Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      czy taki rower to straszny obciach ... ?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 02:08
    Chcialam sobie kupic rower, taki tani, zeby pojezdzic po okolicznych
    uliczkach, nie planuje zdobywania gor, jezdzenia po czyms innym niz ulica czy
    chodnik. Mialam taki rower w dziecinstwie i pamietam, ze fajnie sie na nim
    jezdzilo, teraz wypatrzylam ten, tylko ... komukolwiek go pokaze, to mowi, ze
    wyglada 'dziwnie' i ze 'przeciez rownie tanio mozna kupic porzadny rower'.
    Ale ja szukam czegos z w miare malymi kolkami, bo pewniej sie czuje jak mam
    blizej do ziemi.
    www.arkus.com.pl/pl/9/9/art108.html
    Ja wiem, ze to ja mam na nim jezdzic, ale nie chce wygladac jak totalny
    dziwak, wiec napiszcie co o tym rowerze sadzicie :) Pozdrawiam, Baska
      • user0001 Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? 04.05.06, 06:41
        Te rowery są nie do zdarcia... Ja bym poszukał po znajomych, może ktoś ma taki i
        już go nie używa....

        Używane Wigry ma zwykle nieco odrapaną, lub ręcznie malowaną ramę. Jeśli
        przesmarujesz napęd i doprowadzisz koła do okrągłego kształtu (w dobrym sklepie
        rowerowym powiedzą czy bardziej się opłaca centrować czy wstawić nowe). To
        uzyskasz rowerek o lichym wyglądzie ale przyzwoicie jeżdżący.

        Mój tata używa takiego rowerku (26 letniego) w mieście, może zostawić niezapięty
        pod sklepem czy koło kościoła i nikt nie ruszy.

        Czy to jest obciach? Według mnie, nie. Przecież to jest rower do pojechania po
        zakupy, do tego nadaje się idealnie. Taki rower to bardzo prosta konstrukcja,
        jest o wiele trwalszy od supermarketowych "rowerów" za tą cenę.
        • Gość: kondor Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 08:08
          Rower kupujesz dla siebie i jeżeli uważasz że on Ci pasuje to nie zwracaj uwagi
          na opinię innych.Ja mimo kilku rowerów różnej klasy nigdy nie pozbył bym się
          tego składaka którego mam. Kupiłem "flaminga" na początku lat 70-tych i do tej
          pory mi służy.Były lata gdzie ponad tysiąc rocznie na nim robiłem.Oczywiście po
          mieście nim jeździłem.Na bagażniku można przymocować koszyk,a w nim i po zakupy.
          Ponieważ jest to rower mało skomplikowany awaryjność jego jest znikoma. Dbać
          należycie o konserwację,a będzie Ci służył długo.
          • Gość: kasia Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:20
            jesli sie pani ten rower podoba, to niech go pani kupuje bez zastanowienia
            smieszy mnie takie okreslenie"dziwny ten rower" .
            znam takie osoby które kuply sobie "wypasione gorale za ponad 400 zl z
            maksymalna liczbe przerzutek i ogolnie na bajerze a po pol roku wszytko zaczelo
            sie raptownie psuc.
      • Gość: rowerzystka Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.06, 01:45
        ja mam taki rower jak ten na fotce, tylk ostarszy model...
        stare Wigry 3 (ale w stanie idealnym)
        mam dylemat czy go wymieniac na cos nowego czy jeździć...
        rower jest w 100% sprawny tylko że czuje sie na nim troche dziwnie, ludzie się
        dziwnie patrzą... głównie ci z wypasionych górali...
        z resztą gdzie nie spojrzysz tam góral (pewnie 70% tych górali gor nie
        widziała)...
        tez lubie swój rower... tylko czasem komentarze przypadkowych rowerzystów
        doprowadzaja mnie do szalu...
        powiedzcie czy Wigry sa naprawde dziwne i obciachowe ???

        a i dzieki za link, myslałam żeRomet juz nie produkuje rowerw a oni dzaiaają
        dalej i nawet poczciwe Wigry czy Jubilat można nabyć :)
        • Gość: Jacu Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? IP: *.icpnet.pl 05.05.06, 02:32
          Nowe wigry to juz niestety nie to samo co 20letni Rometowski wyrób... nie ta jakość :(

          Komentarze się zdarzają niezależnie od roweru i szkoda klawiatury zeby o nich pisać - kogo obchodzi co ktoś sobie gada. A to że buty dziwne, że szprych za mało w kole, że strój jakiś taki dziwny, że za szybko... Wjedziesz takim góralem na wioche to lud patrzy jakby to jakieś ufo przyjechało na 2 kółkach...

          Góral na miasto to średni pomysł, efekt dziwnej mody na grube opony
          (wiem bo sam używam ;)

          Wigry też miałem, ale sie rozpadły - wbrew pozorom prostoty jest tam sporo części które mogą się zepsuć ;) Niemniej dobry wybór jak na tak tani rower.
        • Gość: basia Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 10:27
          W zasadzie ja też mam w domu Wigry 3 :) Leżą sobie moje wigry na strychu od
          jakichś 15 lat nieużywane i tak się zastanawiam, czy tego roweru nie
          wyreperować - facet z punktu naprawy powiedział, że można jeszcze bez problemu
          kupić częśći - a to jednak wyjdzie taniej niż tych 350 za nowe Wigry.
          Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona dotychczasowymi pozytywnymi i zachęcającymi
          komentarzami :-)
          Wiem, że każdy może jeździć na czym ma ochotę, ale jakoś nie chciałabym być
          zaliczana u siebie do grupy totalnych ekscentryków, którzy jeżdżą 'na jakimś
          dziwolągu'. Szczerze mówiąc w ogóle się rowerami nie interesowałam i dla mnie
          te Wigry wyglądają dość normalnie (chociaż rozróżniam składaka od 'wypasionego'
          roweru górskiego), to moi rozmówcy go określali jako stary i dziwny. Pozdrawiam
          • user0001 Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? 05.05.06, 11:14
            Każdy rower ma swoje miejsce. Nie wezmę trekkinga którym jeżdżę do pracy aby
            podjechać 500 metrów do sklepu po piwo. Znikłby sprzed sklepu zanim odszedłbym
            od kasy.
            Biorę stojące obok Wigry taty (od kilku dni w kolorze czekoladowym). Do tego
            rowerku nikt się nie przyna. Z drugiej strony, jeśli miałbym przejechać więcej
            niż kilka kilometrów to czułbym się jakoś dziwnie.
            Stare rometowskie składaki to właśnie taki sprzęt do poruszania się po mieście
            bez wysiłku z prędkością niewiele większą od pieszego. Do tego nadają się one
            znacznie lepiej niż makrokeszowe "górale".

            Remontując taki rower pamiętaj aby zainstalować odblaski i złożyć oświetlenie
            (może być oryginalne na dynamo, bo inaczej policjant może się przyczepić).
            Błotniki to konieczność, gumowy chlapacz przypięty do przedniego błotnika jest
            wskazany, koszyki są szalenie przydatne.

            Jeśli będziesz odmalowywać rower to dobierz odpowiedni kolor, najlepiej taki aby
            każdy w okolicy widząc ramę kojarzył rower z Twoją osobą, róż lub kolory tęczy
            sprawiają, że pojazd takie jest bardzo charakterystyczny.
            • Gość: rowerzystka Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.06, 20:02
              a ja na swoim robie po 20- 25 km ;)))
              i po takiej podróży czuję że moje mięśnie popracowały ;)))))
          • Gość: diafora Co to znaczy straszny obciach ... ? IP: *.aplikom.com.pl 05.05.06, 12:26
            Nie rozumiem, jak można w ogóle zastanawiać się nad opinią innych osób o tym,
            na czym TY siedzisz?! Ci co oceniają negatywnie najczęściej próbują w ten
            sposób podnieść swoje własne niskie mniemanie o sobie. A nie sposób brać
            odpowiedzialności za cudze frustracje! Albo za poglądy sztywne jak pal Azji. Na
            przykład dla moich pań sąsiadek nie do pomyślenia jest w ogóle jazda rowerem -
            do czego to podobne, by kobieta wkładała sobie coś między nogi! ( mają na myśli
            siodełko he, he). Uważają także, że noszenie spodni przez kobietę jest wyrazem
            demoralizacji i skłonności homoseksualnych. A, zaznaczam, mieszkam w mieście
            wojewódzkim w centrum Polski! No i co - mam przyjąć do wiadomości ich chory
            sposób myślenia i pieszo paradować w gieźle do ziemi, by nie uznały mnie
            przypadkiem za ekscentryczkę?!
      • johnny-kalesony Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? 05.05.06, 14:23
        Piękny, stylowy rowerek miejski dla koleżanki. Już sobie wyobrażam, na przykład:
        rama pomalowana na różowo, białe paski na bocznych stronach opon - trochę w
        stylu l. 50'. Z tyłu koszyk.
        I jeszcze jedno - proszę koniecznie jeździć w minióweczce!


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
      • Gość: rowerzystka Re: czy taki rower to straszny obciach ... ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.06, 20:01
        basiu jestes z Warszawy???
        chciałabym podpicowac swój rowerek i potrzebuje warsztatu który takowe
        naprawia ;)))
        gdzie powiedzieli ci ze twój rower da sie naprawic?
    Pełna wersja