Gość: Jacek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.08.05, 18:33
Dzisiaj przejechałem 45 km trasy krakowskiego bike maratonu( + 6 km asfaltu
ze Szczyglic do miasta), który odbędzie się za tydzień i miejsca, gdzie
absolutnie wymiękałem to zjazdy, z tym legendarnym wąwozem do Kochanowa na
czele. Moje pytanie - jak zjechac, żeby się nie zabic? To jest absolutny
kosmos dla mnie, na razie nie wydaje mi się, że kiedykolwiek będę w stanie
tamtędy zjechac. Jak się nauczyc takich zjazdów?
Trasa jest już oznaczona, można potrenowac.