Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Czego nie lubicie jezdzac na rowerze?

      • Gość: naturysta Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? IP: 83.238.0.* 05.07.05, 16:09
        nie lubię jeździć bez siodełka. Rama mi wchodzi w (ojojoj)
        • Gość: Gonzo Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? IP: *.ztpnet.pl 05.07.05, 19:39
          A co sądzicie o tym że rowerzyście prawo nakazuje jeździć po jezdni nawet jak
          nie zna przepisów ruchu drogowego? Bo prawo uważa że jak skończył 18 lat to zna
          kodeks drogowy (obowiązek posiadania dokumentu jest tylko do 18 roku życia). A
          przecież właśnie wtedy wielu wybiera jazdę chodnikiem (jak nie zna za bardzo
          przepisów ruchu drogowego).
          W takim razie albo kierowcy nie powinni być zmuszani do robienia prawa jazdy
          albo rowerzysta z urzędu powinien móc jeździć rowerem po chodniku (z
          uwzględnieniem pierwszeństwa pieszych).
      • Gość: lfwr Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? IP: *.crowley.pl 06.07.05, 10:43
        jak osa wpadnie do kasku :)
        • uruk-hai Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? 06.07.05, 12:46
          skrzypiących łańcuchów i jak bocian wbija się w grdykę :)
      • Gość: Gosiek Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:02
        1. Parkujących na ścieszkach rowerowych,
        2. Skręcających, którzy czekają na możliwość "wciśnięcia" sie do ruchu na
        ścieżce rowerowej.
        3. Przechodniów, którzy lezą albo czekają na autobus stojąc na scieżce
        rowerowej.
        4. Pań z siatami których nie można ominąc, które w dodatku są tak zagadane, że
        nic nie widzą ani nie słyszą.
        5. Samochodów wyjeżdzających z podwórek partrzących tylko w jedną stronę czy
        nic nie jedzie (własnie w taki sposób 3 lata temu skasowała mnie felicja)
        6. Kierowców, którze nie rozumieją czym grozi zdeżenie z samochodem jadącym
        pow. 25 km/h
        7. Kierowców, którzy wymijają na polnych drogach, którzy nie jadą szybciej, a
        przyspieszają jak zobaczą rower, który nie daj boże ich wyprzedził.
        8. Kobiet za kierownicą, które oglądając się w lusterku i gadając przez
        kopmórkę wymijają rowerzystów.

        • saqqara od dzisiaj nie lubie 11.07.05, 22:49
          podchmielonych panow typu wioskowy Romeo, ktory na widok rowerzyski rozklada
          szeroko ramiona i probuje w nie zlapac ludzia z rowerem krzyczac na pol wioski-
          "ale piekna panna"
          panow chorujacych na lysienie ogolne, jezdzacych rozklekotanym polonezem,
          ktorzy przez uchylone okno zachwalaja zalety swoich roznych narzadow
          slicznych, malutkich cyganskich dzieci, ktore w rowerzystow rzucaja kamieniami
          oraz ich mamus robiacych piknik pod drzewm, patrzacych obojetnie na wyczyny
          swojego "dzieciatka"
          malych pieskow, puszczonych luzem, ktore skacza po obu stronach roweru jak
          pileczki pinpongowe
          oraz golych lysych facetow na rowerach-ja mam przyjemnosc spotykac gostka w
          samych slipach, ktory na widok mijajacych go rowerzystow wykrzywia twarz i
          mruczy przeklenstwa
          a najbardziej na swiecie nie lubie wioski Moszna(bo wies to chyba za duzo
          powiedziane), w ktorej spotkaly mnie dzisiaj wszystkie te przyjemnosci! fuj!
          • Gość: beldin Re: od dzisiaj nie lubie IP: *.adsl.inetia.pl 18.03.06, 13:17
            Czas na reaktywacje tego watku.Nie lubie tego cholernego blota posniegowego na
            poboczu drogi,nie lubie tej cholernej soli na drodze ktora niszczy mi rower,nie
            lubie dziur ktorych teraz jest chyba o 100% wiecej niz bylo jsienia . Cholera
            nie lubie jedzic na rowerze jak jest taka denna pogoda,jak przyjdzie wiosna i
            bedzie cieplo to nawet te dziury przestana mi przeszkadzac. Aby do wiosny
            drodzy cyklisci i jeszcze drozsze cyklistki:)
      • souls_hunter Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? 20.03.06, 11:29
        Pedalowania.
        • fedar Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? 20.03.06, 16:03
          - ścieżek rowerowych, które nagle znikają na skrzyżowaniu z drogą krajową
          - pijanych małolatów w rozklekotanych autach, uważających za dobry dowcip mijanie mnie w odl. 10 cm z okrzykiem "Uuuuu!"
          - kierowców mijajacych mnie po zmroku na długich światłach (chyba sobie przykleję potężny odblask na klatę bo lampa nie wystarcza ;-)
          - samochodów wyprzedzających i gwałtownie chamujących przed samym nosem, bo kierowcy przypomniało się że skręca w prawo (nagminne)
          - i wielu innych wcześniej wymienionych i niewymienionych "niedogodności"
          • mitrof Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? 23.03.06, 17:40
            gdy goni pies wielkosci roweru
          • Gość: ja2 Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? IP: *.centertel.pl 21.04.06, 23:38
            Jezdze bardzo czesto uczeszczana sciezka (warszawa, od metra ursynow do lasu
            kabackiego). Sciezka jest bardzo dobrze zaprojektowana, dluga i bardzo
            przyjemna. Gesto zaludniana najczesciej w weekendy, kiedy cale rodziny pedza do
            lasu na lono natury, wtedy nie sposob sie przez nia przedrzec, a ludzie
            chodza/jezdza jak chca. Jezdze zazwyczaj szybko, ale ostroznie i bardzo
            wkurzaja mnie najczesciej ludzie, ktorzy ŁAŻĄ po tej wlasnie sciezce, ktora jest
            przeznaczona dla rowerow. Ona jest polaczona z chodnikiem, wiec robia to wg mnie
            specjalnie!!!! Po to wlasnie zeby im wjechac w tylek!!! Rano mozna wpasc na
            panie z wozkami z dziecmi ( po co po chodniku, jak mozna po sciezce rowerowej!!!
            ) a wieczorem na ludzi z pieskami- zeby te psy jeszcze na smyczy chodzily???!!!
            A wlasnie, ze nie. Psy biegaja puszczone same sobie,a nie wyobrazam sobie, ze
            moglabym potracic psa, albo polamac sie wlasnie przez psa, ktory wpada pod kola.

            A wracajac do ludzi. Czasem mijam po drodze grupki mlodziezy, ktora stoi na
            chodniku i rozmawia. Ok, niech stoja.. ale najczesciej jakis taki typ, w ataku
            histerycznego smiechu odsuwa sie od niech i wpada mi prosto pod kola!!!! Koszmar!!!

            Do samochodow nic nie mam, mam nawet wrazenie, ze kierowcy biora pod uwage
            natezenie rowerow i zwracaja wieksza uwage na rowarzystow, tym bardziej, ze nie
            wchodzimy sobie w droge, ew. tylko na skrzyzowaniach i na zjazdach na osiedlowe
            uliczki. Na pewno gdyby sciezki byly bardziej rozbudowane, to nie byloby wojny
            samochodowo- rowerowej, a nam- rowerzystom jezdziloby sie przyjemniej:)

            Pozdro

      • user0001 Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? 22.04.06, 09:58
        Ja jeżdżę do pracy poza miastem. Na szczęście drogą lokalną, 30 metrów w bok
        jest droga ekspresowa którą zap.......ją tiry.

        Nie lubię:
        1. Dziur w nawierzchni.
        1a. Kałuży które te dziury maskują.
        1b. Ostrego grysiku którym te dziury gmina wypełniła (już jedną dętkę straciłem).
        2. 2 minut czekania na wyjeździe z podporządkowanej, zanim zrobi się luka w
        której można przejechać na drugą stronę.
        • aniapakero Re: Czego nie lubicie jezdzac na rowerze? 22.04.06, 19:28
          Jak :
          -po zimie nie mam kondycji
          -znowu złapie snake'a, bo za pozno podrzuce rower jak najezdzam na krawęznik
          -mi sie wpier****** na ściezke rowerową
          -ktoś spokojnie idący chodnikiem nagle skreci raptownie bez jakichkolwiek
          przyczyn
          -mi błoto chlapie po twarzy
          -cieknie mi z nosa i musze sie zatrzymac aby wyjac kolejna paczke chusteczek z
          plecaka
    Pełna wersja