Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Może to głupie pytanie, wybaczcie, ale,

    01.07.06, 19:51
    czym różni się rower trekkingowy od miejskiego, i który będzie lepszy na
    wycieczki poza miasto?
    Pozdrawiam
    Lucia
      • wenecka Re: Może to głupie pytanie, wybaczcie, ale, 02.07.06, 01:05
        trekingowy jest lepszy za miasto. miejski na ogoł nie ma przerzutek lub ma
        symboliczne, nie ma amortyzatorów, moze być ciezszy od trekingowego, czesto ma
        w standardzie koszki, bagazniki i tego rodzaju rzezcy. sluzy do jazdy po
        miescie. na bezdrożach nim daleko nie zajedziesz. sporo jest postów na ten
        temat, poszperaj.
        • stefan4 Re: Może to głupie pytanie, wybaczcie, ale, 02.07.06, 08:31
          wenecka:
          > trekingowy jest lepszy za miasto.

          Zgoda.

          wenecka:
          > miejski na ogoł [...] nie ma amortyzatorów

          Trekingowy też lepiej, zeby nie miał. Amortyzatory są ciężkie i potrzebne tylko
          na bezdroża. Na długie trasy po w miarę cywilizownych drogach (czyli np.
          leśnych, polnych, czy miedzach) amortyzatory bardziej przeszkadzają niż pomagają.

          Tak, wiem, że teraz prawie każdy rower w sklepie ma amory, ale jak trochę
          poszperać, to da się wynaleźć coś nieidącego za tą modą.

          wenecka (o miejskim):
          > czesto ma w standardzie koszki, bagazniki i tego rodzaju rzezcy

          Bagażnik jest nieodzowny w trekingu. Przecież nie będziesz wozić namiotu i
          jedzenia na dwa tygodnie na plecach. Zrób taki eksperyment na krótkim odcinku,
          to zrozumiesz dlaczego. Ale nawet jak chcesz zabrać tylko zapasową dętkę,
          narzędzia, polar, półtora litra picia i dwie kanapki, to lepiej je przymocować
          do roweru niż do rowerzysty.

          wenecka (o miejskim):
          > sluzy do jazdy po miescie. na bezdrożach nim daleko nie zajedziesz

          Po pierwsze z powodu nieekonomicznej wyprostowanej pozycji. Ludzie używający
          roweru rzadko i na krótkie odcinki uważają ją za wygodną. Po kilkunastu
          kilometrach ona daje w kość. Jak człowiek się nachyli, to pedałuje pod sobą,
          czyli używa ciężaru ciała do naciskania na pedały; a jak się wyprostuje, to
          pedałuje wyłącznie przed sobą, co oczywiście bardziej męczy.

          Po drugie z powodu zbyt szerokiego miękkiego siodełka. Taka kanapa wprawdzie
          wspaniale amortyzuje wstrząsy, ale obciera uda od wewnątrz i na dłuższą metę
          jest nie do wytrzymania.

          Po trzecie z powodu niewystarczajacych biegów. Żeby podjechać pod nawet niezbyt
          ambitną górkę po piasku z bagażem potrzeba znacznie niższego przełożenia niż
          cokolwiek człowiek stosuje w drodze do sklepu i do pracy.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • fedar Re: Może to głupie pytanie, wybaczcie, ale, 02.07.06, 11:28
            Tak jest. Rowerek trekingowy na stalowej ramie bez amortyzatorów. Reszta wyposażenia (jeśli się da) aluminiowa, bo lżejsza. Nowoczesne stalowe ramy mają ciężar porównywalny z aluminiowymi. Zaletą stalowych jest pewna sprężystość, redukująca przenoszenie drgań. Do ramy aluminiowej, ze względu na jej "twardość", amortyzatory raczej są konieczne.
            • uruk-hai Re: Może to głupie pytanie, wybaczcie, ale, 02.07.06, 13:36
              amortyzator z blokadą - jak najbardziej wskazany!
              • mariaho Re: Może to głupie pytanie, wybaczcie, ale, 02.07.06, 15:19
                ile osob tyle opinii

                pozdrowka
                Maria
                • st.lucia Re: Może to głupie pytanie, wybaczcie, ale, 02.07.06, 15:38
                  Dzięki wszystkim za tak wyczerpujące odpowiedzi :)
                  Pozdrawiam
                  Lucia
          • wenecka Re: Może to głupie pytanie, wybaczcie, ale, 02.07.06, 20:35
            ja tam mam trekingowy z amorem i sobie chwalę. co prawda płacą za to cenę
            dodatkowej wagi, ale coś za coś.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja