Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pozdrawiacie się na rowerze??

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 21:31
    Mam pytanko: czy jak widzicie innego zapalonego rowerzyste smigajacego z
    przeciwka albo wyprzedzajacego was, albo wkoncu wyprzedzanego czy
    pozdrawiacie sie machnieciem reki na przyklad??Jesli nie to mysle ze moglby
    to byc fajny zwyczaj:)Co sadzicie???pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • nakole Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 11.07.06, 22:07
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=372&w=40514246&a=40514246
        Zawsze, łapka w górę i cześc!
        • drzejms-buond Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 12.07.06, 10:01
          w warszawie nie do pomyślenia...
          gdzieś na trasie, w polsce to i owszem, to był fajny zwyczaj niestety zamierający!
          • uruk-hai Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 12.07.06, 11:50
            To rzyczywiście nie Austria, np - tam mi się nie zdarzyło żeby ktoś nie
            odpowiedział :), ale nie jest tak źle w Kraju Nadwiślanym - ja pozdrawiam przy
            każdej okazji, najczęściej odpowiadają :)). Najczęściej każdy pozdrawia i
            odpowiada w górkach i górach - im niżej tym gorzej :/
            • kszynka Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 13:47
              uruk-hai napisał:

              > Najczęściej każdy pozdrawia i
              > odpowiada w górkach i górach - im niżej tym gorzej :/

              zgadzam się, taka jest prawda niestety
            • Gość: rumimoss Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.pl.auchan.com / 62.148.92.* 14.07.06, 19:47
              Biegacze zawsze sie pozdrawjaja. A rowerzysci to zazwyczaj niedzielne wozidupy
              i nie znaja takich zwyczajow.
              • Gość: 1947Michał Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: 195.82.167.* 14.07.06, 21:41
                W czasie jazdy na rowerze rzeczywiście rzadko ktoś kogo pozdrawia.W czasie
                biegania starsi zawsze odpowiadają na pozdrowienie, młodsi raczej nie
                odpowiadają.Choć już do młodzieńców nie należę,mam kłopot z pozdrowieniem
                pewnego pana, który jest już kilka latek po 80-tce,i jakoś głupio przy
                spotkaniu się z nim mówić 'cześć'.Jednak zawsze odpowiada bez obrazy.
                • Gość: gosc portalu cześć, czyli oddanie czci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 11:37
                  Gość portalu: 1947Michał napisał(a):

                  > (...)Choć już do młodzieńców nie należę,mam kłopot z pozdrowieniem
                  > pewnego pana, który jest już kilka latek po 80-tce,i jakoś głupio przy
                  > spotkaniu się z nim mówić 'cześć'.Jednak zawsze odpowiada bez obrazy.

                  Można takie "cześć" powiązać już nie ze zwyczajnym powitaniem/pożegnaniem, ale
                  kojarzyć z "oddaniem czci". Ciągłe używanie tego słowa przyczyniło sie do
                  zapomnienia z czym się wiąże. A przecież w "cześć" można odczuć szacunek.

            • anna-dark No chyba że to był Heider i pognał kota... 14.07.06, 23:35
              No chyba że to był Heider i pognał kota...

              uruk-hai napisał:

              > To rzyczywiście nie Austria, np - tam mi się nie zdarzyło żeby ktoś nie
              > odpowiedział :), ale nie jest tak źle w Kraju Nadwiślanym - ja pozdrawiam przy
              > każdej okazji, najczęściej odpowiadają :)). Najczęściej każdy pozdrawia i
              > odpowiada w górkach i górach - im niżej tym gorzej :/
          • Gość: mariuga Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.aster.pl 14.07.06, 10:13
            jak to w Warszawie nie do pomyslenia?
            Jezdze tu bardzo duzo i czesto spotykam sie z pozdrawianiem ze strony innych
            rowerzystow. Najczesciej przez podniesienie/skinienie reka.
            Na trasach wokol Warszawy, oprocz pozdrowien, moge tez liczyc na pomoc. Nie
            wiem, skad masz takie uprzedzenia. Moze czas wreszcie wsiasc na rower?
            • Gość: kmxc Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.era.pl 14.07.06, 10:42
              To może mnie spoitykas? Bo ja zawsze staram się machać łapką :-)
              Nie wszystkich pozdrawiam bo wiem, że dres na hiper-extra fullu z Tesco i tak
              mi nie odpowie, ale ... kultywuję ten zwyczaj i jeśli więcej nas będzie tak
              robić...kto wie...może kiedys dożyję czasów, gdy pozdrawianie się będzie
              powszechne.
              Nawet w Warszawie
              • yuurei Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 12:22
                Dziwne masz podejście. Rozumiem, że pozdrawiasz tylko ludzi na wypasionych
                rowerkach w fajnych rowerowych ciuszkach?
                Równie dobrze mógłbym napisać, że ludzie na wypasionych rowerkach w fajnych
                rowerowych ciuszkach to największe buractwo na ścieżkach a na podniesioną rękę i
                przyjacielskie "cześć" patrzą się tak jak by obok nich przeleciało UFO ;p
                • Gość: az.mail Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 18:21
                  skąd wiecz czy ten dres z Tesco to nie prowokacja, może to skrajna desperacja?
              • Gość: korekta Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:19
                Takie "BURKI" jesteśmy! ja kiedyś pozdrawiałam, ale odkąd spotkałam się z
                chamskim odzewem nie robię tego! jadę i nikogo nie widzę
                • Gość: K Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:42
                  Pedałuję trzeci sezon i nigdy nie byłem pozdrawiany, a co do ludzi w ubraniach,
                  kaskach itp. to mam z nimi raczej złe doświadczenia. Kiedyś gdy złapałem kapcia
                  poprosiłem "profesjonalistów" o pompkę. Jeden z nich odpowiedział mi „jest
                  stacja benzynowa za pięć kilometrów, popchaj sobie hehehe...” Być może brak
                  kasku, spodenek i koszulki oznacza że nie jestem godzien...:) pozdrowień i
                  pompki:)
            • drzejms-buond Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 11:11
              Gość portalu: mariuga napisał(a):

              > jak to w Warszawie nie do pomyslenia?
              > Jezdze tu bardzo duzo i czesto spotykam sie z pozdrawianiem ze strony innych
              > rowerzystow. Najczesciej przez podniesienie/skinienie reka.
              > Na trasach wokol Warszawy, oprocz pozdrowien, moge tez liczyc na pomoc. Nie
              > wiem, skad masz takie uprzedzenia. Moze czas wreszcie wsiasc na rower?

              może pozdrawiają cię znajomi? albo po prostu....jesteś ładniejsza ode mnie
              :-D)))
              dlatego!
              mnie nie, choć, jeżdżę na rowerze codziennie, tak pod warszawą jak i po
              warszawie ( po wawie,codziennie od trzech tygodni) i nic!
              moze pozdrawiają się rowerzysci górscy albo w kaskach?
              albo z żółtymi bidonkami?
              a taaam , nie ważne..
              to ja pozdrawiam teraz wszystkich, na zapas...
              DARZ BÓR!
              • Gość: Rafał Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.devs.futuro.pl 14.07.06, 19:36
                Drzejms na pewno jest ładniejsza od Ciebie :), a wracając do sprawy np na
                śląsku zwyczaj jest noooo może do końca nie powszechny. Ale jeszcze nie
                zdarzyło mi się żeby ktoś nie odpowiedział, chociażby na odczepnego.
              • laba2 Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 16.07.06, 11:35
                i tak trzymać
          • habrovnick Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 21:39
            drzejms-buond napisał:

            > w warszawie nie do pomyślenia...
            > gdzieś na trasie, w polsce to i owszem, to był fajny zwyczaj niestety
            zamierają
            > cy!

            w trasie częsciej się pozdrawia bo i bikerów mniej sie spotyka, szczególnie jak
            sie przebijasz przez gęsty las albo walczysz z piachem na podjeździe i nagle
            widzisz że z naprzeciwka jedzie taki sam zapaleniec jak ty..... morda sama sie
            uśmiecha :D
            a w miejskiej dżungli.... ja pozdrawiam nawet na wiekszych arteriach, łapka do
            góry i czasem nawet trąbkę ścisne pib pib :D
            • hania404 Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 16.07.06, 16:53
              Jezdze nalogowo na rowerze 4 sezon. Jak widze zapalence - oczywiscie ze
              pozdrawaim a czasem i zagadam - trafiaja sie rozni, ale w wiekszosci to
              naprawde fajni ludzie:-) Trzeba propagowac taki zwyczaj - on troche zamiera na
              gorskich szlakach pieszych wiec przywrocmy go do zycia na rowerkach
              PS Wrocilam z urlopu i ze zgroza odkrylam wczoraj zakaz wstepu do Kampinosu:-(
              Odwiedzila wiec poczciwa Puszcze Bolimowska. Do zobaczenia na trasie:-)))
          • anna-dark Pozdrawiasz i dup w drzewo... 14.07.06, 23:34
            Pozdrawiasz i dup w drzewo...

            drzejms-buond napisał:

            > w warszawie nie do pomyślenia...
            > gdzieś na trasie, w polsce to i owszem, to był fajny zwyczaj niestety zamierają
            > cy!
        • Gość: marek Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.lodz.msk.pl 14.07.06, 18:37
          to byłby świetny zwyczaj sam jstem rowerzystą i traktuję to jako hobbi.uprawiam
          też żeglarstwo i tam machanie rączką to tradycja wpisana w etykietę a zatem
          popieram i machajmy
        • mankut400 Tylko nie przesadzajcie! 18.07.06, 10:16
          Fajny to zwyczaj, jak idziesz górskim szlakiem i po wielu godzinach spotykasz
          drugiego wędrowca. Pozdrawiacie się i jest OK.

          Ale gdy idziesz Doliną Chochołowską, co 10 metrów mijasz jakieś cepry które
          które kapelusza uchylają - to już jest męczące.
      • xun_vixx Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 12.07.06, 12:38
        Tylko jadacy z przeciwka, lapka w gore, ale i nie zawsze, czasem jest sie zajetym wymijaniem dziur i nie ma czasu, czasem jest zbyt daleko (szeroka droga) i nie widzi... Jak sie wyprzedza i jest wyprzedzanym to nie ma sensu bo i tak nie widac.
      • Gość: diafora Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.lodz.mm.pl 12.07.06, 20:46
        ja tam pozdrawiam prawie zawsze, o ile pozwala stan nawierzchni i zdrowy
        rozsądek. Odpowiadają machaniem nawet babiny jadące do kościoła wysłużonym do
        niemożliwości Jubilatem...
      • Gość: PseudoEkspert Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.stk.net.pl 13.07.06, 18:38
        U mnie to jest tak:

        1. Jak widze kogos w kasku, moze byc koszulce kolarskiej itp to pozdrawiam
        raczej zawsze. A dlaczego raczej? Ano czasami spotyka sie "zawodowcow", ktorzy
        mysla ze zawodowcy sie nie pozdrawiaja, jak rozpoznaje takiego to bez
        pozdrowienia.
        2. Jak spotykam rodzine ktora wybrala sie na niedzielna przejazdzke to nie
        pozdrawiam, bo nigdy nie wiedza o co chodzi i patrza jak na idiote starajac sie
        rozpoznac pod kaskiej jakiegos kuzyna lub wujka.

        Pozdrawiam
        Forum Rowerowe - BikeForum
        • boruta_wwa Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 13.07.06, 18:57
          he he to ja pozdrawiam tych w kamizelkach odblaskowych, bo sam w takowej jeżdżę
          pozdrawianie wszystkich jest raczej niemożliwe w sezonie ze względu na dużą
          ilość wakacyjnych rowerzystów
          pzdr
          b.
        • maximus1982 Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 00:35
          no tak, gdybym zaczął wszystkich rowerzystów pozrawiać to po dniu jazdy zapewne ręka by mi odpadła.
          • Gość: yunna Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 14:46
            Ja jeżdżę do pracy i spowrotem od blisko 6 lat - tak długo jak tylko aura
            pozwala. Nie pozdrawiam ani nie jestem pozdrawiana bo rowerzystów jest tu sporo,
            to tak jak by piesi pozdrawiali się na ulicy bo akurat idą:) Może gdzieś na
            trasie to fajnie ale w mieście? Za to kierowcy czasami mi trąbią jak jadę w
            spódnicy albo sukience. To jeszcze ciągle u nas nie częsty widok, ale ubieram
            sie nie *na rower* tylko tak jak mam wyglądać w pracy (na uczelni).
            Chociaż tak właściwie na wsiach jeszcze czasem ludzie witają wszystkich
            napotkanych, może to i miłe...
            • Gość: gosc Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 17:07
              > Chociaż tak właściwie na wsiach jeszcze czasem ludzie witają wszystkich
              > napotkanych, może to i miłe...

              Jezdzac rowerem, gdy tylko czas mi na to pozwala, przejezdzam przez 7 wsi. Masz racje, ze na wielu, glownie dzieci mowia "dzien dobry". Kiedys mnie to zaskakiwalo, a teraz po prostu odpowiadam.
              W poludniowych Niemczech pozdrawiaja niznajomych, pechurow, czy tez rowerzystow, mowiac cos na modle naszego "szczesc Boze"
        • Gość: nikita Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.grupalotos.pl 14.07.06, 12:37
          a mnie kiedyś pozdrowił kolarz z Tour de Pologne, który jechał wypasionym
          sprzętem w wypasionych ciuszkach.
          pozdrowił pierwszy, chociaż pode mną był beznadziejny stary rower, a na ciałku
          zniszczone rowerowe ciuszki.
          to jest klasa! co, pseudo?!
        • Gość: M38 Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.in / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:40
          ja mam inne odczucia; często jezdze z 12 letnim synem i ucze go zeby pozdrawiać
          innych; to właśnie ci w odlotowych rowerowych ciuszkach patrzą na mnie jak na
          kretynkę gdy im macham;pozdrawiam
          • Gość: zzen Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.bulldogdsl.com 14.07.06, 22:54
            Bo to pewnie ci "wannabes" a nie prawdziwi kolarze:-)
            • Gość: M38 Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.in / *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.06, 11:12
              Możliwe, a może kobieta i dziecko jeszcze dziwią na rowerach, pozdrawiam.
      • Gość: macjur Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: 80.55.191.* 14.07.06, 10:09
        Pozdrawianie się na trasie, to normalny zwyczaj turystyczny - trochę zapomniany.
        Nalezy go wskrzesić jak najszybciej!!!!!!!
        Turyści piesi, na rowerach itp - pokazcie swoja kulturę. W Czechach i na
        Słowacji to norma.
        A więć: nazdar, a hoj, dzień dobry! :):)::)
        • Gość: pegaz Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.simtel.pl 14.07.06, 10:28
          > Turyści piesi, na rowerach itp - pokazcie swoja kulturę. W Czechach i na
          > Słowacji to norma.

          No nie jestem pewien, na szlaku w górach mniej więcej podobny odsetek Czechów i Słowaków co Polaków patrzył na mnie jak na idiotę :)

          A na rowerze - w mieście rzadko, chociaż zdarza się, jeżeli obie mijane strony mają rynsztunek kolarski. Za miastem jak widzę szosowca lub trekingowca to owszem (pod warunkiem, że nie jest to zatłoczony odcinek typu dojazd nad jezioro, bo to wtedy przestaje być praktyczne).
          • grzalka Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 10:55
            na rowerze nie, pierwszy raz słysze o takim zwyczaju (bardzo sympatyczny,
            nawiasem mówiąc)...jestem z Olsztyna i tu sie rowerzyści nie pozdrawiają, a szkoda

            w górach na szlaku zawsze
            • drzejms-buond Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 11:13
              tak sie zastanawiam, jakby ten przemiły zwyczaj przyjął się w takim np....
              amsterdamie...?
              :-P
              • Gość: ogrodnik Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 11:26
                w Amsterdamie nie ma z tym najmniejszego problemu, no może z tym wyjątkiem, że
                to dla naszych brzmi trochę dziwnie: "ch..e morchen" lub "ch..e tach"!
            • Gość: caesar Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 23:17
              Pozdrawiają, pozdrawiają. Na przykład w lasach Łańskich...
      • Gość: lipton Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.cst.tpsa.pl 14.07.06, 11:29
        Pozdrawianie sie rowerzystow jest bardzo popularne, ale w gorach lub na trasach
        rowerowych. Ja sam praktykuje ten zwyczaj, ale pozdrawiam tylko tych
        rowerzystow ktorzy maja kask, bo to oznacza, ze nie jest to niedzielny
        rowerzysta, ktory nie dba o swoje bezpieczenstwo.
        Pozdrawiam.
        • Gość: Frantic Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.waw.gratka.pl 14.07.06, 14:17
          a ja jezdze na rowerze juz bardzo wiele lat - i chociaz to niebezpieczne ;) nie
          mam ani kasku ani "kalesoniarskich" ciuchow - bo nie lubie !!! wiec nie wiem
          skad teoria ze jak ktos bez kasku to amator? phi ... - a pozdrawianie to fajny
          zwyczaj bylby - ale nie w duzym miescie - gdzie co pare sekund kogos sie mija...
      • Gość: markozz Szczesc Boze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 11:33
        Alelluja i do przodu ;-)
        • drzejms-buond Re: Szczesc Boze 14.07.06, 13:34
          Gość portalu: markozz napisał(a):

          > Alelluja i do przodu ;-)

          :-D))))))))))))
      • Gość: Coca-Cola Widac, ze dla niektorych za cieplo... IP: *.rev.pro-internet.pl 14.07.06, 11:41
        Wez przejedz sie trojmiejskimi alejami nadmorskimi uskuteczniajac ten fajny
        zwyczaj. Bedziesz jechal jedna reka cala droge. Moze kierowcy niech tez sie
        pozdrawiaja klaksonami? Ale bedzie uprzejmie i milo. W gorach owszem, pozdrawiam
        innych, ale nie gdy ide do morskiego oka, tylko na mniej uczeszczanych szlakach.
        To samo jak jestem na mazurach na jachcie, pozdrowie na jeziorze, ale nie przy
        wejsciu do portu, mam wtedy inne rzeczy do roboty:-D
      • kitten_meow Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 11:44
        Mnie by to wkurzało. Bo idę na rower jak chcę być sama i mieć święty spokój.
      • Gość: magda Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.cbm.pan.pl / 212.51.196.* 14.07.06, 11:45
        fajny gest, ja tak na prawdę złapałam bakcyla niedawno, ale jeżdżę intensywnie,
        myślę, że to bardzo dobry pomysł
        • parwardigar Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 16:16
          dlaczego?
      • maciek-k Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 12:33
        ja w sumie nie pozdrawiam i nie spotkalem sie z tym zwyczajem chyba dlatego ze w
        okolicy mojego miasteczka po ktorej naczesciej jezdze najczesciej mijam albo
        ludzi jadacych do sklepu na piwo itp, pozatym nie wygladam na rowerze na
        jakiegos zapalonego kolarza bo jezdze w normalnym ubraniu wiec jak juz od czasu
        do czasu sptokam jakiegos szosowca najczesciej to on pewnie o mnie mysli nie jak
        o przyajcielu od dwoch kolek
      • Gość: Katka Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 12:43
        Pozdrower dla wszystkich na dwóch kółkach ;)
        • andaral Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 12:51
          Eeee, to może wprowadzmy taki zwyczaj. Jedzie rowerzysta i machnięcie łapką.

          (zółta wstążeczka po siodełkiem !!)
      • adao Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 13:03
        jestem za. Na razie taki zwyczaj widziałam tylko u koniarzy. Raz nawet, kiedy
        gramoliłam się rowerem przez piachy w lesie, pozdrowili mnie przejeżdżający
        koniarze.
        A od wymiany ROWERZYSTA - KONIARZ już tylko o krok od ROWERZYSTA - ROWERZYSTA.
        (my, cykliści, powinniśmy się trzymać razem ;-)
        • jondan Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 13:06
          ja pozdrawiam, ale kilka razy ostatnio chłopcy ubrani w profesjonalne stroje jadący na kolarzówce spojrzeli się na mnie jak na UFO (wcześniej to własnie takie chłopaki nauczył mnie zwyaczaju machania) i nie wiem czy będę dalej machać...
          Tak trudno podnieść rękę?
          • Gość: M38 Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.in / *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:49
            zgadzam się z tobą, też to przeżyłam, pozdrawiam
        • Gość: tez 2 kola Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.icomf.ru 15.07.06, 16:43
          Pozdrawiają się także motocykliści w trasie i w miarę możliwości w mieście też.
          Jako że prędkości trochę większe i czasem trzeba sprzęgłem (lewa klamka na
          kierownicy) operować nie zawsze jest to pełne podniesienie ręki a raczej
          kiwnięcie dłonią, czy oderwanie od kierownicy dłoni i podniesienie 2 palców
          albo nawet "machnięcie" nogą czy oderwanie kolana od baku maszyny (w zależności
          od sytuacji i kraju w jakim sie znajdujemy).
          To kogo pozdrawiać i czy pozdrawiany odpowiada budzi podobną dyskusję jak na
          Waszym forum:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=45093564
          Może rowerzystów też zacznę pozdrawiać - są jeszcze bardziej zdani na łaskę i
          niełaskę puszkarzy od nas - my możemy zawsze wyprzedzić...

          pozdrawiam wszystkim bikerów
      • Gość: aerial nigdy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:05
      • Gość: Wrocławianin Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.chello.pl 14.07.06, 13:22
        Rzecywiscie fajny zwyczaj, ale na trasie w miescie na scierzkach jak choćbyt we
        Wrocku rowerzystów jak "mrówków" trzeba by było miec łapke w górze jak jakiś
        nieprzymierzajac "faszysta" non stop :D No i na naszych rozkosznych brukach i
        kraweznikach skonczyło by sie obitym pyskiem i porozwalanymi kolanami jak
        nic... :) Ale na dłuzszych trasach owszem.. zwyczaj super i nawet działa !!
      • redsmoq Nie na drodze! 14.07.06, 13:23
        Takie 'pozdrawianie się' może zostać zinterpretowane przez innych użytkowników
        ruchu jako sygnalizacja skrętu, co może być niebezpieczne.

      • Gość: qwer Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.06, 13:28
        A jechałeś kiedyś ścieżką rowerową? wyobrażasz sobie machac reka co 2 metry?
        pomysł niezły ale sprawdzi się raczej na dalekich wypadach...pozdro
      • Gość: arek Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.icpnet.pl 14.07.06, 13:30
        Gdyby mi ktoś pomachał jadąc rowerem w przeciwną strone pomyślałbym, że jest homo.
        • piusss Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 13:49
          Buuuehehehehehe...
          "homo"
          HAHAHAHAHHAHAHAHAHA
          dobre
        • nakole Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 15:36
          Wszyscy jesteśmy homo, a nawet i sapiens, chociaż nie od sapania na podjeździe.
        • cobrra Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 22:26
          przepraszam, czy jest coś złego w byciu homo??
      • uruk-hai Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 13:54
        (W Polsce) Zauważyłem kilka antagonizmów:

        1. Kolesie na szosowych nie pozdrawiają tych na góralach - chociaż odwrotnie -
        zdarza się :)
        2. Na góralach i szosowych niechętnie pozdrawiają tych na crossach
        3. Ci na crossach nawet chetnie podnoszą raczkę w celu pozdrowienia tych na
        góralach i szosowych ale rączka zamiera w połowie drogi - z powodu miny
        szosowca i tego na góralu.
        4. Ci na szosowych, góralach, i crossowych nie pozdrawiają tych w długich
        spodniach i bez kasku i profi ubrankach - szkoda fatygi - 90% nigdy nie odpowie
        5. Wszyscy nie pozdrawiają rodzinnych wycieczek niedzielnych - jak ktoś
        zauważył celnie - ci myślą że pozdrawia ich ktoś znajomy ale nie rozpoznają go
        i pozostają w głębokiej konsternacji i głupimi minami :)

        Istnieje jeszcze inna zależność już tu przytoczona (chyba) im bliżej gór tym
        krzywa pozdrowień wzrasta i podobna zależność: krzywa wzrostu pozdrowienia mową
        i gestem wzrasta wraz z ceną kasków nadjerzdrzających naprzeciw siebie bajkerów
        (d/t górali) - kiwną szybko główką albo oderwą nieco prawa dłoń ale tak by
        nagarstek pozostawał jeszcze oparty na kierze

        Nie wiem jak się te chwile mają w przypadku szosowców jeno - dawno juz na
        szosowym nie odbyłem żadnej wycieczki , więc brak mi obserwacji

        Prawie na 100% nie pozdrawiaja się "ci w spodniach" i ze skrzypiącymi
        łańcuchami - im bardziej spodnie w kant tym bardziej skrzypiący łańcuch i
        zwichrowane koła ale prawdziwy obciach to kolarz "profi" na rowerze który prosi
        o nasmarowanie łańcucha .... ale to już OT i z zupełnie innej beczki


        :D
        • nakole Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 15.07.06, 00:55
          uruk-hai napisał:

          > (W Polsce) Zauważyłem kilka antagonizmów:.....<

          Piękne podsumowanie, lubię takie teksty :-)
      • Gość: blue Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.petrus.com.pl 14.07.06, 14:28
        Ostatnio się tak nawet zastanawiałam, że rowerzyści mogliby sie jakos
        pozdrawiać. Ja łapką nie macham (chyba głupio bym się czuła, ale musze
        sprawdzić), za to zazwyczaj się uśmiecham. Zwłaszcza w środku lasu.
      • irini Po co, żeby spaść z siodełka??? 14.07.06, 14:36
        A może przyczepimy sobie chorągiewki do kierownicy???
        Np. biała = poddaję się, nie mam karty rowerowej
        czerwona = jestem zakochany/a
        czarna = mam dzisiaj deprechę
        zielona = chcę kogoś poznać
        zółta = wyzwolić Chiny
        itp?
        • Gość: dubrownik Re: Po co, żeby spaść z siodełka??? IP: 141.6.8.* 14.07.06, 14:56
          ja biegam. biegacze sie pozdrawiaja, ale to bardziej "elitarny" sport
          • Gość: Gonzo Re: Po co, żeby spaść z siodełka??? IP: *.ztpnet.pl 14.07.06, 15:21
            W moim mieście pozdrawianie się rowerzystów zauważyłem na rowerowych szlakach
            spacerowych (przeważnie w weekendy); ja zawsze pozdrawiam kierowców, którzy
            ustępują mi miejsca na pasach, gdy jadę przez nie rowerem..
            • Gość: gosc Re: Po co, żeby spaść z siodełka??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 17:02
              Jazda rowerem po pasach jest zabroniona i slusznie! Jezdze rowerem ale nigdy po pasach, a rowerzysta wq... mnie na pasach z dwoch powodow: rowerzysta lamie przepisy ruchu drogowego, a dwa czesto, nagle wpada pod kola
          • mikras Re: Po co, żeby spaść z siodełka??? 14.07.06, 15:22
            A ja zawsze pozdrawiam biegaczy, chociaz nie zawsze oni wiedzą o co chodzi.
            Jeżdżę szosówką, góralem i czym tylko się da i jeżeli jest tylko szansa na
            pozdrowienie to pozdrawiam. Najczęściej podniesioną ręką albo tylko skinieniem
            glowy, jeżeli juz nie ma szans na podniesienie ręki.
            Na ściezkach rowerowych to tylko gdy jest tam mniejszy ruch, bo niestety
            większość ambitnych kolesi robią ze ścieżek szosę albo co jeszcze gorsze
            downhill, ale tych pozdrawiam inaczej.
            Powinniśmy sie widzieć i pozdrawiać, przecież jest nas ciagle tak mało.
            Pozdr:)
            • Gość: Slav4 Re: Po co, żeby spaść z siodełka??? IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 14.07.06, 15:43
              W mieście na ścieżkach nie ma szans, bo nie wolno jeździć bez trzymanki :o).
              Jak kogoś znam z widzenia to najwyżej mały "smile"

              Im dalej od miasta, tym bardziej ilość "odmachnięć" wzrasta. Prawie każdy się
              uśmiechnie albo odmachnie, chyba że jest dziadkiem na Ukrainie, albo jedzie
              zakutany od stóp do głów w lycrę, ma rower droższy od mojego auta, kask a'la
              Germański Oprawca i w ogóle minę zabójcy.
              Jakoś nie potrafię tego uchwycić, ale to "nie strój czyni bikera". Czasem gość
              jedzie w bawełnie i dresie na starym Romecie, ale widać że gość żylasty, rower
              zadbany i jazda go cieszy. w 90% przypadków jestem w stanie odróżnić rowerzystę
              niedzielnego, od zapaleńca.
              Ten błysk w oku ?
              Pozycja na rowerze ?
              Sylwetka ?
              Prędkość ? Nie. To na pewno nie.
              • Gość: bartek Re: Po co, żeby spaść z siodełka??? IP: *.jgora.dialog.net.pl 14.07.06, 17:10
                kodeks ruchu drogowego mówi, że powinno się przynajmniej jedną ręką trzymać
                kierownicy, tak wiec mozesz smialo machac:) tak samo zgodnie z prawem mozesz
                wymijać samochody na swiatłach, którkolwiek chcesz stroną, jedyny warunek: one
                muszą stac w miejscu.
                W Karkonoszach i kotlinie jeleniogórskiej każdy macha ręką i kierowcy tez w
                miare wyluzowani, no chyba ze golf albo maluch :)
      • Gość: RowerG Tak - srodkowym palcem (n/t) IP: *.nwrk.east.verizon.net 14.07.06, 15:55
      • Gość: Bugi Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.07.06, 16:05
        Ja pozdrawiam:) Rok temu nawet pozdrawialem przejezdzająca z naprzeciwka grupe
        Intel-Action, bedaca na treningu przed MP w Sobótce i odwzajemnili pozdrowienie:D
        • wu3 Re: Pozdrawiacie się na rowerze?? 14.07.06, 16:28
          Odpowiedziałem kilka dni temu na "dzień dobry", byłem w totalnym szoku, ale
          dobry zwyczaj z góralskich szlaków pojawia się i całe szczęście :)
      • pancwynar Raczej nie praktykuję 14.07.06, 17:40
        jeżdżę b. dużo..
        i raczej ani nie pozdr., ani nie jestem pozdr.:)
        może wynika to z tego, że gros moich tras wypada po drogach za miastem na typowym rowerze szosowym - a tam raczej spotyka się bądź innych kolarzy-amatorów (dla niedzielnego rowerzysty trasy zbyt wyczerpujące) bądź miejscową dzieciarnię:)
        a po ścieżkach rowerowych jażdżę rzadko..
        Czytając pytanie przypominają mi się moi znajomi (panowie) często pytający czy nie próbuję podrywać jakiejś przejeżdżającej piękności. Jak widać nie próbuję.:)
        • Gość: zlotabeczka Holandio!!!!!!!! IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 14.07.06, 19:21
          Hej!
          Mysle, ze pozdrawianie siebie nawzajem to cudowna sprawa. Nawet nie wiecie,
          jakbym chciala, zeby u nas bylo tak jak w Holandii pelnej rowerow, gdzie
          pozdrawiaja sie nie tylko rowerzsci, ale rownierz piesi:)Z poczatku bylam
          zaskoczona, gdy slyczalam 'haj'od nieznajomego, ale po pewnym czasie stalo sie
          to dla mnie naturalne, jak pozdrawianie wedrowcow w gorach. Teraz jestem w
          Irlandii i musze powiedziec, ze tu tez sie z tym spotkalam(choc rzadziej). A
          wiec wprowadzmy tez ten zwyczaj w naszym pieknym kraju!!!!
          Odrobina 'sympatycznosci'nikomu jeszcze nie zaszkodzila:):)
          pozdrawiam,papa
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka