Gość: ziutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 02:15 Sam mam crossowca (Unibike viper) i uważam, że jest to idealny rower na nasze warunki, gdzie tylko jakieś 5% terytorium kraju to są góry. Po co zatem dymać po mieście lub na szosie góralem? Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: wwwwwww Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.nsm.pl 06.12.06, 07:15 tez mam taka rame ale wolalbym bardziej górski :P Link Zgłoś
tiresias Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 06.12.06, 08:32 ponieważ potoczne skojarzenie i nawyk wyglada tak: rower - górski. to robota marketingowców. zawsze w maju sprzedaje się tego sporo na komunie (musi być górski!!!) a potem już starszy człowiek, przyzwyczajony, kupuje nadal 'górski', chociaz wjeżdża tylko na krawężnik. w holandii nie ma gór więc jest niewiele górskich rowerów (poza tym oni się na rowerach znają i wiedza, że jada po płaskim na górskim to pomyłka). Link Zgłoś
drogibronislaw Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 06.12.06, 21:41 zgadzam się: relkama jest dźwignia handlu! Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw dlaczego wolałbyś górala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 21:22 Jeździsz po górach, czy może chciałbyś po górach zacząć jeździć? Link Zgłoś
Gość: wwwwwwwwww Re: dlaczego wolałbyś górala? IP: *.ydp.com.pl 07.12.06, 13:32 Mieszkam w 3miscie wiec wbrew pozorom jakiej tam górki u nas sa :) Ale do reczy - zaczne od kwestii sprzetowych: 1 - Miałbym duuuuuży wybór opon. Aktualnie przy bardziej terenowej jezdzie skazany jestem tylko na 1.9 cala (black jack). 2 - miłabym duży wybór widelców. Obecnie z lepszych to mam do wyboru tylko manitou empire orac marcochi TXC. Obydwa IMO w cenie znacznie powyżej wartości porównując do ichnich odpowiedników na koło 26 A skoncze na użytkowych cechach roweru: 3 - trakcja. Rower na kołach 26 jest jednak znacznie bardziej żwawy, zwinny, skrętny i skoczny - i nie mówie o skakaniu na hopach. Na 28 choćby podrzucenie koła do góry jest jednak trudniejsze. Link Zgłoś
drogibronislaw Zgoda na pkty 1-3, ale ... 08.12.06, 01:39 Cross ma inne zalety: - to rower dla długodystansowców - na szosie "biorę" większość gostków jadących góralami (opony!) - jadąć crossem, mam większy komfort (sylwetka). Przed trzydzistką na ogół nie zwraca się na to uwagi, ale po przekroczeniu trzydzistej wiosny bardziej się ceni wygodę. To tak samo, jak z wyjadami w góry: przed 30 mało kto dba o to, czy są dobre warunki w schronisku czy na kwataerze, ale później mało kto się decyduje na to, aby spać byle gdzie i byle na czym. -w crossach lepiej jest instalować sakwy na bagażniku To by było na tyle. Z drugiej strony musze przyznać, że stale rozglądam się za góralami. Niestety nie mam warunków, aby w mieszkaniu przechowywać dodatkowy rower. Tym bardziej, że i m oja lepsza połowa ma też rower (góral! - Trek). Pozdrawiam! P.S. Swoją drogą, to ciekawe zrobiło się to forum! Link Zgłoś
user0001 Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 06.12.06, 08:36 Na miasto i szosę wolę trekkinga, "spokojniejsza" geometria, węższe koła, oświetlenie, błotniki i bagażnik sprawdzają się wszędzie tam gdzie rower traktuję jako pojazd użytkowy. Na korzeniach, kamieniach i w błocie wolę bawić się "góralem" a właściwie rowerkiem XC. Link Zgłoś
Gość: Slav4 Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: 217.70.56.* 06.12.06, 10:45 Dokładnie tak jak pisze Tiresias - 90% górali nie widziało prawdziwej góry :o))) Sami z żoną śmigamy na crossach (Axis i Gamma) i naprawdę dają radę tak w górkach jak i po asfalcie. A górek widziały już sporo i zobaczą jeszcze więcej. Oczywiście w terenie trzeba bardziej uważać na zjazdach; są miejsca gdzie na crossie trzeba dawać z buta (na góralu może by przejechał) a geometria nie pozwala na szaleństwa. Ale my na szaleństa jesteśmy już za starzy :o), a do turystyki i naszego stylu jazdy rowerki jak znalazł. "Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego". Pewnie że wolałbym mieć i górala i szosówkę, ale cross to złoty środek - dwa komplety opon i mam dwa w jednym :o) No i koła 28' + semislicki wprost płyną na asfalcie.... Pozdrawiamy crossowców Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Jam mam vipera - unibke'a, cross - przjechałem na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 21:21 nim ponad 4 tys km i dziwię się po jakiego grzybna ludziom w mieście sa górale? A propos Axis, na którym jeździsz - co o nim powiedz? Chciałem taki sobie kupić, ale zdecywoałem się na Unibike'a Vipera. Niedaleko mnie jest nawet hurtownia Kellys'ów, ale dopwiedziałem się za późno. Powiedza na jakich oponach jeżdzicie. W tym roku jeżdziłen afabrycznych (Schwalbe 28-1,6) i przejeżdzając przez małe miasteczko, wjechałem w cholerną rozbitą butelkę. Nie wyglądała nawet groźnie, ale po 50 metarach musiałem kleić obie dętki, później po 1 km. Okazało się, że nawijało misie od cholery w oponę kawałeczków szkła i w efekcie w ciągu dwóch dni musiałem kleić dętki pięć razy! To był horror. w Końcu kupiłem nowe opony plus dętki. Teraz jeżdże na opnie o grubości 1,68 z dość agresywnym jak na corossa bieżniku. Wrażenia mieszane. Dobrze się po moim całkowice rozkopanym mieście. Ale na szocie czuję duży opór toczenia. Jednak czuję sie (nie wiem, czy słusznie) trochę bezpieczniej, jeśli idzie o kawałki szkłan a ulicy. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Jam mam vipera - unibke'a, cross - przjechałe IP: *.ztpnet.pl 06.12.06, 21:29 A wystarczą opony antyprzebiciowe Schwalbe, Vittoria itp Link Zgłoś
drogibronislaw Re: Jam mam vipera - unibke'a, cross - przjechałe 06.12.06, 21:40 Na ile są one skuteczne? Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Jam mam vipera - unibke'a, cross - przjechałe IP: *.ztpnet.pl 07.12.06, 17:34 Są bardzo skuteczne. Pod bieżnikiem idzie opaska z tworzywa która umożliwia jazdę nawet z wbitymi gwoździami. Są też modele opon, które mają dwie takie warstwy pod bieżnikiem i od wewnątrz. Można sprawdzić na www. vittoria, tam pokazane przekroje takich opon. Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Dziękuję za informację! Myślę, że w najbliższym se IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 19:37 zonie skorzystam z Twojej opinii. Jest to dla mnie o tyle ważne, że często wyjeżdżam jakieś 50-60 km za miasto z dzieckiem (fotelik) i warto jest mieć na kołach coś w miarę pewnego. Pozdrawiam! Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Dziękuję za informację- odpowiedź IP: *.ztpnet.pl 07.12.06, 20:56 Powiem Ci, że sam dość przypadkowo stałem się posiadaczem takich opon. Najechałem na drobne szkiełko, które wbiło sie dość głęboko w oponę i rozorało oponę tak, że musiałem i tak wymienić. Trafiłem akurat na okazję, bo w sklepie mieli właśnie antyprzebiciówki w dobrej cenie (a w domu się dopiero doczytałem że są kevlarowe z mikrocarbonem) ; za parę dałem 90 zł. Ponoć w podobnych cenach można kupić na allegro Link Zgłoś
drogibronislaw Dziękuję za informację! 08.12.06, 01:27 Swoją drogą: 90 złotych to była naprawdę okazja...! Zwykle tyle kosztuje jedna opona. Link Zgłoś
Gość: look Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.toya.net.pl 07.12.06, 07:29 Gość portalu: Slav4 napisał(a): > Dokładnie tak jak pisze Tiresias - 90% górali nie widziało prawdziwej góry :o)) - ale te 90% gorali nie nadaje sie do jazdy w gorach-a nawet po kraweznikach (!!!) -a ja do swojego gorala jak potrzebuje zmieniam tylko opony foto.fvd.pl/foto.html?id=11582&gmode=1&k=0&slogin=lookw&PHPSESSID=cd71083043809c907e6ca60392975cd9 Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.crowley.pl 05.10.07, 15:16 a czy rower górski to tylko na góry? Taki DH na pewno tak, jak i wodny na wodę, ale lekkie rowerki na bezdroża na szerokich oponach sprawdzą się znacznie lepiej niż crossowe. Do pracy jeżdżę trekkingiem, bo błotniki, bagażnik itp. ale po robocie się luzuję i nie bardzo wyobrażam sobie ponownie jazdy tamtym. Po to jest góral, żeby poszaleć. Link Zgłoś
dr.krisk Crossowe vs górskie... 06.12.06, 14:09 Mam dwa rowery: starego trekkinga na cienkich oponach 28 (miasto, dojazd do pracy, zakupy) oraz górala. Tym ostatnim jeżdżę na leśne wycieczki po bezdrożach i polach - i jest do tych celów niezastąpiony. Sztywniejsze obręcze, mały moment obrotowy potrzebny do rozpędzenia roweru. Oczywiście muszę nim także jeździć czasem po asfalcie. Ale górski rower po asfalcie pojedzie, a crossowy w cięzkim terenie może mieć kłopoty. Dlatego raczej nie zmienię pojazdu - na górskim dojade wszędzie. Link Zgłoś
drogibronislaw Mam crossa i myślałem o kupnie czegoś cięższego 06.12.06, 21:39 Ale ie mam warunków do przechowywania obu. Po kradzieży mojego Gianta w tym roku długo się wahałem, jaki rower kupić: cross czy mtb. Wybrałem crossa. Nie żałuję. Myślę, że w naszych warunkach sprawdza się lepiej. Mieszkam na nizinie. Najbliższe góry są daaaleko. Myślę, że na gróralu nie ujechałbym tras tej długości, jakie udaje mi się przejechać na crosie. Jednak korci mnie, aby móc to sprawdzić... Link Zgłoś
dr.krisk Bez przesady! 06.12.06, 22:41 Ja w moim góralu mam założone opony z grubym terenowym bieżnikiem 26x2.15. Fakt - jak jadę po asfalcie to aż śpiewają, ale po prostu wtedy pompuję je na kamień i też jest dobrze. A nie mam problemu żeby np. pojechać bagnistą ścieżką przez las, przejeżdżając przez gałęzie i kamienie. Tak więc stary poczciwy goral też ma swoje zalety. No i jeszcze jedna rzecz - małe koła znacznie łatwiej rozpędzać (mały biegunowy moment bezwłądności). Co czasem w mieście też ma znaczenie. Link Zgłoś
Gość: look Re: Mam crossa i myślałem o kupnie czegoś cięższe IP: *.toya.net.pl 07.12.06, 07:36 drogibronislaw napisał: > Najbliższe góry są daaaleko. Myślę, że na gróralu nie ujechałbym tras tej > długości, jakie udaje mi się przejechać na crosie. Jednak korci mnie, aby móc > to sprawdzić... drogibronislawie! ja raz sprawdzilem i na kapciach o szerokosci 2.1 polecialem 316km jednego dnia (ostatnie 15km bylo w Puszczy Noteckiej w wielkim piachu) da sie? :) Link Zgłoś
drogibronislaw Nie wiem czy gratulować, czy nie dowierzać! 08.12.06, 01:25 przeszło 3oo kilometrów jednym ciągiem to naprawdę niezły wyczyn! Pozdrawiam! Link Zgłoś
olo3000 Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 06.12.06, 21:19 te 5% jest wyraźnie zaniżone i nieprawdziwe. Po pierwsze nie jeździ się po Rysach czy Śwninicy. Po drugie terenów wyżynnych i pagórkowatych jest z pewnością 4 razy tyle. Weźmy na przykład wzgórza morenowe mojej okolicy - uwierz że na słabym rowerze nie pojeździsz sobie 4 km od morza :) za duże góry... Proponuję wycieczkę krajoznawczą po Polsce by zobaczyć ukształtowanie terenu chociażby... Link Zgłoś
drogibronislaw Czyżbyś mówił o Kaszubach? 06.12.06, 21:30 Znam te tereny. Jadać szosą równie dobrze można na nich jeździć corosowcem, co góralem. Wszystko to kwestai przełożeń. Góralem, jak nazwa na to wskazuje, jeźszi się po górach. Wyżyny to nie góry. Z resztą szosowcy jeżdżą po takich wzniesieniach, że mało który amator góra by na swoim sprzęcie pojechał. Trzeba, jak się zdaje, odróżnić dwie sprawy: kąt nachylenia terenu od rodzaju nawierzchni terenu, po którym się jedzie. Po kamienistych i błotnistych drogach góral będzie niezastąpiony. Ale chyba tylko tam. Zresztą, można się pospierać. Link Zgłoś
olo3000 Re: Czyżbyś mówił o Kaszubach? 07.12.06, 00:05 mówię o morenie czołowej, o strefie nadbrzeżnej basenu zatoki Gdańskiej gdzie różnice wzniesień dochodzą do ponad 100m a górki mają ponad 200 metrów a 3 km dalej jest morze... Link Zgłoś
Gość: wwwwwwwwww Re: Czyżbyś mówił o Kaszubach? IP: *.nsm.pl 07.12.06, 21:11 kaszuby? Duuuuuzo piasku. A na piasek jak wiadomo najlepsze są opony grube (np 2.1) i z drobnym bieżnikiem. Niestety tak sie składa iż do crossa nie da sie wsadzić grubych opon bo w rame wejdzie max 1,9 - czesto nawet mniej. To iż takich opon na koło 28 zwyczajnie nie ma w sprzedaży to już drobny czegół. Cross ma zalety - np dłuższe tylnie widły co umożliwaia bezproblemowe założenie sakw ale niestety wiąze sie także ze sporymi ograniczeniami. Nie jest to rower uniwersalny jak wielu chciało by to widzieć. Nada sie zarówno do miasta jak i w lekki teren ale zarówno w miescie jak i w terenie sa rowery bardziej do tego typu jazdy desygnowane. p.s. wiecie ze do najlepszych górskich modeli decathlona dają szosowe koła 28 z tarczam? Dzieki cieńkiej oponie wejdzie to w rame 26 a dzieki tarczom nie ma problemu z hamulcami. No i można na góralu śmigać po szosie na tych super kołach 28 :) Tak tak koło 28 z szosową oponą wcalne nie jest jakieś znacznie wieksze od koła 26 z grubą oponą. Link Zgłoś
drogibronislaw Na Kaszubach to jeszcze są zwykłe asfaltowe szosy. 08.12.06, 01:22 Jazda po ich nie jest najgorszą rzeczą, gdy chce się przpbywać duże odległości ... Na swoim Unibike - Viper'ze mam opony grubości 1,68 z dość agresywnym bieżnikiem. Jeżdzę nim po najgorszych błotnistych polnych drogach. Pomnieważ mieszkam w mieście, to cross wydaje się być optymalny, jeśli dzie o zasięg: całe miasto z najgorszymu rozkopanymi drogami plus nizinne okolice: lasy, polne drogi. Głownym mankamentem crossów jest wskazany przez Ciebie mankament w postaci braku szerszego wyboru opon do nich tj na koła 28". choć są wyjątki. W tym roku byłem w świetnym sklepie w Słupsku - kilkaset metrów od Rynku (rzeka Słupia pomiędzy Rynkiem a sklepem). W nim włąsciciel (kompetentny sprzedawca) miał naprawdę imponujący zest opon do 28". Polecam Wam ten sklep, jeśli będzieice w pobliżu. Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Czyżbyś mówił o Kaszubach? IP: *.crowley.pl 08.12.06, 10:21 Góralem, jak nazwa na to wskazuje, > jeźszi się po górach. A słonina to mięso ze słonia... ;-) Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.ztpnet.pl 06.12.06, 21:27 Wszystko przez marketing, który wmamia klientowi, co jest dobre choć faktycznie jest bardzo niewygodne. Kiedyś były modne koszule non irone, skafandry z ortalionu czy też odzież z dermy - teraz są m.in. górale. Prawdziwy góral abu spełnił swoje zadanie musi być lekki (np carbon) i musi składać się z bardzo dobrych komponentów- aby być odpornym na przeciążenia występujące w czasie jazdy w trudnym terenie. Jeśli nie spełnia tych warunków jest co najwyżej wyrobem góralopodobnym, niejednokrotnie stanowiącym duże zagrożenie dla zdrowia i życia użytkownika. Musimy sobie uświadomić, że szosówka, trekking, góral czy rower miejski to zupełnie inne przeznaczenie docelowe i na dobrą sprawę powinniśmy mieć z każdego z tych gatunków choć po jednym egzemlarzu. Góral to nic innego jak jeep wśród rowerów a przecież nikt jeepem nie jeździ w F-1 czy też np na taksówce. Link Zgłoś
drogibronislaw Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napisałeś. 06.12.06, 21:35 Szczególnie trafne wydaje się wskazanie na martketing i urabianiae klienta - amatora górali, z których już do końca nie schodzi. Stawiam tezę do dyskusji: cross uzupełniony o dobre oświetlenie plus mały bagażnik to rower prawdziwie uniwersalny (oczywiście nie mówimy o ekstremalnych zastwoaniach roweru) w naszych warunkach geograficznych i cywilizacyjnych (brak infrastukrtury dla rowerów miejskich w miastach) Link Zgłoś
Gość: bassPL Re: Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napis IP: *.aster.pl 07.12.06, 02:19 Nie bądźcie ortodoksami. kretynami to są ludzie w orurowanych terenówkach drżący o stan lakieru. Tzw. góral to rower na kolach 26 cali, i to cała różnica. Na te kółka można założyć oponkę slick 1 cal. jako że nowe technologie tanieją a ludzie mają kasę to kupują co im się podoba. Dyskusja o wyższości świąt ... Ciekawe co niewygodnego jest w "góralu" ? Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napis IP: *.ztpnet.pl 07.12.06, 19:18 Już Ci mówię. Niewygodne jest to, że pozycja ciała wymusza skierowanie twarzy w dół, przez co w warunkach miejskich ciągle trzeba zadzierać głowę by widzieć drogę. Powoduje to permanentny ból kręgów szyjnych i zniekształcenie kręgosłupa. Link Zgłoś
Gość: jackk3 Re: Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napis IP: *.ptr.terago.ca 07.12.06, 20:42 <Powoduje to permanentny ból kręgów szyjnych i zniekształcenie kręgosłupa > A gdzie takie madrosci wyczytales? Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napis IP: *.ztpnet.pl 07.12.06, 21:00 Rozmawiając z ludźmi, którzy jeżdżą góralami w mieście Link Zgłoś
Gość: wwwwwwwwwwww Re: Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napis IP: *.nsm.pl 07.12.06, 20:58 bzdura. Pozycja jest taka jaką sobie ustawisz (np przez dobór komponentów) i jaką rame dobierzesz. To czy to cross, góral nie ma znaczenia. Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napis IP: *.ztpnet.pl 07.12.06, 21:04 Nie spotkałem tak wysokiego wspornika do górala, który umożliwiałby utrzymać pionową sylwetkę torsu (prosta kierownica też to utrudnia) a w holendrach takie wsporniki widziałem. Link Zgłoś
Gość: jackk3 Re: Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napis IP: *.ptr.terago.ca 07.12.06, 21:14 To wg Cibie kolarze maja krzywe kregoslupy? Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napis IP: *.ztpnet.pl 07.12.06, 23:11 Nie generalizowałbym, ale znam osobiście wielu wyczynowców, którzy muszą chodzić na specjalne masaże kręgosłupa żeby normalnie funkcjonować. Link Zgłoś
Gość: jackk3 Re: Zgadzam się z praktycznie wszystkim, co napis IP: *.ptr.terago.ca 08.12.06, 16:31 A ja znam wielu ludzi powaznie uprawiajacych kolarstwo i nie znam ani jednego powaznego przypadku 'skrzywienia' kregoslupa bedacego wynikiem uprawiania w/w. Natomiast znam kupe ludzi nie uprawiajacych kolarstwa ktorzy jezdza na rowerach od swieta (wiekszosc wlasnie w wyprostowanej pozycji) i narzekajacych na bole kregoslupa. Poczytaj na temat dlaczego na np. MTB nie powinno sie jezdzic w pozycji 'wyprostowanej'. I wnioski wyciagnij sam. Link Zgłoś
dr.krisk No co ty.... 07.12.06, 22:29 Gość portalu: Gonzo napisał(a): > Nie spotkałem tak wysokiego wspornika do górala, który umożliwiałby utrzymać > pionową sylwetkę torsu Ja kupiłem sobie dawno regulowany wspornik do mojego górala. Dwa obroty imbusem i mam taką pozycję jaką chcę. Zresztą dla mnie jazda tzw. holendrem jest męcząca - pionowo plecy i pedałowanie "przed sobą". Okropnie męczące. Link Zgłoś
Gość: bassPL wszyscy mają jeździć tym samym ? IP: *.aster.pl 08.12.06, 00:55 To już kiedyś przerabialismy. Niech każdy używa co mu się podoba, byleby jeździł. Pogardliwe prychanie na posiadaczy "górali" jest nie na miejscu. to nie jest rower do jazdy po górach tylko xc. Uniwersalny do pokonywania każdego terenu. Jak ktoś chce holendra z koszykiem na kierownicy to jego sprawa. Jak szosówke z ostrym kołem to też szacunek. Zamiast dzielić łączmy się. Mało kto ma warunki na garażowanie i kupno kilku rowerów. To nie buty że można je trzymać w szafie. A buty przecież różne mamy, na różne okazje i nikt nie robi wyrzutów innym z tego powodu. Wyluzujcie rodacy ! Link Zgłoś
drogibronislaw A kto pisze, że mamy jeździć na tym samym? 08.12.06, 01:13 A faktycznie tak się składa, że ludzie jeżdzą praktycznie wyłacznie na góralach. Reszta to panieki jeżdzące na importowanych holendrach. Daltego zapytałem, dlaczego tak jest ... Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: wszyscy mają jeździć tym samym ? IP: *.ztpnet.pl 08.12.06, 15:44 Ależ tu nie chodzi o prychanie na kogokolwiek. Pytanie wątku jest z gatunku socjologicznych (dlaczego tak mało jeździmy na crossowcach) więc staram się dociec przyczyny takiej sytuacji. Problem obserwuję praktycznie, widząc jak kolejne tabuny znajomych, notabene kupujących często pierwszy swój rower w dorosłym życiu, totalnie niedoświadczonych w problematyce "jeździeckiej", nie mających pojęcia gdzie będą jeździć najczęściej, kupuje górala a potem się męczą. Przy zakupie często ważniejsze jest żeby wszystko było pod kolor, a nie żeby było wygodnie. Wydaje mi się, że nadszedł czas większej świadomości przy dokonywaniu zakupu również ze względu na niemałe ceny takiego sprzętu. Link Zgłoś
dobiasz Re: wszyscy mają jeździć tym samym ? 09.12.06, 21:01 Gość portalu: Gonzo napisał(a): > Ależ tu nie chodzi o prychanie na kogokolwiek. Pytanie wątku jest z gatunku > socjologicznych (dlaczego tak mało jeździmy na crossowcach) więc staram się > dociec przyczyny takiej sytuacji. > Problem obserwuję praktycznie, widząc jak kolejne tabuny znajomych, notabene > kupujących często pierwszy swój rower w dorosłym życiu, totalnie > niedoświadczonych w problematyce "jeździeckiej", nie mających pojęcia gdzie będ > ą > jeździć najczęściej, kupuje górala a potem się męczą. Przy zakupie często > ważniejsze jest żeby wszystko było pod kolor, a nie żeby było wygodnie. Wydaje > mi się, że nadszedł czas większej świadomości przy dokonywaniu zakupu również z > e > względu na niemałe ceny takiego sprzętu. Ale to przychodzi z doświadczeniem i to nie z doświadczeniem jednostki, tylko całego społeczeństwa. Jeśli będzie więcej dobrych ścieżek rowerowych, to więcej ludzi będzie używać rowerów na co dzień. A jak będą używać na co dzień to będą zwracać większą uwagę na wygodę jeżdżenia a nie na szpan. Ergo - zaczną kupować rowery dopasowane do typu użytkowania. Tak jest w całym świecie. W Polsce ze względu na stan dróg, kulturę kierowców i ilość ścieżek rowerowych, rower służy częściej jako niedzielna zabawka, hobby dla maniaka albo wyczynowy sprzęt dla totalnego maniaka. A mało (stosunkowo) jest normalnych, zwyczajnych użytkowników. Stąd te wszystkie dziwne sytuacje, zamiłowanie do górali itp. z jednej strony, a z drugiej sarkanie fachowców na każdego, kto nie wydaje na rower 4000 PLN. Nie ma w Polsce rowerowej "klasy średniej". Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Re: wszyscy mają jeździć tym samym ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 03:49 Bardzo trafna odpowiedź. Nic dodać, nic ująć ... Link Zgłoś
user0001 Re: wszyscy mają jeździć tym samym ? 10.12.06, 09:48 Jeszcze inaczej: Rację ma bassPL pisząc, że wiele osób ma warunki do przechowywania tylko jednego roweru. Rację ma dobiasz pisząc, że rower to zwykle niedzielna zabawka. Kupując rower będący niedzielną zabawką złożyłem go na najcięższy teren po którym będę się poruszał. W drodze do lasu opony "śpiewają" na asfalcie, ale w lesie mogę jechać po piachu, korzeniach i błocie, czerpiąc przyjemność z jazdy a nie martwiąc się o sprzęt. Oprócz "niedzielnej zabawki" garażuję jeszcze własne dwa rowery użytkowe, pożyczoną szosówkę, składaki rodziców i mam miejsce na planowaną na wiosnę poziomkę. Gdybym miał zamieszkać w warszawie, pewnie zostałbym z jednym rowerem. Długo bym się zastanawiał między trekkingiem, a XC. Ci którzy wydają spore pieniądze na rower, zwykle wiedzą dlaczego za rower warto zapłacić więcej niż podają na bilbordzie hipermarketu. Skoro wiedzą, to pewnie dojrzeli już do zadania sobie pytania co właściwie chcą jeździć. Link Zgłoś
dobiasz Re: wszyscy mają jeździć tym samym ? 09.12.06, 20:54 Gość portalu: bassPL napisał(a): > Mało kto ma warunki na garażowanie i kupno kilku rowerów. > To nie buty że można je trzymać w szafie. Święte słowa. Cieszę się, że ktoś je wreszcie powiedział. Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.crowley.pl 08.12.06, 10:13 ja mam dwa: górala i trekinga. Tego drugiego używam, jak mokro, bo dobrze chroni przed pochlapaniem pleców i nogawek. Jednak znacznie bardziej wolę na góralu, bo mi bardziej odpowiada. Mimo że płasko. Jednak te doczepiane plastki nad tylnym kołem i do ramy są bardziej jak listek figowy. Dlaczego? Dlaczego te błotniki tak mało dają? Są sks x-tra-dry i mud-x. może ktoś wie Link Zgłoś
jacektatarek Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 08.12.06, 14:23 Jak to mówią dla każdego coś dobrego.Długodystansowcy zdecydowanie powinni skłaniać się do rowerów trekkingowych,ludzie ceniący jazdę po bezdrożach tzw.górale(i nie piszcie że na trekkingu też się da,wiem ale po co?).Jeszcze odnośnie tych tzw.górali,w większości przeciwnicy tych rowerków widzą model makrokeszowy a w rzeczywistości większość z nas używa specjalistycznych rowerów do xc.Chyba nie muszę tu na takim forum opisywać różnic...dobry rower do xc daje sobie radę na trasie i w lesie i w górach.Pozdrawiam. Link Zgłoś
uruk-hai Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 08.12.06, 16:59 Bardzo nie rozumiem jednego - dlaczego (m.in. Gonzo) z uporem maniaka stara się wmówić (mi nie wmówi) że rowery typu 'góral' to są niewygodne bryki i nieprzydatne sprzęty a społeczność użytkująca te jednoślady to osoby wyjątkowo ... dajmy na to nierozsądne, podatne na ugłupianie specjalistów od reklamy i marketingu bo sobie kupili mtb a nie crossa których posiadacze wobec powyższego to chodzący po ziemi (i jeżdżący) rozsądek przejawiający się odpornością na atak marketingu - vide: zakup crossa a nie mtb Owszem zgadzam sie że crossik całkiem nieźle radzi sobie na wyprawach i wycieczkach na drogach asfaltowych - tylko im dalej od drogi asfaltowej tym sobie radzi gorzej. Wycieczki których miejsce akcji rozgrywa się w przygodnym terenie, lesie na polach, wcześniej czy później kończą się postojem z powodu .... crossa, tam gdzie mtb daje radę z terenem zupełnie przyzwoicie i nie myśli się jeszcze o jakimkolwiek problemie roweżysta doasiadajcy crossa już "walczy" - to moja obserwacja towarzystwa w którym koledzy i koleżanki mają zarówno mtb jak i crossy. NAJCZĘŚCIEJ postój spowodowany jest kłopotami crossa. Bzdurom jest rónież to że mtb 'do miasta się nie nadaje". Otóż nadaje się niewątpliwie wiele bardziej. Bez problemu można na nim wskoczyć i zeskoczyć z powodu wysokiego krawężnika, zjechać po schodach bez żadnego uszerbku dla sprzętu i doskonale manewrować - z powodu przewyższajacej crossa manewrowości. Jestem zdania że na wyprawy rowerowe to mtb również lepszy wybór - takiego zresztą dokonałem - na rower mtb można zdecydowanie więcej zapakować gratów - a w razie potrzeby zjechać z szosy na bezdroża i bez większych komplikacji kontynuować podróż poza asfaltem. To sprzęt znacznie wytrzymalszy i w większym stopniu odporny na 'kontuzje'. Koleżanka na wyprawie użytkująca crossa była tym słabszym ogniwem - bynajmniej nie z powodu braku umiejętności i doświadczenia. Przeto w kategorii "bardziej uniwersalny" będę nadal bronił stanowiska że tym lepszym jest mtb. Więc w odpowiedzi na pytanie "dlaczego tak mało jeździ rowerów crossowych" czy też "tak mało jeździ się rowerami crossowymi" odpowiem: A to dlatego że lepszym na asfalt jest rower ... szosowy a poza nim - gdziekolwiek - mtb w swym głównym nurcie: XC (nie lubię używać nazwy 'górski' bo mi staje obraz złomu z hipermarketów) Cross widzi mi się w wyprawach rowerowych i bardzo lekkim terenie - i nie jest tutaj "królem" ...... :) Link Zgłoś
jacektatarek Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 08.12.06, 17:51 Dokładnie to chciałem powiedzieć i rozróżnijmy w końcu niedzielnych rowerzystów którzy wyciągają rower w niedzielę i robią nim pięcio kilometrową rundę do najbliższego parku.A rower kupują pod kolor dresu,bo ci tak samo kupują te tzw.górale jak i trekkingi. Link Zgłoś
uruk-hai Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 08.12.06, 18:03 Aj, aj spalam się ze wstydu za 'roweżystę'~!@#$~@!#%$@~:/// - w końcu jesteśmy rowerzystami... Link Zgłoś
Gość: alf Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 22:55 ... Link Zgłoś
Gość: Gonzo do Uruk-hai IP: *.ztpnet.pl 08.12.06, 21:01 Uruku! Zawsze szanuję Twoje wypowiedzi na tym forum dlatego zależy mi, abyś zrozumiał moje intencje. Nie chodzi mi o to, że mtb są beee a ich posiadacze to druga kategoria rowerzystów. Uważam jednak,ze tak naprawdę wielu rowerzystów nie potrzebuje sprzętu tego typu i o wiele wygodniej byłoby im jeździć rowerami pasującymi do np warunków miejskich lub turystycznych czy też do tras które przeważnie pokonują. Dlatego uważam, że kupowanie roweru dlatego że ma więcej przełożeń od innego, mija się z celem, bo jak przyjdzie co do czego, okaże się że z 28 biegów na codzień używają 5-6. Podobnie z wyborem roweru, jeśli mam zamiar jeździć po mieście i okolicy, zakładam że jeżdżę po ulicy, ścieżce rowerowej czy najbliższej okolicy (nawet tej olesionej) - nie muszę wybierać roweru, którym da się skakać po schodach. Jednym słowem chcę powiedzieć, że często kupujemy rowery kierując się tzw wypasem którego nigdy nie użyjemy a nie własną wygodą (i nie mówię że mtb nie jest wygodny, ale do pewnych zdarzeń są wygodniejsze rowery). Wiadomo przecież i tak, że żeby nie wiem jak rower był wygodny, to bez pedałowania się nie ujedzie. I to nas łączy. Link Zgłoś
Gość: Radek Re: do Uruk-hai IP: *.gl.digi.pl 09.12.06, 17:06 Ja kupilem rower kierujac sie kolorem ramy (ladny czerwono czarny). Techniczne teksty pana ze sklepu (notabene bardzo mily czlowiek o sporej wiedzy fachowej, swietnie mi doradzil rozmiar ramy bo o maly wlos nie kupilem o 2 cale za mala), kwitowalem szybko ze mi to generalnie zwisa, jeszcze sobie dokupilem rogi Ritchey jakies topowe podobno, jakies superlekkie, tez generalnie mam to w dupie, kupilem bo mi sie z wygladu podobaly i jednak bez rogow nie moglem znalezc wygodnego chwytu na prostej kierownicy bo jestem przyzwyczajony do bardziej wygietej (motocykl). Rower jest XC, jezdze 80% las 20% asfalt, przez miesiac zrobilem 300km. Kazdemu kto mi powie ze jestem produktem marketingu powiem wprost, nie spada na drzewo, moja kasa, moge ja wydac na co mi sie podoba sam decydujac o kryteriach wyboru. A ze komus sie wydaje kryterium wygladu smieszne? No coz, nie jestem i nie bede wyczynowym rowerzysta nie mam takich ambicji i mam szczerze w dupie jakie mam przerzutki dopuki nie ma z nimi problemow, polewam za to z innych kolesi ktorzy roweru uzywaja do tego samego do czego ja uzywam (90% rowerzystow) za to masturbuja sie tym ze maja taka a nie inna geometrie ramy (juz widze jak czuja roznice), albo przerzutki deore czy cos tam. Do pana Gonzo, jak mnie kiedys wyprzedzisz bo masz wezsze oponki czy wieksze kola to wiedz ze mam to w dupie, ja sie na rowerze nie scigam tylko chce zmeczyc, im szybciej tym lepiej bo mam w zyciu malo wolnego czasu tak naogol. Link Zgłoś
Gość: Gonzo Do Radka IP: *.ztpnet.pl 10.12.06, 11:55 Do pana Gonzo, jak mnie kiedys wyprzedzisz bo masz wezsze oponki czy wieksze kola to wiedz ze mam to w dupie, ja sie na rowerze nie scigam tylko chce zmeczyc, im szybciej tym lepiej bo mam w zyciu malo wolnego czasu tak naogol. NAJLEPSZE EFEKTY W TEJ KATEGORII OSIąGNIESZ NA "UKRAINIE"!!! Link Zgłoś
Gość: Radek Re: Do Radka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 12:37 1. nie krzycz 2. nie przeczytales lub nie zrozumiales tego co napisalem, kupilem GF Wahoo bo mi sie z wygladu podoba. Czyli ukraina odpada. Przy okazji, wg ciebei oczywiscie ukraina to lepszy rower do moich zastosowan, waskie gumy, wygodna pozycja, ROTFL. Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Do Radka IP: *.ztpnet.pl 10.12.06, 13:11 Miałem na myśli przede wszystkim szybkie męczenie się... Link Zgłoś
Gość: Szczep Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.devs.futuro.pl 11.12.06, 09:18 Witam, nie rozumiem Twojej argumentacji Uruk-Hai. Piszesz o tym, że rower typu "cross" jest mniej wytrzymały. Moim zdaniem taki rower jest nadzwyczajnie wytrzymały - uwierz mi jechałem w takich miejscach, że wszyscy inni na góralach patrzyli na mnie jak na wariata (np. zjazd z Beskidka rowerem wyładowanym skawami przód+tył). Jakiej więcej wytrzymałości potrzebuję? Co z tego, że górski jest bardziej wytrzymały skoro i cross się nie psuje? Mam 2 crossy/trekkingi w sumie przejechane mają około 10tys km w 2 lata. W tym oba były w Alpach, jeździły po strumieniach, spały na deszczu i zapierdzielały 70km/h obciążone sakwami. Na crossie startowałem też w Grand Prix eMTB - nie było najgorzej i rowery dały radę. Do tej pory musiałem tylko 3 razy wymienić dętkę, raz oponę i kilka łańcuchów. "na rower mtb można zdecydowanie więcej zapakować gratów" - jak to? Jeżdżę z ludźmi, ludzie mają mtb i widzę ich problemy, przecież niektóre mtb nawet nie mają otworów do montowania bagażnika! A wielkość ramy nie pozwala na zamontowanie dużych sakw + wora transportowego. Pozdrawiam! Link Zgłoś
Gość: c. Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 01:17 ludzie kupują "górala" z przekonania o jego uniwersalności, ot co :) Link Zgłoś
Gość: lopaczenko Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.06, 21:44 Wszystko zależy gdzie się jeździ. Jeśli jeździsz po szosach i drogach gruntowych to góral faktycznie jest nieporozumieniem. Sam miałem na wiosnę dylemat. Ale kupiłem górala i jeżdże na semi-slikach. Trochę po górkach śmigam, dużo po lasach i piachach. Na crossie raczej nie dałbym rady. A na szosie można spokojnie jechać 30 km/h. Co do jazdy po mieście, to wydaje mi się, że 26 calówki są bardziej zwrotne i dynamiczne. Na chodnikach to ma spore znaczenie. Link Zgłoś
drogibronislaw Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 10.12.06, 01:22 Z tymi chodnikami i krawęznikami to zgoda. Ale jeśli idzie o sylwetkę, jaką się ma na góralu (spuszczona w dół głowa), to do jazdy w mieście górale nie są dobrym rozwiązaniem. Link Zgłoś
Gość: c. Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 13:24 nie wiem, co Wy z tą spuszczoną głową :) ja jeżdżę i głowy wcale nie mam spuszonej, nie mam się czego wstydzić ;) ale to może dlatego, że - z powodów zdrowotnych - założyłem sobie inny wspornik kiery, oczywiście do "górala"; nie jestem pro, ale może to jest tak, że Ci co mają rzeczoną "spuszczoną głowę", po prostu mają za dużą ramę lub/i zły wspornik kierownicy albo po prostu tak lubią :) a i oczywiście pozycja na hollendrze JEST inna; nie wiem jak na crossie, bo przecież cross nie różni się CHYBA od xt - pod wzgl ułożenia ciała - tylko i wyłącznie kierownicą pozdr Link Zgłoś
Gość: bassPL Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.aster.pl 10.12.06, 18:06 Z uporem naciągasz argumenty. Sylwetka wynika z różnicy wysokości siodełka i kierownicy. O za dużej ramie nie wspomnę. Ten parametr jest podobny u ludzi na trekingach i góralach. Kierownica dużo powyżej to już jazda "na koguta". ale jeśli widzisz gościa z kierą dużo poniżej siodła to wiedz że on wie co robi i jest do tego fizycznie przygotowany. A bez sensu to jest jazda na składaku. Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? IP: *.ztpnet.pl 10.12.06, 19:09 Rozumiem, że jeśli kierownica jest poniżej siodełka, to jest mniejszy opór powietrza czyli lepsza aerodynamika. Jednak wymusza to niższą pozycję głowy niż w jeździe na, jak to określasz, koguta; taka pozycja nie jest za dobra w mieście, gdzie ciągle trzeba mieć na oku tak przechodniów jak i innych uczestników ruchu. Nieustanne zadzieranie zaś głowy (konieczne przy tej pozycji) powoduje bóle i deformację wspomnianych już przeze kręgów szyjnych. Link Zgłoś
uruk-hai Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 10.12.06, 19:11 Eeee tam, do kiosku na składaku jest bardzo dobrze! Link Zgłoś
user0001 Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 10.12.06, 21:08 > A bez sensu to jest jazda na składaku.+ Sprzeciw!!! W (małym) mieście, używam składaka do jeżdżenia do sklepów. Mój składak jest zoptymalizowany do ruchu miejskiego. - Siodełko jest na tyle nisko, abym zatrzymując się, mógł pewnie postawić nogę na podłożu. - Pedały platformowe abym mógł jeździć w "cywilnych" butach. - Odrapana rama, "plastikowe" siodełko aby zniechęcić amatorów cudzej własności. - Koszyk na zakupy na bagażniku. Z definicji składaka, rama jest typu damka, więc nie muszę w tłumie machać nogą. W tym roku rozebrałem i przesmarowałem stery oraz przednią piastę, wymieniłem napęd i tylne koło, rowerek jest cichy i idzie do przodu jak burza. W czasie który byłby mi potrzebny na zasznurowanie butów SPD i założenie sakw do trekkinga, składakiem pokonam połowę drogi do sklepu :-) Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Oczywiście jest jeakieś rozwiązanie, ale pod jedny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 22:46 m warunkiem: trzeba mieć warunki na przechowywanie dwóch rowerów! Link Zgłoś
user0001 Re: Oczywiście jest jeakieś rozwiązanie, ale pod 10.12.06, 23:01 Państwo, reprezentowane przez pracowników Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, skutecznie zniechęciło mnie do starania się o uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi, więc zamiast czterech kółek blachosmrodu, mam cztery rowery na różne okazje :-) Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Re: Oczywiście jest jeakieś rozwiązanie, ale pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 23:05 Ze mną dokładnie jest tak samo.... Link Zgłoś
Gość: Gonzo Re: Oczywiście jest jeakieś rozwiązanie, ale pod IP: *.ztpnet.pl 11.12.06, 08:11 I ze mną Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Ze mną dokładnie jest tak samo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 23:05 ... Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Ze mną dokładnie jest tak samo, ale nie mam czter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 23:05 ech bike'ów ... Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Ze mną dokładnie jest tak samo, ale nie mam c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.06, 15:09 odkąd zacząłem jeździć na semislikach / 1.5 cala Authora / nie mam ochoty wracac do rozmiaru 2.1...jeżdżę góralem, ostatnio najczęściej po mieście i rowninach Mazowsza więc nie widziałem sensu uzywania szerszych opon. Link Zgłoś
Gość: drogibronislaw Na jakim rowerze jeździsz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 17:51 Link Zgłoś
skuter70 Re: Dlaczego tak mało jeździ się na crossowcach? 05.10.07, 12:54 1- wiekszosc rowerów "gorskich " jest takimi tylko z wygladu na pierwszy rzut oka:). 2- moge powiedziec dlaczego ja kupilem prawie gorala, czyli treka 820:) - w czasach gdy go kupowalem wybor rowerow trekingowych czy krosowych w sklepach byl dokladnie żaden - tak samo bylo z częściami - szczególnie z ogumieniem - mialem wczesniej szosowy i chcialem miec cos innego:) 3- w swoim czasie mialem 4 w miare sprawne rowery: szosowke, mojego "gorala", rower poziomy i miejski I jak mi ktos powie , ze ten moj goral sie nie nadaje do miasta albo na niziny to moge mu sie co najwyzej posmiac w nos:) Wystarczy zalozyc gladkie opony i rowerek swietnie toczy sie po asfalcie , a gdy zmienimy oponki na grubsze to bez problemu wjezdzamy w potwornie piaszczyste okoliczne lasy:) a ogolnie to zgadzam sie calkowiecie z rzucona juz tutaj teza : łączmy się a nie dzielmy i jeździjmy na tym co kto lubi:) ostatnio mysle o monocyklu:) Link Zgłoś
Gość: antek Tu chodzi o coś innego. Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 13:00 wyjściowe dotyczy faktu ogromnej przewagi liczebnej górale wobec innych rowerów. Na Zachodzi jest zgoła inaczej. Pytanie brzmi: skąd to się bierze? Ma to swoje jakieś merytoryczne, rzeczowe uzasadnienie, czy też jet moda, jak się wytworzył na poczatku lat 90- ych, kiedy nastąpił zalew rynku przez tanie i tandentne górale z Chin Link Zgłoś
Gość: bajbus Re: Tu chodzi o coś innego. Pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 14:06 rzeczywiście monokultura rowerów górskich w Polsce jest zdumiewająca (może to jakiś podświadomy relikt prl że wszyscy musza mieć to samo). Pamiętam jak pod koniec lat 90-tyh kupiłem sobie zawodowego bmx haro taki z pegami i rotorem - to ludzie się pytali co to za "cyrkowy rowerek" i to w warszawie. Teraz juz wyrosłem z trików bmx-owych i mam crossowy (centurion - czyli niemiecka merida), wybrałem go ze względu na uniwersalność - zmieniam tylko opony w zależności od humoru (asfalt/teren) - myślę że na mazowszu nie ma takiego terenu w którym by sobie nie dał rady w porównaniu z górskim (nawet na nim skaczę ale tylko na wyższe krawężniki). Może w przyszłym pojadę z nim w góry i sprawdzę jego granice. choć oczywiście ideałem dla mnie były by trzy rowery - szosowy, górski do ostrzejszych zjazdów i ten cross na spokojniejsze wycieczki. Link Zgłoś
lemuriza Re: Tu chodzi o coś innego. Pytanie 05.10.07, 18:36 od kilku miesięcy mam dwa rowery: crossa i górala. Prawda jest taka , że na góralu przejchałam 4 tys. km., na crossie 700 km. Wynika to zapewne z naszego ( mojego i męża) zachlysnięcia się mozliwościami jakie daje góral w terenie "robieniem" tras prawdziwie terenowych. Co prawda mąż przejachł w tym roku jeden maraton na crossie, ale jednak góral zdecydowanie bardziej sprawdza się w terenie. Crossa jednak nie pozbyłabym się nigdy. Choćby dlatego, ze lubię czasem pojeździć sobie na dłuższą asfaltową traskę. Wtedy jego wyższość nad góralem jest zdecydowana. Wygodniejsza pozycja, większe koła, wygodniejsze siodełko. Cieszę się, że mam dwa rowery:). Link Zgłoś
drogibronislaw Dwa rowerki! 05.10.07, 19:22 Też bym tak chciał, ale kurcze nie mamgdzi trzymać tego drugiego. "Choruję" na Krossa A6. Co o nim sądzisz? Unibike-Flite też jest niezły, ale to niższa półka, chyba... Link Zgłoś
lemuriza Re: Dwa rowerki! 06.10.07, 11:11 No my akurat dwa górlale trzymamy w domu, crossy w piwnicy. Mój cross to rower z nizszej półki , Kellys Gamma, bez amora. Właśnie go zabieram i jadę na asfaltową traskę w górki. Góral : Kellys Magnus. Twój wymarzony rower wygląda zachęcająco:). Zycze aby marzenie się spełniło. Ja marzę o szosówce:). Pozdrawiam. Link Zgłoś
drogibronislaw Dzięki za miłe słowo! 06.10.07, 14:55 Kurcze, teraz to marzenie jest o 1/3 ceny tańsze, czyli prawie o 1tys.! [...] Też mam piwnicę, ale tam to mogę zostwić co najwyżej spalony monitor lub słoiki z ogórkami a nie mojego Vipera. Myśle, że przetrwałby tam najwyżej dwie doby. Pozdrawiam! Link Zgłoś
lemuriza Re: Dzięki za miłe słowo! 06.10.07, 16:48 Marzenia są po to żeby się spełniały, więc życzę Ci by Twoje się spełniło. Ja przez ostatnią zimę marzyłam o góralu i udało się! W tej chwili będzie dobry czas na kupowanie rowerów bo już prawie po sezonie, wiec będą spore obnizki. No ja powiem Ci, że na trzymanie górali w piwnicy nie zdecydowałybym się, nie są to rowery z najwyższej półki, ale ich wartość przekracza moją pensję, więc kupienie nowego to nie byłaby taka prosta sprawa. No a rower znaczy dla nas WIELE. Co do crossów to trzeba je było wyekspediować do piwnicy, bo w mieszkaniu na 4 rowery nie ma miejsca:(. Na szczęscie mieszkamy w bradzo spokojnej okolicy, tutaj ludzie rowery, wózki zostawiają w klatkach, niezakmnięte.... Raczej nic nie ginie, wiec mam nadzieję, ze i nasze crossy przetrwają. Link Zgłoś
Gość: bajbus Re: Dzięki za miłe słowo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 20:55 ja i tak wam zazdroszcze ze mieszkacie w gorach i wolałbym to, niz nawet 10 rowerów najwyzszej klasy. Link Zgłoś
lemuriza Re: Dzięki za miłe słowo! 06.10.07, 23:09 no w moim przypadku to góry to może za duzo powiedziane. Pogórze. Zresztą wszystko zalezy co dla kogo jest górą. Te najwyższe w mojej okolicy mają ok. 500 m n.p.m. Dla mnie to jednak wystarczająco. Najblizsza mi górka ( 12 km od domu)Lubinka ma niecałe 400, ale wcale nie tak łatwo na nią wjechać. Naprawdę jest gdzie się pomęczyc i poćwiczyć technikę, a i malowniczych , zapierających dech widoków nie brakuje. No i co by nie powiedzieć w prawdziwie górskie trasy mamy bliziutko, do Krynicy tylko 90 km. Doceniam te moje górki za kazdym razem kiedy wyjeżdżam na którąś z nich i widzę Tarnów w dole:). Pozdrawiam i zycze jak najwiecej możliwości pokręcenia na góskich trasach. Link Zgłoś