Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      przejechałem pieska :(

      • matadeusz ja samochodem walnalem lisa 24.01.07, 13:02
        ja samochodem walnalem lisa dostal prosto w glowe przy ok 100 km/h
        wil sie i miotal przez minute i koniec
        to bylo bardzo dawno ale mam poczucie winy do dzis
      • antonioni1 Re: przejechałem pieska :( 24.01.07, 14:48
        Mnie też to się zdarzyło. Maleńki szczeniak przeleciał mi pięć metrów przed
        maską. Nie zdążyłem wyhamować. Bardzo mi żal pieska i jeszcze bardziej jej
        właścicielki, małej dziewczynki. Dla dziecka to tragedia. Dla mnie w tym wypadku
        też.
      • Gość: Agnieszka Re: przejechałem pieska :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:33
        Piszesz o tym , że przejechałeś psiaka...Skoro widziałeś,że biega on wogół
        roweru to mogłes się zatrzymac i poprowadzić rower! To jest niedopuszczalne, że
        przejechałeś psa, a mowisz tylko o tym , że jego właściele chodzą po "waszych'
        ścieżkach rowerowych lub, że nie raczyli zawołac sowojego psa! To jest po części
        i TWOJA wina, bo gdybys zszedł z roweru to bys uniknął tego wypadku! Biedny
        psiak! Zastanów sie najpierw co chcesz zrobic a potem to rób.Gdybys pomyślał
        swoją głowka to by tego wypadku nie było!!Nawet nie raczyłeś sie zatrzymac i
        przeprosić jego właścicieli,że przejechałeś ich pupila! TO JEST MOJE ZDANIE NA
        TWOJ BEZROZUMNY CZYN!
        • Gość: POPIERAM Re: przejechałem pieska :( IP: 83.238.103.* 24.01.07, 16:00
          Popieram Agnieszkę. Trzeba było zejść, ochrzanić właściciela psa, a psu nie
          stała by się krzywda.
        • Gość: kynolog Re: przejechałem pieska :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 16:36
          Przydałoby ci się Agnieszko, żeby jakiś rotweiler nstargał ci dupsko. Może
          wtedy nie pisałabyś takich głupot.
        • Gość: c. ??!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 17:07
          - w zasadzie pies powinien być na smyczy i w kagańcu, stad wina za przejechanie
          leży tylko i wyłącznie po stronie właściciela/i psa
          - jak ja widzę, że dobiega do mnie pies to nie czekam na to, aż mnie zaatakuje
          i albo daję mu siarczystego kopa, albo odjeżdżam;




      • ponury_drwiacy_szyderca A ja dwa koty i jednego psa i mam to gdzieś. 24.01.07, 16:06

        • Gość: Ania Re: A ja dwa koty i jednego psa i mam to gdzieś. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 16:37
          Skąd się biorą takie chamy i prymitywy jak ty?
          • ponury_drwiacy_szyderca Ojej cóż za inwektywy 25.01.07, 17:06
            aż mną zatrzęsło. A ty skąd się wziełaś-z kapusty?
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja