Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewskim

    12.10.05, 19:39
    WItam. Chce sie spytac czy ktos z masowiczów wie jakie sa plany chodnika
    przy7 parku Skaryszewskim? Czy beszie tam namalowana ściezka? Czy moze bedzie
    ciag pieszo-rowerowy? Niedawno został zbudowany ten chodniczek i nie wiem
    jakie beda dalsze plany...

    pzdr

    BeatBoxer
    Obserwuj wątek
          • lakiana Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 13.10.05, 14:36
            oj, Biciu, jeśli "ścieżka" będzie razem z chodnikiem, to będzie ciągiem pieszo-
            rowerowym. Pieszemu nie wolno się tam poruszać - przyłapany powinien dostać
            mandat w wysokości 50zł - jednak gdy już się tam znajduje, ma pierszeństwo
            przed rowerzystą. Ścieżka rowerowa musi być oddzielona od chodnika np. pasem
            zieleni i musi być tam znak "droga dla rowerów" (C-13). Ciąg pieszo-rowerowy ma
            znaki C-13 i C-16 na jednej tablicy, przedzielone kreską:
            a) poziomą - ruch pieszych i rowerzystów na całej powierzchni
            b) pionową - odpowiednio po stronach drogi wskazanych na znaku.

            I co jest fajnego w ciągu pieszo-rowerowym? No powiedz. Może to, że nie można
            jechać po ulicy, bo przecież jest ścieżka, czy też może to, że trzeba jechać
            powoli, uważając na innych uczestników ruchu?
            • roweroraffi Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 13.10.05, 14:50
              lakiana napisała:

              > oj, Biciu, jeśli "ścieżka" będzie razem z chodnikiem, to będzie ciągiem
              pieszo-
              > rowerowym. Pieszemu nie wolno się tam poruszać - przyłapany powinien dostać
              > mandat w wysokości 50zł

              Ale bzdura... pieszemu nie wolno się poruszać po ciągu pieszo rowerowym? A to
              niby dlaczego? Jaki paragraf o tym mówi?

              > - jednak gdy już się tam znajduje, ma pierszeństwo
              > przed rowerzystą.

              A to jest w sumie jeszcze ciekawsze. Wydano ostatnio jakiś nowy PoRD?

              > Ścieżka rowerowa musi być oddzielona od chodnika np. pasem
              > zieleni i musi być tam znak "droga dla rowerów" (C-13).

              Nigdzie nie jest napisane czym ścieżka rowerowa musi być oddzielona od
              chodnika. Są wręcz sytuacje, że chocnika w ogóle nie ma :-P

              > Ciąg pieszo-rowerowy ma
              >
              > znaki C-13 i C-16 na jednej tablicy, przedzielone kreską:
              > a) poziomą - ruch pieszych i rowerzystów na całej powierzchni

              I tutaj pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na całej szerokości i wolno Mu
              łazić jak chce. Jest to nic innego jak chodnik z dopuszczoną prawnie
              możliwością jazdy rowerem.

              > b) pionową - odpowiednio po stronach drogi wskazanych na znaku.

              Tak i wtedy pieszemu wolno iść po tej stronie linii lub czegoś innego, co
              oddziela część dla rowerzystów od części dla pieszych, która jest zaznaczona na
              znaku. Czyli jak piesi na znaku są po prawej, to po prawej od linii pieszemu
              WOLNO łazić jak chce i ma tam pierwszeństwo.
              Po stronie dla rowerów (w moim przykładzie po lewej) pieszemu pojawić się nie
              wolno i nie ma tam żadnego pierwszeństwa.

              Gdybyś z resztą na początku wyszła od podziałów ciągów pieszo-rowerowych, to
              pewnie byś wysunęła prawdziwe wnioski :-)

              > I co jest fajnego w ciągu pieszo-rowerowym? No powiedz.

              Np to, że w miejscu o niewielkim nasileniu ruchu pieszego i rowerowego, a przy
              ulicy o dużym natężeniu ruchu samochodowego pozwala niskim kosztem przenieść
              ruch rowerowy na bezpieczniejszą część drogi.
              U nas takie ciągi świetnie by się sprawdziły np przy Trasie łazienkowskiej, pod
              warunkiem budowy przejazdów przez ulice poprzeczne i budowy fragmentów dróg
              rowerowych w okolicach przystanów autobusowych i innych miejsc kolizyjnych z
              pieszymi. Koszt takiego rozwiązania byłby kilkukrotnie niższy od kosztu budowy
              nowej ścieżki na całej długości Trasy, a w niczym nie pogarszałby warunków
              ruchu rowerowego.

              > Może to, że nie można
              > jechać po ulicy, bo przecież jest ścieżka, czy też może to, że trzeba jechać
              > powoli, uważając na innych uczestników ruchu?

              Problem jak zwykle z dwiema rzeczami:
              a) prawem, które nakazuje zmywanie się rowerzystów z drogi w każdej, często
              absurdalnej sytuacji
              b) tym, że ciągi pieszo rowerowe robi się często na odwal, bez pomyślunku i
              ogólnej koncepcji, czesto w miejscach zupełnie nieodpowiednich.
              • arteq Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 13.10.05, 17:26
                > Po stronie dla rowerów (w moim przykładzie po lewej) pieszemu pojawić się nie
                > wolno i nie ma tam żadnego pierwszeństwa.

                Przepisy przepisami, ale jak przyjdzie co do czego i potrąci się takiego
                pieszego na ścierzce to i tak winny będzie rowerzysta :/ A bo nie zachował
                szczególnej ostrożności, bo jechał za szybko w stosunku do panujących warunków
                itd... Coś mi się kojarzy, że takie przypadki już były opisywane (nie pamiętam
                czy na forum, czy na preclu).
                • roweroraffi Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 13.10.05, 23:16
                  arteq napisał:

                  > Przepisy przepisami, ale jak przyjdzie co do czego i potrąci się takiego
                  > pieszego na ścierzce to i tak winny będzie rowerzysta :/ A bo nie zachował
                  > szczególnej ostrożności, bo jechał za szybko w stosunku do panujących warunków
                  > itd... Coś mi się kojarzy, że takie przypadki już były opisywane (nie pamiętam
                  > czy na forum, czy na preclu).

                  I na forum i na preclu. Tylko, że przypadki zdarzaly się i na ścieżkach i na
                  ciągach, więc w sumie możnaby spokojnie uznać, że wszystko to chodniki
                  niezależnie od kresek i rowerków i jeździć ulicą - też nielegalnie z resztą ;-)
            • czajnik74 Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 13.10.05, 16:09
              lakiana napisała:

              > oj, Biciu, jeśli "ścieżka" będzie razem z chodnikiem, to będzie ciągiem
              pieszo-
              > rowerowym. Pieszemu nie wolno się tam poruszać - przyłapany powinien dostać
              > mandat w wysokości 50zł - jednak gdy już się tam znajduje, ma pierszeństwo
              > przed rowerzystą.

              Lakiana, nie pisz głupot, które Cię kompromitują jako osobę odpowiedzialną
              (podobno) na masie.
              Poczytaj najpierw prawo: www.wrower.pl/prawo/index.php
          • light_trance Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 13.10.05, 22:55
            beatboxer napisał:

            > ehhh Lightciu....Przeciez chodzi mi o sciaezke rowerowa;) A to ze bexziemy
            mic
            > jaki tak przywilej a jak na sciezke wbiegnie jakis idiota to my mam
            > pierwszenstwo i koles na spraswe przegrana. Jenak jak jedziemy po chodniku to
            > sytuacja odwrotna- rowerzysta przegra sprawe...

            biciu, po co mi to piszesz? jaką sprawe? jak mi ktoś wylezie pod kola to
            jeszcze poprawie i pojade dalej ]:->
            • roweroraffi Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 13.10.05, 23:21
              beatboxer napisał:

              > Chodzi mi o chodnik od "Kamionka" do Ronda Waszyngtona.

              Sie zdaje niedawno tak jezdzilem i nie bylo... niedlugo sie tam chyba przejade
              ;-) W kazdym razie to pewnie bedzie TYLKO zwykly chodnik

              > A co do Lakiany to nie
              > rozumioem ze na ciagu PIESZO rowerowym nie mozna sie poruszac pieszo...

              Nie doluj sie, tego nikt nie rozumie ;-)
              • olecky Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 16.10.05, 13:37
                sebias napisał:

                > Zauważyłem, iż w kilku miejscach w Wawie remontują chodniki - może od UE jakąś
                > kasę dostali

                nie - nie powychodzily przetargi na wieksze i bardziej skomplikowane inwestycje,
                wiec staraja sie zagospodarowac nadmiar kasy budzetowej. Frezowanie jezdni czy
                remont chodnika nie wymagaja pozwolenia na budowe, poza tym z reguly wykonywane
                sa w ramach dzialan wlasnych.

                pozdrawiam, olek
            • evvcik Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 14.10.05, 18:16
              beatboxer napisał:

              > Chodzi mi o chodnik od "Kamionka" do Ronda Waszyngtona.

              no - bylam - zobaczylam. Byc moze sie czepiam, bo i tak to nie zmieni faktu ze
              nie bedzie tam sciezki ani ciagu rowerowo-pieszego, ale odcinek
              miedzy "Kamionkiem" a ul. Miedzynarodowa nie jest Parkiem tylko Bulwarem
              Stanislawa Augusta i tam faktycznie nowy chodniczek z ukochanej kostki jest
              ulozony. Natomiast przy Parku - tzn od Miedzynarodowej do Ronda Waszyngtona
              jest stary chodnik. Dlatego takie zdziwienie wyrazilam jak przeczytalam ze jest
              tam nowy chodnik. Teraz juz sie wszystko wyjasnilo :D jednak nie zawsze
              jestem "blondi" ;-)
        • roweroraffi Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 13.10.05, 23:24
          lakiana napisała:

          > tia... jestem idiotką, prawda?

          Nie, choć czasem wypalisz głupotę, z resztą podobnie jak ja, czy ktokolwiek
          inny. Proponuję jednak sprawdzać informację, zwłaszcza te, od których czasem
          zależy życie :-) Znajomość PoRD bywa pomocna i czasem można przegadać niejednego
          gliniarza :-)

          > <ostatnio jestem pod wpływem bardzo silnego stresu>

          Kilka dni odpoczynku na wyjeździe powinno pomóc... przynajmniej na mnie działa.
          • lakiana Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skarysz[OT] 14.10.05, 00:16
            Jeju, chciałabym mieć wolne kilka dni... albo chociaż kilka godzin- wszystko jedno, czy to na wyjazd, czy na dragi... ale łączę bardzo stresującą pracę ze studiami zaocznymi, do tego mam problemy w domu - rodzinne, finansowe, osobiste. Brak akceptacji w domu, brak akceptacji z Waszej strony, konieczność codziennego wysłuchiwania frustratów w pracy, brak czasu. Jestem pod wpływem stresu. Jeżeli ktoś ma inną diagnozę, chętnie wysłucham :)
              • roweroraffi Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skarysz[OT] 14.10.05, 10:20
                sebias napisał:

                > Witam!
                >
                > Na pewno pomoże jazda na rowerku - byle tylko czas znaleźć...

                O tak, to prawda - to zawsze pomaga :-)

                <zgryźliwa ironia mode on>
                Wystarczy popatrzeć na Sebę, jest okazem stateczności psychicznej, ostoją
                spokoju ducha, pełnią powagi i okazem poukładanego życia ;-) W końcu zazwyczaj
                tylko tacy tzw dojżali psychicznie (do samobójstwa?) ludzie kupują 'Śmierdziele' ;-)

                No i ma swoje priorytety: praca dyplomowa nieważna, szkoła prawie nieważna,
                praca średnio ważna, rower bardzoważny - i już życie jest proste ;-) W rowerze
                też ma swoje priorytety: 60mm bleeee, 80mm fuuuu, 100mm be, 130mm hmmm, 170mm
                good itd :-)
                <zgryźliwa ironia mode off>

                p.s. A tak w ogóle to mam dziś dobry humor :-)
            • evvcik Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skarysz[OT] 14.10.05, 06:41
              >Jeżel
              > i ktoś ma inną diagnozę, chętnie wysłucham :)

              hmm... ze tak powiem - marudzisz zupelnie jak baba ;-)
              a tak na powaznie - wiecej dystansu - do wszystkiego, wszystkich i przede
              wszystkim do siebie :)
              gleboki oddech, ustawienie w szeregu piorytetow - to wazne to mniej wazne i do
              przodu. Powtorze do znudzenia - wiecej dystansu.... innaczej faktycznie mozna
              sie zachlastac, a w koncu najwazniejsze jest "bysmy zdrowi byli"....
            • roweroraffi Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skarysz[OT] 14.10.05, 13:23
              lakiana napisała:

              > Jeju, chciałabym mieć wolne kilka dni... albo chociaż kilka godzin- wszystko je
              > dno, czy to na wyjazd, czy na dragi... ale łączę bardzo stresującą pracę ze stu
              > diami zaocznymi, do tego mam problemy w domu - rodzinne, finansowe, osobiste.

              Skąd ja to znam... choć na szczęście bez problemów rodzinnych na razie ;-)

              Moja rada na brak czasu - prowadzić terminarzyk. Czasu od tego więcej nie
              będzie, ale pozwala on nieco poukładać życie, wyrobić sobie rodzaj priorytetów
              na co warto poświęcać czas i ile, pozbyć się zajmujących czas, a nic nie
              dających czynności. Gdy przestajemy się wyrabiać, to bardzo pomaga zmniejszyć
              nadmiar zajęć i poukładać je w życiu tak, by mieć chwilkę oddechu w kryzysowyh
              momentach.
              Ja w ten sposób uspokoiłem swoje życie w okolicy lutego - marca, gdy terminów w
              pracy, szkole, sieci i innych, było tyle, że nie wiedziałem, w co mam ręce
              włożyć. Terminarzyki podobne widziałem też w rękach Skelera, Dj, Buni i wielu
              innych osób, więc śmiało można powiedzieć, że się sprawdzają ;-)

              Aha, dragi jednak zdecydowanie odradzam na doła. Alkohol, fajki i inne gówno tak
              samo z resztą. Po prostu nie pomagają. Bardziej już bym proponował wsiąść na
              rower, i zrobić małe tourne po Wawie z odwiedzinami przyjaciół. Ewentualnie w
              ostateczności samotność i wyciszenie przez kilka przy czymś, co zajmuje
              fizycznie, by na chwilę od problemów uciec (najlepsza byłaby wyprawa rowerowa na
              weekend,ale może też być regulacja hamulców i przerzutek w rowerze - chodzi o
              zajęcie rąk i wyłączenie myślenia o dole na chwilkę).

              > Brak akceptacji w domu, brak akceptacji z Waszej strony,

              A o tym to akurat na tym forum już kiedyś pisane było... powiedziałbym nawet, że
              całkiem sporo było na temat jak nonkonformizm wpływa na życie społeczne i
              problemy z akceptacją. Przeczytaj, pomyśl, tam były i rady.

              A tak swoją drogą, wydaje mi się, że mylisz brak akceptacji z nie zgadzaniem się
              z Tobą i Twoim zdaniem... na moje oko, to Twoja osoba powoli zaczyna być
              akceptowana ostatnio, tylko, że nie koniecznie musi to się wiązać z
              przyznawaniem racji wtedy, gdy jej nie masz, czy ustępowaniu we wszystkim. W
              końcu "grupa" nie jest po to by ślepo powtarzać jakim się jest wspaniałym, ale
              po to właśnie by czasem dać motywacyjnego kopniaka także.
              Tylko trzeba zacząć do tego kopniaka podchodzić z dystansem, jak proponował
              słusznie Evcik - a warto Jej słuchać, moim zdaniem do bardzo mądra i
              doświadczona życiowo osoba. Przez podchodzenie z dystansem mam na myśli nie
              narzekanie, że ktoś coś powiedział wbrew Tobie, a zastanowienie się dlaczego i
              co chciał w ten sposób osiągnąć - ewentualnie przed czym ochronić.

              > konieczność
              > codziennego
              > wysłuchiwania frustratów w pracy, brak czasu.

              O to też znam. Niestety wiszenie na słuchawkach ma swoje złe strony czasem.
              Jeżeli nie jesteś tam na etat, to nie dawaj dyspozycyjności na następny tydzień
              - odpoczniesz sobie. A jak jesteś na etat - to pomyśl o urlopie lub lewym
              zwolnieniu lekarskim na tydzień (przepraszam, że proponuję rozwiązania
              nielegalne, aczkolwiek pomagają).

              > Jestem pod wpływem stresu. Jeżeli
              > ktoś ma inną diagnozę, chętnie wysłucham :)

              Zetresowanie to skutek... skutek przepracowania, braku dystansu do życia i moim
              zdaniem także trochę nieufnego podchodzenia do ludzi dookoła... warto
              zlikwidować przyczyny, to skutki znikną same. Okaże się wtedy, że wokoło Ciebie
              sporo jest ludzi chętnych dać pomoc, o którą nie prosisz, albo pogadać o
              problemach, które dusisz w sobie. Musisz się tylko rozejrzeć i przede wszystkim
              przełamać, bo o ile widzę dobrze, nie przywykłaś do tego.
              • evvcik Re: [czesciowo Ot] propozycja :) 14.10.05, 13:43
                Ewentualnie w
                > ostateczności samotność i wyciszenie przez kilka przy czymś, co zajmuje
                > fizycznie, by na chwilę od problemów uciec (najlepsza byłaby wyprawa rowerowa
                n
                > a
                > weekend,ale może też być regulacja hamulców i przerzutek w rowerze - chodzi o
                > zajęcie rąk i wyłączenie myślenia o dole na chwilkę).
                >

                bardzo sluszne spostrzezenie :)
                ja jutro ide na basenik - moze bys sie ze mna Lakiano wybrala? od ciebie na
                Prage jest kawalek to i na rowerq bys sobie smignela :) ja chodze na basen na
                Jagiellonska... pomysl i zagadaj na GG wieczorkiem - o ile bedzie ci sie
                chcialo ;-)
                • roweroraffi Re: [czesciowo Ot] propozycja :) 14.10.05, 13:48
                  evvcik napisała:

                  > ja jutro ide na basenik - moze bys sie ze mna Lakiano wybrala? od ciebie na
                  > Prage jest kawalek to i na rowerq bys sobie smignela :) ja chodze na basen na
                  > Jagiellonska... pomysl i zagadaj na GG wieczorkiem - o ile bedzie ci sie
                  > chcialo ;-)

                  Gdyby nie to, że jutro wieczorem mam grill'a to pewnie i ja bym się skusił ;-)

                  Ale skoro już o pływaniu... zima idzie, a wiele osób pływać lubi. Możnaby kiedyś
                  zrobić wypad rowerowy na basen na Inflanckiej (mają tam fajny, darmowy, parking
                  rowerowy!) dla wszystkich chętnych Masowiczy i Masowiczek. Ja przynajmniej na
                  coś takiego bym się pisał.
                  • evvcik Re: [czesciowo Ot] propozycja :) 14.10.05, 14:02
                    no mnie dwa razy powtarzac nie trzeba :)
                    jasne ze mozna wyskoczyc i na Inflancka - tam jednak najtaniej w Wawie... na
                    Jagielloskiej mam wykupiony karnet, ale przeciez nic nie stoi na przeszkodze
                    zeby i na Inflanckiej sie pojawic w "masowym" towarzystwie i .... pograc w
                    wodna pilke :D:D:D
                • roweroraffi Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skarysz[OT] 14.10.05, 21:29
                  evvcik napisała:

                  > beatboxer napisał:
                  >
                  > > lakiana napisała:
                  > >
                  > > > brak akceptacji z Waszej strony
                  > >
                  > > Hmmmm... Powiedzcie mi skad ja to znam?
                  >
                  >
                  > oooo.... nastepny do terapii? ;-) luuuuudzie - wiecej DYSTANSU :)

                  Obawiam się, że tych z brakiem poczucia akceptacji będzie więcej jeszcze, a tych
                  z ukrytymi żalami do jakiejś konkretnej osoby, również. Szkoda, że nie mam wiele
                  doświadczenia w robieniu szkoleń typu team-building, ale wygląda, że powoli
                  trzeba będzie się za to wziąść.

                  Na najbliższe spotkanie przedmasowe przyszykuję małą (?) ankietę dla wszystkich
                  obecnych na temat tego, co KL, Patrol i RR myślą o sobie wzajemnie,
                  organizatorach, pracy, tworzeniu systemu motywacyjnego, ostatnich zmianach w KL
                  itp. Pomoże to, jak myślę, zrozumieć istotę problemów, zauważyć te, których nie
                  widzimy, a także być może wypracować jakieś rozwiązania systemowe.
            • miluta13 Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skarysz[OT] 14.10.05, 19:32
              lakiana napisała:

              > Jeju, chciałabym mieć wolne kilka dni... albo chociaż kilka godzin- wszystko
              je
              > dno, czy to na wyjazd, czy na dragi... ale łączę bardzo stresującą pracę ze
              stu
              > diami zaocznymi, do tego mam problemy w domu - rodzinne, finansowe, osobiste.
              B
              > rak akceptacji w domu, brak akceptacji z Waszej strony, konieczność
              codziennego
              > wysłuchiwania frustratów w pracy, brak czasu. Jestem pod wpływem stresu.
              Jeżel
              > i ktoś ma inną diagnozę, chętnie wysłucham :)


              Polecam lekturę:
              www.resmedica.pl/ffxart12995.html
              Pozdrawiam
              K.
      • czarny357 Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 16.10.05, 12:59
        Tak czytam ów watek post after post i zastanawiam się, o co w tym wszystkim
        chodzi... Zaczęło się od zwyczajnego pytania apropos chodnika, a obecnie zaś
        kończy się na wzajemnym obrzucaniu mięsem, błotem i Bóg wie, co jeszcze. Cyrk
        przyjechał do miasta, aktualnie na arenie dwóch typów dających (na razie, za
        chwilę trzeba będzie dostarczyć miskę na krew i dwa noże) słowny pokaz pod
        liczną publikę, która myśli, czy nie opuścić przedstawienia, gdyż jest to
        żenada, nawet pomimo wolnego wstępu.
        Takie sprawy Panowie załatwia się na forum prywatnym, nie publicznym. Nie
        każdego może interesować to, co macie do siebie wzajemnie. Albo podajcie sobie
        wzajemnie grabę na zgodę, albo niech jeden wypnie się na drugiego i każdy
        podrepce w swoją stronę. W każdym razie jakby nie było, to niech któryś z Was w
        końcu pójdzie po rozum do głowy, którego w obecnej chwili obu brak..
        • roweroraffi Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 16.10.05, 13:20
          czarny357 napisał:

          > Cyrk
          > przyjechał do miasta, aktualnie na arenie dwóch typów dających (na razie, za
          > chwilę trzeba będzie dostarczyć miskę na krew i dwa noże) słowny pokaz pod
          > liczną publikę, która myśli, czy nie opuścić przedstawienia, gdyż jest to
          > żenada, nawet pomimo wolnego wstępu.

          Dokładnie. Wywaliłem z forum całą dyskusję i wywalac będę każdy kolejny post na
          ten temat.

          > W każdym razie jakby nie było, to niech któryś z Was w
          > końcu pójdzie po rozum do głowy, którego w obecnej chwili obu brak..

          Dokładnie.
            • stegnex :-))) 16.10.05, 13:30
              Witam wszystkich...

              - a mnie to wszystko ani ziębi ani grzeje... idę sobie popedałować troszeczkę!

              Pozdrawiam wszystkich których jesienna aura nie odstrasza od relaksu na rowerze!
              VITO
              • roweroraffi Re: :-))) 16.10.05, 13:32
                stegnex napisał:

                > mnie to wszystko ani ziębi ani grzeje... idę sobie popedałować troszeczkę!

                I to jest chyba najlepsze rozwiązanie ;-)
                • czarny357 Re: :-))) 16.10.05, 13:40
                  roweroraffi napisał:

                  > stegnex napisał:
                  >
                  > > mnie to wszystko ani ziębi ani grzeje... idę sobie popedałować troszeczkę
                  > !
                  >
                  > I to jest chyba najlepsze rozwiązanie ;-)
                  >

                  Taaak..i jakże odstresowujące ; ))
                  Swoją drogą też bym się wybrał, ale po Piaseczyńskiej Masie coś się gardło
                  zbuntowało...<kuracja gardłowa mode on>.
                  • roweroraffi Re: :-))) 16.10.05, 13:52
                    czarny357 napisał:

                    > Taaak..i jakże odstresowujące ; ))
                    > Swoją drogą też bym się wybrał, ale po Piaseczyńskiej Masie coś się gardło
                    > zbuntowało...<kuracja gardłowa mode on>.

                    Ja gardło najczęściej jednak leczę na rowerze :-)
                      • czarny357 Re: :-))) 16.10.05, 14:36
                        Mgła nie ma tu nic do rzeczy...co najwyżej ogranicza widoczność. Jak jedziesz
                        szybko, szczególnie pod wiatr, i wdychasz zimne powietrze, to nie ma się co
                        dziwić.
                        • stegnex Re: :-))) 16.10.05, 14:46
                          czarny357 napisał:

                          > Mgła nie ma tu nic do rzeczy...co najwyżej ogranicza widoczność. Jak jedziesz
                          > szybko, szczególnie pod wiatr, i wdychasz zimne powietrze, to nie ma się co
                          > dziwić.
                          - w szczególności gdy się przekracza dozwoloną prędkość w obszarze
                          zabudowanym ;-)))

                          PozdroVITO
                            • czarny357 Re: :-))) 16.10.05, 17:49
                              beatboxer napisał:

                              > E tam- 27 km/h to nie az tak duzo;)

                              ....a momentami nawet 32 km/h. : ) Nie wiem, czy to nie za wiele na Ciebie, bo
                              jak sam pamiętasz, to momentami już nie wyrabiałeś. Jak nic nowy rower Ci
                              potrzebny jest...Ty i twój obecny to zupełna dysproporcja...: )
                              • beatboxer Re: :-))) 16.10.05, 18:17
                                Ehhh Czrny masz racje. Jestem wytrzymały, ale to ze sie mecze to niestety wina
                                rowerku. W tym roku moze bede miał nowego bike-a, wiec trzymac kciuki;) A nie
                                wyrabiałem tylko przez ta długa trase bez latarni z mgła cholerną. Jakos
                                dojechałem;)
                                • lakiana Re: :-))) 16.10.05, 20:48
                                  Ostatnio obserwuję, że tematy, w których coś dorzucę, przybierają dziwne
                                  kształty :)
                                  Basen - bardzo chętnie, ale tylko ten na... hmm.. Merliniego? stara
                                  Warszawianka. Mam uczulenie na chlor, a na tym basenie czyszczą jakoś inaczej.
                                  W przyszłym tygodniu pracuję do 16, proszę to uwzględnic :)
                                  ...a może ścianka? to jeszcze chętniej chyba :) w tej na Nowowiejskiej można
                                  zostawic rower w garażu z tyłu.
                                  • arteq Re: :-))) 16.10.05, 21:02
                                    > ...a może ścianka? to jeszcze chętniej chyba :) w tej na Nowowiejskiej można
                                    > zostawic rower w garażu z tyłu.

                                    W tym budynku gdzie na drzwiach jest kartka "zakaz wprowadzania rowerów"? ;-)
                                        • arteq Re: :-))) 16.10.05, 22:18
                                          Eee? Jakieś problemy masz z sobą?

                                          Kartka z zakazem wprowadzania jest na frontowych drzwiach, nie na garażu z tyłu
                                          (o czym pisała Mrs. L) więc jeżeli próbowałeś być uszczypliwy to niezbyt ci wyszło.

                                          A "brawa" to należą się osobie/osobom które zajmują się administracją tego
                                          budynku. To jest obiekt sportowy, wszystko nowe, przy wejściu stanowisko
                                          ochrony, monitory, przed wejściem podjazdy dla niepełnosprawnych... natomiast
                                          roweru nie ma gdzie zostawić, a do środka wprowadzić nie można.
                                        • roweroraffi Re: :-))) 16.10.05, 23:15
                                          sonek napisała:

                                          > - miałem na myśli wszechwiedzącą Mrs. L...... oczywiśie!

                                          Jak chcesz się wyróżnić na forum pisaniem uszczypliwości, to wiedz, że ludzi na
                                          tym już to od pewnego czasu nie bawi i raczej nie jest mile widziane. Lepiej już
                                          idź na rower i odreaguj sobie gdzie indziej.
          • light_trance Re: [czesciowo Ot] Chodnik przy parku Skaryszewsk 18.10.05, 00:22
            roweroraffi napisał:

            > czarny357 napisał:
            >
            > > Temat chodnika został zdaje się już wyjaśniony, teraz jest tylko polem do
            > > obrzucania się wzajemnego epitetami, etc. Możeby go zamknąć? : )
            >
            > To nie PHP, nie ma takiej opcji :-P Z czasem watek sam umrze, a epitety będę
            po
            > prostu kasował sukcesywnie.
            >

            "oł noł, srupmy s tego naidłószszy wontek na foróm mazy krytysznei!"
            <lol>


            PS. ludzie piszący takim językiem na codzień proszeni są o nie pisanie mi na
            gg, bo nie chce mnieć kilkumegowej listy zablokowanych :]
                      • arteq Re: [OT] propozycja odreagowania stresu 18.10.05, 14:46
                        > Ja tam wole innego typu urozmaicenia. Lubie poznawac nowe tereny na rowerzy,
                        > pokonywac coraz to trudniejsze drogi.... rowniez na rowerku moim;)

                        Jak już objedziesz wszystko w promieniu 100km od Warszawy to też ci się znudzi :-)

                        PS A co do tej ścianki, to czy trzeba coś "umieć"? Bo moja jedyna styczność ze
                        ścianką to była hm... patrzyłem jak mój trener z AZS'u się na takową gramoli :P
                        • roweroraffi Re: [OT] propozycja odreagowania stresu 18.10.05, 15:59
                          arteq napisał:

                          > co do tej ścianki, to czy trzeba coś "umieć"? Bo moja jedyna styczność ze
                          > ścianką to była hm... patrzyłem jak mój trener z AZS'u się na takową
                          gramoli :P

                          A myslałem, że ja w temacie wspinaczki jestem najmniej doświadczony. Ale ja na
                          jedną, prostą ścianke miałem okazję włazić :-)
                        • lakiana Re: [OT] propozycja odreagowania stresu 18.10.05, 18:22
                          beatboxer napisał:
                          > Ja tam wole innego typu urozmaicenia. Lubie poznawac nowe tereny na rowerzy,
                          > pokonywac coraz to trudniejsze drogi.... rowniez na rowerku moim;)

                          na pionową ścianę jednak nie wjedziesz rowerem :D :P poza tym - warto mieć wszechstronne zainteresowania - może znajdziesz kolejną pasję w życiu, co jeszcze bardziej je urozmaici?

                          arteq napisał:
                          > PS A co do tej ścianki, to czy trzeba coś "umieć"? Bo moja jedyna styczność ze
                          > ścianką to była hm... patrzyłem jak mój trener z AZS'u się na takową gramoli :P

                          1) umiesz się utrzymać przez chwilę na rękach/podciągnąć? Nie? To będziesz pracował głównie nogami. Więcej kombinowania, ale też się da.
                          2) umiesz wiązać ósemkę? Najlepiej podwójną. Nauczenie tego trwa minutę, jakbyś jednak nie umiał :P
                          3) asekuracja. To już trudniejsze. Raz, że wymaga siły, a dwa, że techniki. Cóż, poprosimy instruktora albo po prostu na początku nie będziesz nikogo asekurował ;)
                          4) potrzebne są wygodne buty bez ozdób i zbędnych powierzchni miękkich (adidasy odpadają, mogą być za to trampki)
                          5) dla ludzi cierpiących na nadmiar kasy i niedobór wygody - możecie kupić sobie kostkę maznezji, zapobiega ześlizgiwaniu się palców.
                            • arteq Re: [OT] propozycja odreagowania stresu 18.10.05, 19:23
                              > 6) wygodne ubranie nie krępujące ruchów - szczególnie w kroku, czyli dżinsy
                              > również odpadają :)

                              Z tym coś się wymyśli.

                              > 7) konieczność przyznania się przed innymi, ile ważysz :P

                              Jestem bardziej wycieniowany niż niejedna rama szosowa z górnej półki ;-)
                            • roweroraffi Re: [OT] propozycja odreagowania stresu 18.10.05, 19:25
                              lakiana napisała:

                              > na pionową ścianę jednak nie wjedziesz rowerem :D :P

                              Nie, ale jest jeden taki, co na rowerze marki Kross z takiej zjechał ;-P


                              > 1) umiesz się utrzymać przez chwilę na rękach/podciągnąć? Nie? To będziesz
                              > pracował głównie nogami. Więcej kombinowania, ale też się da.

                              Raz czy dwa to chyba każdy umie, ale na dłuższą metę, to przynajmniej ja, nóg
                              używam...

                              2) umiesz wiązać ósemkę? Najlepiej podwójną. Nauczenie tego trwa minutę, jakbyś
                              jednak nie umiał :P

                              Nie umiem.

                              3) asekuracja. To już trudniejsze. Raz, że wymaga siły, a dwa, że techniki. Cóż,
                              poprosimy instruktora albo po prostu na początku
                              nie będziesz nikogo asekurował ;)

                              Dokładnie, niech asekurują jednak Ci, co wiedzą jak to robić ;-)

                              4) potrzebne są wygodne buty bez ozdób i zbędnych powierzchni miękkich (adidasy
                              odpadają, mogą być za to trampki)

                              Ha, moje się nadają. Rowerotrampki RULEZZZZ...

                              <ironia włączona>
                              Oby te trampki tylko nie były czerwone ;-)
                              <ironia wyłączona>

                              > 6) wygodne ubranie nie krępujące ruchów - szczególnie w kroku, czyli dżinsy rów
                              > nież odpadają :)

                              Rowerore spodnie polarowe znów okazują się być uniwersalne ;-)

                              > i 7) konieczność przyznania się przed innymi, ile ważysz :P

                              Faceci generalnie nie mają z takimi wyznaniami problemu :-P
                          • arteq Re: [OT] propozycja odreagowania stresu 18.10.05, 19:16
                            > 1) umiesz się utrzymać przez chwilę na rękach/podciągnąć? Nie? To będziesz
                            > pracował głównie nogami. Więcej kombinowania, ale też się da.

                            Hehe, z rowerem czy bez? ;-)
                            arteq.org/tiny/masa/drazek.mpg
                            > 2) umiesz wiązać ósemkę? Najlepiej podwójną. Nauczenie tego trwa minutę,
                            > jakbyś jednak nie umiał :P

                            No nie wiem czy umiem... a co to jest ta ósemka?

                            > 3) asekuracja. To już trudniejsze. Raz, że wymaga siły, a dwa, że techniki.
                            > Cóż poprosimy instruktora albo po prostu na początku nie będziesz nikogo
                            > asekurował ;)

                            Eeee czemu? Chyba się nie boicie..? ;-)

                            > 4) potrzebne są wygodne buty bez ozdób i zbędnych powierzchni miękkich
                            > (adidasy odpadają, mogą być za to trampki)

                            Damn, z tym będzie problem :-( Oprócz 2 par butów do SPD mam tylko dziurawe
                            adidasy na stanie. Poważnie nie da rady?

                            > 5) dla ludzi cierpiących na nadmiar kasy i niedobór wygody - możecie kupić
                            > sobie kostkę maznezji, zapobiega ześlizgiwaniu się palców.

                            I jeszcze czapeczkę chyba. Jak byłem na Jurze Krak-Cz. to każdy szanujący się
                            wspinacz miał na głowie taką śmieszną czapeczkę mimo że było naprawdę ciepło :-)
                            • olecky Re: [OT] propozycja odreagowania stresu 19.10.05, 21:45
                              arteq napisał:

                              > I jeszcze czapeczkę chyba. Jak byłem na Jurze Krak-Cz. to każdy szanujący się
                              > wspinacz miał na głowie taką śmieszną czapeczkę mimo że było naprawdę ciepło

                              za moich czasow sie smiesznych czapeczek nie mialo, ale zrobie educated guess,
                              ze to moze miec cos wspolnego z wlosami. To wcale nie jest fajne, jak sie wlosy
                              np. wkreca w rolke podczas zjazdu - pamietam ze dwa przypadki, ze delikwenta /
                              delikwentke trzeba bylo oswobadzac sztuka fryzjerska.

                              pozdrawiam, olek
      • beatboxer SONDA 31.05.06, 16:23
        Trzeba reaktywowac temat. Ciągle, jadąc po ulicy, widze biednych rowerzystów,
        ktorzy jadą po chodniku mijając sie z ludzmi. Trzeba działać. Na razie mała
        sonda na zjazd.cba.pl ;) Może ktoś z urzędników ją zauważy, a jak nie,
        to mu w tym pomożemy ;)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka