Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      30 000 rowerzystow

    05.09.05, 02:13
    Skoro jestesmy w EUROPIE - to mozecie sie wybrac na wycieczke rowerowa

    zwykla wycieczka
    - a ze bierze w niej udzial 30 000 rowerzystow
    - to jest to NIEZWYKLA wycieczka
    Ja tam bylem juz 3 razy
      • Gość: Jacu Re: 30 000 rowerzystow IP: *.icpnet.pl 05.09.05, 02:15
        ale o so choci ??
        • stefan4 Re: 30 000 rowerzystow 05.09.05, 10:18
          Jacu:
          > ale o so choci ??

          Pewnie o jakiś spęd.

          leosi:
          > Skoro jestesmy w EUROPIE - to mozecie sie wybrac na wycieczke rowerowa
          >
          > zwykla wycieczka
          > - a ze bierze w niej udzial 30 000 rowerzystow

          Skoro jesteśmy w Europie, to możemy sobie jeździć indywidualnie a nie tylko w
          ramach zorganizowanych akcji. Proszę Cię tylko, powiedz mi, gdzie i kiedy ta
          szarańcza będzie przejeżdżać, to łatwiej mi będzie ich nie spotkać.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • leosi Re: 30 000 rowerzystow 06.09.05, 02:33
            lo matko kochana - jedziemy pod tunelem i wtedy z tysiecy gardel slychc jeden
            wielki ryk - bo jest to wspaniale jezeli mozna sobie krzyknac w tunelu az
            EHOOOOO niesie.
            -Jedni przjezdzaja z flagami swojego kraju
            -inni zabieraja zone 2 dzieci i ciagna to za soba na rowerach,
            rower ze specjalna przyczepka gdzie dzieciaki siedza i sa osloniete - od -
            dzeszczu slonca i zimna.
            -gdzie mozna spotkac - jednokolowe rowery
            - lub super nowoczesne lekkie jak piorko - mozna podniesc na jednym palcu
            - mozna przejechac rowerem przez most Veraccano
            ale trzeba miec wykupiona nalepke - bo bez nalepki nie wpuszczaja
            -rowery z lat przedwojennych jedni kolo olbrzymie wieksze od rowerzysty a
            drugie malenkie

            a to wszytko jest do zobaczenia

            www.bikenewyork.org

            • stefan4 Re: 30 000 rowerzystow 06.09.05, 09:04
              leosi:
              > lo matko kochana - jedziemy pod tunelem i wtedy z tysiecy gardel slychc jeden
              > wielki ryk - bo jest to wspaniale jezeli mozna sobie krzyknac w tunelu az
              > EHOOOOO niesie.
              [...]
              > ale trzeba miec wykupiona nalepke - bo bez nalepki nie wpuszczaja

              Jedni lubią pojeździć sobie na rowerze, inni ryk z tysiąca gardeł i nalepkę za
              pieniądze.

              www.bikenewyork.org/ :
              > Group rides will be offered for the 15, 30 and 50 mile rides.

              Czyli trasy mają 24km, 48km i 80km. To dobrze, że tak dbacie o swoich
              staruszków i kobiety ciężarne... Tylko dlaczego za możliwość ryczenia w tunelu
              kasujecie ich aż na 40 dolarów?

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • leosi oj Stefan 07.09.05, 13:26
                Nie wprowadzaj POLITYKI do jazdy rowerem.
                Wielka majowka to tylko 1-dniowa wycieczka ulicami Nowego Jorku.
                Jest to spotkanie ludzi ktorzy maja HYSIA na punkcie rowera.

                Ty STEFAN jestes --zwykly normalny czlowiek.
                Ta wycieczka nie jest dla ciebie.
                Po co masz wydawac az $40 za nalepke wielkosci 4cm x 10cm
                Kol Stefan-
                ulicami Wielkiego Jablka jezdza tylko tacy co nie maja innej mozliwosci
                uczestniczyc w wielkim spedzie rowerzystow
                -czy to moja wina ze naleze do 30 000 innych rowerzystow
                - czy to moja wina ze cale miasto w godzinach rannych jest zakorkowane
                - czy to moja wina ze zolte taxi czekaja az my przejedziemy

                Kol Stefan poloz sie wygodnie na tapczanie - wlacz TV- i sie wyspij
                Nie mysl o wariackich eskapadach rowerem po Nowym Jorku
                Ty starszy porzadny czlowiek nie nalezysz do grona zapalencow rowera
                Ty masz w glowie dobrze poukladane.
                - nie to co rowerzysta ktory 2 godziny siedzi na asfalcie, trzesie sie z zimna
                popija goraca kawe i czeka do 8:00 by jakis glupek krzyknal START
                - przecie to trzeba miec porabane w glowie by rano bladym switem zrywac sie z
                cieplego lozka szamotac sie ze spiaca baba i gonic potem do NYC
                - i kto to widzial by w gromadzie 30 000 jechac przez miasto --gdzie o wypadek
                latwo gdzie mozna skrecic noge
                STEFAN
                - skoro wydatek $40 jest zbyt kosztowny dla ciebie
                -skoro nie masz na bilet lotniczy z W-wy do NYC
                -to siedz w domu i nie mysl - bo myslenie nie jest twoja mocna strona
                • stefan4 Re: oj Stefan 08.09.05, 01:35
                  leosi:
                  > Jest to spotkanie ludzi ktorzy maja HYSIA na punkcie rowera.

                  Hysia na punkcie rowera? I ten hyś starcza im zaledwie na 25 km?

                  leosi:
                  > Kol Stefan poloz sie wygodnie na tapczanie - wlacz TV- i sie wyspij

                  To się nie da zrobić, bo
                  (a) nie mam tapczanu,
                  (b) nie mam telewizora.
                  W/w sprzęty kolidowałyby z rowerem do tego stopnia, że i tak musiałbym je
                  wyrzucić, więc od razu nie zaopatrzyłem się w nie. Ale i tak dziękuję za troskę
                  o mój sen.

                  leosi:
                  > Nie mysl o wariackich eskapadach rowerem po Nowym Jorku

                  A co w tym spedzie jest wariackiego? Ten wrzask pod mostem? No, może masz
                  rację, rowerzyści pewnie patrzą na Was jak na wariatów...

                  leosi:
                  > Ty starszy porzadny czlowiek nie nalezysz do grona zapalencow rowera

                  Właśnie dzisiaj szukałem tych zapaleńców po całym województwie. Przejechałem
                  157 kilometrów (przeliczyć Ci to na mile, czy sam sobie poradzisz?) i nie
                  znalazłem. Tylko mnie siedzenie boli, będę musiał rozejrzeć się za lepszym
                  siodełkiem.

                  leosi:
                  > - nie to co rowerzysta ktory 2 godziny siedzi na asfalcie, trzesie sie z zimna
                  > popija goraca kawe i czeka do 8:00 by jakis glupek krzyknal START

                  Siedzi i czeka DWIE GODZINY, żeby potem przejechać 25 kilometrów?! I jeszcze ma
                  ze sobą termos z kawą? Lepiej powiedz temu ,,rowerzyście'', żeby wstał z
                  asfaltu, bo złapie wilka. Niech sobie pojedzie dokądś na te dwie godziny i
                  wróci na ósmą.

                  I niech nie pije tyle kawy. Ja wiem, że w Twoim kraju kawę robi się z jednego
                  ziarnka na kubek, ale nie chodzi o kofeinę tylko o ilość płynu. Sam mówiłeś, że
                  toalety są oblężone.

                  leosi:
                  > -to siedz w domu i nie mysl - bo myslenie nie jest twoja mocna strona

                  Dobra. Następnym razem, jak będę musiał coś wymyśleć, to zwrócę się do Ciebie.
                  Tylko proszę, wytłumacz mi wtedy swoją odpowiedź bardzo przystępnie, bo inaczej
                  nie skumam.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • Gość: Jacu Re: oj Stefan IP: *.icpnet.pl 08.09.05, 03:33
                    No jak ktoś ma "HYSIA" to może lecieć do NYC żeby sobie
                    pojeżdzić 25km i wrócić. Nie wiem dlaczego ma to być wyznacznik
                    posiadania "HYSIA" na punkcie rowerów - po prostu trzeba mieć
                    "HYSIA", do tego kupę zbędnej kasy i nadmiar wolnego czasu.

                    Super impreza, przelecieć pół globu samolotem żeby posiedzieć 2h na zimnym asfalcie popijając kawę i przejechać się po zasmrodzonym spalinami centrum miasta.

                    A ja głupi na czas po jakiś okolicznych lasach, wiochach i odludziach zapieprzam, rocznie marne 16 000km a tu prawdziwi zapaleńcy dziennie większe dystanse na same dojazdy przemieżają...


                    Pozdrowerek
            • olecky Re: 30 000 rowerzystow 07.09.05, 15:30
              leosi napisała:

              > lo matko kochana - jedziemy pod tunelem i wtedy z tysiecy gardel slychc jeden
              > wielki ryk - bo jest to wspaniale jezeli mozna sobie krzyknac w tunelu az
              > EHOOOOO niesie.

              www.zm.org.pl/?a=mk2004-07&img=7

              > -Jedni przjezdzaja z flagami swojego kraju

              lepsze sa flagi rowerowe ;-)
              www.zm.org.pl/?a=masa_ursus&img=9

              > -inni zabieraja zone 2 dzieci i ciagna to za soba na rowerach,
              > rower ze specjalna przyczepka gdzie dzieciaki siedza i sa osloniete
              > - od - dzeszczu slonca i zimna.

              www.zm.org.pl/?a=mk2004-08&img=2

              > -gdzie mozna spotkac - jednokolowe rowery
              > - lub super nowoczesne lekkie jak piorko - mozna podniesc na jednym palcu

              a takie?
              www.zm.org.pl/?a=mk2005_05&img=9

              > - mozna przejechac rowerem przez most Veraccano
              > ale trzeba miec wykupiona nalepke - bo bez nalepki nie wpuszczaja

              na WMK nie trzeba miec zadnej nalepki :-) Wprawdzie rowerzystow jest zaledwie
              2000 a nie 30000, ale z kolei w takim nieodleglym Berlinie co roku jest przejazd
              150.000 rowerzystow, tez raczej bezplatny.

              pozdrawiam, olek
              • leosi Re: 30 000 rowerzystow 08.09.05, 22:33
                Wycieczka rowerowa po New York
                -przyciaga co roku okolo 30 000 ludzi
                -kobiet w ciazy to nie widzialem
                -staruszkow o kulach- tez nie bylo widac
                Poprostu jedzie na wycieczke KAZDY kto chce
                Jezeli $40 za udzial w wycieczce jest dla kogos zbyt duzym wydatkiem,
                to niech siedzi w domu .
                --i niech "nie zawraca kijem Wisly" --to do kol STEFANA

                Trasa przejazdu 42km - jest dokladnie taka sama jak bieg maratonski w NYC:

                Rowerzysci spotykaja sie
                - w celu poznania nowych ludzi
                - zawiazania przyjazni
                - pokonujac te same problemy latwiej nawiazuja sie przyjaznie
                -wymiana doswiadczen i podgladanie innych rozwiazan technicznych

                Ja poprostu dzwonie do przyjaciol i w 5 osob jedziemy na te WYCIECZKE
                3 osoby z NJ i 2 z NYC
                na przyszly rok jedziemy juz w grupie 10 osob

                natomiast STEFAN - ten prawdziwy rowerzysta - jakos podaza SAM
                Kol Stefan - sposob w jaki piszesz swoje wypowiedzi nie przyciaga do ciebie
                NIKOGO a wrecz przeciwnie ODSTRASZA
                zobacz jedziesz SAM nikt nie nadaza za toba

                STEFAN nie atakuj innych rowerzystow a raczej przylacz sie do nich - to przy
                okazji zwiedzisz NYC
                • stefan4 Re: 30 000 rowerzystow 09.09.05, 01:00
                  leosi:
                  > Kol Stefan - sposob w jaki piszesz swoje wypowiedzi nie przyciaga do ciebie
                  > NIKOGO a wrecz przeciwnie ODSTRASZA
                  > zobacz jedziesz SAM nikt nie nadaza za toba

                  Leosi, strrrasznie dużo wiesz o mnie po przeczytaniu dwóch postów. I to, że
                  jestem sam; i to, że nikt nie nadąża; i jeszcze wiesz, że wszystkich odstraszam...

                  Posłuchaj: jeśli pojedziesz z prędkością 20 km/godz. (czyli 12.4 mph), to po
                  8-godzinnym dniu pracy bedziesz miał za sobą 160 km. To robi wiele osób bez
                  dęcia w surmy. Na tym forum są osoby, które przejechały na rowerze przez kilka
                  krajów i ani przez chwilę nie siedziały pupą na asfalcie czekając na gwizdek.

                  leosi:
                  > raczej przylacz sie do nich - to przy okazji zwiedzisz NYC

                  Wyjatkowo kiepskie miejsce na rowerowanie. Jesli już nie masz innego wyjścia i
                  musisz jeździć po tym fatalnym kontynencie, to proponuję Ci raczej Blue Ridge w
                  Apallachach. Spotykałem tam ludzi bawiących się w coś ambitniejszego:
                  przejechanie Ameryki od oceanu do oceanu. Co świadczy o tym, że i u Was
                  istnieją ludzie wiedzący, do czego służy rower.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • leosi Re: 30 000 rowerzystow 12.09.05, 22:32
                    oj Stefan
                    - dajesz do zrozumienia ze jak sie mieszka w innym kraju niz POLSKA to zaraz
                    cala ameryka ma byc ---FATALNYM krajem.
                    Jak jest start o godz 8:00 to znaczy ze siedzac na asfalcie to trzeba byc zaraz
                    GLUPKIEM.
                    Dobry czlowieku NIKT nie DYMA w surmy - poprostu NAPISALEM ze bralem udzial i
                    tyle.
                    Jeden jedzie w wyscigu kolarskim i nazywa sie Szurkowski czy Lance Armstrong -
                    to oni sa ambitni i naleza im sie laury.
                    A jak ktos inny jedzie w grupie 30 000 rowerzystow to nalezy mu dac pomka od
                    rowera po plecach- bo jest malo ambitny
                    STEFAN - twoje racje sa dobre ale swiat jest inny
    Pełna wersja