Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wojewoda mazowiecki pijany na rowerze

    19.01.07, 20:56
    za wp.pl

    Nowy wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski został ukarany przez sąd za jazdę
    po pijanemu rowerem - dowiedział się "Wprost". Miał we krwi 0,75 promila alkoholu.

    Akt oskarżenia przeciwko Dąbrowskiemu wpłynął do sądu dla Pragi Południe w
    lipcu ubiegłego roku - relacjonuje w internetowym wydaniu tygodnik "Wprost".
    Prokurator wnioskował o ukaranie oskarżonego bez przeprowadzenia procesu
    sądowego. Proces jednak się odbył, a Dąbrowski przyznał się do winy.


    REKLAMA Czytaj dalej



    W październiku sąd warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata i nakazał
    Dąbrowskiemu wpłacić 4 tysiące złotych na rzecz Centrum Zdrowia Dziecka oraz
    zabronił mu prowadzenia pojazdów na dwa lata.

    Wojciech Dąbrowski, były burmistrz dzielnicy Żoliborz, do niedawna szef
    warszawskiego Prawa i Sprawiedliwości, na stanowisko wojewody mazowieckiego
    został powołany 18 stycznia.

    W rozmowie z "Wprost" Dąbrowski najpierw powiedział, że poinformował o swoich
    problemach z prawem premiera Jarosława Kaczyńskiego oraz wicepremiera i
    ministra spraw wewnętrznych i administracji Ludwika Dorna. Po chwili - jak
    pisze "Wprost" na stronie internetowej - jednak nie był już tego pewien.
    Odpowiem panu, ale później, bo teraz mam straszne zamieszanie - powiedział.
    Zaznaczył, że wyrok sądu nie uniemożliwia mu sprawowania funkcji wojewody. (sm)
    Obserwuj wątek
      • czajnik74 Re: Wojewoda mazowiecki pijany na rowerze 24.01.07, 14:59
        Dodam od siebie tylko to. Wypowiedź premiera polskiego rządu Pana Jarosława
        Kaczyńskiego, w styczniu 2007 roku dla mediów:

        (…)Dziennikarze pytali premiera, czy stanowiska nie powinien również stracić
        wojewoda mazowiecki Wojciech Dąbrowski, który został zatrzymany jadąc na
        rowerze pod wpływem alkoholu.
        [Pan premier odpowiedział (dopisek Czajnik)]:
        "Jeżeli ktoś jeździłby pod wpływem alkoholu samochodem, to by stracił
        stanowisko, ale ponieważ on jechał wypiwszy jedno piwo rowerem (...) sprawa
        była tak drobna, że sąd ją umorzył. W związku z tym nie widzę powodu, żeby
        kogoś pozbawiać praw obywatelskich - to jest bardzo poważna kara - z powodu
        jednak bardzo drobnego incydentu" - odpowiedział premier.

        źródło – portal - gazeta.pl:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3872110.html
        ulast, cheko, PAP 2007-01-24, ostatnia aktualizacja 2007-01-24 14:15

        Komentarz ciśnie się więc na usta jeden: pijmy/chlejmy (właściwie skreślić) i
        wsiadajmy na rower i jedźmy w teren, bo przykład daje nam władza najwyższa.
        Tylko czemu Policyjna drogówka, łapie pijanych rowerzystów?

        znad chmielowego kielicha – warszawscy rowerzyści ;)
        • filipwpr Re: Wojewoda mazowiecki pijany na rowerze 24.01.07, 19:21
          czajnik74 napisał:
          > [Pan premier odpowiedział (dopisek Czajnik)]:
          > "Jeżeli ktoś jeździłby pod wpływem alkoholu samochodem, to by stracił
          > stanowisko, ale ponieważ on jechał wypiwszy jedno piwo rowerem (...) sprawa
          > była tak drobna, że sąd ją umorzył. W związku z tym nie widzę powodu, żeby
          > kogoś pozbawiać praw obywatelskich - to jest bardzo poważna kara - z powodu
          > jednak bardzo drobnego incydentu" - odpowiedział premier.

          powinien stracic, tak mówi prawo...
          ale nie prawo i sprawiedliwiośc
          TKM
        • gromanik Panie Kaczyński, a co Polcja na to... 29.01.07, 10:24
          wiadomosci.wp.pl/kat,,statp,UHJ6ZWdssWQgcHJhc3k%3D,wid,8707459,wiadomosc.html

          Poniedziałek, 29 stycznia 2007

          Policjanci: premier broni pijanych kierowców

          Znowu przybyło pijanych kierowców - wynika z raportu Prokuratury Rejonowej w
          Nowym Targu o stanie bezpieczeństwa w 2006 roku. Jednak zamiast refleksji nad
          słabymi skutkami akcji antyalkoholowych, jest złość. Policjanci są wściekli na
          premiera, że broni pijanych kierowców. Jarosław Kaczyński usprawiedliwiał
          wojewodę mazowieckiego, który ma wyrok za jazdę po pijanemu na rowerze.

          Pomysły nietrafione




          REKLAMA Czytaj dalej





          Publikacje zdjęć nietrzeźwych kierowców w prasie, apele autorytetów, wysokie
          kary, konfiskaty samochodów, odbierane praw jazdy, wysyłanie na badania
          psychiatryczne, szkolenia antyalkoholowe dla przyszłych kierowców. Wydawać by
          się mogło, że poprzedni rok był przełomowy dla losów wojny z plagą pijanych
          kierowców pod względem liczby akcji, inicjatyw i pomysłów mających doprowadzić
          do zahamowania tego zjawiska. Za pijanych kierowców osobiście zabrał się
          minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Leciały głowy prokuratorów, którzy
          zbyt pobłażliwie ich oceniali, mnożyły się kary dla kierowców. I... wszystko na
          nic.

          W 2006 roku liczba pijanych kierowców na drogach powiatu nowotarskiego wzrosła
          o 6,8% i osiągnęła najwyższy wynik od kilku lat - ponad 500 zatrzymanych.

          Policjanci z drogówki badają dziś na obecność alkoholu każdego zatrzymanego
          kierowcę. Naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego w Nowym Targu Kazimierz Kania
          przyznaje, że wzrost liczby pijanych kierowców wiąże się z większą
          wykrywalnością.

          Policjanci z którymi rozmawiała "Gazeta Krakowska", na co dzień zajmujący się
          wyłapywaniem pijanych kierowców na drogach, nie chcą oficjalnie komentować
          akcji podejmowanych przez rząd przeciwko pijanym kierowcom. Najczęściej to
          medialne pomysły, które niewiele zmieniają. Z drugiej jednak strony prawda jest
          taka, że nie ma pomysłu, co z plagą pijaństwa na drogach robić. Dotychczasowe
          okazały się nieskuteczne - mówi policjant z nowotarskiej komendy.

          Zero tolerancji

          Policjanci są wściekli na premiera Jarosława Kaczyńskiego, który bronił
          wojewody mazowieckiego, gdy wyszło na jaw, że ma on na koncie wyrok sądu za
          jazdę po pijanemu na rowerze (0,75 promila). Mówienie, że jazda rowerem pod
          wpływem alkoholu to w zasadzie nic złego i bardzo szkodliwego to skandal, gdy
          słowa takie wypowiada premier. To nam na pewno nie pomaga w walce z pijanymi
          kierowcami. To strzał do własnej bramki - powiedział inny policjant.

          Kilka dni temu Prokuratura Okręgowa w Krakowie zaproponowała nowe rozwiązanie,
          które ma pomóc w walce z nietrzeźwymi kierowcami: niech każda ilość alkoholu we
          krwi kierowcy będzie przestępstwem. Pomysł nie jest nowy. Jakub Rogoziński,
          naczelnik zakopiańskiej drogówki mówił już o tym rok temu. Zdaniem policjantów,
          istniejąca norma (0,2 promila), choć niska, daje jednak sygnał kierowcom, że
          można prowadzić samochód po wypiciu alkoholu. Wielu z nich po zatrzymaniu
          tłumaczy się, że np. wypiło szklankę piwa myśląc, że to dozwolone.

          Policjanci mają nadzieję, że planowane na marzec wprowadzenie tzw. sądów 24-
          godzinnych, może choć częściowo pomóc. Ustawa przewiduje, że w czasie nie
          dłuższym niż 48 godzin kierowcy przyłapani na jeździe po pijanemu będą ukarani
          przez sąd. (zel)

          Robert Miśkowiec
          • roweroraffi Re: Panie Kaczyński, a co Polcja na to... 29.01.07, 14:53
            gromanik napisał:

            > Zero tolerancji
            >
            > Policjanci są wściekli na premiera Jarosława Kaczyńskiego, który bronił
            > wojewody mazowieckiego, gdy wyszło na jaw, że ma on na koncie wyrok sądu za
            > jazdę po pijanemu na rowerze (0,75 promila). Mówienie, że jazda rowerem pod
            > wpływem alkoholu to w zasadzie nic złego i bardzo szkodliwego to skandal, gdy
            > słowa takie wypowiada premier. To nam na pewno nie pomaga w walce z pijanymi
            > kierowcami. To strzał do własnej bramki - powiedział inny policjant.

            A na premiera to narzeka ta sama drogówka, co jeszcze niedawno chciała podnosić
            dozwoloną prędkość na ulicach miasta Warszawy w miejscach, gdzie giną ludzie?

            Generalnie jednak tym razem mają rację, że premier pieprzy bajki (a to mi
            nowość) i, że polityków trzeba trzymać z daleka od transportu, bo tylko burdel
            robią i zamieszanie.

            Tutaj jest link do mojego niedawnego artykułu o innym politycznym zamieszaniu
            wokoło spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego:

            www.zm.org.pl/?a=bezpieczenstwo-071
            Zapraszam do lektury.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka