Gość: takasobie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.02.07, 21:30
czy wasi znajomi, rodzina uważa wyprawy rowerowe za nieszkodliwe dziwactwo? A
może jednak patrzą na was z pewną dozą podziwu, zazdrości? jednak cykliści
zaprawieni w dalekich trasach, pokonujący najczęściej samotnie drogi, z
jednej strony muszą budzić podziw, a z drugiej? No własnie? Co? Ja
przyznam,że nie znajduję zrozumienia w mojej pasji. Zadowalam się własnym
towarzystwem, z drugiej strony bywało kiedyś, że jechałąm z drugą osobą, i
słuchałam co chwilę, jak to ona się zmęczyła...Koszmar.A trasa nie była
długa.