Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      takie cos dla dziecka

    28.07.05, 10:33
    czyli nie przyczepka ale taki rower bez przedniego kola zacepiany na sztyce
    podsiodlowa. jak to sie nazywa i gdzie to mozna znalesc? Widzialam na ulicy
    szalenie mi sie spodobalo. A moze ktos ma?
      • Gość: anonim Re: takie cos dla dziecka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.05, 11:18
        widzialem kiedys na allegro w cenie 160zl
      • Gość: bassPL Re: takie cos dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 11:29
        www.skiteam.pl
      • Gość: Marcin Re: takie cos dla dziecka IP: 193.201.139.* 29.07.05, 17:35
        jest np tutaj:

        www.giant-bicycles.com/pl/030.000.000/030.000.000.asp?model=10273
        Też mam pytanie, a raczej dwa.

        1. Czy ktoś z Was wie jak takie coś przewieźć samochodem? Czy jest jakiś
        specjalny bagażnik dachowy, czy można na standardowym?

        2. Czy udało się wam ustalic polską nazwę tego czegoś?
      • evvcik Re: takie cos dla dziecka 29.07.05, 18:15
        a nie lepiej cos takiego?
        www.bikeboard.pl/index.php?d=sprzet&g=14&art=231
        wtedy jak mozna to dzieciak sam jedzie - a jak jest niebezpiecznie - bierze sie
        go na hol :)

        POzdrawiam

        Evv
      • dr.rocco Re: takie cos dla dziecka 29.07.05, 18:23
        Ja to balbym sie wozic dziecko rowerem , i nie interesuja mnie tego typu
        wynalazki , jak bede miec dzieciaka i dziecko podrosnie to kupie mu rowerek ,
        moze wpoje mu zamilowanie do roweru :)
        • wieczna-gosia Re: takie cos dla dziecka 16.10.05, 00:04
          ja sie w zasadzie z toba i bym zgodzila tylko ja tych dzieci mam kilka i jakos
          niejezdzenie na rowerze 10 lat mi sie nie usmiecha :))))

          cena giantowego ustrojstwa mnie powalila.

          na allegro to chodzi pod haslem przyczepka rowerowa po prostu.
      • Gość: rooter Re: takie cos dla dziecka IP: *.internet.org.pl 29.07.05, 20:38
        niedawno w tv jakiś policjant mówił, że takie przyczepki są w Polsce nielegalne ,
        więc radzę się zastanowić
        PZDR

        rooter
        • evvcik Re: takie cos dla dziecka 29.07.05, 21:25
          Gość portalu: rooter napisał(a):

          > niedawno w tv jakiś policjant mówił, że takie przyczepki są w Polsce
          nielegalne
          > ,


          przyczepki - tak - ale nie slyszalam zeby takie "holowniki" byly zabranione -
          zreszta w tym kraju wszystko mozliwe.....

          Pozdrawiam

          Evv
      • Gość: locco Koszmarne idiotyczne pomysły na zafundowanie IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 16.10.05, 13:47
        dzieciakowi poważnych obrażeń. To wymyślił jakis domorosły "tata" który się
        bardzo nudził. A co to za frajda dla dzieciaka jechać na zydlu przymocowanym do
        roweru przed nim i ani przyśpieszyć ani zwolnić ani mieć wyobrażenie o
        hamowaniu i siłach potrzebnych do tego manewru ani uczenia się (a to jest
        podstawa jazdy) PRZEWIDYWANIA niebezpieczeństw na drodze słowem : DEBILNA
        STALOWA LUB ALUMINIOWA PĘPOWINA uniemożliwiająca jakąkolwiek swobodną jazdę.
        Co za kretyn to wymyślił ? Czego dziecko połączone takim wynalazkiem może się
        nauczyć na drodze? patrzenia na tyłek taty lub mamy.... i to wszystko.
        Podstawowych nawyków jazdy nie wyrobi za nic. Więc jak potem taki dzieciak ma
        nie wpaść pod nadjeżdżający z naprzeciwka rower lub inny pojazd? przecież
        jeżdżążc na takiej PROTEZIE wszystkie elementy składowe jazdy załatwia za niego
        ciągnący go rower taty lub mamy. NO TOTAL...... Nagroda antyNobla w dziedzinie
        najniepotrzebniejszych, głupich i grożnych w skutkach wynalazków.
        • Gość: Jacu Re: Koszmarne idiotyczne pomysły na zafundowanie IP: *.icpnet.pl 16.10.05, 20:00
          No albo metoda zabrania dziecka dalej od domu, pokazania mu leśnej przyrody...

          Możesz narzekać na idee połączenia 2 rowerów albo...

          ...dociągnąć dzieciaka w ciekawe miejsce, "zwolnić ze smyczy" bez stresu że nie będzie miał siły na powrót,

          ...przewieść z "zawrotną prędkością" nieosiągalną dla dziecięcego rowerka

          ...wpoić nawyki zatrzymywania się na światłach, sygnalizowania skrętu...

          Co do braku frajdy, to mnie jakoś bawiło jezdzenie na bagazniku,
          jazda na ramie z rodzicami więc niby czemu jazda na własnym rowerku ciągniętym jak przyczepka miałaby być nudna... no chyba że rodzic nudny i marudny...
          • Gość: diafora Re: Koszmarne idiotyczne pomysły na zafundowanie IP: *.lodz.mm.pl 16.10.05, 20:16
            Poza tym jest to sposób na zabranie na wycieczkę rowerową dzieci w różnym wieku
            bez konieczności fundowania nadmiernego wysiłku 4 czy 5-cio latkowi. Tak myślę,
            że o tym rozwiązaniu ypowiadają się krytycznie głównie "potencjalni" a nie
            faktyczni rodzice... Cóż, kwestia doświadczenia.
            Poza tym uczestnicząc w międzynarodowych zlotach turystów kolarzy widziałam
            wielodzietne rodziny wyjeżdżające tą metodą na 60 km trasę. Nikt mi nie powie,
            że jest to w zaktresie samodzielnych możliwości kilkulatka. A tak dzieciaki
            nabywają doświadczenia przez obserwację innych jeszcze zanim osiągną dostateczną
            kondycję i koordynację do samodzielnej jazdy. Poza tym w Belgii i Holandii jest
            to bardzo popularne rozwiązanie, a nie mozna zarzucić tamtejszym rowerzystom
            braku doświadczenia w posługiwaniu się bicyklem.
        • wieczna-gosia Re: Koszmarne idiotyczne pomysły na zafundowanie 19.10.05, 16:04
          moj drogi o jakich ty dzieiach myslisz???
          Jakie przyspieszanie czy zwalnianie??
          na takim czyms to sie ciagle -45 latka na rowerku o kolach 16. Jakim cudem taki
          maluch mialby mnie wyprzedzac?

          Jesli zas mam go na takiej uwiezi to mam gwarancje ze dojedziemy w obie strony,
          dziecko w drodzie powrotniej moze nie pedalowac.

          Pzeciez nikt nie mowi tu o ciaganiu dziecka za soba non stop na tej jak sie
          wyraziles pepowinie. Dobre nawyki mozna wyrabiac na trasach krotszych, na
          dluzszych- podpiac sie pod mame czy tate.

          Byc moze ciebie bawiloby zasuwanie z dzieckiem w promieniu 5 km od domu i to z
          watrem, bo dalej nie odjedzie. Mnie nie bawi, tym bardziej ze male rowerki
          jeszcze pare lat bede przerabiac, dlatego szukam rozwiazania.
      • Gość: diafora Re: takie cos dla dziecka IP: *.lodz.mm.pl 25.10.05, 19:50
        właśnie wystawiono to na Allegro
        www.allegro.pl/show_item.php?item=68573299
        • evvcik Re: takie cos dla dziecka 27.10.05, 20:46
          Gość portalu: diafora napisał(a):

          > właśnie wystawiono to na Allegro
          > www.allegro.pl/show_item.php?item=68573299



          zreszta nie pierwszy raz wystawiaja - to naprawde niezly sposob na DLUZSZE
          wyjazdy z kilkuletnim dzieckiem
    Pełna wersja