Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowerem

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 01:42
    Dla mnie najważniejsze powody to: otwarty horyzont, pokonywanie przestrzeni
    połaczone z ciągłymi zminami krajobrazu, powietrze (!), cisza...
    Dzięki pokonywaniu przestrzeni rowerem ma kontakt ze światem, w którym żyję.
    Dopiero dzięki rowerowi poznałem dokładnie moje miasto i jego okolice.
    Doświadczyłem niesmowitych wrażeń, jadąc rowertem wzdłuż wybrzeża: las,
    otwarta przestrzeń, skarpa, las, etc. Dojechałem nim w miejsca, do których
    nie dojedzie żaden samochód. Wdychałem powietrze, którego zapach sprawia, że
    żyję jakby bardziej intensywnie. Dzięki mojemu bike'owi mogę efektywnie
    odpocząć od pracy. Nie potrafiłem tego dotychczas.
      • Gość: www Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 03:40
        Drogi Bronisławie,

        jeżdżę na rowerze ponieważ jestem leniwy (i jestem z tego dumny!)

        Łażenie na piechotę na takich odległościach wydaje mi się stratą czasu.

        Jeżdżenie samochodem w analogicznych sytuacjach wydaje mi się trwonieniem owoców
        ciężkiej pracy.

        Rowerem jest szybciej, prościej, taniej.

        Na rowerze odkryłem ciekawą rzecz: teraz wiem, które części mojego pozornie
        płaskiego miasta leżą ciut wyżej, a które - ciut niżej. Po prostu na niektórych
        odcinkach rower jedzie z górki siłą rozpędu, a na innych - pozornie płaskich -
        trzeba cały czas cisnąć na pedały.

        W ogóle sporo rzeczy odkrywam na rowerze, ale o tym kiedy indziej :-)
        • drogibronislaw Myślę, ze rozumiem tę motywację. W sezonie za nic 28.12.06, 12:14
          ruszyłbym na piechotę do pobliskiego marketu na piechotę. Praktyczny wymiar
          jazdy rowerem w postaci szybkiego i sprawnego pokonywania przestrzeni, zwł.
          dotyczy to dużych miast, bywa niekiedy nie do przecenienia. Sam coś o tym wiem:
          droga do pracy którymkowiek ze środków miejskiej lokomocji zajęła by mi ok. 1,5
          godziny, nie licząc drogi dojścia na przystanek i czekania na spóźnony autobus.
          Powrót w godzinach szczytu to już pradziwy horror. Rowerem jadę ok. 35-40 min.
          Żaden taksówkarz, żaden kierowca nie przejedzie samochodem tego odcinka w tym
          czasie w porze szczytu.
          Jednak mi chodziło o coś jeszcze innego. O przyjemność płynąca z samej jazdy. Z
          poczucia swobody i bezpośredniego kontaktu z lasem, rzeką czy górami. O
          efektywny odpoczynek po mozolnej długotrwałej pracy. O pewien rodzaj
          doświadczenia płynącego z bezpośredniego obcowania ze światem , które niejako
          na nowo buduje człowieka, niwelując w nim poczucie zwątpienia czy alienacji.
        • blankam Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 26.10.07, 20:47
          Ja lubię wypady z rodziną na rowery (latem), miło jest wybrać sie gdzieś np do
          lasu, nad rzeczkę, podziwiać przepiękne krajobrazy i rozkoszować się czystym
          powietrzem
          Pozdrawiam
      • user0001 Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 28.12.06, 13:20
        Pierwszy dzień świąt, po śniadaniu przebrałem się, sprawdziłem rower i
        wyruszyłem spalać rezultaty wigilijnego obżarstwa... Część trasy znałem, w innej
        części orientowałem się dzięki busoli w dzwonku... Do przodu... Nie za ostro aby
        nie zgubić oddechu, ale cały czas na tyle intensywnie aby czuć wysiłek w
        nogach... Po dwóch i pół godzinie wróciłem do domu... Rodzina dziwnie się na
        mnie patrzyła, ale co tam... Wrócił mi apetyt, odpoczęły oczy, spaliło się
        kilkaset kilokalorii...

        To nic, że bolała nadwyrężona ręka (to pierwszy wypad rowerkiem XC od początku
        listopada)... To nic, że zupełnie inne niż w trekkingu siodełko poobijało tyłek...

        Byłem sobą, robiłem to co chciałem, nie to za co płaci mi szef, nie to czego
        oczekuje ode mnie rodzina, ale to na co miałem ochotę. Ostro do przodu, mocno w
        górę, dzięki zatrzaskom czuję jakby rower był przedłużeniem mnie. Nie ważne czy
        powoli przekopuję się przez piach, czy kręcąc obłędne myłynki zostawiam w tyle
        ujadającego psa, JADĘ, jestem tylko ja i przyroda :-)

        To takie inne od codziennego rytuału dojeżdżania do pracy.
      • Gość: bike Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: 217.30.157.* 28.12.06, 14:16
        Jeżdżę bo lubię, jazda na rowerze sprawia mi niesamowitą frajdę, najbardziej
        lubię wycieczki rowerowe po lesie, pieszo nigdy bym nie mógł poznać tyle
        ciekawych miejsc w swojej okolicy a samochodem bym ich nie zobaczył lub nie
        dojechał. Najbardziej żałuję że nie mam dobrej drogi na dojazd rowerem do
        pracy, jest to około 10 km dwupasmówką bez poboczy o bardzo dużym ruchu
        samochodowym, w tym jeździ nią mnóstwo tirów. Strach jechać rowerem, ma ktoś
        podobny problem?
        • user0001 Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 28.12.06, 14:34
          Na szczęście nie mam podobnego problemu. W moim przypadku wystarczyło "pomyśleć
          równolegle"

          Obok uczęszczanej przelotowej drogi przez miasto jest ulica również mająca
          pierszeństwo ale przecięta w połowie długości parkiem. Na niej ruch jest o rząd
          wielkości mniejszy...

          Obok drogi ekspresowej jest mało uczęszczana droga lokalna. Nadkładam kilkaset
          metrów, ale samochody mijają mnie sporadycznie.

          Zostaje tylko dwu kilometrowy odcinek o sporym natężeniu ruchu, tutaj trzeba
          wykazać się zdecydowaniem, zająć należny mi pas i nie zjeżdżać do krawędzi
          jezdni gdyż to skłania kierowców do niebezpiecznego wyprzedzania.
          • Gość: bike Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: 217.30.157.* 28.12.06, 14:47
            Wiem że istnieje alternatywa tylko że w moim wypadku jest to polna droga i
            muszę nadrabiać z 5 km dodatkowo ale wiosną zacznę z niej korzystać częściej,
            mam już dość dojeżdzania do pracy samochodem żeby w niej przesiedzieć 8 godzin
            przed komputerem prawie bez ruchu. Ech kiedy ta wiosna...
            • user0001 Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 28.12.06, 15:05
              Nie wiem kiedy wiosna, na razie zima postanowiła się opóźnić, więc korzystam z
              rowerowej pogody :-)
        • drogibronislaw Myślę, że większośc śmiertelników w naszym kraju 04.03.07, 16:20
          ma ten sam problem. Swoją drogą, myślę, że w naszych miastach należałoby
          zrezygnować z używania pedałów z blokami. Jest to po prostu niebezpieczne. Sam
          coś o tym wiem. Brak ścieżek dla rowerów, idoici za kierownicą czterech kółek,
          dziury w chodnikach, etc. to wszystko sprawia, że nie jazda w górach, ale w
          mieście jest jazdą ekstremalna...
          • nakole Re: Myślę, że większośc śmiertelników w naszym kr 04.03.07, 18:49
            drogibronislaw napisał:

            > Swoją drogą, myślę, że w naszych miastach należałoby
            > zrezygnować z używania pedałów z blokami.

            Dziwny pogląd, bardzo dziwny....
            • Gość: drogibronislaw Re: Myślę, że większośc śmiertelników w naszym kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 20:04
              Ktoś, kto na mokrych szynach tramwajowych się nie wywalił na ulicy może nazywac
              ten pogląd dziwnym...
              • nakole Re: Myślę, że większośc śmiertelników w naszym kr 04.03.07, 22:23
                ...to zależy jak przejeżdza się przez tory i pedały zatrzaskowe czy platformy
                nie mają z tym wg mnie nic wspólnego. Jeśli jechałeś wzdłuż torów i najechałeś
                na nie to też nie wina takich czy innych pedałów.
                • Gość: drogibronislaw tory tramwajowe są zwykle wzdłuż szosy .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 22:30
                  Upadek z platformami nawet na kostkę nie jest tym samym, co upadek z blokami. W
                  terenie można zaliczyć wywrotkę w kałużę, błoto czy polną drogę. Jednak to nie
                  bruk i nie jedzie za Tobą wtedy np. tramwaj czy Tir ...
                  • nakole tory tramwajowe różnie są ukladane..... 04.03.07, 23:19
                    ...nie tylko obok nawierzchni, są umieszczane w nawierzchni brukowej,
                    asfaltowej etc. tak samo wzdłuż jak i przecinają ją pod róznymi kątami Tak jest
                    nie tylko w moim mieście, w którym roi się od tych pojazdów.
                    Napisałeś o wywrotce na torach. Nie jest obojętne jak się na nie najeżdża.

                    > Upadek z platformami nawet na kostkę nie jest tym samym, co upadek z blokami.<

                    ...a jaki jest? Czy mniej boli?

                    Zawsze i wszędzie musimy być czujni.
                    • Gość: drogibronislaw Re: tory tramwajowe różnie są ukladane..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 23:37
                      Tu chodzi nie o to, czy mniej boli, ale swobodę ruchu, ktora może ratowac
                      życie. Mając nawet najlepsz bloki nie mamy takiej swobody ruchu, jak przy
                      platformach.
                      Dwa dni temu dowiedziałem się o człowieku, ktory jechał rowerem przez tory
                      tramwajowe. Upadł tak pechowo, że uderzył szczęką o bruk. Złamał nie tylko
                      szczękę, ale uszkodził kośćmi żuchwy jakieś nerwy i w efekcie stracił wzrok.
                      Jeździ tylko na wózku elektrycznym. Horror. Nie piszę o tym, aby roztaczac
                      panikę czy czarne scenariusze.
                      Warto powtarzać, co napisaleś. To mianowicie, że trzeba być czujnym.
                      Pozdr.!
                      • nakole Re: tory tramwajowe różnie są ukladane..... 05.03.07, 21:04
                        drogibronislaw napisał:
                        Złamał nie tylko
                        > szczękę, [...] w efekcie stracił wzrok.
                        > Jeździ tylko na wózku elektrycznym.

                        ...wnoszę z tego co napisałeś, że ów pechowy rowerzysta odniósł jeszcze jakąś
                        kontuzję, czy wiesz przypadkiem jaką?
                        • Gość: drogibronislaw Re: tory tramwajowe różnie są ukladane..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 00:36
                          Tak, on tak uderzył żuchwą, że ta uszkodziła gdzieś na wysokości kości
                          policzkowej nerwy wzroku czy jakoś tak... W każdym razie owa kość żuchwy
                          poczyniła duże spustoszenia w kości czaski a szczególnie w nerwach. Prawdziwy
                          horror. Wystarczyło mi to co usłyszałem w konkluzji. Nawet nie myślałem, aby
                          pytać o detale.
                          Wkurza mnie, że utrzymujemy tysiące cholernych urzędasów, którzy swoje tłuste
                          d.. wożą służbowymi limuzynami i w d.. mają to, że nie ma którędy przejachać
                          rowerem. Jak to ich może interesować, skoro samochodem też nie ma którędy
                          przejechać?! Tak jest w każdym mieście. Żałuję ,że J. Korwin- Mikke nie miał
                          nigdy okazji spełnić swojego programu: "pierwszego dnia zwalniam połowę
                          urzędasów". Ale mniejsza o to.
                          Pozdrawiam!
      • lookw Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 08.01.07, 23:42
        ...nuuudaaa.... he he
      • impulsywna_kobieta Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 08.01.07, 23:53
        wszechogarniający spokój!!
        Pozdrawiam ;)
      • ss85 Wolność!!! 10.01.07, 10:40
        Nie wjadę tylko i wyłącznie tam, gdzie nie jestem w stanie z powodu własnych ograniczeń. Nikt mi nie kontroluje prędkości, nie sprawdza czy mam hamulce, światła, nie każe płacić za jeżdżenie. A rower i ja to jeden organizm...
      • kaziula1 Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 10.01.07, 14:53
        Mam "uzależnienie rowwerowe", rowerem mogę pokonywać odległe przestrzenie,
        niedostępne dla auta a na nogach nie chcę się wyruszać. Rower daje poczucie
        wolności, wiele przyjemnych doznań ... czuć wiatr we włosach, chłodny powiew na
        ciele w gorący dzień...
        Do pracy docieram komuniakcją (trzeba zmieniać strój a i natrysk przydałby sie
        po jeżdzie).
        Wiosną tej zimy jeżdżę tylko w weekndy ale nie mogę doczekać sie prawdziwej
        wiosny i dłuższych dni - wtedy nic mnie nie interesuje oprócz roweru !
        • Gość: Sony Też tak chciałbym... mam złamaną rękę i jeszcze ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 14:15
          e wiem, kiedy zdejmą mi gips. Ręką oczywiści złamna na ...rowerze. Kurcze jak
          brakuje mi tego ruchu, powietrza, wiatru i krajobrazu przed oczami ...
      • Gość: Kinga Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 20:31
        To jest wspaniale, to jest piekne i to jest wolnosc,a niektorzy nie wiedza co
        to znaczy,szczyca sie swoimi autkami i dusza sie w smrodach spalin.
        • sharleena Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 19.01.07, 11:53
          do powyższego:
          jako nałogowa rowerzystka nie lubię jednak tego tonu wobec samochodziarzy:
          blachosmrody, duszą sięw spalinach, szczyca się swoimi autkami....
          o co chodzi?
          w dobrym samochodzie jeździ się bardzo dobrze, komfortowo, spalin nie czuć, jest
          klima, na głowę nie pada, można posłuchac muzyki i do bagażnika zabrać masę
          rzeczy. samochody mają swoje plusy...
          Ja wolę rower ale Ty, PT Kingo, pie..sz głupoty.
          • Gość: cyklista Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: 217.30.157.* 19.01.07, 16:48
            Otóz to, bez sensu jest wychwalać rower opluwając jednocześnie samochód. Sam
            uwielbiam jazdę rowerem ale z samochodu także trzeba korzystać. Nie wiem czy
            ktoś z zapalonych rowerzystów narzekających na smochody odważyłby się zawieźć
            np. chore dziecko z temperaturą w obecną pogodę do lekarza.
            ps.
            kedy ta wiosna żeby można było więcej jeżdzić rowerem i dojeżdzać nim do pracy.
            Teraz choć czaem ciepło to jeszcze ciemno rano.
            • lemuriza Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 19.01.07, 18:32
              A ja jeżdże na rowerze bo lubię sport. Bez sportu nie wyobrażam sobie swojego
              życia...
              Uwielbiam się zmęczyć.
              Odpoczywam wtedy najlepiej.
              No a jeżdżac na rowerze mogę przy okazji niejako zobaczyć tak wiele miejsc.
          • Gość: velo Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 15:11
            Czytam sobie twoje posty w różnych wątkach i stwierdzam jedno: ty jesteś zła
            kobieta.
            • Gość: do Velo Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: 217.70.56.* 05.03.07, 19:29
              > Czytam sobie twoje posty w różnych wątkach i stwierdzam jedno: ty jesteś zła
              > kobieta.

              Bo to naprawdę zła kobieta jest. A zwłaszcza jak troll ją wkurzy
      • andyl Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 19.01.07, 19:54
        Rower to jeden z najwiekszych wynalazkow czlowieka, oszczedza kase, daje
        wysportowane cialo, niezaleznosc i radosc z przebycia odleglosci.
        Rower to jest to.
        To jest moj:www.flickr.com/photos/megadyne/319330363/
      • are.1 Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 20.01.07, 01:15
        > Dla mnie najważniejsze powody to: otwarty horyzont, pokonywanie przestrzeni
        > połaczone z ciągłymi zminami krajobrazu, powietrze (!), cisza...
        > Dzięki pokonywaniu przestrzeni rowerem ma kontakt ze światem, w którym żyję.
        > Dopiero dzięki rowerowi poznałem dokładnie moje miasto i jego okolice.
        > Doświadczyłem niesmowitych wrażeń, jadąc rowertem wzdłuż wybrzeża: las,
        > otwarta przestrzeń, skarpa, las, etc. Dojechałem nim w miejsca, do których
        > nie dojedzie żaden samochód. Wdychałem powietrze, którego zapach sprawia, że
        > żyję jakby bardziej intensywnie. Dzięki mojemu bike'owi mogę efektywnie
        > odpocząć od pracy. Nie potrafiłem tego dotychczas.

        Pieknie napisane. Zgadzam sie w 100%.
      • Gość: kondor Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: 80.50.234.* 04.03.07, 19:49
        Gdyby nie rower to nigdy w życiu bym tego nie zobaczył i tego nie przeżył co
        dzięki niemu.
      • Gość: c. Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 17:49
        to "coś" to: zdrowie :)
      • kit_kat_chunky Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 06.03.07, 13:25
        to
      • Gość: kuba Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: 195.116.7.* 06.03.07, 14:01
        "bo ja muszę być w ruchu słyszeć wiatru świst w uchu
        nikt nie daje już rady na moje napady"
      • bajkers Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 06.03.07, 22:28
        To coś... Wolność najbardziej niesamowite uczucie.
      • Gość: maga Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.smgr.pl 10.03.07, 10:47
        mmmm ... wczoraj pierwszy raz w tym sezonie ... zniosłam rower, wsiadłam i już
        pierwszy ruch pedałów przeniósł mnie w inny świat ... kocham to uczucie, kiedy
        mogę sie rozpędzić własna siłą, czuć zmęczenie, zasapać się pod górkę a potem
        nabierać prędkości z górki, poczuć każdy zapach ... lasu, jeziora, mokrej ziemi,
        suchej ziemi, mogę jechać gdzie chcę, jak szybko i jak wolno chcę
        w srodku rodzi sie we mnie takie dziwne uczucie spełnienia, że w tej chwili nie
        potrzebuje nic wiecej :)
        hehe jestem amatorką z możliwie kiepska kondycją, ale KOCHAM swój rowerek :)
        • lemuriza Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 10.03.07, 12:24
          Ciekawe cóż oznacza "możliwie kiepska kondycja":)? Skoro wjeżdżasz pod górkę,
          to chyba nie jest tak źle?
          A gdzie te górki?
          Pozdrówka.
          • Gość: maga Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.smgr.pl 10.03.07, 22:45
            górki na meteorytach na morasku, dla mnie górki, dla rowerzysty z dobra kondycja
            lekkie wzniesienia terenu :)
      • ottakse Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 11.03.07, 01:26
        rowerzysci sie czesciej usmiechaja:) Spotykam ich na trojmiejskich sciekach
        rowerowych i widze:)
        • Gość: kondor Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.interq.pl 11.03.07, 08:52
          Jadna literka,a uśmiech znika.
          • Gość: ottakse Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.chello.pl 16.03.07, 20:19
            ojjj, przepraszam... "Zet" mi szwankuje:)
      • wuj_truj Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 13.03.07, 15:57
        Ja wcale aż tak bardzo nie lubię jeździć rowerem, a mimo to spędzam na nim
        conajmniej 3h dziennie. Jestem strasznym nerwusem i czasami wściekam się i
        przeklinam, że to już na pewno ostatni raz, kiedy wjeżdżam pod olbrzymią górą
        albo prawie-wpadam-pod-samochód na moim pełnoletnim Herculesie, albo kiedy
        tyłek odparza mi się, że później chodzę jak kowboj, ale zawsze jakoś następnego
        ranka znowu pojawiam się na ścieżce. Bo: jeszcze bardziej wkurza mnie
        konieczność przyjścia punktualnie na autobus, ciśnięcia się wewnątrz z ciżbą,
        okna oczywiście nie można otworzyć, bo współpasażerowie albo przeziębieni albo
        z alergią, stanie w korkach, następnie przesiadka na kolejkę itd. A tak jadę
        sobie jak chcę i nie muszę jeszcze skakać na stepperach czy fikać w fitness
        klubach, (co jest dla mnie absurdem)aby trzymać linię.
      • mairanek Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 13.03.07, 18:12
        ja mam tak samo jak ty. to super sport bo z ambicji dojedziesz daleko a potem
        trzeba jeszcze wrocic ;p a nie stop bo ci sie juz nie chce. codziennie jezdze
        sobie nad morze i tam sie klade to jest jeszcze lepszy. slonce grzeje w twarz.
        rower dostarcza duzo energii i dobrego samopoczucia. ponadto to jedne z dwoch
        sportow ktore moge uprawiec przy hondromolacji zepek. bardzo pomaga na chore
        kolana ale to nie najwazniejsze. juz mysle jak fajnie bedzie w wakcaje . bede
        jezdzic na plaze zdjwemowac ciuchy i wbiegac zgzana do wody cod miod i orzeszki
        ^^ heh
      • Gość: alcest Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 10:08
        przyjemność !
        cały tydzień spędzam po kilka-kilkanaście godzin w pracy przed komputerem,
        ale weekend należy do mnie i moich przyjaciół i naszych rowerów,
        to co mnie najbardziej kręci, to poczucie swobody i tego, że wreszcie nie muszę się się spieszyć, nie muszę się stresować - ha ! nic nei muszę, no może tylko uważać na kierowców aut,
        najlbiższa okolica wygląda z roweru zupełnie inaczej niż z auta i tak jak ktoś wcześniej zauważył, ja też zaczęłam dostrzegać ukształotwanie terenu mojego miasta, poznaję okolice, więcej dostrzegam wokół
        • lusi65 Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 20.03.07, 11:07
          Witam.Ja na rowerze jeżdzę dla zdrowia,bo po nim gdzy zrobię min.20km to lepiej
          sie czuje, wysiłek fizyczny mi dobrze robi , moze dlatego że siedze 8 godz przy
          komputerze-zamuła.Pozdrawiam
          • medea50 Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 26.03.07, 22:01
            Jezdze na rowerze bo lubie. Jest to sprawdzian mojej kondycji i obcowania z
            przyroda.Czasami organizuje ze znajomymi wspolne,kilkugodzinne wycieczki
            rowerowe do ladnej okolicy.W ten sposob czesto spedzam moje niedziele.Omijam
            przy tym szosy i ruch samochodowy,bo wdychanie spalin nie sprawia mi
            przyjemnosci.Ale ja nie mieszkam w Polsce .A tutaj masa ludzi od mlodych do
            starszych jezdzi na rowerach i nie ma w tym nic niezwyklego. Drogi rowerowe sa
            wysmienite .Chyba nie starczy mi zycia aby je wszystkie przejechac w promieniu
            200km.
            • Gość: drogibronislaw Też bym chciał mieć w swojej okolicy tyle ścieżek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 11:33
              rowerowych, oh ...!!! :o))
      • ewel1984 Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 28.03.07, 13:58
        Przede wszystkim się niesamowicie odprężam,świeże powietrze:)szum drzew:)wiatr
        we włosach...same zalety jazdy na rowerze
      • stodwudziestyszosty Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 01.04.07, 14:57
        Jezdze bo nie stac mnie na samochod a rowery gorskie sa tanie

        TANIE ROWERY GÓRSKIE
        • yostahoo Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere 01.04.07, 17:57
          ...ta, komunie niebawem...;P
          • Gość: meelka Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.chello.pl 13.05.07, 03:30
            wolność, wolność, wolność ..... jade wszedzie tam, gdzie chce i raczej wszedzie
            dojade.. i to jest to ....
            • Gość: drogibronislaw Re: Nazwijcie "to" coś, dlaczego jeździcie rowere IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.07, 23:06
              Bez mojego Vipera nie umiałbym zebrać myśli, odstresowac się i
              niczego bym w pracy nie zrobił...
      • jusytka cudowny relaks dla duszy :) n/t 13.05.07, 09:25

        • drogibronislaw Ponadt to, co napisałem mogę dodać, że jazda rower 29.10.07, 02:07
          em to iekiedy podstawowy sposób zebrania myśli. Kiedy nad czymś
          pracuję i "nie mam pomysła" lub nie wiem, ja coś zrobić, biorę
          rowerj i jadę na długi wypad za miasto, aż coś mi się w głowie
          pjawi. Zwykle jest to skuteczny sposób. Ponadto to powietrze, jego
          zapach: wiosną, latem, jesienią, zimą... co miesiąc innaczej
          przyroda pachnie. Żałuję, że mam tak mało czasu na rower.
      • dorsai68 Mnie po prostu kręci kręcenie ;-) 13.05.07, 12:33
        • Gość: Slav4 Takie coś znalazłem w BikeBoardzie... IP: 217.70.56.* 15.05.07, 09:14
          ... i podpisuję się pod tym wszystkimi czterema kopytami:

          >>Bo gdy się tak ujedziesz na wycieczce i po całym dniu wrócisz do domu i
          czujesz zmęczenie, świat się porządkuje. Wszystko wraca do właściwych
          proporcji. Jesteś szczęśliwy, bo na takiej wycieczce zaczynasz doceniać swoje
          zdrowie. Zaczynasz rozumieć, co to jest radość życia. Zwyczajna radość, że
          możesz sobie pojechać na rowerze przed siebie dokądkolwiek i wrócić. Tak
          całkiem bez powodu. Tak dla zabawy<<
          • Gość: drogiibronislaw Re: Takie coś znalazłem w BikeBoardzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 02:49
            fajne ... :o)
        • wcyrku1 : Mnie po prostu kręci kręcenie pod górkę;-) 27.10.07, 19:05
          dla "zdrowotności"
          - laski, piaski i pagórki to mi sprawia frajdę tak by się zagotowało - zjazd
          rozlużnienie i tak w kółko
          rower g. na grubych terenowych oponach by było bezpiecznie.

          Ze względów praktycznych ze względu na korki jazda po mieście inny rower koła
          28x2.2 - bezpieczeństwo. Dynamo w piaście - jazda na światłach przez całą dobę
          ponadto chyba można ładować komórkę w czasie jazdy. :)
          • Gość: bajbus Od zawsze jeżdziłem na rowerze IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.07, 22:43
            Od zawsze jeździłem na rowerze, więc dlaczego miałbym kiedyś przestać. Ale nie
            jest to dla mnie sport numer jeden, nojbardziej mnie jednak kręcą sporty gdzie
            jest więcej taktyki, techniki, finezji i trzeba pomyśleć jak noga, kosz, tennis,
            ping-pong itp gdzie można konstruować fajne akcje, coś zakombinować. Rower jako
            środek przemieszczania jest fajny bo daje wolność i to przyjemne zmęczenie, ale
            jako sport to nic szczególnego. Dlatego kiedyś też jeździłem na bmx do streetu,
            na tym się można było pobawić, ale wyrosłem i teraz pozostało mi tylko kręcenie
            przed siebie.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja