Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Wyprawa rowerowa Portugalia-Hiszpania-Maroko

    26.06.06, 06:53
    Witam!
    Zapraszam chętnych do udziału w wyprawie rowerowej Portugalia-Hiszpania-
    Maroko wrzesień 2006
    Trasa z grubsza wygląda tak:
    - 3 września godz. 21:05 wylot z Warszawy do Lizbony samolotem Centralwingsu
    ( mamy już zarezerwowane bilety)
    - ok. 7 dni jazdy rowerem przez południową Portugalię i Hiszpanię do Alqeciry
    - promem do Ceuty
    - ok. 10 dni jazdy rowerem po Maroku przez góry Atlas do Sahary i powrót
    przez Marakkesz, Casablankę, Rabat do Tangeru
    - powrót promem
    - 3 dni rowerem do Malagi
    - 25 września rano powrót z Malagi do Warszawy samolotem Centralwingsu
    Razem 21 dni.
    Koszty przelotu to ok. 490zł w jedną stronę ( 390zł bilet + 100zł dopłaty za
    rower) - mogą ulec zmianie
    Noclegi w namiotach na kampingach lub okazyjnie gdzie się da. Wyżywienie we
    własnym zakresie. We wrześniu 2005 przejechałem rowerem z Barcelony do
    Lizbony, mam więc pewne doświadczenie. Znam trochę hiszpański i portugalski.
    Na dzień dzisiejszy zdecydowane na 100% są dwie osoby. Docelowy skład grupy
    to 4 osoby plus, minus jedna.

    Kilka dodatkowych szczegółów:
    - Jedziemy rowerem południowym wybrzeżem Portugalii (ok. 350 km)
    - ok. 250 km południową częścią Hiszpanii
    - przez Maroko częściowo autobusem
    - Dzienne odcinki 80 do 100 km (żadnego bicia rekordu)
    Przewidywane koszty:
    - wyżywienie – ceny art. spożywczych w Portugalii i Hiszpanii w marketach są
    zbliżone do cen w Polsce. Droższe jest np. pieczywo, ale tańsze są jajka,
    piwo czy wino. W Maroku jest podobno taniej. Na wyżywienie trzeba
    zarezerwować 250-300 euro.
    - noclegi – od 50 do 100 euro w zależności jak często będziemy korzystać z
    noclegów za friko
    - prom w obie strony ok. 60 euro
    - autobusy, pociągi, taksówki 50 euro
    - wydatki nadzwyczajne 50 euro
    Jak widać trzeba się liczyć z kosztami rzędu 500 euro (oprócz kosztów
    przelotów).
    Wielkie doświadczenie ani specjalna kondycja nie jest wymagana. W zupełności
    wystarczy pojeździć na dwa, trzy tygodnie przed wyjazdem codziennie 2 godziny
    rewerem. My bierzemy rowery trekkingowe średniej klasy + sakwy.
    Odnośnie wyposażenia dużo praktycznych rad można znależć w necie, np.
    www.cyklotur.com/igor/porady.htm
    Relacje z wyjazdów rowerowych do Maroka w necie:
    www.swiatpodrozy.pl/a.php?id=1172
    www.wyprawy2004.republika.pl/afr.html
    www.sussex.ac.uk/Users/hbpq5/kabanosy/maroko.htm
    Pozdrawiam i czekam na decyzję.
    W razie dodatkowych pytań pisz na adres: promocja@poczta.onet.pl

    Pozdrawiam.
      • mitrof Re: Wyprawa rowerowa Portugalia-Hiszpania-Maroko 27.06.06, 00:28
        mialem byc jednym z uzestnikow tej wyprawy,ale nie będę mogl pojechac. Chetnie
        odsprzedam moje bilety na samolot po tańszej cenie.
      • gizi.ja Re: Wyprawa rowerowa Portugalia-Hiszpania-Maroko 27.06.06, 18:52
        witaj,

        ciekawie to się czyta, ja poza Polską nigdy jeszcze nie jeździłem, ale to nie
        znaczy, że tak ma wiecznie trwać, w sumie kwotowo to nie wygląda tak strasznie,
        czy sprawa jest nadal aktualna?
        moje g.g. 5983568
        mail: gizi.ja@gazeta.pl
        taka przygoda, to byłaby ciekawa forma urlopu,
        pozdrawiam,

        ja
        • janaugustpol Re: Wyprawa rowerowa Portugalia-Hiszpania-Maroko 28.06.06, 14:30
          Witam!
          Sprawa jest nadal aktualna. Mitrof miał jechać z nami jako trzeci uczestnik.
          Miał już nawet zarezerwowane bilety. Coś jednak stanęło na przeszkodzie i musi
          zrezygnować. Na 100% jadą dwie osoby:
          - Agnieszka, 20 lat-studentka 1 roku UJ
          - ja, facety ok.4O-tki, usposobienie spokojne
          • gizi.ja Re: Wyprawa rowerowa Portugalia-Hiszpania-Maroko 29.06.06, 06:37
            witaj,

            a propos wieku, to ja za pare dni skończę 30-tkę, więc na pewno taka wyprawa,
            nawet niekoniecznie w urodziny, ale na nową dekadę byłaby w sam raz.
            I tak jak nie boję się o pokonywanie trasy, to muszę przyznać, że nigdy bliżej
            (poza czyszczeniem/smarowaniem łańcucha i zmianą kół) moim rowerem się nie
            zajmowałem, na pewno zaś taka wyprawa wymaga pełnej mobilizacji (choć składać
            rower można nauczyć się szybko). KOlejne pytanie, co prawda Maroko blisko, ale
            czy jakieś szczepienie, choćby profilaktycznie, powinno się sobie zarządzić?
            A i kwestia językowa, czy natrafimy tam na pewnego rodzaju bariery, czy też może
            oczekujesz, że towarzysz wyprawy będzie dobrze władał hiszpańskim/portugalskim,
            względnie francuskim? ja niestety władam, w miarę biegle, ale...niemieckim...
            A i Twój kumpel (Marek) się odewał w sprawie biletów, które ewentulanie można
            przejąć, myślę, jednak, że warto by było pogadać wcześniej, tak, abym i ja miał
            pełen obraz sytuacji.
            Miłego dnia,

            ja
    Pełna wersja