej drodze miejskiej gliwickiej
                            rowerowej wpierd...la się w moją część czteroliterową z prędkościa światła
                            młodzian na rowerze wyposażonym w błotniczki z d...y , za to leży potem bez
                            bazy 10 min bo zapomniał założyć kask na łepek ....


                            w ostateczności można podać ostrzeżenie GŁOSOWO! - zapewniam że to nie boli - w
                            przeciwieństwie do zaglebienia ......

                        • Gość: Jacek Re: skurcze lydek i paluchow IP: 207.148.162.* 17.06.05, 20:32
                          Czolem,
                          Kask to jest najwazniejsza sprawa! Kazdy sie wczesniej czy pozniej wywala. Kup
                          go jak najszybciej.
                          Pzdr
                          Jacek
                          • Gość: swieza Re: skurcze lydek i paluchow IP: 5.3.1R4D* / 136.8.152.* 20.06.05, 10:15
                            powoli zauwazam, ze moj rower dosc skutecznie oczyszcza mi kieszenie;) wiem, ze
                            na poczatku sa najwieksze wydatki, ale mimo to, bol czuje;)

                            wczoraj niezle zmoklam, dzisiaj udaje sie na poszukiwanie pelerynki, moze przy
                            okazji rozejrze sie za kaskiem, czy moglibyscie mi cos polecic? cos, co nie
                            zrujnuje moich kieszeni przed planowanymi wakacjami;)

                            i jeszcze raz dziekuje za rady w kwestii skurczow-2 godziny porzadnej jazdy i
                            zero bolu-wielkie dzieki!
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja