Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Rama kobieca

    IP: *.adfabrikafcb.pl 15.09.06, 11:48
    Pytanie kieruję do kobiet. Czy odczuwacie, różnicę jeżdząc na normalnym rowerze o rozmiarach
    przystosowanych do wzrostu, a np rowerze z ramą dedykowaną specjalnie dla kobiet? Mam na myśli
    rowery typu Scott Contessa, Kona Lisa DS, Specialized FSR XC WMN, itp. Czy któraś z Was ma jakieś
    doświadczenia? Czy warto szukać takiej specjalnej ramy?
      • noctivaga Re: Rama kobieca 15.09.06, 23:23
        Wprawdzie nie jestem kobietą, wręcz przeciwnie, ale rowerami interesuje się i
        jeżdżę od lat. Marketingowo ramy dla Pań zwykło określać się mianem WSD (Women
        Specific Design). Przy budowie takiej ramy uwzględnia się specyficzne różnice
        pomiędzy Panami a Paniami, np. stosunek długości nóg do długości tułowia. W
        ramavch WSD inne są kąty ramy, inne długości rurek ramy-jednym słowem tzw.
        geometria ramy. Ramy WSD często są wygodniejsze w codziennym użytkowaniu przez
        Panie, ALE, nie muszą być.
        Najlepszym wyjściem dla Ciebie byłoby spróbować jazdy na rowerze WSD i nie WSD.
        Jeśli nie masz takiej możliwości wybierz rower na którym jeździ Ci się
        najbardziej komfortowo.
        Paradoksalnie rozmiar ramy nie jest zależny od wrostu rowerzysty ale od długości
        nogi mierzonej od jej poczęątku na górze do ziemi.
        Przeczytaj artykuł www.bike.pl/wiadomosc/64/, przemyśl sprawę i nie
        dołączaj do grupy Pań, które z trudem dosięgają kierownicy.
        Pozdrawiam,
        Janek
        • Gość: andes Re: Rama kobieca IP: *.adfabrikafcb.pl 18.09.06, 09:37
          Dzięki serdeczne za pomoc. Ale ja też nie jestem kobietą :)), szukam roweru mojej żonie, a niestety nie
          mamy możliwości dobrego wypróbowania rowerów. Można oczywiście przejechać się naokoło sklepu, ale
          to chyba za mało, żeby stwierdzić czy moja żona polubi ten rower, czy nie. Wydając taką kasę, chciałbym
          poznać w miarę możliwości różne opinie na ten temat.

          Pozdrawiam
          Andes
          • Gość: kalan Re: Rama kobieca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 14:17
            Wydaje mi się, że rama damska dla kobiety jest wygodniejsza np. w przypadku
            wsiadania na rower (to z pewnością, nie trzeba tak zarzucać do tyłu nogą), poza
            tym nawet mojemu mężowi wygodniej się jeździło na moim rowerze niż na
            jego, "męskim". Najważniejszym wydaje mi się jednak dopasowanie roweu do
            rozmiarów ciała, a w tym powinien pomóc sprzedawca (można takie wiadomości
            znaleźć również w necie).
      • Gość: diafora Re: Rama kobieca IP: *.lodz.mm.pl 18.09.06, 21:55
        Tak naprawdę tego typu różnice wyczuwalne są może tylko dla osób uprawiających
        intensywnie sport.

        Jako kobieta i właścicielka kilku rowerów dostrzegam jednak pewną różnicę.
        Stając na światłach przy rowerze z normalną ramą mogę puścić kierownicę, a przy
        damce - nie :)
        Normalna rama oprze się górną rurką o udo, a damka przewróci się z hukiem na
        asfalt.
        I tyle, jeśli chodzi o mnie.

        Co do wsiadania ( i zsiadania ) to i tak trzymam się nawyków nabytych przy
        normalnej ramie.

        Za damką tęsknię tylko na wyprawie, kiedy z tyłu na bagażniku piętrzą się sakwy,
        karimaty i namioty, co wymaga przy wsiadaniu nie lada szpagatu.
        Jednak tegoroczna próba używania damki z sakwami też nie wypadła najlepiej.
        Obciążony rower wymaga użycia siły przy utrzymaniu go w równowadze np podczas
        prowadzenia, a damka nie pozwala ani na chwilę ulżyć nadgarstkom...
        Myślę tu o dłuższej jeździe z bagażem rzędu 15-30 kg, a nie zwykłej niedzielnej
        wycieczce z chlebakiem.

        Po mieście poruszam się jednak damką, bo czasami wracam z pracy w spódnicy czy
        sukience i faktycznie nijako mi czynić rzeczone szpagaty ku uciesze gawiedzi...
        • Gość: Krzyś Re: Rama kobieca IP: *.crowley.pl 20.09.06, 12:43
          Moja dziewczyna bardzo sobie chwali Contessę Scotta (full FX-15).

          Rama jest zdecydowanie "krótsza", nie ma potrzeby wyciagania rąk do kierownicy.
      • likani Re: Rama kobieca 21.09.06, 08:50
        Ja jestem zdecydowanie za rama damska ;-)
        Pojezdzilam sobie troche na "normalnym" rowerze i dziekuje. Czulam sie jak
        piesek. Co chwila noga w gore.
        • stefan4 Re: Rama kobieca 21.09.06, 09:18
          likani:
          > Ja jestem zdecydowanie za rama damska ;-)
          > Pojezdzilam sobie troche na "normalnym" rowerze i dziekuje. Czulam sie jak
          > piesek. Co chwila noga w gore.

          A na ,,damskim'' nie trzeba nóg podnosić? Podnoszenie nóg zależy od długości
          korby a nie od kształtu ramy.

          Właściwie to czym się różni rama damska? To znaczy który wymiar ma większy a
          który mniejszy? Jeśli nie da się tego jasno wyszczególnić, to podejrzewałbym
          czysty chwyt reklamowy: ,,Dla drogich pań tylko nasze rowery, bo one mają
          specjalnie opracowane ramy pod kątem anatomicznym i to zostało potwierdzone
          naukowo przez komputer!''.

          Co do przekładania nogi przez siodełko przy wsiadaniu, to nie rozumiem problemów
          dziewczyn w spodniach (w spódnicach to co innego...). Przecież panie mają
          zwykle bardziej elastyczne wiązadła niż panowie i robienie szpagatu przychodzi
          im łatwiej.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • drzewko_szczescia Re: Rama kobieca 21.09.06, 10:07
            Właśnie o to chodzi- trudno mieć 2 rowery: jeden do spodni, drugi do spódnicy:)
            • Gość: JaC Re: Rama kobieca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 11:15
              Dziewczyny jednak rzadko w spódnicach jeżdżą ;-)

              Poza inną geometrią, czyli m.in. nieco krótszą odległością od siodełka do
              kierownicy, damskie rowery mają często trochę inne wyposażenie, np. szersze
              siodełka bardziej dostosowane do budowy kobiecej miednicy.
              Jeżdżę czasami na damskich rowerach i przyznam, że czuję się bardzo wygodnie :-)
              Zresztą niektórzy uważają, że do miasta to tylko rama damki, przede wszystkim z
              uwagi na ciągłe zsiadanie z roweru dla przeprowadzania przez pasy dla pieszych.
              Sam z przyzwyczajenia macham nogą nad siodełkiem, ale przy tylnym bagażniku
              załadowanym czymkolwiek to naprawdę zaczyna się robić problem...
              www.giant-bicycles.com/pl/030.000.000/030.524.504.asp
              www.fisherbikes.com/bikes/series.asp?series=genesisters

              • stefan4 Re: Rama kobieca 21.09.06, 13:43
                JaC:
                > Dziewczyny jednak rzadko w spódnicach jeżdżą ;-)

                No właśnie.

                JaC:
                > Poza inną geometrią, czyli m.in. nieco krótszą odległością od siodełka do
                > kierownicy

                Czyżby kobiety miały proporcjonalnie krótsze ramiona niż faceci? Jakoś nie
                zauważyłem dotąd takiej prawidłowości.

                JaC:
                > damskie rowery mają często trochę inne wyposażenie, np. szersze
                > siodełka bardziej dostosowane do budowy kobiecej miednicy.

                To jest jasne. Ale ja pytałem o ramę.

                JaC:
                > Jeżdżę czasami na damskich rowerach i przyznam, że czuję się bardzo wygodnie

                Ja z takim siodełkiem nie. To znaczy wygodnie przez pierwsze kilkanaście
                kilometrów a potem to już mam uda od wewnątrz boleśnie otarte. A z ramą damską
                to mam stale wrażenie, jakby mój nacisk na pedał szedł nie w ruch do przodu
                tylko w próbę trwałego wygięcia ramy. A kunszt producenta w to, żeby ta rama
                jednak zawsze wracała do kształtu wyjsciowego.

                JaC:
                > Sam z przyzwyczajenia macham nogą nad siodełkiem, ale przy tylnym bagażniku
                > załadowanym czymkolwiek to naprawdę zaczyna się robić problem...

                Ale przecież taki sam problem dla każdego niezależnie od płci, nie? Skoro Ty i
                ja jakoś sobie z tym problemem radzimy, to czemu dziewczyna miałaby sobie nie
                poradzić?

                Zresztą znam mężczyzn wsiadających ,,po damsku'' przez ramę ,,meską''. To
                dopiero wymaga zadarcia nogi, bo robią to z ziemi a nie z pedału.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • drzewko_szczescia Re: Rama kobieca 21.09.06, 13:55
                  stefan4 napisał:

                  > Ale przecież taki sam problem dla każdego niezależnie od płci, nie? Skoro Ty
                  i
                  > ja jakoś sobie z tym problemem radzimy, to czemu dziewczyna miałaby sobie nie
                  > poradzić?
                  >
                  To jest kwestia elegancji nie radzenia sobie, bo kobieta sobie ze wszystkim
                  zawsze poradzi, jak musi;))
    Pełna wersja