Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      hamulec tarczowy tylko z przódu???

    21.12.05, 01:41
    Znajomy kupił używany rower Giant z hamulcem tarczowym z przodu a v-brekiem z
    tylu… tak mu polecił sprzedawca. Co sądzicie o tym rozwiązaniu???
    Ja już widzę siebie jak zjeżdżam z „trochę większej górki”… hamuję i…
    zaliczam jednego z piękniejszych fikołków sezonu ;-)))
    No, ale może ja się nie znam albo po prostu nie potrafię jeździć???
      • Gość: Jacu Re: hamulec tarczowy tylko z przódu??? IP: *.icpnet.pl 21.12.05, 04:11
        Jest dokładnie tak jak piszesz - po prostu się nie znasz ;)

        Jeśli 1 tarcza to tylko z przodu - hamulec przedni ma radykalnie większą moc od tylnego, a jej dozowanie za pomoca hydraulicznego hamulca tarczowego jest dużo lepsze. Tarcza z tyłu to bardziej kwestia wygody, z przodu downhilowcy często montują potężniejszy hamulec od tego z tyłu.


        Z tarczówką na przedzie wcale nie zalicza się fikołków (no chyba że ktoś ma "talent"), wręcz przeciwnie - zachowujesz lepszą kontrolę nad siłą hamowania - przy odrobinie wprawy można nawet jeździć na przednim kole...
        • Gość: lukasz Re: hamulec tarczowy tylko z przódu??? IP: *.ziebice.silesianet.pl 21.12.05, 14:51
          co do zjazdowcow to sie mylisz...
          Na poczatku mialem z tylu tarcze 160mm (grimeca sys8) i notorycznie tarcza
          ulegala przegrzaniu, spaleniu...
          Zalozylem teraz tarcze 205mm (Hope M4) i wszystko jest w porzadku, tarcza nadaza
          z odprowadzeniem ciepla, hamulce sie nie przegrzewaja, mozna smigac :D

          Im wieksza tarcza tym wieksza "pojemnosc cieplna" i w roznicy pomiedzy 160 a
          200mm - wieksza sila hamowania.

          Co do przelatywania przez kierownice - kwestia wyczucia hamulcow - po 2
          tygodniach jazdy powinnas smigac na przednim koles hehe

          Pozdrawiam
          • Gość: Jacu Re: hamulec tarczowy tylko z przódu??? IP: *.icpnet.pl 21.12.05, 16:24
            Tzn masz większą tarczę z tyłu niż z przodu ??

            Ja tam żadnej maszyny DH nigdy nie dosiadałem, ale w tych co widziałem zwykle przednia tarcza była większa lub obie równe. W mojej XC tarcze 160mm się nie palą (Vkę + oponę już kiedyś przysmażyem), ale przednie okładziny znikają u mnie jakieś 1.5x szybciej od tylnych ;) Trudno cokolwiek przegrzać w Wielkopolsce...

            Może po prostu za dużo hamujesz na zjazdach ;P

            Wesołych ;)
            • Gość: lukasz Re: hamulec tarczowy tylko z przódu??? IP: *.ziebice.silesianet.pl 21.12.05, 20:14
              no to zapraszam w gory ;) zobaczymy czy bedziesz czesto hamowal czy nie hehe
              Moze zobaczysz pierwszy raz jak sie spala tarcze :> na wiosne zapraszam na
              Sniezke :D
              Pozdrawiam, wesolych
              • Gość: Jacu Re: hamulec tarczowy tylko z przódu??? IP: *.icpnet.pl 23.12.05, 02:33
                Śnieżkę to o ile mi wiadomo zamknęli dla rowerzystów i pilnują ;(
                - kiedyś można się było zabrać nawet wyciągiem, jest jeszcze taka możliwość??

                Do Strzechy Akademickiej spora frajda dostać się pod górkę o własnych siłach...
                (ja akurat należę do tych co to wolą pod górkę...) Zresztą raz do roku odbywa się tam chyba najwolniejszy wyścig rowerowy - na Śnieżkę.

                Co do zjazdu to kamienistym szlakiem w dół i tak nie przekracza się 70-80km/h, więc po co jakoś szczególnie często fatygować hamulce ;) Wiem że można ciekawiej zjechać ale tak też było fajnie... ;)

                Za to kawałek dalej na Hali Szrenickiej to przy sprzyjających wiatrach można zobaczyć na liczniku upragnioną jedynkę przed dwoma cyframi (warto pamiętać żeby zwolnić przed końcem sześciokątnej kostki...) ;P Suuuuper górka ;)


                Co do technicznych terenowych zjazdów to Bieszczady są dla mnie nr 1.
                (koło zapory na solinie jest milusia górka której nazwy nie pamiętam).
                Zamiast twardych kamieni jest gościnne, mięciutkie błotko.

                Z tym hamowaniem to różnie bywa, niby spokojny, rozsądny człowiek ze mnie ale w górach czasem mi zwyczajnie odpier...a ;)
      • uruk-hai Re: hamulec tarczowy tylko z przódu??? 21.12.05, 10:57
        76aga napisała:

        > No, ale może ja się nie znam albo po prostu nie potrafię jeździć???


        raczej .... hamować :)
      • lewocz Re: hamulec tarczowy tylko z przódu??? 22.12.05, 12:50
        To po prostu prawa fizyki. Szacuje się, że około 80 % siły hamowania przypada
        na pzredni hamulec. Zresztą to nie dotyczy tylko rowerów. Zobacz sobie na
        samochody. Większosć z przodu ma solidne tarcze, a z tyły zwykłe bębny.
        Co do modulacji to właśnie główną wadą v-ek jest zbyt słaba modulacja. Można to
        w prosty sposób opisać, że działają jak cyfrówki, czyli albo nie masz hamulców,
        albo masz zablokowane koło. Oczywiśie w rzeczywistości jest zupełnie inaczej i
        zawsze jakaś ta modulacja zostaje. Ale właśnie hydraulika zapewniają najleopszą
        modulację i można z nich bezpiecznie korzystać nawet na stromych zjazdach.
        A na zjazdach zwłaszcza tych wymagających bardziej liczą się umiejętności niż
        super wypasione hamulce. Zresztą hamulców używa się rzadko bo prawdziwa frajda
        to smigać 3-4 dychy wąską ścieżką pomiędzy drzewami.
        • Gość: lukasz Re: hamulec tarczowy tylko z przódu??? IP: *.ziebice.silesianet.pl 22.12.05, 14:39
          wszystko zalezy od profilu trasy - jak smigasz miedzy drzewami po sciezce to
          jasne ze bez hamulcow - nawet dokrecasz...ale jak jedziesz prawie z przepasci po
          kamolach, glazach... albo po prawej sciana pion w gore po lewej przepasc ty masz
          sciezke szerokosci 30cm do tego kamole, korzenie, zakrety, stromizna to czasem
          modlisz sie ze jak maja nawalic to zeby nawalily kiedy indziej ;)
          Pozdrawiam i zycze w nadchodzacym roku wiele wspanialych wypraw, wypadow,
          podjazdow i zjazdow ;)
        • Gość: Jacu Re: hamulec tarczowy tylko z przódu??? IP: *.icpnet.pl 23.12.05, 03:04
          Dobre hamulce pozwalają dużo szybciej zjechać - można opóźniać hamowanie,
          precyzyjnie pokonywać zakręty z uślizgiem. Ludzie na Vkach tracą hamując dużo wcześniej przed zakrętem, z dobrym wyczuciem i dobrymi hamulcami można hamować do ostatniej chwili, nawet wchodząc w zakręt.

          Tarczówki mają bardzo fajną cechę - pewnie hamują niezależnie od ilości syfu na obręczy - ta pewność znacznie poprawia samopoczucie np gdy widzisz zakręt zblizający się z prędkością 60km/h.

          Wesołego karpia ;)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja