Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zabezpieczanie roweru - co robicie by nie ukradli?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 20:53
    Dlugo zastanawialam sie nad rowerem. w koncu wydaje sie ze porzucajac modele
    ponizej 1000 zl i decydujac sie na Unibika Evolution w koncu bede mogla
    odetchnac i ruszac wreszcie na mazury. Ale tak sobie mysle, ze oka nie
    zmroze. Jakie sa najlepsze zabezpieczenia przed kradzieza? Co stosujecie?
    Obserwuj wątek
        • zbujowachata Re: Zabezpieczanie roweru - co robicie by nie ukr 29.05.06, 10:57
          Polemika !!!!!!!!!
          Jeżeli na rower to na pewno nie Mazury !
          Najlepiej zwiedzać mały kraj o nazwie Dania
          naprawdę czysty i nikt nawet nie myśli o
          pilnowaniu podstawowego środka lokom. jakim
          jest rower , Florydę odradzam tam też kradną
          rowery nawet służby pilnujące , no a nasz pobożny kraj
          i lud boży cóż geny co twoje to i moje żelazna zasada !!!
          Old Hors .
            • 2paco Re: Dania - zabezpieczenie rowerów 20.06.06, 18:57
              to samo jest w wiedniu. owszem, są ludzie którzy swoje bajki trzymają cały czas
              na ulicy, ale daleko tym maszynom do przyzwoitości ;)
              jak jeździłem na swoim rowerze kąpać się nad Dunaj, to niestety tylko polacy
              wykazywali podejrzane zainteresowanie moim sprzętem, więc zabezpieczałem
              przynajmniej na tyle, żeby nikt na nim nie odjechał. akurat tam widok kogoś
              biegnącego z rowerem na plecach wzbudziłby odpowiednie zainteresowanie ;)
        • pia.ed Zwykla linka??? 25.05.06, 02:38
          Taka bez trudu przetna specjalnymi obcegami.
          Musi to byc mocna linka ktora bedzie przechodzila przez rame i oba kola,
          Rower musi byc przymocowany do jakiegos metalowego palika czy slupa.
          • Gość: rrr Ludzie!!!! IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.05.06, 21:44
            pia.ed napisała:

            > Taka bez trudu przetna specjalnymi obcegami.

            Jakimi "specjalnymi"???? Na każdej budowie takich "specjalnych" obcęg jest
            kilka. Kosztują grosze.

            > Musi to byc mocna linka

            Którą można przeciąć tak samo, jak "zwykłą".

            Było o tym trąbione tysiące razy na różnych forach, a ludze wiedzą swoje.

            I złodzieje mają ułatwione zadanie :-/

            I odpowiedź: TYLKO zapięcia sztywne (kłódki szaklowe, tzw. "u-locki") albo
            łańcuchy z ogniwami ze stopu takiego, jak u-locki. Łańcuchy są 2-3 razy cieższe
            od U-locków (bo potrzeba na nie 2-3 razy więcej stali), ale dają większą swobodę
            mocowania. U-locki łatwiej przewozić na rowerze i są "czystsze" w użytkowaniu.

            Do tego w zapięciu ważny jest dobry zamek: nie na klucz okrągły (ten można
            sforsować długopisem), tylko wielozapadkowy.
          • Gość: mixer Ja stosuję 2 sposoby zabezpieczenia IP: *.icpnet.pl 28.05.06, 17:53
            Gdy rower pozostawiam na krótko (np. pod sklepem) staram się go pozostawić w
            miejscu w którym go widzę ze sklepu i przypinam zwykłą linką na kluczyk. Gdy
            muszę zostawić na dłużej i w miejscu gdzie tracę go z oczu, stosuję łańcuch o
            dość grubych oczkach z kłódką patentową. Z tym że nie mam drogiego roweru, bo
            takiego wogóle bym nie pozostawiał.....
        • Gość: souls_hunter Re: Zabezpieczanie roweru - co robicie by nie ukr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 15:24
          Stary artykul ale nie sadze zeby sie cos poprawilo:

          Every year, the Federal Bureau of Investigation releases the United States Uniform Crime Report. The latest year for which numbers are available on bike theft is 1994.
          The FBI reports that:
          THEFT OF BICYCLES IS UP 10%
          Based on the FBI's conservative estimate of bicycle theft, there were approximately 500,000 bikes stolen in 1994.
          The FBI states that the average value of the bikes reported stolen to them was $252, making the total estimated value of all the bikes reported stolen to the police in 1994 about $126 million dollars.
          The National Bike Registry has talked with responsible firms in the bicycle security field who have stated that they have commissioned private studies that place the actual number of bikes stolen per year at 1 million!
          The number of bike thefts took a sharp jump up from 1990 to 1991, and again from 1993 to 1994. Based on the number of thefts reported to the National Bike registry by its customers, look for an even bigger jump in the bike theft numbers from 1996 to 1997!
          Whether the actual number of bikes stolen per year is 500,000 or 1 million, the undisputable facts are that the incidence of bike theft is rising, that bicycle theft is a serious national problem, and that you, the bike owner, must take forceful steps to protect your bike.

          Source: National Bike Registry
      • user0001 Re: Zabezpieczanie roweru - co robicie by nie ukr 25.05.06, 06:27
        Ulock! Linki są dobre gdy zostawiasz rower na 5 minut pod sklepem.

        Dozór. Na parkingu przed firmą stoi zawsze kilka do kilkunastu rowerów bez
        żadnego zabezpieczenia. Stoją na zamkniętym terenie obok budki strażnika,
        strażnik zna każdego rowerzystę z imienia i twarzy.

        W większej grupie wyjazdowej mogło by to oznaczać ustawianie wart na postojach.
      • Gość: SOULS_HUNTER Re: Zabezpieczanie roweru - co robicie by nie ukr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 10:54
        Najlepsze, 100% zabezpieczenie? Nie zostawiac przypietego roweru nigdzie na dluzej niz 60 sek. Jesli rower nie jest przypiety, nie spuszczac z oka na dluzej niz 3 sek. Dotyczy to rowerow o wiekszej wartosci, choc i te tansze tez mozna podciagnac. Ten byl przypiety i wystarczyly 2 min. zeby zniknal. BTW nagroda dla kogos kto widzial lub wie o jego losie.
        img86.imageshack.us/img86/6667/sv20000sk.jpg
        • Gość: Beek ODP: Jak zabezpieczyc ROWER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 13:33
          W przeciwieństwie do większości przedmówców postaram się udzielić merytorycznej
          odpowiedzi.. Na wyjeździe [ np. podczas noclegu pod namiotem] spinac rowery
          razem: za kola i ramy, ewentualnie zabrac siodelko [ warte w koncu kilkadziesiat
          PLN]no i przede wszystkim lampki i liczniki!!! Trzymac w zabezpieczonym miejscu
          [ tzn. pogadac z wlascicielem pola namiotowego, moze ma jakis garaz itp.]lub w
          przedsionku namiotu [ jak ja- preferuje rozbijanie na dziko:]W kazdym wypadku
          SPINAC ROWERY RAZEM! Do zabezpieczenia najlepiej stosowac dwa zabezpieczenia
          jednoczesnie: U-Locka i solidna linke z solidnym zamkiem [ taki zestaw kosztyje
          w granicy 150-200 pln- ale jak masz rower chocby za 1000- warto]. ukradli mi 2
          rowery bo zamki w moich petelkach byly do .. [ kosztowału po 30-50 pln i byly
          markowe: kupione w Go Sporcie] i pewnie wystarczylo uderzyc lekko mlotkiem zeby
          je rozwalic:( Podczas postoju ktos zawsze zostaje z rowerami.. W razie kradziezy
          zawsze zgłaszac na Policje- czasami cuda sie zdarzaja: znajda meline, 20 rowerów
          ale nikt ich nie zgłosil i zlodziej smieje im sie w nos wychodzac z aresztu!!!
          No to bezpiecznej jazdy i postojow!!!
          • 2paco Re: ODP: Jak zabezpieczyc ROWER 27.05.06, 16:04
            wprawdzie nie w polsce a w wiedniu, ale jednak wśród bardzo wielu polaków
            (nierzadko niespecjalnie uczciwych, takie ryje znam z warszawskich ulic) nad
            dunajem w wiedniu, gdy byłem sam nad wodą i szedłem pływac, to po prostu
            przeplatałem linkę 1 cm powlekaną plastikiem na szyfr (0001-9999) przewlekałem
            przez tylne koło i ramę - wśród cywilizowanych ludzi nikt sie nie odważy tak
            zablokowanego roweru wziąc na plecy i zwiewać.
            a u nas, cóż.. gość w sklepie rowerowym powiedział mi swego czasu jak swój rower
            zabezpieczał - gdy z niego zsiadał i szedł np. do sklepu rozłączał hamulce na
            obu kołach - raz się zdarzyło że ktoś mu wsiadł na rower i zaczął uciekać, ale
            zatrzymał sie na najbliższej ścianie. koło do wymiany wprawdzie, ale dupka
            policja zabrała, a rower ocalony :)
            • stefan4 Re: ODP: Jak zabezpieczyc ROWER 27.05.06, 18:05
              2paco:
              > gdy byłem sam nad wodą i szedłem pływac, to po prostu przeplatałem linkę 1 cm
              > powlekaną plastikiem na szyfr (0001-9999) przewlekałem przez tylne koło i ramę
              > - wśród cywilizowanych ludzi nikt sie nie odważy tak zablokowanego roweru
              > wziąc na plecy i zwiewać.

              Kiedyś taką właśnie linką z szyfrem przypiąłem rower do balustradki i zanurzyłem
              się w czeluściach uczelni. Kiedy już się wynurzyłem naszpikowany mądrością po
              uszy, to w pierwszej chwili nie mogłem znaleźć roweru. W drugiej chwili
              zobaczyłem go porządnie przypiętego do całkiem innej balustradki. Okazało się,
              że robotnicy musieli pomalować moją balustradkę, a nie chcieli mi zachlapać
              roweru, więc go odpięli, przestawili i przypięli.

              Ludzie, nie ufajcie żadnym linkom na szyfry!

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • 2paco Re: ODP: Jak zabezpieczyc ROWER 27.05.06, 20:00
                nie twierdzę że linka na szyfr jest niezawodna - sam kiedyś zapomniałem szyfru w
                walizce, więc kilka minut zasuwałem po kolei rózne kombinacje aż się udało. swój
                rower zabezpieczam w ten sposób gdy tylko na chwilę musze o spuscić z oczu. bo
                żeby ufać zapinaniu tak drogiego sprzętu w polsce (właściwie czegokolwiek,
                niekoniecznie drogiego) to już nie dla mnie ;)
            • Gość: titta Re: ODP: Jak zabezpieczyc ROWER IP: *.botany.gu.se 27.05.06, 19:16
              Ha, ha i jeszcze ha...W cywilizowanym kraju - Szwecji - sredni czas postuju
              tak "zabezpieczonego" roweru na zamknietym podworku to strednio dwa dni. Na
              ulicy nie wiem - bo nikt o zdrowych zmyslach nie zostawi.
              Z drugiej strony U-loki sa chyba skuteczne, bo kupujac (te drozsze) podpisuje
              sie umowe na pol roku (ktora mozna przedluzyc) - ze w razie kradziezy zwracaja
              koszt roweru. (Co ciekawe w przypadku ubezpieczenia nigdy nie zwracaja calego
              koszyu roweru). Tyle, ze widoki przypietych ram - bez kol, siodelek itp. nie
              naleza do rzadkosci. Ja stosuje: u-lok przez rame i tylke kolo, mniejszy na
              przednie (ale nie wszedzie, tylko "w zakazanych miejscach" + zamek na koszyk
              (po tym jak poprzedni zmienil wlasciciela - na bezczelnego, na moich oczach
              (sprawca na emigranta raczej nie wygladal :). No i tani rower nie jest
              zly...mniej boli wrazie czego.
              Co do hamulcow, swietne, gorzej tylko jak zatrzyma sie pod najblizszym
              samochodem. Wyrzuty sumienia na reszte zycia...
                • 2paco Re: ODP: Jak zabezpieczyc ROWER 28.05.06, 02:47
                  zawsze możesz powiedzieć że zatrzymałeś się wyregulować hamulce, i dlatego były
                  rozpięte :D
                  na moje oko nikt Ci nic nie udowodni w takiej sytuacji :) szczerze - wolę
                  widzieć rozwalonego złodzieja i przednie koło, ale także resztę roweru, niż mieć
                  świadomość że łajza odjechałą cało i zdrowo na moim sprzęcie ;)
                  • stefan4 Re: ODP: Jak zabezpieczyc ROWER 28.05.06, 08:39
                    2paco:
                    > wolę widzieć rozwalonego złodzieja i przednie koło, ale także resztę roweru,
                    > niż mie świadomość że łajza odjechałą cało i zdrowo na moim sprzęcie ;)

                    Na Twoim sprzęcie może odjechac mały Kazio, któremu mamusia nie dała na loda.
                    Profesjonalista nie będzie próbował na nim odjechać, tylko (jeśli nie przypiąłeś
                    do czegoś stałego) wstawi go do jakiegoś furgonu a nad zameczkami, kłódami i
                    hamulcami będzie już dumał we własnym garażu.

                    Potem ten rower wyląduje na targu w innym mieście po okazyjnej cenie. Ludzie,
                    jak kupujecie rower od nieznanej osoby poza stałym sklepem, to zapisujcie numer
                    dowodu sprzedawcy! Jeśli go nie chce pokazać albo nie ma go przy sobie, to nie
                    kupujcie.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • stefan4 Re: ODP: Jak zabezpieczyc ROWER 27.05.06, 17:54
            Beek:
            > [ tzn. pogadac z wlascicielem pola namiotowego, moze ma jakis garaz itp.]lub w
            > przedsionku namiotu [ jak ja- preferuje rozbijanie na dziko:]

            Nie rozumiem tego. Jeśli rozbijasz się na dziko, to nie masz żadnego
            właściciela do gadania. Nie wiem też, jak chcesz włożyć rower do przedsionka
            namiotu. Czy wozisz jakiś wielokilogramowy namiot-sułtan przeznaczony dla
            sześcioosobowej rodziny z niemowlakami?

            Najważniejsze to tak wybrać miejsce, żeby miejscowa ludność nie domyślała się,
            że ktoś tu nocuje. Dać nura w las i tym lasem odejść kawałek od szosy.
            Najlepiej taki las, w którym nie ma grzybów, bo inaczej ktoś Cię może zdybać o
            szóstej rano.

            Beek:
            > W kazdym wypadku SPINAC ROWERY RAZEM!

            Jasne, jeśli masz ich dwa. Ale jesli jesteś sam, to ta wersja jest mało
            prawdopodobna. W każdym razie przypinać rowery do drzewa. Można też przywiązać
            odciąg od namiotu do roweru zamiast do śledzia; wtedy pan złodziej będzie
            szarpać namiotem.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • Gość: rrr Re: ODP: Jak zabezpieczyc ROWER IP: *.gprspla.plusgsm.pl 27.05.06, 20:23
              stefan4 napisał:

              > Jasne, jeśli masz ich dwa. Ale jesli jesteś sam, to ta wersja jest mało
              > prawdopodobna. W każdym razie przypinać rowery do drzewa. Można też przywiąza
              > ć odciąg od namiotu do roweru zamiast do śledzia; wtedy pan złodziej będzie
              > szarpać namiotem.

              Albo używać namiotu takiego, że rower się da schować do przedsionka.

              Ale nawet bez namiotu: zapięcie roweru (przednie koło i rama) unieruchomi rower
              i zmusi złodzieja do niesienia go (albo użycia hałaśliwego samochodu). Można by
              też używać alarmu rowerowego, reagującego na wstrząsy - widziałem takie cuda
              gdzieś w internecie, ale nie używałem i nie wiem, jak w praktyce działają. To
              chyba jedyna sytuacja, kiedy by się mógł do czegoś przydać.

              BTW - ja nocując na dziko kamufluję się tak, że nikt mnie nie znajdzie :-)
        • kubawaw Re: Zabezpieczanie roweru - co robicie by nie ukr 29.05.06, 00:37
          Jeżeli ktoś ma rower powyżej 2 tyś to proponuję zainteresować się
          zabezpieczeniami przeznaczonymi dla motorów ;) poważnie! Ale tylko tymi z
          wyższej półki. By otworzyć takiego np. u-locka potrzeba przynajmniej kilka
          minut...to dużo! A gdy jesteśmy w sklepie to już trochę chba przesadzając ale
          jednak można kupić linkę, cienką, z alarmem która cholernie piszczy po
          rozłączeniu z nadajnikiem! Po pierwsze na pewno nikt nie zabierze nam
          niepostrzeżenie roweru gdy my płacimy za wodę, a po drugie pisk alarmu, co
          dziwne, działa 10 razy bardziej na przypadkowych ludzi niż okrzyk: łapać żlodzieja!
      • Gość: wojtek Re: Zabezpieczanie roweru - co robicie by nie ukr IP: *.cable.casema.nl 27.05.06, 14:51
        moj rower jewst wart jakies 50 euro. Dobry rower to tutaj 1000 EUR i wiecej.
        Wiec spie spokojnie. Mam podkowe (zamocowana na sztywno na tylnie kolo) i linke
        stalowa powlekana plastikiem, elastyczna grubosci 1cm na okragly kluczyk do
        mocowania do slupow, barierek i innych stalych elementow ulic.
        Spie spokojnie.

        Aaaaa jedno co mi wciaz kradna to worek foliowy chroniacy przed deszczem
        siodelko! :)
      • Gość: titta troche of topic - ale o zabezpieczeniach... IP: *.botany.gu.se 27.05.06, 19:36
        W ramach swojej pracy potrzebyje drabiny. W lesie :) Zeby jej nie wozic ze soba
        zostawiam ja na pewnym kampingu przypieta do slupa. Zabezpieczana jest solidnym
        lancuchem (tak na oko naprawde solidnym) i wieeelka kludka. O psychologicznym
        dzialaniu tego zabezpieczenia - i tylko i wylacznie psychologicznym,
        przekonalam sie jak zgubilam klucz do kludki. Nie bede wdawac sie w szczegoly
        ale sytuacja wygladala tak, ze drabina potrzebna byla "na juz" i opoznienie o
        jeden dzien powodowalo bardzo powazne klopoty. Przeszukalam kazdy centymetr
        kwadratowy mieszkania i biura - klucza nie bylo. W stresie poszlam do
        tzw. "zotej raczki" i dostalam takie niezbyt duze nozyce do metalu - spokojnie
        miescily sie w plecaku. Z powatpiewaniem zastosowalam na lancuchu... No i teraz
        sie marwie o drabine... Kurcze, wcale sie nie dziwie, ze rowery tak znikaja.
      • 2paco jak NIE zabezpieczać roweru ;) 27.05.06, 20:34
        jakie było zdziwienie mojej znajomej, gdy podczas wspólnej przejażdżki rowerowej
        zatrzymalismy się na jedzonko, i przypięła swój drogi rower bardzo dobrej
        jakości linką do bardzo porządnego ogrodzenia, a ja po prostu linkę zdjąłem z...
        siodełka :) tyle zachodu, i nie posunęła sie nawet o milimetr ku lepszemu
        przymocowaniu skarbu do ogrodzenia :)
        znacie jeszcze jakieś inne "magiczne" sposoby? ;) piszcie, może ktoś dzięki temu
        ustrzeże się takie głupstwa :)
      • antykretyn Najlepiej odkecic pedaly-male to mozna do kieszeni 27.05.06, 21:14
        Gość portalu: Ula napisał(a):

        > Dlugo zastanawialam sie nad rowerem. w koncu wydaje sie ze porzucajac modele
        > ponizej 1000 zl i decydujac sie na Unibika Evolution w koncu bede mogla
        > odetchnac i ruszac wreszcie na mazury. Ale tak sobie mysle, ze oka nie
        > zmroze. Jakie sa najlepsze zabezpieczenia przed kradzieza? Co stosujecie?
        • antykretyn Re: Najlepiej Odkrecic pedaly-male to mozna do kie 27.05.06, 21:16
          antykretyn napisał:

          > Gość portalu: Ula napisał(a):
          >
          > > Dlugo zastanawialam sie nad rowerem. w koncu wydaje sie ze porzucajac mod
          > ele
          > > ponizej 1000 zl i decydujac sie na Unibika Evolution w koncu bede mogla
          > > odetchnac i ruszac wreszcie na mazury. Ale tak sobie mysle, ze oka nie
          > > zmroze. Jakie sa najlepsze zabezpieczenia przed kradzieza? Co stosujecie?
      • vontomke ja mam sposób niezawodny 27.05.06, 21:58
        Trzeba odkręcić siodełko, w sztyce na głębokości 30 cm wstawiasz zaślepkę,
        wsypujesz proch (przepis prosty jak barszcz, poszukaj na sieci), potem
        wyprowadzasz druciki i na końcu montujesz siodełko. Do drucików podpinasz
        dynamo - od tego czasu nie wolno Ci go włączyć - to pułapka na złodzieja.
        Złodziej kradnie rower, jedzie po ciemku, włącza dynamo, sztyca robi mu z dupy
        jesień średniowiecza.
        • Gość: meninas. Re: ja mam sposób niezawodny IP: *.upc-f.chello.nl 27.05.06, 22:49
          a jak zapomnisz i pozyczysz znajomemu ?
          zreszta roweru i tak juz nie odzyskasz.

          w amsterdamie jak sie nie idzie na chwile
          do sklepu to nikt o zdrowych zmyslach nie
          zostawi roweru zablokowanego na przynajmniej
          2 blokady.
          oba kola musza byc zablokowane no i dobrze przyczepic do czegos.
          choc moj stoi od tyg nie przymocowany i tylko z tylnym lockiem,
          ale raz , ze niech kradna, dwa- ciezki jak cholera
          wiec nikt sie nie bedzie wlokl, a trzy- i tak hamulce nie dzialaja.
          jednak swojej 'nowej' kolarki nie zostawie na noc
          z jednym lockiem, ani w dzien nie przyczepionej do czegos,
          bo mozna wziac taki rower pod pache. btw lancuch
          pewnie wazy tyle samo co rower.
          kiedy jednak w warszawie jezdzilam stara, ale ladna, lekka
          i z przezutkami, szwajcarska damka to bez stresu
          zostawialam na noc wszedzie (oczywiscie z jedna blokada).
          raz mi sie zdarzylo zapomniec przyczepic, jeszcze na dodatek rower sie
          przewrocil i jak wyszlam z pracy to rower byl.
          fakt, ze takimi to sie malo kto w polsce interesuje.
          w amsterdami slad by po nim nie zostal.
          tak wiec dwie blokady !
      • presentation1 Stracilem......... 28.05.06, 08:10
        kilka rowerow.Najwiekszy numer byl pod sklepem Carrefour.Rzecz dzieje sie na
        poludniu Francji.Przyjechalem w trzy rowery z zona i corka.Pod sklepem
        kamery.Wiec zwiazalem na 2 zapinki trzy roweru ustawiajac je na oku kamery.W
        sklepie bylismy okolo godziny.Wracamy a nie ma rowerow.Ide do ochrony.Pytam sie
        czy w tamtym miejscu maja kamery?Maja .Prosze wiec o kasete poniewaz chce
        zobaczyc kto ukradl rowery.Okazuje sie ze nie uzywali kaset poniewaz...wzgledy
        ekonomiczne.We Francji zlodzieje czesto kradna rowery,najszybszy sposob na
        szybka kase.Jak je zabezpieczyc przed kradzieza?Uwazam ze jezeli zlodziej sie
        uprze to zawsze uda mu sie ukrasc rower
        • Gość: Slav4 Re: Stracilem......... IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 28.05.06, 08:54
          Przychylam się do opinii większości - jak chcą ukraść, to ukradną i tyle.
          Moment kradzieży można tylko opóźnić
          Czasem zdarza się tak że trzeba wpaść na "sekundę" do sklepu, a nie mam linki
          Wtedy:
          1. Nie spuszczam z roweru oka (stoję tyłem do lady). Newralgiczny jest moment
          płacenia - trzeba odwrócić się plecami do roweru.
          2. Zabieram ze sobą siodełko (nawet jak ukradnie to daleko nie zajedzie, a poza
          tym będzie zwracał uwagę"
          3. Łańcuch z przodu zrzucam na młynek, manetkę ustawiam "jak na blat". Z tyłu
          odwrotnie, tzn łańcuch na "1" a manetka w pozycji dla górskiego biegu. Zanim
          dres się pokapuje co i jak, to straci parę sekund żeby zacząć pedałować, albo i
          wytnie orła jak mocniej depnie a łańcuch przeskoczy. Patent podczytany gdzieś
          na jakimś innym forum
          Jeszcze nie wiem czy metoda skutkuje - takie zostawianie zdarza mi się
          baaaaardzo rzadko i to pod wiejskimi sklepikami gdzie naród "z zasady"
          spokojniejszy :o).
          Na noc bierzemy z żoną bike'i do domu. Nie ufam piwnicom
          • stefan4 Re: Stracilem......... 28.05.06, 09:19
            Slav4:
            > Czasem zdarza się tak że trzeba wpaść na "sekundę" do sklepu, a nie mam linki

            Ja ostatnio w takich sytuacjach bezczelnie wprowadzam rower do sklepu. Ku
            mojemu zdziwieniu jest to na ogół tolerowane. Oczywiście staram się nie oprzeć
            go o nic, co mogłoby się przewrócić albo pobrudzić, albo choćby wzbudzić
            nerwowość personelu.

            Jeśli to jest duży supersamiec, to oczywiście nie wprowadzam roweru na salę
            sprzedażną, ale rozmawiam chwilę z ochroniarzem (któremu na ogół bardzo się
            nudzi na stanowisku) i polecam rower jego osobistej trosce.

            Slav4:
            > Wtedy:
            > 1. Nie spuszczam z roweru oka (stoję tyłem do lady). Newralgiczny jest moment
            > płacenia - trzeba odwrócić się plecami do roweru.

            No właśnie, lepiej stać przodem do lady i mieć rower między sobą a ladą. Oparty
            o siebie a nie o ladę, bo na niej zawsze leży coś, co można strącić a z rowerem
            w ręku trudno to jakoś niedostrzegalnie podnieść i odłożyc na miejsce.

            Slav4:
            > 2. Zabieram ze sobą siodełko (nawet jak ukradnie to daleko nie zajedzie, a
            > poza tym będzie zwracał uwagę"
            > 3. Łańcuch z przodu zrzucam na młynek, manetkę ustawiam "jak na blat". Z tyłu
            > odwrotnie, tzn łańcuch na "1" a manetka w pozycji dla górskiego biegu. Zanim
            > dres się pokapuje co i jak, to straci parę sekund żeby zacząć pedałować, albo
            > i wytnie orła jak mocniej depnie a łańcuch przeskoczy.

            Nic takiego się nie stanie, jeśli złodziej wstawi rower do furgonu i odjedzie.
            Nad siodełkiem i łańcuchem będzie się zastanawiał u siebie w domu.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • Gość: ulino 2 rozne zapiecia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.06, 09:33
              Na miescie na dluzej niz 3 minuty zapinam na 2 rozne zapiecia, jednego U-locka
              jedną grubsza linke. wychodze z nieslusznego moze zalozenia, ze:
              a) zlodzieje specjalizuja sie z jednym typie zapiec
              b) ze jak obok stoi rower zapiety na jedno zabezpieczenie to zlodziejowi nie
              bedzie sie chccialo do mojego dobierac

              mam niestety swiadomosc ze prowadzi to do tego ze neidlugo wszyscy beda jezdzili
              z dwoma zapieciami i trzeba bedzie dolozyc trzecie...
            • 2paco Re: Stracilem......... 28.05.06, 11:49
              większośc kradziezy to jednak nie sa zaplanowane działania z użyciem "lawety" ;)
              nawet z tego co w życiu widziałem to najczęsciej złodziej na rowerze po prostu
              odjeżdża ;)
      • stefan4 Sposób na złodziei 28.05.06, 10:18
        Jedynym skutecznym sposobem na złodziei rowerów byłoby przyzwyczajenie
        społeczeństwa do tego, że towarów nieznanego pochodzenia nie kupuje się od
        nieznajomych na różnych rynkach, giełdach i z ogłoszeń. Bo nieświadomie można
        stać się paserem.

        Taki sposób już trochę działa względem samochodów, to znaczy jeśli gościu
        zaoferuje komuś tanio dobry samochód, to nabywca zwykle zainteresuje się, czy
        papiery pojazdu dotyczą TEGO sprzedawcy, wylegitymuje go, albo przynajmniej
        będzie się upierał przy podpisaniu umowy w domu sprzedawcy. Tak, wiem, że to
        nie działa w 100%, ale zawsze...

        Ale w dziedzinie rowerów nadal trwa poszukiwanie ,,okazji''.
        ,,
      • Gość: lilit Re: Zabezpieczanie roweru - co robicie by nie ukr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 21:47
        okazja czyni złodzieja!!! to słyszałam w zeszłym roku od policjantów, których
        wezwałam na miejsce kradzieży. Wprowadziłam rower na monosekunde do sklepu
        (znana sieć:))), grzecznie zapytałam ochronę czy moge wejść z
        rowerem.Przytakneli...Okazją był moment,kiedy płaciłam za wode.Kiedy odwróciłam
        sie roweru nie było. Ciekawe, że kasjerka nie zauważyła złodzieja,choć stała do
        niego przodem, ochrona też nie wiedziała co sie stało, i o co mam do nich
        pretensje. Dla wyjaśnienia w sklepie było pusto...Ochrona chroni towar sklepu a
        nie klientów. Nie dajcie sie nabrać, i uważajcie zwłaszcza na ochrone w
        sklepach!!!!!!!!
      • Gość: clapaucius zakopać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 12:51
        Ja mam dziewiąty (9) rower. Poprzednie ukradli. Jedyna skuteczna metoda - zakopać.
        Ulocki padają od płynnego azotu.
        Ale nadal zostawiam rower przed sklepami (nawet hiperpmarketami) zawsze w polu
        widzienia kamery. Obecny rower mam juz 3 lata.
        2 rowery temu miałem Gianta z Magurami (hamulce hydrauliczne jakby sie kto
        pytał) na obręcz. Zawsze wyjmowałem klocki zostawiając rower przed sklepem. I
        raz poskutkowało. Operacje prowadzilo chyba dwu osobnikow bo linka (dobra, nie z
        hipermarketu) padla od nozyc saperskich, a z tym sie nie da uciekac na rowerze.
        Drugi osobnik wskoczyl na rower i dojechal do pierwszego miejsca na parkingu
        przed sklepem gdzie musiał skręcić hamując uprzednio. Można się domyślać że się
        śpieszył. Ludzie sie dziwili dlaczego zakrawiony facet z wyraźnymi objawami
        złamania ręki nie chce żadnej pomocy, zostawia rower i sie oddala.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka