Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy oni jeszcze raz przyjadą.......?

    26.11.05, 15:01
    Jak myślicie czy ci niegrzeczni chłopcy co m.in na koniec masy rzucali
    śnieżkami w osoby przy megafonie będą nadal przyplątywać się do masy. Ja
    uważam że po publicznym zwróceniu im uwagi ..... zrobiło im się wstyd i już
    więcej się nie pokażą.
    Obserwuj wątek
        • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 27.11.05, 01:39
          skeler napisał:

          > no co ty - to sa kretyni i na pewno jeszcze sie pojawia - tylko wtedy z miejsca
          >
          > informujemy policje, ze pojawili sie rowerzysci bez lampek i niech zrobia
          > wszystko co przewiduje w tej sprawie prawo i taryfikatory ;-)

          Myślę, że podobne chwyty zastosujemy także do niskosiodełkowców jadących pod
          prąd, którzy nawrzucali Bogu ducha winnemu kierowcy w okolicach Bankowego, o ile
          mnie pamięć nie myli. Sądząc po Ich zachowaniu i wyposażeniu rowerów, to
          paragraf znajdzie się niejeden.
          • schwefel Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 27.11.05, 22:53
            zgibek napisał:
            Acha, znalazło się nawet zdjęcie :)
            od przodu:
            www.schwefel.livenet.pl/25_11_2005/photos/photo167.html
            i z profila:
            www.schwefel.livenet.pl/25_11_2005/photos/photo166.html
            to w stylu galerii sklepowych: tych klientów nie obsługujemy ;-)

            Hehe, nie ma jak reporterka :) Akurat miałem aparat pod ręką więc czemu by foty
            nie walnąć. Na rysopis do policji też będzie jak znalazł.
        • yaroosh Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 27.11.05, 19:28
          skeler napisał:

          > informujemy policje, ze pojawili sie rowerzysci bez lampek i niech zrobia
          > wszystko co przewiduje w tej sprawie prawo i taryfikatory ;-)

          Obawiam się, że ten numer nie przejdzie. Zadałem sobie trud i przyjrzałęm się
          jego rowerowi po podobnym ostrzeżeniu go przez Czajnika. Niestety (o ironio) ma
          lampkę na przodzie całkiem niezłą, z tyłu chyba też coś przyzwoitego.
          Ktoś tam jeszcze dopisał, że hasło o kolegach zabrzmiało jak zaproszenie na
          grudniową Masę. Ja bym to raczej podciągnąl pod publiczną groźbę karalną (sam
          słyszałem "szpital na Solcu" i chyba "Powązki") i z tej "okazji" próbował się go
          pozbyć. Ale coś mi mówi, że bez "młotkoterapii" to się nie obejdzie. Tego
          rodzaju osobniki są bardzo oporne na wiedzę...
          • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 27.11.05, 21:21
            yaroosh napisał:

            > Niestety (o ironio) ma
            > lampkę na przodzie całkiem niezłą, z tyłu chyba też coś przyzwoitego.

            Ciekawe czy był trzeźwy, nic nie jarał, miał sprawne hamulce, oświetlenie na
            właściwej wysokości, odblask z tyłu, sygnał dźwiękowy nieprzeraźliwy, dokumenty
            uprawniające do poruszania się pojazdem.... Można też na wszelki wypadek spisać
            i sprawdzić czy nie jest poszukiwany. A jak i to nie pomoże, to coś jeszcze
            wymyślimy ;-)

            > Ale coś mi mówi, że bez "młotkoterapii" to się nie obejdzie. Tego
            > rodzaju osobniki są bardzo oporne na wiedzę...

            Wolałbym raczej nie zniżać się do tego typu metod.
            • jaheva Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 28.11.05, 20:34
              Sprawdzanie lampek, nasyłanie policji???
              Zamierzacie sprawdzać czy wszyscy mają odpowiednie oświetlenie mierzone w Kandelach i na odpowiedniej wysokości??? Stan hamulcy, ciśnienie w oponach...
              To można założyć że masa najwszcześniej ruszy około 21 :)
              A nie prościej olewać ignorowąć. Brak reakcji jest najlepszą reakcją.
              Ukłony dla pana buraka który potraktował szczeniaka pigułą w głowę. No kozak jesteś bez dwóch zdań. (Własnie takie akcje i zagrywki tylko prowokują i zaostrzają konflikt).
              A poza tym wyraźnie jest napisane że rower powinien byc wyposażony w oświetlenie. (oraz inne geżety) Więc nie jest ono obowiązkowe.
              § 53
              1. Rower powinien być wyposażony:
              1) z przodu - w jedno światło pozycyjne barwy białej lub żółtej selektywnej;
              2) z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające;
              3) co najmniej jeden skutecznie działający hamulec;
              4) w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku
              Pa
              • p.walewska Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 28.11.05, 21:55
                jaheva napisał:


                > A nie prościej olewać ignorowąć. Brak reakcji jest najlepszą reakcją.
                > Ukłony dla pana buraka który potraktował szczeniaka pigułą w głowę. No kozak
                jesteś bez dwóch zdań. (Własnie takie akcje i zagrywki tylko prowokują i zaostrza
                > ją konflikt).

                Z pewnością masz rację. Faktycznie lepiej zignorować i nie dawać chłopcom
                żadnego sygnału że robią źle! Wiwat bezstresowe wychowanie! Tych rowerzystów co
                jadą i hałasują w ostatni piątek miesiąca TEŻ ZIGNOROWAĆ!!!

                Ci chłopcy zachowywali się źle na całej trasie, nie potrafiąć jechać w
                bezpieczny sposób w kolumnie. Wielokrotnie jachali w peletonie na jednym kole i
                gwałtownie hamowali
                Poczułem sie trochę niezręcznie cztając o "buraku-kozaku", więc dodaje że,
                zachowanie buraka czyli mnie, mogło się wydawać za ostre dla kogoś kto widząc np
                dresiarzy zaczepiających dzieciaki na ulicy odwraca wzrok i wpaniałomyślnie ich
                ignoruje. Nie jestem kozakiem, gdybym nim był...(i tu dopiero zaczyna się
                kozactwo). Nie wiem czy jedna z kul dosięgła także ciebie, bo mnie akurat nie
                gdyż uchyliłem się przed nią przez co została trafiona dziewczyna za mną - ta
                zmrożona kropla przelła czarę goryczy... przepraszam jednak jeśli zaszkodziłem masie
                pozdrawiam
                • jaheva Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 28.11.05, 22:38
                  Myśle że lepszym sposobem jest otoczenie ich zwartą kolumna rowerzystów na nastepnej masie i skutecznie blokować ich popisy akrobacyjne.
                  Wiesz mi się zawse masa kojarzyła z czymś pozytywnym, pokojowym. A koleś z maegafonem ewidentnie ich sprowokował tekstem ... a teraz wszyscy spóśćmy im wpier...
                  Tu nie oto chodzi aby im spóścić manto, bo to nie problem,
                  • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 29.11.05, 01:16
                    jaheva napisał:

                    > Wiesz mi się zawse masa kojarzyła z czymś pozytywnym, pokojowym. A koleś z maeg
                    > afonem ewidentnie ich sprowokował tekstem ... a teraz wszyscy spóśćmy im wpier.
                    > ..
                    > Tu nie oto chodzi aby im spóścić manto, bo to nie problem,

                    Tu się akurat zgodzę. Generalnie to jest zniżanie się do ich poziomu. Znacznie
                    bardziej wolę metodą pokojową Gościowi uniemożliwić dalsze uczestnictwo w Masie
                    z pomocą Policji.
              • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 28.11.05, 23:41
                jaheva napisał:

                > Sprawdzanie lampek, nasyłanie policji???

                Czemu nie? Myślę, że to dobry pomysł by uczyć mandatami, skoro prośby o spokój
                nie dają rezultatu.

                > A nie prościej olewać ignorowąć. Brak reakcji jest najlepszą reakcją.

                Milczenie jest zgodą. A my się NIE ZGADZAMY!

                > A poza tym wyraźnie jest napisane że rower powinien byc wyposażony w oświetleni
                > e. (oraz inne geżety) Więc nie jest ono obowiązkowe.

                Spróbuj tej linii obrony w Sądzie Grodzkim, podczas kontroli Policyjnej, albo
                (czego Ci nie życzę) zaraz po tym jak Cię kierowca rozjedzie, bo Cię nie zobaczy
                w nocy. Powodzenia :-P
          • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 28.11.05, 23:58
            jaheva napisał:

            > nie bądź kozak i nie strasz policją

            Widzisz to kwestia podejścia do sprawy. Można grać pseudoluzaka jak Ty i udawać,
            że skoro ktoś nie rozjeżdża na chodniku Ciebie, czy też ktoś klnie Bogu Ducha
            winnemu kierowcy a nie Tobie, albo zagraża zdrowiu innych a nie Tobie, to
            problemu nie ma. Jest to jednak postawa o tyle gówniarska i nieodpowiedzialna,
            co po prostu niepraktyczna. Robi rowerzystom (czyli Tobie też!) wrogów, których
            i tak nam nie brakuje, powoduje konflikty między nami samymi, a poza tym nie
            daje zupełnie nic pożytecznego. Do tego nikt nigdzie nie napisał, że Ty nie
            będziesz następny.
            Dlatego działanie by pokazać nasz sprzeciw jest i zawsze będzie miało miejsce.
            Nikt nie będzie akceptował na Masie buractwa, które psuje cały efekt i wizerunek
            Masy, która jednak stara się coś zmieniać na lepsze.

            Jeżeli zaś komuś nie odpowiada spokojna jazda w kolumnie, zasady Masy, czy
            wymaganie od uczestników odrobiny kultury, to zawsze może nie przyjeżdżać i
            zrobić swoją alternatywną imprezę... taką z wyzywaniem Bogu ducha winnych ludzi,
            z buraczeniem się na chodnikach i pod prąd, z łamaniem prawa i przyklaskiem dla
            Gówniarstwa. To w końcu wolny kraj ;-)

            > konfidencie je...ny

            Natomiast wyzywanie od konfidentów pominę milczeniem... sprawdź sobie w jakimś
            słowniku kto to jest konfident i czym się różni bycie konfidentem od bycia
            odpowiedzialnym i świadomym obywatelem. Sprawdź co to jest Policja i po co jest,
            co to jest prawo i po co jest z założenia. Dopiero po tym wypowiadaj się na
            temat eliminacji z Masy elementu niepożądanego. Najlepiej tez używaj rzeczowych
            argumentów. Nie wiem jak rozmawiasz ze znajomymi, rodziną, czy innymi ludźmi,
            ale na tym forum ceni się nie tyle buraczane klnięcie, co rzeczowe i konkretne
            argumenty i propozycje. Jeżeli zasady forum zaś Ci nie odpowiadają, to zawsze
            możesz nie pisać :-)
            • jaheva Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 29.11.05, 07:54
              odpowiedzialnym i świadomym obywatelem...
              który chce załatwić swoje problemy mandatami policji i straży miejskiej.
              Czy aby Leszek K. nie był sponorem Zielonego Mazowsza.
              Gość który jaechał obok mnie na kole został potraktowany w sposób ostry i bezposredni, a mianowicie podjeżdzałem do niego na tyle blisko, aby nie mógł szpanować przed koleżkami swoimi umiejętnościami.
              Doskonale wiem co znaczy słowo konfident i podtrzymuję wcześniejszego posta.
              Dla mnie jesteście agentami policji i świetnie z nimi kolaborujecie.
              Ot tyle
              Do zobaczenia na masie, albo i nie
              • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 29.11.05, 18:37
                jaheva napisał:

                > odpowiedzialnym i świadomym obywatelem...
                > który chce załatwić swoje problemy mandatami policji i straży miejskiej.

                Nie swoje problemy tylko problemy innych. Ja nie mam problemów ze zrozumieniem
                zasad imprezy, na którą jadę, czy też Prawa o Ruchu Drogowym obowiązującego na
                drogach, którymi się poruszam. Jeżeli ktoś ma, to może powinien się dokształcić,
                albo po prostu nie przyjeżdżać.

                > Gość który jaechał obok mnie na kole został potraktowany w sposób ostry i bezpo
                > sredni, a mianowicie podjeżdzałem do niego na tyle blisko, aby nie mógł szpanow
                > ać przed koleżkami swoimi umiejętnościami.

                Super, chwała Ci za to. Niestety jesteś tylko jeden.

                > Doskonale wiem co znaczy słowo konfident i podtrzymuję wcześniejszego posta.

                Jeżeli konfidenctwem nazywasz wzywanie Policji do wykroczenia to znaczy, że
                doskonale znasz jedynie mocno wypaczone socjalizmem wytłumaczenie znaczenia tego
                słowa.

                > Dla mnie jesteście agentami policji i świetnie z nimi kolaborujecie.

                No i super, bo ja osobiście wolę "kolaborować" z Policją niż z łamiącymi prawo i
                jakimiś tam innymi kryminalistami. Nie odpowiada? Trudno, musisz z tym żyć :-P

                > (...) albo i nie

                Straszne :-)
              • pawelb70 Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 29.11.05, 19:04
                > odpowiedzialnym i świadomym obywatelem...
                > który chce załatwić swoje problemy mandatami policji i straży miejskiej.

                To chyba normalne, jeżeli widzę naruszenie prawa to je zgłaszam, czyż nie? Czy
                może według Ciebie lepiej jest siedzieć cicho (i de facto współpracować z
                przestępcami)?

                > Gość który jaechał obok mnie na kole został potraktowany w sposób ostry i
                > bezposredni, a mianowicie podjeżdzałem do niego na tyle blisko, aby nie mógł
                > szpanować przed koleżkami swoimi umiejętnościami.

                Aaaa... Przepraszam. Kolega to typ dzielnego samotnego szeryfa... Szacuneczek.
                Tylko ciekawe co by było, gdyby koledzy buraka, którym uniemożliwiłeś oglądanie
                jego popisów, podjechali bliżej do Ciebie, abyś Ty z kolei nie mógł popisywać
                się przed resztą Masy odgrywaniem roli szeryfa? :-)

                > Doskonale wiem co znaczy słowo konfident i podtrzymuję wcześniejszego posta.
                > Dla mnie jesteście agentami policji i świetnie z nimi kolaborujecie.

                Przeczytaj proszę poniższe definicje:
                - konfident - wywiadowca policyjny; szpicel; przest. powiernik, zausznik
                - kolaboracja współpraca z nieprzyjacielem, okupantem (zwł. z hitlerowcami w
                czasie 2. wojny świat.)
                (źródło: Słownik Wyrazów Obcych Władysława Kopalińskiego)

                Możliwości są dwie: albo żyjesz w innej, niż większość ludzi, rzeczywistości
                (jesteś przedstawicielem jakiegoś okupowanego przez polską Policję kraju lub
                członkiem subkultury, której polska Policja jest nieprzyjacielem), albo celowo
                starasz się obrzucić oponentów błotkiem - szkoda, że robisz to w sposób, który
                zdradza Twoją nieznajomość języka ojczystego... I to, że próbujesz używać
                wyrazów pochodzenia obcego to marne usprawiedliwienie, zgodzisz się chyba ze
                mną? :-)
                • jaheva Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 29.11.05, 20:42
                  > To chyba normalne, jeżeli widzę naruszenie prawa to je zgłaszam, czyż nie? Czy
                  > może według Ciebie lepiej jest siedzieć cicho (i de facto współpracować z
                  > przestępcami)
                  Ozzywiście zgadzam się z Tobą, naruszenie prawa to kradziez pobicie, dilerka, a nie jazda rowerzysty bez lampki - w sezonie bys nie nadrobił z wybieraniem nr 112, he he.
                  > Aaaa... Przepraszam. Kolega to typ dzielnego samotnego szeryfa... Szacuneczek.
                  > Tylko ciekawe co by było, gdyby koledzy buraka, którym uniemożliwiłeś oglądanie
                  > jego popisów, podjechali bliżej do Ciebie, abyś Ty z kolei nie mógł popisywać
                  > się przed resztą Masy odgrywaniem roli szeryfa? :-)
                  Misiu, mi zupełnie nie zależy na odgrywniu przed kim kolwiek żadnej roli, ani szeryfa ani sędziego ani bohatera. Może koleżka który potraktował małolata pigułą w czaszkę szukał poklasku u masowiczów - masowiczek (chyba to drugie) hi hi. Mam gdzies co inni myslą o mnie, mam kilku przyjaciół z którymi zdaniem się licze, których opinię doceniam.
                  Nie, stary nie żyję w kraju okupowanego przez nikogo, choć czasami mam duże wątpliwości czy tak nie jest. Szczególnie, gdy Kaczyński będzie prezydentem :(
                  I nadal potrzymuje że koleżka Skeler to konfident. Bohater, który kapuje policji, że małolat jeździ bez światełek, poważne wykroczenie - proponowana kara 3 lata bez roweru i pomoc w organizacji masy.
                  A zmierzając do meritum, to nasza jeb... tj kochana policja i staraż miejska świetnie się sprawdza w ganianiu małolatów po podwórkach, rowerzystów za jazdę po chodnikach za picie w kulturalnie w parkach, bo ceny w knajpach załamują, za przeganianie staruszek handlujących kwiatami itp.
                  Podczas gdy prawdziwe sku... sprzedają małolata prochy, okradaja staruszki, biją dzieciki na ulicy... Gdzie wówczas są Ci bohaterzy z pałką u pasa.
                  I nie pouczaj mnie, misiaczku, że nie znam języka ojczystego, bardzo Cię o to proszę.
                  pa
                  • pawelb70 Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 29.11.05, 22:47
                    Mój Drogi, ja nic nie poradzę na Twoje poczucie wyobcowania i frustrację
                    spowodowaną niewłaściwą, Twoim zdaniem, pracą Policji. Niezależnie od tego, jak
                    bardzo byś nie lubił tego czy innego przejawu patologii w jej pracy, pozostaje
                    ona jedyną siłą, do której zwrócić się może praworządny obywatel, w przypadku
                    jeżeli jemu samemu, lub jego bliskim, lub znajomym, dzieje się krzywda bo ktoś
                    łamie prawo. Z pewnością wielu policjantów to lenie, obiboki i oportuniści, ale
                    też z pewnością wielu dobrych policjantów nie może działać skutecznie nie mając
                    oparcia w społeczeństwie, między innymi dzięki nierozsądnemu obrzucaniu mianem
                    konfidenta każdego, kto z Policją współpracuje w takiej czy innej sprawie.
                    Przyjmij więc, Ty i Tobie podobni, na swoje sumienie jakąś część zaćpanych
                    małolatów i obrabowanych staruszek, bo to zły plon między innymi Twojej postawy.

                    A co się tyczy Twojej prośby z końca listu to przyznam, że nie bardzo Cię
                    rozumiem. Dlaczego ktoś tak niezależny jak Ty, co to "ma kilku przyjaciół, z
                    których opinią się liczy, których opinię docenia", tak bardzo się przejął tym,
                    że ktoś mu wytknął nieznajomość języka? Chodzi Ci może o to, że to Kopaliński
                    się myli, podając złe znaczenie słów "konfident" i "kolaborant", czy może że ja
                    przepisałem te definicje z jakimiś błędami? Czy może po prostu mam nie zwracać
                    uwagi na popełniane przez Ciebie błędy, bo nie i już? :-)
                      • pawelb70 Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 15:13
                        Trochę fantazji? Proszę bardzo: baranie, faszysto, komunisto... Oops! Te
                        określenia do Ciebie nie pasują? Wyluzuj, trochę fantazji. :-)

                        Ale, już na serio: zupełnie pominąłeś poważniejszy wątek mojego listu - o
                        odpowiedzialności takich jak Ty za zaćpanych małolatów i obrabowane staruszki.
                        Na szczęście widzę, że Raffi włożył wiele pracy w wyjaśnienie Ci związku między
                        Twoją postawą a szerzeniem się patologii, mam nadzieję, że nawet jeżeli tego
                        teraz publicznie nie przyznasz, to przemyślisz pewne rzeczy i weźmiesz je pod
                        uwagę w codziennym postępowaniu.
                  • roborobi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 00:25
                    jaheva napisał:
                    I nadal potrzymuje że koleżka Skeler to konfident. Bohater, który kapuje policji
                    i, że małolat jeździ bez światełek, poważne wykroczenie - proponowana kara 3
                    lata bez roweru i pomoc w organizacji masy.

                    Kolega Skeler w tym wypatku dba o życie takiego małolata (niestety ludzie
                    starsi też jeżdzą bez świateł), a po mandacie może zainwesluje 12 zł w komplet
                    oświetlenia.

                    A zmierzając do meritum, to nasza jeb... tj kochana policja i staraż miejska
                    świetnie się sprawdza w ganianiu małolatów po podwórkach, rowerzystów za jazdę
                    po chodnikach

                    jeżeli obok jest ścieżka rowerowa to mają rację

                    za picie w kulturalnie w parkach, bo ceny w knajpach załamują, za przeganianie
                    staruszek handlujących kwiatami itp.

                    tu masz rację, jednak u nas w Polsce jeszcze nie ma kultury picia ;(.

                    Podczas gdy prawdziwe sku... sprzedają małolata prochy, okradaja staruszki, bij
                    ą dzieciki na ulicy... Gdzie wówczas są Ci bohaterzy z pałką u pasa.

                    Rozumiem, że wtedy nie dzwonisz na policję, bo nie chcesz być konfidentem!?

                    Robert.
                    • jaheva Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 07:47
                      > Rozumiem, że wtedy nie dzwonisz na policję, bo nie chcesz być konfidentem!?
                      Stary to jest zupełnie ina sprawa koleś bez światełek, a dilerzy i im podobni.
                      Tu niestety trzeba korzystać z usług naszej władzy, sam nie rzucę się na nich z gołymi rękami po pierwsze primo: Przeważnie nie działają w pojedynkę. Po drugie sekundo: mają pieniądze na prawników lub co gorsza mają swoich prawników. Po trzecie tercio na moim podwórku już dilerów nie ma.
                      Pozdrawiam jan
                      • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 08:59
                        jaheva napisał:

                        > > Rozumiem, że wtedy nie dzwonisz na policję, bo nie chcesz być konfidentem
                        > !?
                        > Stary to jest zupełnie ina sprawa koleś bez światełek, a dilerzy i im podobni.

                        Niestety bardzo często ludzie Twojego pokroju uważają także, że poinformowanie
                        Policji, że sąsiat właśnie wjeżdża do garażu nowym, kradzionym zapewne mercem,
                        albo zakopuje jakiś dziwny worek w ogródku, to też konfidenctwo. Od lampek,
                        chlania pod blokiem i lekceważenia "drobnych" przepisów zazwyczaj się zaczyna
                        patologia, która niestety czasem kończy się w ten właśnie sposób. A Policja o
                        niczym nie wie, bo sąsiad najpierw się obawiał posądzenia o konfidenctwo i
                        uważał, że to tylko małe wykroczenie, a gdy tamten przeszedł do większych,
                        Sąsiad poczuł sie zagrożony i zwyczajnie bał się zadzwonić na Policję.

                        Swoją drogą dziwny ten twój relatywizm moralny... łamanie prawa dzielisz na małe
                        i duże... gdy mordują jedną Babcię na chodniku to jest prawo DUŻE i trzeba
                        Policji, ale gdy idiota jedzie bez lampek, kierowca samochodu nagle w ostatniej
                        chwili widząc tuż przed maską Gościa odbija by Mu ratować życie (to jest odruch,
                        nie świadoma decyzja) i ładuje się pod autobus zabijając 4 osoby w aucie, to
                        jest prawo małe i wszystko jest OK.

                        > Po
                        > trzecie tercio na moim podwórku już dilerów nie ma.

                        Zapewne to nie zasługa Policji, bo przecież Oni się dilerami nie zajmują tylko
                        ganianiem gówniarzy po chodnikach i powdórkach.
                  • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 08:49
                    jaheva napisał:

                    > Ozzywiście zgadzam się z Tobą, naruszenie prawa to kradziez pobicie, dilerka, a
                    > nie jazda rowerzysty bez lampki

                    Aha, czyli jazda bez wymaganego przepisami oświetlenia to zapewne przykłądne
                    obywatelskie zachowanie?

                    > - w sezonie bys nie nadrobił z wybieraniem nr
                    > 112, he he.

                    A co do Masy... na dzienniej nikt nie sprawdza, a na nocnej jest na tyle mało
                    osób bez lampek, że i 112 wyrobi... wiem, bo zwiedzałem Stołeczne Stanowisko
                    Kierowania i mam jakiś obraz ile zgłoszeń mogą przyjąć naraz :-P

                    > Mam gdzies co inni myslą o mnie, mam kilku przyjaciół z którymi zdaniem się li
                    > cze, których opinię doceniam.

                    Budowanie własnej opinii tylko na wąskiej grupie kilkora Przyjaciół, zwłaszcza z
                    tego samego grona (np tylko rowerzyści bez lampek), powoduje, że Twoja opinia
                    bywa mocno spaczona i skrzywiona, co z resztą doskonale jest tu widoczne. No ale
                    skoro opinii innych nie zwykłeś przyjmować, PoRD czytasz, ale bez zrozumienia
                    specjalnego, to na poprawę bym nie liczył.

                    > Nie, stary nie żyję w kraju okupowanego przez nikogo, choć czasami mam duże wąt
                    > pliwości czy tak nie jest.

                    To się nazywa mania prześladowcza, ale spoko, ponoć można to leczyć.

                    > Szczególnie, gdy Kaczyński będzie prezydentem :(

                    Kaczora akurat to i ja nie lubię...

                    > I nadal potrzymuje że koleżka Skeler to konfident. Bohater, który kapuje policj
                    > i, że

                    Dlatego właśnie uważam i podtrzymuje zdanie, że analfabetyzm wtórny sie szerzy i
                    czytanie ze zrozumieniem np definicji słowa konfident jest dla Ciebie problemem
                    nie do przeskoczenia. Nawet gdy ktoś Ci wklei na forum definicję.

                    > małolat jeździ bez światełek, poważne wykroczenie

                    Wiesz mam tę przyjemność, że problem jazdy bez światełek poznałem przynajmniej z
                    czterech stron, a nie tylko z jednej jak Ty.

                    Pierwsza strona to oczywiście rowerzyści, którzy po części wciąż uważają tak jak
                    Ty - że oświetlenie to zbędny gadżet.
                    Druga to kierowcy (a nie ukrywam, że zdarza mi się wsiąść do samochodu, nawet
                    kiedyś przejazd Masowy w nim prowadziłem), którzy rok rocznie potrącają setki
                    nieoświetlonych debili, a od zderzenia z tysiącami ratuje ich cudem refleks
                    własny lub tego rowerzysty. Jadąc bowiem samochodem rowerzystę nieoświetlonego
                    widzisz prawie dokładnie w momencie, gdy Ci wpada na maskę. W mieście jest
                    jeszcze gorzej... czasem nawet oświetlenie poprawne z przepisami bywa
                    niewystarczające, bo ginie na tle tysięcy innych świateł silniejszych mocą o
                    jakieś 100x. Dlatego osobiście dodatkowo używam kamizelki odblaskowej.
                    Trzeci widok, to widok ze strony Policji, która ma statystyki tych wypadków i
                    daje pełną wizję ile ludzi ginie za własną głupotę.
                    W końcu czwarta strona to ratownicy medyczni... którzy przy obrażeniach
                    wewnętrznych (nie do opatrzenia na miejscu wypadku! wymagana operacja w
                    szpitalu, zazwyczaj skomplikowana!) mogą tylko mieć nadzieje, że potrącony
                    idiota nie wyciągnie kopyt zanim karetka nie dotrze do szpitala.

                    > proponowana kara 3 la
                    > ta bez roweru i pomoc w organizacji masy.

                    A ja jestem za tym aby postąpić modelem zachodnim. Tzn albo klinet złapany
                    kupuje na miejscu brakujące oświetlenie od Policji bo cenie sklepowej, albo
                    dostaje mandat. Ponieważ każdy w pełni sprytny wybierze oświetlenie za 10zł od
                    mandatu za powiedzmy 50zł problem by się szybko rozwiązał.

                    > A zmierzając do meritum, to nasza jeb... tj kochana policja i staraż miejska św
                    > ietnie się sprawdza w ganianiu małolatów po podwórkach, rowerzystów za jazdę po
                    > chodnikach za picie w kulturalnie w parkach, bo ceny w knajpach załamują, za p
                    > rzeganianie staruszek handlujących kwiatami itp.

                    Nie wiem w jakiej części miasta mieszkasz, ale ja jeżdżąc rowerem przez 47000km
                    nigdy w życiu na rowerze nie zostałem zatrzymany do kontroli przez patrol, a
                    spisano mie może z 3x w życiu.
                    A co do picia w parkach, czy innych kulturalnych zajęć... kiedyś właśnie tacy
                    pijący piwko faceci zdjeli mnie z roweru. Pocieszam się faktem, że zdołałem
                    stalowym kluczem jednemu wybić zęby zanim straciłem przytomność od uderzenia
                    butelką, ale i tak sądzę, że większość chlejących dzień w dzień piwo po parkach
                    po prostu albo musi mieć patologiczne rodziny w domu (i boi się tam wrócić i pić
                    tam), albo nie ma pracy (bo po 8h zapieprzania człowiek nie ma zazwyczaj siły na
                    chlanie dzień w dzień), a to w konsekwencji prowadzi do tego, że klient
                    wcześniej czy później wpadnie na pomysł zarobienia latwego szmalu... w ten, czy
                    inny sposób.

                    > Podczas gdy prawdziwe sku... sprzedają małolata prochy, okradaja staruszki, bij
                    > ą dzieciki na ulicy... Gdzie wówczas są Ci bohaterzy z pałką u pasa.

                    Pewnie dokładnie tam, gdzie wtedy, gdy Ty jedziesz bez oświetlenia.

                    > I nie pouczaj mnie, misiaczku, że nie znam języka ojczystego, bardzo Cię o to p
                    > roszę.

                    Prawda boli?
                      • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 11:40
                        jaheva napisał:

                        > wobec powyższych argumentów jestem bez szans...

                        Cieszę się, że przekonałem.

                        > Nie zapomnij zadzwonić na policję gdy sąsiad poprosi Cie o wniesienie do domu d
                        > użego tajemniczego pudła.

                        Po 1 mieszkam w mieszkaniu, więc nie grozi mi to. Po drugie zawsze mogę sąsiada
                        zapytać co to za pudło zamiast wzywać Policję. Po trzecie pudło można otworzyć.
                        Mam nadzieję, że tylko udajesz tam mało inteligentnego.

                        > Każdy się boi swojej paranoi...

                        Tak, ale jak mówiłem, lęki przez Policją też można leczyć. I to nie koniecznie u
                        lekarzy... często wystarczy zobaczyć sprawę z drugiej strony, czyli np pojechać
                        na Masie w radiowozie, zwiedzić zakamarki komisariatu niedostępne dla
                        przeciętnego obywatela, czy po prostu zacząć rozmawiać z Policjantami jak z
                        ludźmi, a nie z jakimś tajemniczym i wrogim aparatem władzy. Rezultat może być
                        dla Ciebie cokolwiek szokujący :-)
                        • jaheva Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 13:15
                          > Po drugie zawsze mogę sąsiada
                          > zapytać co to za pudło zamiast wzywać Policję
                          A jak sąsiad odpowie niespodzianka :)
                          I nie otworzy pudła,
                          Nie pomożesz czy wezwiesz policję.
                          (Tworzy się tu scenariusz niezłej komedii. Mrożek byłby dumny)
                          Ja nie mam lęku przed policją. To narzędzie w ręku polityków.
                          Wam pomaga w organizowaniu masy, a gdzie indziej wali ludzi pałami za swoje poglądy - patrz Poznań, Warszawa, Kraków.
                          Ciekawe jaki byłby Twój stosunek do nich, jakby zabroniono organizować masę. I wasze działanie było by wbrew prawu, byłbys poniżany, szarpany, psychicznie gnębiony hę?
                          >Rezultat może być
                          > dla Ciebie cokolwiek szokujący
                          Pewnie że sa to normalni ludzie mają swoje rodziny domy kłopoty, jak każdy. Są w nich naprawdę ludzie naprawdę w porządku,z którymi da się porozmawiać, ale 3/4 to cwaniacy na wyjździe z którymi nie chcę miec nic wspólnego.
                          • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 14:14
                            jaheva napisał:

                            > (Tworzy się tu scenariusz niezłej komedii. Mrożek byłby dumny)

                            <ironia włączona>
                            Scenariusz ten pisze życie codziennie, i warto pamiętać, że komedia należy do
                            gatunku literackiego jakim jest dramat.
                            Komuś opróżniono mieszkanie w biały dzień, sąsiedzi myśleli, że to
                            przeprowadzka. Hahaha. Skatowano dziecko w domu, sąsiedzi słyszeli jak płacze i
                            krzyczy, ale nic nie zrobili. LOL! Gówniarz potrącił rowerzystę po pijaku
                            wracając z imprezy, koledzy jeszcze pomagali Mu wsiąść do auta. Ale jaja! Kumple
                            śmiali się, że Franek ma lampki i że to obciachowo wygląda. Franek zdemontował i
                            w tydzień później został śmiertelnie potrącony. Ale komedia! Ludzie w autobusie
                            nic nie zrobili, gdy Dresiarz nie dawał spokoju dziewczynie, którą później
                            zgwałcił. Boki zrywać!
                            Co nie śmiejesz się? Ups... to nie film, ani książka, to nasza Polska codzienność...
                            <ironia wyłączona>

                            Pozwolę też sobie w odpowiedzi na mały cytacik:
                            "Nie bój się wrogów - w najgorszym razie mogą cię zabić.
                            Nie bój się przyjaciół - w najgorszym razie mogą cię zdradzić.
                            Strzeż się obojętnych - nie zabijają i nie zdradzają, ale za ich milczącą zgodą
                            mord i zdrada istnieją na świecie."
                            • jaheva Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 14:49
                              znam dostatecznie swoje prawa i obowiązki.
                              I na szczęście wiem jak z gliniarzami trzeba zagrywać, trzeba być miłym,uśmiechniętym i najlepiej udawac przed nimi troche roztrzebanego gapcia, 100% skuteczności.

                              Franek miał pecha, bo słuchał kolegów, którzy wmawiali mu że to obciach jeździć ze światełkam. Sam powinien decydować co jest dla niego dobre a co nie.

                              Rozmawiałem ze znajomymi z Poznania i policja nie zwracała uwagii na płeć chłopak czy dziewczyna, szarpanie, obrarzanie, straszenie paragrafami itp.

                              >Na podstawie jakich badań uznałeś, że akurat 3/4 a nie np 3/5 Policji jest
                              >nieuczciwe? Na jakiej próbie były robione te twoje "badania"?

                              Widzę że dobry lubisz być ironiczny
                              Ja również, zatem badania były prowadzone za pomocą ankiet wysyłanych do komisariatów w miastach wojewódzkich, ankieta była anomimowa i nieobowiązkowa.
                              Odpowiedziło na nią 125 policjantów i policjantek. Po wprowadzeniu danych do komutera, niezbzicie wyszło że 3/4 są skorumpowani i chetnie zjedli by swoich przełozonych.
                              Jednak z przenośnią i metafora jest u Ciebie ciężko.
                              Życzę poodzenia, w walce o lepszą Polskę, acha prosze donieść że jeżdze bez biletu, piję piwo w parku, pomagam nosić sąsiadom paczki, ale jestem knąbrny i zły.

                              • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 15:47
                                jaheva napisał:

                                > znam dostatecznie swoje prawa i obowiązki.

                                Do tego przejdę w dalszej części posta.


                                > Franek miał pecha, bo słuchał kolegów, którzy wmawiali mu że to obciach jeździć
                                > ze światełkam. Sam powinien decydować co jest dla niego dobre a co nie.

                                Co bynajmniej nie znaczy, że decyzja podjęta w samotności przez Franka (czy też
                                podjęta przez Ciebie) w sprawie posiadania lempek jest prawidłowa. I choć to
                                tylko lampki, to nigdy nie możesz wychodzić z założenia, ze facet, który Cię
                                zobaczy w samochodzie tuż przed maską nie skręci pod ten przykładowy autobus
                                jadący z naprzeciwka i nie zabije czworga ludzi... choć w sumie równie dobrze
                                możnaby wtedy powiedzieć, że to Ty Ich zabijesz. Oczywiście to tylko przykład,
                                ale podobnie jak z Policjantami, tak i tutaj nie masz żadnych najmniejszych
                                podstaw by go obalić.

                                > Rozmawiałem ze znajomymi z Poznania i policja nie zwracała uwagii na płeć chłop
                                > ak czy dziewczyna, szarpanie, obrarzanie, straszenie paragrafami itp.

                                I tutaj przejdę do tego, co napisałeś na początku... skoro doskonale znasz swoje
                                prawa, to ciekawi mnie czemu nie złożyłeś skargi, albo nie zareagowałeś w inny
                                sposób. No ale zapomniałem... reagowanie na przestępstwo to kolaboracja :-)

                                > Widzę że dobry lubisz być ironiczny
                                > Ja również

                                Cieszę się, w czymś się zgadzamy, a ktoś będzie miał jeszcze ciekawszą lekturę :-)

                                > zatem badania były prowadzone za pomocą ankiet wysyłanych do komisa
                                > riatów w miastach wojewódzkich, ankieta była anomimowa i nieobowiązkowa.
                                > Odpowiedziło na nią 125 policjantów i policjantek. Po wprowadzeniu danych do ko
                                > mutera, niezbzicie wyszło że 3/4 są skorumpowani i chetnie zjedli by swoich prz
                                > ełozonych.

                                Nie wiem co to jest komuter, ale pewnie to jakiś rodzaj generatora losowych
                                wyników tych ankiet. Poza tym próba reprezentatywna w statystyce zaczyna się
                                bodajże od 1000 a nie 125 :-P

                                A bardziej serio, skoro bazujesz tylko na swoim i to z tego co widzę nikłym
                                doświadczeniu, to lepiej odpuść sobie przekonywanie nas o tym, że wnioski które
                                wyciągasz mają jakąkolwiek wartość :-)

                                > Życzę poodzenia, w walce o lepszą Polskę

                                <ironia>
                                Wiesz ja walczę o lepszą Polskę, bo chcę żyć w lepszej Polsce. To, że Ty nie
                                robisz nic, znaczy, że stan obecny Ci odpowiada... łącznie z Panem Kaczyńskim
                                którego nie lubisz, "wstrętną" Policją, czy "kolaborantami" kapującymi
                                porządnych obywateli. Wszak to ludzie czynią ten świat taki, jakim jest, a nie
                                odwrotnie.
                                </ironia>

                                > acha prosze donieść że (...)

                                <ironia>
                                Ty Kolaborancie i Konfidencie jak tam możesz donosić i to sam na siebie :-P
                                </ironia>
                                • jaheva Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 16:22
                                  >Ty Kolaborancie i Konfidencie jak tam możesz donosić i to sam na siebie :-P
                                  Cóz w zyciu czasem potrzeban jest odrobina fantazji :)
                                  ...żeby było śmiesznie, to posiadam oświetlenie roweru, pech chciał że na nocnej masie padł mi akumulator, pechunio - miałem tylko tylnie światło.
                                  Ale Czajnik był mega nieprzyjemny dla wszystkich którzy światła nie mieli, co mnie bardzo zirytowało i w następstwie zaowocowało niniejszą dyskusją.
                                  • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 30.11.05, 22:51
                                    jaheva napisał:

                                    > Cóz w zyciu czasem potrzeban jest odrobina fantazji :)

                                    Tu się zgodzę :-)

                                    > Czajnik był mega nieprzyjemny dla wszystkich którzy światła nie mieli, co
                                    > mnie bardzo zirytowało i w następstwie zaowocowało niniejszą dyskusją.

                                    Wiesz generalnie miał zapewne swoje powody związane z poprzednimi imprezami, ale
                                    o tym to już nie mi opowiadać, bo ja na nocnych nie bywam :-P
                    • roberttak Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 01.12.05, 03:27
                      roweroraffi napisał:

                      > ... ale i tak sądzę, że większość chlejących dzień w dzień piwo po parkach
                      > po prostu albo musi mieć patologiczne rodziny w domu (i boi się tam wrócić i
                      pi
                      > ć
                      > tam), albo nie ma pracy (bo po 8h zapieprzania człowiek nie ma zazwyczaj siły
                      n
                      > a
                      > chlanie dzień w dzień), a to w konsekwencji prowadzi do tego, że klient
                      > wcześniej czy później wpadnie na pomysł zarobienia latwego szmalu... w ten,
                      czy
                      > inny sposób.
                      >
                      przyklad paranoicznego myslenia i nieobycia w swiecie, czyli piwo moge pic
                      tylko zamkniety w domu, bo jesli niestac mnie na wlasna dzialke z tarasem to
                      co ?
                      --
                      JeżU
                      www.masalegionowo.prv.pl
                      • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 01.12.05, 23:05
                        roberttak napisał:

                        > przyklad paranoicznego myslenia i nieobycia w swiecie

                        LOL! Ta dyskusja staje się coraz ciekawsza. Czego to ja się jeszcze o sobie nie
                        dowiem :-)

                        > czyli piwo moge pic
                        > tylko zamkniety w domu

                        To Ty tak powiedziałeś. Ale skoro tak wolisz...

                        > bo jesli niestac mnie na wlasna dzialke z tarasem to
                        > co ?

                        To masz jeszcze przynajmniej 1000 innych możliwości: odwiedziny na działce z
                        tarasem u sąsiada, puby, bary, restauracje, knajpy, własny dom, cudzy dom,
                        własna działka bez tarasu jak również wszystkie inne miejsce nie publiczne,
                        gdzie picie nie jest zakazane.
                        • roberttak Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 02.12.05, 00:00
                          powiedzmy sobie szczerze, wszedzie sie pije, wszedzie kazdy pije gdzie lubi,
                          czy to wlochy, francja, hiszpania, stany, rosja, polska.... a poza tym piszac
                          to co napisales, czyli o rodzinach patologicznych czy tam co bylo dalej o tym
                          ze potem beda chcieli robic latwo kase... sorry 95% masowiczy jak nie wiecej
                          zlamalo i pewnie notorycznie lamie ten zakaz, to jest polska tu sie pije, i nie
                          nalezy po tym osadzac ludzi, ja juz dawno sie nauczylem ze dres, bluza,
                          butelka, wyksztalcenie, pochodzenie nie maja znaczenia, ludzie sa rozni, a to
                          co mowisz to zwykle stereotypy.
                          --
                          JeżU
                          www.masalegionowo.prv.pl
                          • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 02.12.05, 08:41
                            roberttak napisał:

                            > sorry 95% masowiczy jak nie wiecej
                            > zlamalo i pewnie notorycznie lamie ten zakaz

                            Analogicznie zapytam. Na jakiej podstawie te dane? Mówimy o Masowiczach z Wawy,
                            czy z Legionowa?

                            > , to jest polska tu sie pije, i nie
                            > nalezy po tym osadzac ludzi,

                            Cóż, z prawdami objawionymi trudno dyskutować :-) Jeżeli argumentem na nie, jest
                            BO NIE :-P

                            > ja juz dawno sie nauczylem ze dres, bluza,
                            > butelka, wyksztalcenie, pochodzenie nie maja znaczenia, ludzie sa rozni, a to
                            > co mowisz to zwykle stereotypy.

                            Ok, przyprowadź pod Legię kulturalnego dresa z szalikiem Polonii i transparentem
                            'zamknąć trybuny' i niech postoi przez kilka godzin w dniu, w którym będzie mecz
                            na stadionie. Jak inni kulturalni wchodząc na mecz i wychodząc Go nie ruszą, to
                            Ci przyznam rację, że się co do dresów myliłem :-)

                            Na razie jednak będę myślał stereotypem, który utrwalił się moimi
                            doświadczeniami np z pracy w Świetlicy Środowiskowej na Pradze, czy obserwacją
                            "dokonań" blokersów z mojego osiedla, którzy po areszcie na Białołęce mogliby
                            chodzić z zawiązanymi oczami już.
                                • roberttak Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 02.12.05, 16:18
                                  roweroraffi napisał:

                                  > Cholera jakbym nie ćwiartował Czajnika, siebie i Skelera, to i tak nie
                                  wychodzi
                                  > 95% :-P

                                  jesli chodzi o organizatorow to powiedzmy ze narazie 33 i 1/3 %, na wiecej
                                  dowodow nie mam ;)

                                  a powiem serio, sa rozni ludzie, nawet dresy, niektorzy nawet MYŚLĄ ! maja
                                  lepsze lub gorsze systemy wartosci i kieruja sie jakimis zadami w zyciu, ale
                                  zeby sie o tym dowiedziec, nie mozna sie ich bac.

                                  tak wogole, zapytal sie ktos tego kolesia o co mu wlasciwie chodzi ?
                                  --
                                  JeżU
                                  www.masalegionowo.prv.pl
                                  • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 02.12.05, 23:18
                                    roberttak napisał:

                                    > roweroraffi napisał:
                                    >
                                    > > Cholera jakbym nie ćwiartował Czajnika, siebie i Skelera, to i tak nie
                                    > wychodzi
                                    > > 95% :-P
                                    >
                                    > jesli chodzi o organizatorow to powiedzmy ze narazie 33 i 1/3 %, na wiecej
                                    > dowodow nie mam ;)

                                    Ja znalazłbym na 2/3, ale nie na 95% :-P

                                    > a powiem serio, sa rozni ludzie, nawet dresy, niektorzy nawet MYŚLĄ ! maja
                                    > lepsze lub gorsze systemy wartosci i kieruja sie jakimis zadami w zyciu, ale
                                    > zeby sie o tym dowiedziec, nie mozna sie ich bac.

                                    Wiem, miełem takiego dresa w Studium. Świetny Gość, znał się na grach RPG i
                                    Magicu jak nikt z nas... byl kumaty z reszta w wielu tematach, choc na wyglad
                                    nie dalbys za Niego grosza złamanago. Ale ja Go i kilka innych takich
                                    "przypadków" traktuję raczej jako wyjątki.
                                    • roberttak Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 03.12.05, 02:10
                                      dyskryminujac, traktujac, czy majac poglady o dresach takie jak masz, (nie
                                      mowie ze koniecznie tak jest, bo nie znam cie wystarczajaco), ale mozliwe ze ty
                                      i wielu ludzi zachowuje sie jak mlodziez wszechpolska czy bojowki pisu walczace
                                      z paradami rownosci, homo bi i heteroseksualistami (bo oni chyba z samym soba
                                      walcza), gdyz dyskryminuja ich z tego powodu ze sie ich boją,

                                      przeciez wszechpolacy tak sie zachowuja bo nie potrafia znalesc sobie zon,
                                      zadna normalna kobieta takiego niechce, a chlopaki licza na powrot modelu
                                      sredniowiecznego, gdy sie rodziles przypisowano ci juz zone,
                                      --
                                      JeżU
                                      www.masalegionowo.prv.pl
                                      • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 03.12.05, 20:19
                                        roberttak napisał:

                                        > dyskryminujac, traktujac, czy majac poglady o dresach takie jak masz, (nie
                                        > mowie ze koniecznie tak jest, bo nie znam cie wystarczajaco), ale mozliwe ze ty
                                        >
                                        > i wielu ludzi zachowuje sie jak mlodziez wszechpolska czy bojowki pisu walczace
                                        >
                                        > z paradami rownosci, homo bi i heteroseksualistami (bo oni chyba z samym soba
                                        > walcza), gdyz dyskryminuja ich z tego powodu ze sie ich boją,

                                        Ale ja się nie boje dresiarzy. Z resztą poproś Czajnika, to Ci opowie o
                                        incydencie z BalticCycle 2004, tam niechcący przedachowałem przyczepką z
                                        dresiarzem w środku i było wesoło :-)
                                        A jak o wszechpolakach, czy inncyh tam... czy widziałeś bym ja kiedykolwiek
                                        kogokolwiek w jakikolwiek sposób zwalczał jako człowieka? Zdarza mi się oponować
                                        przeciwko jakimś poglądom, które w moim mniemaniu są niesłuszne, ale żeby
                                        oponować przeciwko ludziom samym w sobie jako jednostki?
                                        • roberttak Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 04.12.05, 02:08
                                          roweroraffi napisał:
                                          > A jak o wszechpolakach, czy inncyh tam... czy widziałeś bym ja kiedykolwiek
                                          > kogokolwiek w jakikolwiek sposób zwalczał jako człowieka? Zdarza mi się
                                          oponowa
                                          > ć
                                          > przeciwko jakimś poglądom, które w moim mniemaniu są niesłuszne, ale żeby
                                          > oponować przeciwko ludziom samym w sobie jako jednostki?

                                          wykrecasz kota ogonem :>
                                          EOT czy jakos tak mocium panie
                                          --
                                          JeżU
                                          www.masalegionowo.prv.pl
        • roweroraffi Re: Czy oni jeszcze raz przyjadą.......? 27.11.05, 22:33
          count_xardas napisał:

          > W prawie kazdej grupie znajdzie sie ktos inny kto zepsuje zabawę ... co do
          > lampek one nie musza swiadczyc o czyis manierach ze mielibysmy nasylac policje
          > za jej brak ...

          Nikt tu nie mówi o nastawianiu Policji na sprawdzanie wszystkich, choć moim
          prywatnym zdaniem tylko kontrolowanie i egzekwowanie przepisów może poprawić
          tragiczne statystyki na drogach. Co 10 ofiara wypadku to rowerzysta!

          Ale wracając do tematu... tutaj się raczej dywaguje o sposobach usuwania
          nieporządanego elementu z Masy. A najskuteczniej moim zdaniem jest odesłać
          klienta do domu z kwitkiem (mandatem), albo zatrzymać do jak się okaże np
          pijany... A jak do tego jest nieletni, to niech Rodzice poświecą oczami, to
          więcej nie puszczą na Masę :-)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka