dr.krisk
13.02.03, 22:31
Chodzi mi o ceny komponentów rowerowych "z górnej półki". Patrzę ja sobie do
katalogu, a tu masz: amortyzator Manitou Dorado SC za skromne circa 5700 zł.
Dalej - voila - manetka Tiagra 831 zł. Wspornik kierownicy Millenium - 430
zł. I tak dalej, i tak dalej.
Rozumiem - są to częsci wykonane z doskonałej klasy materiałów, niezwykle
starannie, itp. itd. Ale cały czas droązy mnie pytanie - czy te niebotyczne
ceny rzeczywiście mają coś wspólnego z kosztem materiałow oraz produkcji, czy
tylko obliczone są na pasjonatow, gotowych wydać ostatnie pieniądze na dobrej
jakości część? Czy przypadkiem nie robią nas w konia? Czy rzeczywiście one
muszą aż tyle kosztować?
Oczywiście pytam platonicznie...
KrisK