Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o)))

    IP: 217.70.56.* 31.03.06, 17:19
    Pytanie do posiadaczy "sprzączek" i SPD-ków - bardzo boli ?
    Tak na chłopski rozum - nie powinno, po przy wywrotce na bok z zerowej
    prędkości z płaskim podłożem styka się cały bok nogi, a więc powierzchnia o
    wiele większa niż stopa. Gorzej pewnie jak człowiek się kolebnie na kamulce
    czy krawężnik...
    Od zawsza jeżdżę w płaskich "halówkach" na twardej podeszwie; na razie nie
    zaciągam mocno pasków, ze sklepu jechałem na 120% skoncentrowany całą drogę
    powtarzając "stajesz - cofaj stopę, stajesz - cofnij stopę....".
    Poskutkowało - dojechałem w jednym kawałku :o)
    Powyższe nie zmienia faktu iż o malowniczych glebach niezwłocznie powiadomię
    PT Forumowiczów :o)

    PS. Jedyne 12 PLN
      • mitrof Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) 31.03.06, 17:57
        bez przesady, ja zaczynając w SPD przez blisko 2 miesiace nie przewrócilem sie,
        i jakos bardzo nie musialem o tym myslec przy zatrrzymywaniu sie, jednak raz
        zapomnialem, bolalo jedynie dlatego ze mialem w kieszeni telefon, i mialem na
        nodze siniaka w ksztalcie telefonu (-:
        • Gość: Jacu Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) IP: *.icpnet.pl 31.03.06, 18:30
          No bez przesady, kilka głupich wywrotek i tyle.

          Unikanie bólu stanowi doskonałą motywacje do nauki,
          więc postępy są błyskawiczne ;)
          • Gość: kondor Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 18:57
            Wiem jaki to ból.Leżałem bo paski nie poluzowałem dojeżdżając do
            skrzyżowania.Więcej jednak było wstydu gdy się tak szamotałem zanim wyciągnąłem
            nogę z noska.Było to po raz pierwszy i ostatni i bardzo,bardzo dawno temu.

            Czekamy na relacje,gdy będziesz już oglądał ludzkie buty z najniższego poziomu haha
      • Gość: tetetka5 Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.03.06, 21:05
        stosuję noski w rowerze turystycznym a jeśli chodzi o buty używam chińskich co
        prawda ale bardzo dobrych na rower butów victory(cena 100 zł) .Są one bardzo
        lekkie ,maja sztywne spody,po prostu na rower są rewelacyjne .Jeśli zaś chodzi
        o noski ,można się naprawdę szybko w nich jeździć.Mnie nie zdarzyło się nigdy
        przewrócić z ich powodu a jeżdzę duzo po mieście
        • Gość: Slav4 Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) IP: 217.70.56.* 31.03.06, 22:18
          Hej, Kondor - WYKRAKAŁEŚ !!!
          Spotkałem kumpli w samochodzie. Spuścili szybę, oparłem się o ich dach, o czymś
          tam rozmawiamy, nagle BRZDĘK i nie ma mnie :o) Klasyka.
          Ale oprócz ran na honorze - takie lądowanie faktycznie nie boli

          Jeśli chodzi o wrażenia "na gorąco" - dużo lepsze przyspieszenie, zwłaszcza gdy
          staję na pedałach, łatwiej się też podjeżdża. Noga trochę lata, ale to chyba
          dlatego że boję się zaciskać na maxa. Łapię się też na tym że kręcę "na
          okrągło" tylko gdy o tym pamiętam. Jednak lata deptania i tylko deptania
          zrobiły swoje i chyba trochę potrwa zanim instynktownie zacznę pchać i ciągnąć
          bez myślenia o tym.

          Pozdrówka dla wpiętych :o)
      • lewocz Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) 31.03.06, 22:10
        Ja osobiście z doświadczenia wiem, że w noskach ryzyko gleby jest duzo wyższe
        niż w espedach. Cena spd znacznie wyższa, to fakt, ale komfort nieporównywalnie
        większy.
        • ss85 Nie bój żaby! 01.04.06, 11:27
          Ja jeżdżę w noskach już rok i nadal bez gleby (przynajmniej nie z ich winy;). Odruch wyciągania stopy z noska sam się wyrabia bardzo szybko;)
          • dr.rocco Re: Nie bój żaby! 01.04.06, 19:00
            W noskach , mozna , ale lepiej w spd.
      • boruta_wwa Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) 02.04.06, 00:21
        ja używam nosków od 1,5 roku i jestem bardzo zadowolony, wywrotki były dwie-trzy
        na początku ale bez żadnych przykrych konsekwencji, nawet się przy nich ubawiłem ;)
        b.
        • majak_m Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) 02.04.06, 11:30
          No tak, jednak posiadacze noskow zaliczaja z pewnoscia statystycznie wiecej gleb
          niz espedowcy.
          Ja przesiadlem sie ze zwyklych platform na spd i bez wiekszych problemow zawsze
          sie wypinam.
          Zastanawiam sie jednak jak to jest gdy ktos z odruchem cofania stopy zaczyna
          jazde w spd'ach. Sa klopoty?
      • ohne_eigenschaften Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) 02.04.06, 12:37
        W noskach jeździłem około 3 lata nie zaliczając żadnej gleby z ich powodu.
        Obecnie używam SPD (już prawie rok) i również, nawet w początkowym okresie -
        wbrew obiegowym opiniom, nie wyglebiłem się ni razu (chociaż były gorące
        momenty...).

        Pozdrawiam!
      • dr.krisk Moja pierwsza gleba.... 02.04.06, 23:10
        Założyłem sobie zwykłe noski i przez jakiś miesiąc jeździłem bez problemu -
        cały czas powtarzałem sobie mantrę o zatrzymywaniu i było dobrze. Potem się
        przyzwyczaiłem i jeździłem sobie "na pamięć"... aż do momentu, gdy podświadomie
        spróbowałem podjechac pod sklep z efektywnym zeskokiem......
        Grzmotnąłem o ziemię jak zestrzelony bombowiec. Na szczęscie niczego ani nikogo
        poważnie nie uszkodziłem.
        Bądź gotow!
        • Gość: Jacu Re: Moja pierwsza gleba.... IP: *.icpnet.pl 03.04.06, 02:40
          Co do SPD to warto raz po raz sprawdzać, czy śruby mocujące bloki do butów trzymają. Jest to ważne zwłaszcza w nowych butach i w okresie krótko po wymianie bloków.

          Sam doświadczyłem sytuacji, w której żeby uwolnić nogę musiałem rozpiąć but.
          (jak człowiek leży powyginany i przywalony rowerem to nie takie proste)
          Sam but też nie było potem łatwo odczepić.

          SPD to genialny wynalazek, choć w ramach "nauki" padłem do stup moim sąsiadom, tuż po tradycyjnym "dzieńdobry". Komiczność sytuacji, w której rowerzysta dojeżdza do przejścia dla pieszych 20m od własnego domu, zatrzymuje się, chwieje i pada jest oczywista, więc nie będe opisywał co było dalej. Do nauki wystarczyła ta jedna, jedyna gleba.
          • mtbmaniak Re: Moja pierwsza gleba.... 03.04.06, 20:32
            co do koszyczkow (noskow jak zwal tak zwal) to pierwszy raz i chyba jedyny sie
            wyglebilem stojac w miejscu opierajac sie o brame, jak poscilem utrata
            rownowagi i gleba.... wczesniej jezdzilem na rowerze znajomego ktory mial
            koszyczki ale nie pamietam czy sie w nich wywalilem....

            teraz mam spd i zaliczylem w ciagu pierwszego miesiaca 2 gleby... jedna w snieg
            bo sie zakopalem i nie wypiolem a 2 na nasypie kolejowym jechalem za kumplem
            ktory zahamowal a ja jak drzewo przewrocilem sie na bok a co lepsze do prawy
            but (na niego mialem ladowac) sie wypial w czasie ladowania a lewy po tym jak
            wciagnol rower na mnie.... moze dlatego tyle gleb ze w koszyczkach conajmniej 2
            lata jezdzilem i zostalo jeszcze przyzwyczajenie do wyciagnia nogi w tyl...
            • Gość: PsychoRider Re: Moja pierwsza gleba.... IP: 87.207.28.* 06.04.06, 14:40
              przez 5 lat jeździłem w noskach, od miesiąca mam spd. nie mam problemu z
              wypianiem jak staje albo koncze jazde ale pare razy zaliczyłem glebe jak
              chcialem pojeździc "technicznie"; wjechac na podjazd dla wozków, balansowac na
              murku. chwila dekoncentracji i fik na bok. na glebie leżałem juz wypiety a
              najbardziej bolał mnie widok porysowanych 520 :)
              • Gość: Slav4 Uprzejmie donoszę PT Forumowiczom ... IP: 217.70.56.* 09.04.06, 20:02
                ... iż w dniu dzisiejszym w godzinach popołudniowych wykonałem glebę No2. I to
                pod własną klatką schodową - sąsiedzi ubrani w co tam mają najlepszego idą do
                kościółka a tu jakiś cudak w obcisłych gatkach ląduje na betonie z brzękiem i
                przekleństwami :o)))

                Przyczyna? Za pewnie się poczułem, docisnąłem paski na maxa (przecież jestem
                profi, nie ?) no i noga nie wyszła jak trzeba.
                Ale i tak noski są spoko - dodają jakieś 5-10% do Av. Speed. Ciekawe jak by się
                jeździło w SPD-kach. Może za rok, na kolejnym etapie cyklozy ?
                • djcargo Re: Uprzejmie donoszę PT Forumowiczom ... 09.04.06, 20:15
                  Mam SPD-ki Shimano PD-M520 i jak dotąd zawsze udawało mi się wypiąć :)

                  Można wyregulowć, że szybko się wypinają. Mi wypięły się same, gdy poślizgnąłem
                  się na pasach. Po prostu bajka, ja leżę, rower leży a ja już ładnie wypięty :)
                  • Gość: Jacu Re: Uprzejmie donoszę PT Forumowiczom ... IP: *.icpnet.pl 10.04.06, 02:16
                    Z tym luzowaniem SPD to bym uważał - jak ci się kiedyś sam wypnie to można się nieżle urządzić...

                    Na początek jasna sprawa - ustawić na minimalny opór.
                    Ale z czasem jednak warto ten opór dość istotnie zwiększyć.
                    (na minimum w miare zużycia bloków niezamierzone wypinanie gwarantowane)
                    • djcargo Re: Uprzejmie donoszę PT Forumowiczom ... 10.04.06, 09:18
                      Chodziło mi właśnie o takie wyregulowanie :) Że podczas jazdy jest wszystko
                      okej, ale gdy się wywracam, SPDki "same" się wypinają.
                      Masz rację, nie ma co za bardzo luzować :) Nie sprecyzowałem się :)
      • Gość: Krz Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) IP: 217.153.18.* 10.04.06, 10:38
        Witam,

        Obecnie mieszkam w Wawie, ale pochodzę ze wspaniałych rowerowych terenów -
        Krosno.

        W zeszłe wakacje zapakowałem na dłuższy weekend rower na dach i pojechałem do
        Krosna w celu wiadomym.

        Oczywiście spotkałem się z kumplami z liceum i po tych 6 latach przerwy
        postanowiłem przypomnieć sobie traski leśno - górskie znane dosyć dokładnie z
        czasów liceum.

        Niestety dzien wcześniej nabyłem drogą kupna wspaniałe SPD i odpowiednie buciki.
        Efekt: wszelkie, nawet bardzo strome i długie podjazdy (takie lubię
        najbardziej) konczyłem z dużą przewagą nad reszą, nawet oczywiście kilka razy
        wracałem po towarzystwo z zapytaniem co tak długo? Oczywiście mowa o podjazdach
        na w miarę łatwej technicznie nawierzchni.

        Zabawa (niestety nie moja) zaczeła się po wjeździe na trudniejsze technicznie
        nawierzchnie.
        Efekt: podczas dwugodzinej przejażdżki zaliczyłem 5 gleb i to takich
        podręcznikowych: stoję w miejscu, chwila konsternacji i gleba na bok razem z
        rowerem, jak podcięte drzewo. A najlepiej raz przewróciłem się całym bokiem w
        taką fajną błotną breję, dosłownie cały bok od buta poprzez nogę na ręce
        konczać miałem oblepioną błotnistą, szybko wysychającą mazią!!!!

        A kończąc - SPD wspaniała sprawa, nauczyłem się dosyć szybko pedciągania a nie
        tylko pchania, w mieście czy na łatwych nawierzchniach nie ma problemu, wypinam
        się, a dobre górki - też jest już ok.

        Pzdr.
        • djcargo Re: Mam noski - czekam na pierwszą glebę:o))) 10.04.06, 12:44
          Dlatego najlepiej naukę zacząć od przejechania kilkudziesięciu kilometrów po
          asfalcie, najlepiej po mieście (skrzyżowania etc.).
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja