Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    folding-skladak- za-przeciw?

    IP: *.cec.eu.int 01.08.06, 16:44
    Chce kupic rower typu "folding", czyli po naszemu - skladak. Cel: jazda po
    miescie (Bruksela), do biura, na jakies zakupy, badz czyste przejazdzki dla
    zdrowia. Mysle o marce Brompton (do zdobycia, Trek albo Mobiky. Czy ktos
    uzytkowal takie rowery? Czy warte sa swoich pieniedzy? Ktore marki sa
    jakosciowo OK, a ktorych sie wystrzegac? Czy jesli waze ok. 90 kg to nie
    polamie sie taki rowerek pode mna, np. na jakims podskoku, krawezniku itp.?
    Czy maja dostatecznie dobre rozwiazania przerzutkowe aby pokonywac nawet
    strome podjazdy? Na co szczegolnie zwrocic uwage kupujac to cos?
    Dzieki za wszelkie info!
    ps. sorry jesli juz byl ten watek, ale nie moglem odszukac.
    Obserwuj wątek
      • Gość: dikkenek Re: folding-skladak- za-przeciw? IP: *.cec.eu.int 01.08.06, 16:48
        Wcisnelo mi sie cos niechcacy w poprzednim poscie (francuska klawiatura...),
        chcialem nt. Bromptona dopisac, ze jest "do zdobycia...tylko w Londynie (w
        moich okolicach), i tam tez tylko bylby serwis; czy nalezy wiec wykluczyc
        Bromptona z mojego zestawu? Z drugiej strony wpadam czasami na weekend do
        Londynu.
        Slowem: na ile wazne jest by miec serwis "pod domem"?
      • Gość: k-li dlaczego składak? IP: *.aster.pl 01.08.06, 17:40
        Czy koniecznie musi to być składak? Osobiście bałbym się wsiąść na coś takiego.
        Jazda w mieście wbrew pozorom również może narazić rower na spore obciążenia. W
        tych rowerkach jest sporo ruchomych elementów, które na pewno są ich słabymi
        punktami. Poza tym zastosowano w nich wiele nietypowych rozwiązań (czytaj:
        problem z częściami zamiennymi i serwisem). Co do przełożenia, to mają raczej
        mały zakres i przy stromych podjazdach mogą być problemy.
        Moim zdaniem lepszym wyborem będze hybryda lub MTB z oponami typu slick.
        Np. takie coś:
        www2.trekbikes.com/images/bikes/large/navigator100c_silverblue.jpg
        www.konaworld.com/shopping_cart/FrontEnd/Products/product_detail.aspx?productid=344&parentid=253
        www.fisherbikes.com/bikes/series.asp?series=citypath
        www.giant-bicycles.com/us/030.000.000/030.000.006.asp?range=258
            • Gość: dikkenek Brompton vs. Dahon; brak przerzutek (???) IP: *.cec.eu.int 02.08.06, 17:34
              Dzieki! Skocze do Londynu w weekend, chyba gdzies na Camden bedzie ostra walka
              miedzy Bromptonem a Dahonem. Jest taki jeden przepiekny Dahon (Hon Solo), ktory
              nie ma przerzutek, ma jeden speed. Rowniez Brompton proponuje wersje
              dla "purystow" bez przerzutek. Czy folding bez przerzutek ma sens? Da sie wtedy
              podjezdzac do gory bez problemu? Kiedys dawno temu jezdzilem rowerami bez
              biegow, np. Pelikan itp., ale juz zapomnialem jak to bylo...
              Oczywista zaleta braku przerzutek jest brak pojecia awarii przerzutek itp. ;-),
              ale moze jednak trzeba koniecznie je miec?? Prosze o opinie!

                  • Gość: skuadak Re: Brompton vs. Dahon; brak przerzutek (???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 11:01
                    Gość portalu: dikkenek napisał(a):

                    > OK! Pytanie: czemu wolisz Dahona od Bromptona? Czy to jedynie kwestia
                    > wiekszej "sympatii" do tej marki?, czy sa rowniez argumenty scisle?

                    Dahon jest (zazwyczaj) tańszy - to najwiekszy producent skladaków na swiecie.
                    Niektóre rozwiązania Dahona sa lepsze od Bromptona (np. system składania
                    kierownicy). Brompton za to bywa zdecydowanie wygodniejszy w transporcie
                    poskładany, i akurat jego kierownice można od biedy regulowac w zależnosci od
                    gabarytów rowerzysty (Dahon zupełnie jest tej możliwosci pozbawiony - osoba 1,50
                    wzrostu ma do dyspozycji te sama geometrie co koszykarz 2,10 m).

                    > Na pewno chce czegos w miare trwalego, co nie rozwali sie jak domek z kart w
                    > trzy sekundy.

                    Ja od dwoch lat jeżdżę po polskich miastach na najtańszym Dahonie, jest OK.
                    Uwaga: sporo częsci jest dedykowanych, niekompatybilnych z innymi rowerami, wiec
                    trzeba sobie zapewnic źródełko dostaw. Nie wiem, jak tam z tym u was w Brukseli :)

                    Aha - nie spotkałem sie z Dahonem BEZ przerzutek. Sa modele z przerzutkami
                    planetarnymi w piascie tylnego kola (7 biegów), na oko wyglądaja jak "bez
                    przerzutek" ale to mylne wrazenie.
                    • Gość: dikkenek Re: Brompton vs. Dahon; brak przerzutek (???) IP: *.cec.eu.int 03.08.06, 11:20
                      Nie no w BXL to nic nie ma, oprocz jakichs stosunkowo tanich ale marnych
                      Mobiky, wiec zdaje sie ze w razie awarii bede musial walic do Londynu, albo
                      gdzies do Holandii. Trudno, polacze pozyteczne z przyjemnym, tzn. zwiedzaniem
                      itd. ;-) , albo ktos mi kupi co trzeba i wysle poczta.

                      Ten ladny, drogi i jednobiegowy Dahon jest tu:
                      www.dahon.com/us/honsolo.htm , i jest bodaj do zdobycia w Londynie.

                      "single speed bike": czy to nie oznacza ze "nic nie ma", tzn. jedynie pedaly i
                      lancuch?, czy to jednak nie jest takie proste?

                      Czy warto sobie kupic specjalna torbe gdzie wkladac skladak?, czy to sie na
                      koniec jednak nie przydaje? Jakie akcesoria powinno sie obowiazkowo posiadac?
                      • spector1 Re: Brompton vs. Dahon; brak przerzutek (???) 03.08.06, 14:00
                        Na Dahonie single speed,przy dosc szybkiej kadencji 90obr/min, osiagnie sie
                        predkosc tylko 25km/h.Jest wiec to rower przeznaczony do spokojnej jazdy po
                        miescie na dystansach do 10km z predkoscia 15-20km/h.
                        Pokonanie na nim 8% podjazdu z pr 10km/h bedzie meczarnia przy kadencji
                        40obr/min.Na wyzsza kadencje z cala pewnoscia nie bedzie stac typowego
                        skladakowca.
                        Zaleta tego modelu: odpada problem z przerzutka i kablami,ktore trzeba znacznie
                        czesciej wymieniac niz w klasycznym rowerze.

                        Inne modele Dahona z zewnetrzna przerzutka to wg. mnie poroniony pomysl.
                        Przerzutka znajduje sie kilka cm nad jezdnia.W takiej sytuacji lancuch bedzie
                        notorycznie zapiaszczony.Caly naped bedzie szybciej zuzywal sie.

                        Wszystkie skladaki Dahona i Bromptona maja podstawowa wade:zla geometria ramy.
                        Na dluzsze wycieczki rowery te nie nadaja sie.
                        Uszkodzone czesci do roweru mozna kupic-czesci zamiennych do kolan nie ma.

                        Gdy klasyczny rower nie miesci sie w bagazniku samochodowym to zdejmuje sie
                        przednie kolo,wklada sie je do pokrowca.
                        Kolo kladzie sie na tylne siedzenie lub na podloge i po sprawie.
                        W czym jest problem aby przed wejsciem do klatki schodowej zdjac przednie kolo,
                        wlozyc je do pokrowca i tak zdemontowany rower zaniesc do domu?

                        O wyzszosci klasycznego roweru nad skladakami nikogo,kto ma pojecie o rowerach
                        przekonywac nie potrzeba.

                        Spector
                        • Gość: skuadak Re: Brompton vs. Dahon; brak przerzutek (???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 15:27
                          spector1 napisał:

                          > Inne modele Dahona z zewnetrzna przerzutka to wg. mnie poroniony pomysl.
                          > Przerzutka znajduje sie kilka cm nad jezdnia.W takiej sytuacji lancuch bedzie
                          > notorycznie zapiaszczony.Caly naped bedzie szybciej zuzywal sie.

                          Bez przesady. Ja byłem bardzo pozytywnie zaskoczony zachowaniem Dahona podczas
                          jazdy. Z przerzutką jest jeden problem: ze względu na konstrukcję zdarza się
                          "zakleszczyć" wózek i łańcuch na najwyższym biegu (po prostu spada i nie da się
                          tego wyregulować; ale też żeby do tego doszło trzeba zbyt energicznie zmienić
                          biegi).

                          > Wszystkie skladaki Dahona i Bromptona maja podstawowa wade:zla geometria ramy.
                          > Na dluzsze wycieczki rowery te nie nadaja sie.

                          Etam. Przesada. Nie wiem też, o co ci chodzi z kolanami, które rzekomo sobie
                          można zniszczyć od tej złej geometrii? Z geometrią Dahona są dwa problemy: brak
                          możliwości dostosowania ramy do wzrostu i nisko zawieszone pedały - zdarza się
                          zaczepić pedałem o ziemie przy silnym pochyleniu w skręcie. Ze względu na b.
                          krótki rozstaw kół rower jest bardzo zwrotny, aż za bardzo. Ale do tego
                          wszystkiego się można przyzwyczaić w jeden dzień!

                          PS: rzeczywiscie, jest w ofercie Dahona singlespeed. Wczesniej go nie było,
                          przynajmniej w PL. Jak ktos ma do pokonania jakies wieksze górki i podjazdy to
                          może to nie być najszczesliwszy pomysł. Ale sposób wykonania tego singlespeeda i
                          cena porażają ;-)
                        • Gość: dikkenek zdejmowanie kola; "dusza" skladakow; przerzutki IP: *.cec.eu.int 03.08.06, 16:05
                          Slusznie Spector, tez prawda! Jednakze ile czasu normalnie trwa zdjecie i
                          prawidlowe zalozenie na nowo kola? Czy nie jest to operacja, ktora powtarzana
                          czesto, moze miec jakies niedobre skutki uboczne dla roweru? Jakie sa potrzebne
                          narzedzia? Nic nie trzeba za kazdym razem wywazac, regulowac itp.? Zaznaczam,
                          ze jestem nieporadnym pracownikiem biurowym, ktory nigdy nie majsterkowal przy
                          rowerach oprocz heroicznego zalozenia swiatelek Cateye i napompowania kol, i
                          defaultowo ze wszystkim powazniejszym szedl do serwisu. Moje zdolnosci manualne
                          ocenilbym na 5 z plusem, ale w skali do 10! ;-) , i jedynie posiadam pewnie
                          wielu z nas znana pomaranczowa skrzynke narzedziowa z Ikei - czy to ma w tej
                          kwestii znaczenie? Dzis wieczorem nawet bym juz sprobowal dokonac tej operacji,
                          prosze o krotka instrukcje!, moze gdzies bylo na forum juz ale nie widze, albo
                          gdzie indziej mozna by sie dowiedziec o tym? Byc moze to super prosta sprawa,
                          ale ja jak Amerykanin: zanim cos zrobie, zwlaszcza z co cenniejszym
                          sprzeciszem, musze miec instrukcje!

                          Tez podchodze z rezerwa do foldingow, zwlaszcza jesli chodzi o jakosc. Mimo
                          wszystko chce zaryzykowac, optuje wiec za bardziej markowym sprzetem, a przede
                          wszystkim im bardziej sie zaglebialem na stronkach roznych producentow, tym
                          bardziej zaczalem sie podniecac tym, ze mozna takie cos wziac ze soba WSZEDZIE,
                          a nie tylko wygodnie wniesc do domu; moj GF nie wejdzie do biura lub samolotu,
                          lub darmowo do pociagu, co z kolei jest kluczowa cecha skladaka. Ponadto ladny
                          skladak robi fajne wrazenie, jest nietypowy, "cool", jego dziwny, wlasciwie
                          pokraczny wyglad jest paradoksalnie zaleta; ponadto umiejetnie i plynnie
                          wykonana operacja skladania-rokladania moze byc uznana za dosc szpanerska.
                          Skladak jako life style! Czy jednak sie myle, i skladak jest kompletnie
                          obciachowy? Tu w Brukseli tez jezdzi tego malenko (na razie?), zreszta w
                          Londynie tak naprawde tez.

                          Czy Brompton nie ma tej wady z przerzutka co Dahon?, ze blisko ziemi itp.? I
                          czy to faktycznie problem jesli ja bede rzecz jasna dosc spokojnie jezdzil
                          tylko po asfalcie i chodnikach, najczesciej z aktowka i pod krawatem?

                          Czy przewidywany (czytaj: raczej spokojny) styl mojej jazdy powoduje, ze
                          opisywane (rzekome badz prawdziwe) "konstrukcyjne" wady skladaka w duzej mierze
                          mnie omijaja?

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka