Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      O wyzszosci kolarzowki nad goralem

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 22:51
    Chce kupic mojemu synowi rower (wyrosl ze starego gorala). Dziecko wymyslilo,
    ze kupimy teraz rower wyscigowy, bo lzejszy i latwiej sie na nim jedzie.
    Wyprobowal jazdy na takim rowerze w wakacje. Poniewaz najczesciej jezdzimy po
    lesie uwazam, ze rower z cienkimi oponami nie jest dobrym pomyslem na takie
    drogi.
    Poradzcie mi prosze. Moze dziecko ma racje i lepiej kupic kolarzowke?
      • Gość: kondor Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.interq.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 22:59
        Jak możesz to kup mu dwa.Zostaw mu prawo wyboru na jakim i kiedy będzie jeździł.
        O wyższości jednego nad drugim można by pisać bez końca,ale i tak każdy będzie
        upierał się przy swoim.
        • Gość: gdy Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.taunet.biz / 62.29.142.* 31.07.06, 23:02
          albo kup górala i do tego komplet cienkich oponek 1,0-1,5.
      • Gość: rephlex Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 23:07
        Trzeba pomyslec nad crossem. Na asfalcie zasuwa sie tym zawodowo, a i w las bez
        problemu mozna wjechac. Mozna do czegos takiego kupic 2 komplety opon - jedne
        terenowe, drugie semislicki lub typowo szosowe.
      • Gość: Jacu Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.icpnet.pl 31.07.06, 23:56
        Na drogi leśne szosowe koła - nie tylko oponki sie nie nadają
        (choć po ubitych da sie całkiem sprawnie jechać),
        ale jeśli dzieciak jest dorosły by śmigać po asfaltowej dzungli i chce ścigać się na szosie to po co mu góral...



      • Gość: Sławek Rz. Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 00:06
        Tu nie ma co kombinować.
        Kolarzówka jest na asfalt, a góral na cięższy teren. Jeśli dziecko chce jeżdzić
        również po lesie, to - jak już tu radzony - najlepszy będzie rower krosowy.
        Chyba, że stać Cię na 2 rowery, no to wtedy... :-)
        • Gość: Jacu Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.icpnet.pl 01.08.06, 00:56
          Najlepszy to obu czyli wszedzie taki se ;)

          Jak młody ma zacięcie sportowe (koledzy na szosówkach) to kross i inne uniwersaliki nie przejdą...
          • Gość: hm Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 05:50
            producenci osprzetu szosowego nie biorą odpowiedzialnośc za skutki używania tego
            sprzetu poza szosą.to sie kompletnie nie nadaje do lasu czy na działke
          • Gość: wachu Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 23:16
            Cross nie jest rowerem uniwersalnym. To sprzęt z przeznaczeniem dokładie takim
            jakie sugeruje nazwa. Tak więc jesli ktoś kocha wyrywanie kilometrów w
            zmiennych warunkach asfalt/szutry/grunt, jeśli ktoś goni starymi leśnymi
            duktami, brukiem, asfaltem i górskimi szutrami, jeśli chce docierać do
            zapomnianych zakamarków dawnymi drogami - powinien brać crossa! Jeśli lubi
            zmagania szosowe albo wyciskanie ze sprzętu krańców możliwości na górskich
            bezdrożach - cross się nie nada. Jeśli chłopak ma zacięcie szosowe to nie ma co
            go na siłę uszczęśliwiać crossami, góralami czy tym bardziej "quasigóralami"
            których chyba jeździ najwięcej, nawet na terenach nizinnych :) - dać mu
            szosówkę.
      • Gość: dorota Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 09:48
        Wielkie dzieki za podpowiedzi. Teraz musze znalezc miejsce, w ktorym bede mogla
        cos odpowiedniego wybrac (moje mozliwosci finansowe sa niestety ograniczone).
        Pozdrawiam
      • user0001 Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem 01.08.06, 12:14
        Jeszcze kilka tygodni temu myślałem, że chcę touringa (turystyczny rower
        szosowym), jednak zamiast topić kilka tysięcy PLNów, popytałem znajomych...

        Okazało się, że jeden z nich (podobnego wzrostu) może pożyczyć mi szosówkę (nie
        używaną od kilku lat), wymiana ogumienia kosztowała mnie 55 złotych, smarowanie
        i regulacja dwa wieczory. Potem przejechałem kilka razy po kilkanaście kilometrów.

        Teraz już wiem, że pozostanę przy trekkingu, geometria szosowa jest zbyt męcząca
        dla rąk.

        Twojemu synowi również polecam pożyczenie szosówki aby sprawdził czy
        rzeczywiście chce taki rower. Rower musi pożyczyć na kilka dni i przejechać
        kilkadziesią kilometrów.
        • Gość: Slav4 Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 01.08.06, 14:45
          Cross + wąskie gumy - masz PRAWIE szosówkę
          Cross + balony z bieżnikiem - masz PRAWIE górala.
          Ja wiem że "prawie" robi wielką różnicę :o), ale 2 komplety opon są o wiele
          tańsze niż dwa rowerki.
          Co nie zmienia faktu, że za każdym razem jak jestem w sklepie, to muszę
          chociaż "pomacać" piękne leciutkie szosóweczki. Aż zapraszają do jazdy....
          Ech, pośmigałoby się.
          Ostatnia "szosufka" jakiej dosiadałem to był Romet Orkan w czasach licealnych.
          Pamiętam z niego ruski licznik na linkę (kurcze, ale to był
          bajer !), "nieustawialną" przednią przerzutkę, krzywy blat i kilo kulek luzem w
          korbowodzie. Aha, jeszcze stery do których serwis nie miał klucza :o)
          Ech, były czasy.... O indeksowanych przerzutkach się nikomu nie śniło, a że
          rower skrzypiał i coś tam ocierało ????
          Takie jego zbójeckie prawo. Nie wiedziałem że można inaczej
          • Gość: Jacu Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.icpnet.pl 02.08.06, 01:20
            Są tacy którzy mają prawie szosówkę
            Oczywiście szanujemy ich ;)


            prawie góral nie istnieje - o ile góral na szosie śmiga doskonale (pomijając prędkość wszystko inne jest ok) o tyle szosówka w terenie ma pełne prawo się rozpaść (a to większy problem). Komponenty szosowe są nawet 2x lżejsze od tych przewidzianych do terenowej jazdy - w terenie niszczą się błyskawicznie.

            Szosówki nie są podobne do MTB ani troszke (waga, geometria, koła, pozycja)- nie da się połączyć tych 2 rowerów w jeden.


            Pewnym rozwiązaniem jest rower XC MTB z dodatkowym zestawem kół 28"
            - o ile wyposażony jest w hamulce tarczowe będzie pasować.
            (dość popularna maszyna treningowa) ale to kompromis dla miłośnika terenu zmuszonego trenować na asfalcie (dużo to lepsze od crossa - masz w 100% prawdziwy rower MTB z opcją jazdy po szosie)

            W drugą stronę się nie da.
            • Gość: Slav4 Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 02.08.06, 16:01
              >>prawie góral nie istnieje - o ile góral na szosie śmiga doskonale (pomijając
              prędkość wszystko inne jest ok) o tyle<<

              Jacu, jak to to 50 km/h MTB na szosie - ta prędkość słynna na ca. 167 postów
              już ci nie wystarcza ?
              (sorry, nie mogłem się powstrzymać)
              Naturalnie są tacy którzy wciskają koła 28" do ramy MTB dedykowanej do kół 26".
              Oprócz tego że ich szanuję, to jeszcze podziwiam. Zauważ jednak że
              komplet "górskich" opon do crossa kosztuje "trochę" mniej niż komplet szosowych
              kół do MTB.
              Oba rozwiązania mają wady i zalety. Kompromis to kompromis. Niechby i zgniły.
              I tyle z mojej strony w temacie.
              • Gość: Jacu Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.icpnet.pl 02.08.06, 17:27
                prędkość może i słynna, ale na szosówce przy takim samym wysiłku byłaby większa,
                dobrze zauważyeś - nie wystarcza.

                nic sie nie wciska - opona szosowa jest niziutka a mtb jest wysoka (na 26x1.0 zbyt łatwo kończą sie przełożenia) - wszytko pasuje.

                obręcz szosowa, komplet szprych, 2tarcze i kaseta nie kosztuje zbyt wiele - zwłaszcza jeśli użyć części które odpadły w ramach modernizacji/eksploatacji górala. Kilkaset złociszy na wiele lat. Są droższe sporty.
            • Gość: mag Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.abmicro.com.pl 03.08.06, 09:58
              > W drugą stronę się nie da.

              Jak to sie nie da.... A o przełajówkach słyszałeś? Do jeżdzenia z rodzinką po
              lesie nadaja się nawet lepiej niż góral, a po zmianie opon, jest to właściwie
              normalny rower szosowy.
              • spector1 Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem 03.08.06, 14:07
                Gość portalu: mag napisał(a):

                > > W drugą stronę się nie da.
                > Jak to sie nie da.... A o przełajówkach słyszałeś? Do jeżdzenia z rodzinką po
                > lesie nadaja się nawet lepiej niż góral, a po zmianie opon, jest to właściwie
                > normalny rower szosowy.

                cgi.ebay.com/Pipe-Bomb-Cyclo-Cross-Bike-Shimano-Dura-Ace-FSA-Crank_W0QQitemZ160014602282QQihZ006QQcategoryZ98084QQssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZ
                ViewItem

                Przelajowka to nie szosowka.
                50% ceny dobrej szosowki to cena ramy.
                Rama przelajowki jest inna.Inne sa tez hamulce,opony,obrecze.

                Spector


            • Gość: wachu Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.steinhoff-meble.pl 03.08.06, 11:23
              Trzeba jeszcze dodać, że jak ktoś lubi chodzić w spodniach z dżinsu o prostych
              nogawkach, to niewątpliwie powinien kupić sztruksy dzwony i nożyczki żeby je
              popodcinać... :)
          • Gość: kazik Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.zurich.pl 03.08.06, 11:49
            Orkan to był przyzwoity rower. Jeżdziłem na jednym takim pprze około 5 lat, jak
            byłem w ogólniaku
            zalety:
            - stabilny
            - lekko chodzi
            - dobre szprychy( tylko jedna szprycha się mi zerwała)
            - bezawaryjny w trasie
            - wygodna kierownica - baranie rogi
            - dobre geje
            - all inclusive (oświetlenie, bidon, pompka, torebka z narzędziami)
            - odporny na korozje
            wady:
            - wredne siodełko
            - nieergonomiechnie umieszczone manetki przerzutek( to były Favoritki,kto
            wtedy słyszał o Shimano??)
            - problem z dostaniem części zapasowych
            - cena równa miesięcznym zarobkom
            - beznadziejna przerzutka z przodu, słabej jakości zębatki przy korbach
            - hamulca Cantilever
            - trudności z centrowaniem kół
            - delikatny widelec

            Jeszcze mam go na chodzie :)

            stery sięłatwo ściągało - naprzód odkręcało się nasadowym kluczem śrubę w
            chodzącą w rozpieracz, a później za pomocą młota wbijało się tą śrubę
      • Gość: grzegorz Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: 213.77.31.* 02.08.06, 12:01
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > Poniewaz najczesciej jezdzimy po
        > lesie uwazam, ze rower z cienkimi oponami nie jest dobrym pomyslem na takie
        > drogi.

        Może jak syn podrośnie to nie będzie chciał jeżdzić z rodzicami po lesie tylko z
        kolegami po asfalcie :-). Wybór masz taki porównując - co lepiej kupić traktor
        czy samochód. Najlepszy wybór to coś pośredniego na 28 calowych kołach w miarę
        lekki, który ewentualnie potem da się przebudować lub rozbudować w miarę
        potrzeb. Ale prawdziwa kolarzówka i prawdziwy góral do tego się nie nadają.
      • Gość: diafora Re: O wyzszosci kolarzowki nad goralem IP: *.aplikom.com.pl 03.08.06, 15:51
        A w jakim wieku jest syn?
        Jazda rowerem to jego pasja, czy moda lub kaprys?
        Zastanów się też, czy będzie miał z kim jeździć. Czym jeżdżą jego koledzy?
        Jazda samemu po szosie szybko mu się znudzi, a po wertepach - zniszczy
        szosówkę...
        Ta specjalistyczna dyskusja o rodzajach rowerów dotyczy raczej wieloletnich
        użytkowników dobrze znających swoje preferencjie, a nie zachcianek dziecka...
    Pełna wersja