Gość: dzoner IP: 212.106.169.* 30.06.06, 21:04 Już od dłuższego czasu obserwuję i uczestniczę w tym forum i nie widziałem żadnego postu od roweromaniaków z Rybnika, a na trasach jest nas przecież mnóstwo.Rynbiccy "bikerzy" odezwijcie się. Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: dzoner Re: Czy jest ktoś z Rybnika? IP: 212.106.169.* 30.06.06, 21:22 Przepraszam, powinno być Rybniccy. Link Zgłoś
uruk-hai Re: Czy jest ktoś z Rybnika? 30.06.06, 23:21 Rybniccy jeżdżą gdzieś dalej niż do Kobyłki i Rud ? :) Link Zgłoś
slawek681 Re: Czy jest ktoś z Rybnika? 01.07.06, 09:42 Ja jestem z okolic Rybnika, tutejsze trasy nie są mi obce, ale na razie jestem welminowany, złamałem prawą rękę na ostatnim wypadzie. Link Zgłoś
uruk-hai Re: Czy jest ktoś z Rybnika? 01.07.06, 10:14 To wielka szkoda - współczuję! tym bardziej że wiem jakie to fantastyczne rejony - zaliczam je nagminnie startując z Gliwic - mamy wielkie szczęście mając takie rewelacyjne obszary na wypady rowerowe, każdy znajdzie tak długą trasę jak lubi, asfalt , las i polne drogi :) Link Zgłoś
Gość: dzoner Re: Czy jest ktoś z Rybnika? IP: 212.106.169.* 01.07.06, 11:00 Dzięki za odzew. Mój obszar wypraw to Góra Św. Anny lub Moszna na północy (bywam tam kilka razy w roku), okolice Pszczyny i Tych (Paprocany), Ustroń, Wisła, dolina Odry, w Czechach Ostrava i Karvina. Najlepsze miejsce na codzienne wyskoki to "pożarzysko"- obszar między Rudami, Kotlarnią i Kuźnią. Najwspanialsze miejsce na ziemi. Bardzo dobre trasy, wspaniałe widoki, czyste powietrze i zero samochodów. Link Zgłoś
uruk-hai Re: Czy jest ktoś z Rybnika? 01.07.06, 12:58 "obszar między Rudami, Kotlarnią i Kuźnią" to prawda też tam jeżdżę raz w tygo dniu czsem dwa - 2-3 tygodnie temu byliśmy na stawach cysterskich pod Raciborzem i wracaliśmy przez Kuźnię - Na Anię też jeździmy ale zwykle nie częściej niż 2-3 razy w roku . W stronę "za Stzrelcami Opolskimi" polecam - pustka całkowita fajne wiejskie drogi (i leśne) bez pojazdów. Miodzio. Przestało padać, chyba pojedziemy do Rud - już dzwoniła załoga chyba ze 4ech się dziś zbierze :). DDawno nie byłem w Pszczynie - też fajna trasa, ale najbardziej lubię do Ustronia - fantastyczna droga - mamy metę w Cisownicy - towarzystwo mnie ruchawe więc jest niezły wycisk :) ale na miesjscu wursta i browar w dowolnej ilości :))) Link Zgłoś
slawek681 Re: Czy jest ktoś z Rybnika? 01.07.06, 20:53 Zaliczacie te trasy na crosach, czy mtb? Moja przykładowa trasa Leszczyny, Elektrownia, Rudy, Kotlarnia i z powrotem to około 90 km. poruszam sie rowerem mtb, patrząc na opisy wsazych tras to są dłuższe. trasy 80 -90 km pokonuję 1-2 razy w tygodniu, a zazwyczaj 40 - 50 z względu na brak czasu w tygodniu, no ale teraz klops. Link Zgłoś
uruk-hai Re: Czy jest ktoś z Rybnika? 01.07.06, 21:46 te dłuższe około 80-100km staram się zrobić chciaż raz w tygodniu - ostatnio , przyznaje śrenio mi to wychodzi - ale jak się ktoś słabszy trafi w teamie to nie możemy tego "zrobić", czyli tak jak dziś - 38 km, panna pierwszy raz na rowerze w tym sezonie i w ogóle od wieku szkolnego :), i do tego na jakiś makrokeszu z demobilu, szkoda mi jej .... ja i żona mamy mtb a koleżanka crossa na 28" kółkach - to nasz podstawowy skład ale trasy około 100 i więcej zrobi spokojnie moja małżonka - koleżanka czasem zrobi taki dystans czasem stawia opór w najmniej oczekiwanej chwili, raczej staramy się jej gdzieś dalej nie zabierać chyba że chce rzeczywiście powalczyć do tego dochodzą dorywczo różne osoby w zalezności od tego którą kto ma zmienę do pracy , czy żona pozwala, czy dziecko to-siamto niektórzy mają mtb (większość) a niektórzy crossy (3 osoby) zwykle jak ktoś nie ma pojęcia do czego ma mu służyć rower i ile może przeznaczyć czasu na rowerowanie - to polecam crossy, wszyskie rowery moich znajomych to mój wybór :))) ostatni zakup to Scott Sportster (przed wczoraj) dzisiaj go rozdziewiczaliśmy :))) jeśli chodzi o crossy czy mtb to zwykle jedne i drugie świetnie się sprawdzają w tym terenie , ale jak pojawiają się problemy terenowe - bywają - to ja i żona mamy najmniejsze kłopoty :)) kłopoty oczywiście są największe wiosną - ale z pomocą odpowiedniego ogumienia prawie wszystko na mtb można pokonać - cross wypada z gry na tym polu tak jak mówisz największy problem to chyba ostatnio brak cxzasu - jeśli mam w tygodniu chwilę a nikt nie ma ochoty na wypad to biorę wyścigówkę szosową i gnam niewielki dystans ale na ostro - częściej bardziej jestem wykończony niż na niejednej takiej naszej sporej exkursie :) czasem jestem już Rudami i Kotlarnią umęczony więc wyruszam na wycieczki w okolce Toszka i wracam przez Księży Las - fajna trasa asfaltami jak kiedyś będziesz na obrotach to kopnij się za Kotlarnię w kierunku na Łączę - po drodze jest wieża obserwacyjna a stamtąd doskonałe widoki po Sudety czy Beskidy - teraz to Cię tam nikt pewnie nie zaprosi do góry bo to okres zagrożeń pożarowych ale jesienią kto wie - ja tam byłem kilka razy :) zresztą wieża jest na pagórku i widok i tak jest miły ... z Łączy jest trasa w Twoim kierunku przez Rachowice, Tworóg, Trachy, Smolnicę, Leboszowice, Pilchowice, Wilczą a potem to pewnie już wiesz :) Link Zgłoś