Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Bardzo ostre zjazdy - jak się nauczyc? :-((

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 18:33
    Dzisiaj przejechałem 45 km trasy krakowskiego bike maratonu( + 6 km asfaltu
    ze Szczyglic do miasta), który odbędzie się za tydzień i miejsca, gdzie
    absolutnie wymiękałem to zjazdy, z tym legendarnym wąwozem do Kochanowa na
    czele. Moje pytanie - jak zjechac, żeby się nie zabic? To jest absolutny
    kosmos dla mnie, na razie nie wydaje mi się, że kiedykolwiek będę w stanie
    tamtędy zjechac. Jak się nauczyc takich zjazdów?

    Trasa jest już oznaczona, można potrenowac.
      • lewocz Re: Bardzo ostre zjazdy - jak się nauczyc? :-(( 21.08.05, 19:23
        Witam,,własnie też niedawno wrociłem z obajzdu trasy maratonu.
        Jechaliśmy z ekipą cuklokraka.
        Co do zjazdów to ciężka sprawa bo o ile podjazdy można wytrenować to zjazdów
        trzeba się nauczyć. Nie będę ti Ci prawił morałów ale powiem to co wg, mnie
        jest istotne.
        Ważny jest sprzęt, dobre hamulce oraz odpowiednia geometria. Jednak nie jest to
        decydujące gdyż zjazdy na maratonach są łatwe technicznie i do bardziej się
        liczą umiejętniści niż odpowiedni rower.
        Podstawowa sprawa to przełamać strach. Może nie jedź od razu na zjazd do
        Kochanowa ale znajdź sobie jakiś łatwiejszy i potrenuj trochę zwiększając
        prędkości. Staraj się nie blokować kół bo to grozi poślizgiem i wywrotką. Nie
        jedź też bardzo wolno gdyż wtedy trudno zachować równowagę. Nie wpadaj w
        panikę, jesli poczujesz że robi się niebezpiecznie nie wciskaj panicznie klamek
        gdyż może to być groźne. Musisz pzrełamać strach gdyż to jest tak że wydaje Ci
        się że zachwilę wyglebisz a tam nie jest i cały czas utrzymujesz się na
        rowerze. Załóż dobre gumki, możesz przenieść ciężar ciała za siodełko lecz to
        jest niebezpieczne gdyż potem może być kłopot wrócić spowrotem. A jak naprawdę
        nie dasz rady to zatrzymaj się pzred zjazdem i po prostu obniż siodełko.
        • Gość: krankbrader Re: Bardzo ostre zjazdy - jak się nauczyc? :-(( IP: *.itpp.pl 21.08.05, 19:59
          racja, to trzeba po prostu wytrenować, a przede wszytkim przełamać się
          psychicznie :) po "pierwszym razie" juz wiesz mniej więcej co jest grane
          (balans ciałem , hamowanie itd)i masz baze do szlifowania techniki, wiadomo
          siniaki wliczone w cene biletu :)
          pozdrawiam
          połamania korb na szlakach ;)
          • dr.rocco Re: Bardzo ostre zjazdy - jak się nauczyc? :-(( 22.08.05, 01:18
            No to juz ci napisali , ja moge tylko potwierdzic , ze tak jest.....
            • Gość: Jacu Re: Bardzo ostre zjazdy - jak się nauczyc? :-(( IP: *.icpnet.pl 22.08.05, 03:27
              Wiara czyni cuda, mała potrafi ponoć przenosić góry.

              Ty musisz jedynie uwierzyć że da się z nich zjechać, a grawitacja wskaże ci właściwy kierunek (zawsze to łatwiejsze niż przestawianie).

              Tak serio, żeby się przełamać (i nie połamać przy okazji)
              obniż siodło na maxa. Zwykle warto wyprostować ręce w łokciach (i zablokować w tej pozycji, w końcu po coś tachasz amora pod górkę), dłonie szeroko, tyłek trzymać możliwie z tyłu, pedały poziomo - silniejsza noga z przodu. Przełamać lęk przed krótkim puszczeniem klamek (często inaczej nie utrzymasz kierunku/odzyskasz kontroli)
              Jak zobaczysz, że można - będzie łatwiej "z siodełkiem".

              Do "nauki" przydaje się rower z wysoko umieszczoną, długą giętą kierą.
              (niesamowicie zmniejsza to wrażenie braku kontroli i zbliżającego się lotu nad kierą). Dużo da samo odwrócenie mostka "w górę" (zakładam że masz w dół). Oczywiście z SPD. Oczywiście przed wyścigiem most w dół, siodło w górę ;)
              - oczywiście nie mam na myśli wigry3

              Zjechać się da, po prostu trzeba zaakceptować fakt że ty wybierasz drogę
              a góra wybiera szybkość z jaką ją pokonujesz. Jak próbujesz jechać wolniej lecisz nad kierownicą. Jak już się "zatrzymywać" to sliżg bokiem na zablokowanym tyle - mniej boli niż zderzenie "czołowe" po blokadzie przedniego kółka.

              Pozostaje pytanie, czy aby na pewno warto zjeżdzać...
              ...takie zjazdy to głupota która boli, uzależnia i utrudnia odprawy na lotnisku;)

              jazda >> 50km/h nieznanym szlakiem to chyba nie oznaka zdrowego rozsądku, mech na drzewie to nie airbag - ale komu to przeszkadza... adrenalinka... ehhh ;D



              Pozdrowerek.
              • Gość: beldin Re: Bardzo ostre zjazdy - jak się nauczyc? :-(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 07:13
                www.cyfronet.krakow.pl/rowery/zjazd.html
    Pełna wersja