Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdzie byliście np. wczoraj

        • tiresias Re: Gdzie byliście np. wczoraj 21.05.07, 10:00
          Opole - Krapkowice - Kędzierzyn - Racibórz - razem 97.7 km. spokojnie, czas 5
          godzin z hakiem, piekne lasy koło Kuźni raciborskiej.
          w niedzielę bez ciężarówek, bajkowo - tylko kawalkady samochodów z pierwszej
          komunii i dziwne, chude dziewczynki ubrane całe na biało nagle wbiegające na
          jezdnię; masa przejechanych jeży:(
          słońce już mocne i mam opalone palce u rąk.
          wnioski: kupić mały plecak na wodę itp.
      • mjareks Re: Gdzie byliście np. wczoraj 21.05.07, 11:18
        Oczywiście rowerkiem.Przejechałem 120km,zwiedziłem Mielnik i okolice
        (Niemirów,Koterka)piękna pogoda(pierwsza opalenizna).Bardzo przyjemne miejsce
        (jak dla mnie)na rowerowe wycieczki(zwłaszcza M.Mielnik-ukształtowanie
        terenu).Polecam.
          • tiresias Re: Gdzie byliście np. wczoraj 27.05.07, 12:55
            26.05 - Opole - Olesno - Częstochowa 107 km (4.30 h)
            z powodu załamania pogody powrót osobowym 14.31.
            trasa miła, przez stobrawski park krajobrazowy ale po 80. km zaczyna sie jura
            krak-częst. i sporo podjazdów - jak ktoś nie lubi to pod koniec długiego
            dystansu można się szybko zniechęcić.
            to dziwna kraina - już nie śląsk, ani wielkopolska ani mazowsze - słabo
            zaludnione dużo lasów,miło
      • Gość: misiorniepisior Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: 83.238.116.* 27.05.07, 13:44
        A ja wczoraj bylem w Chalupach. Wybralem sie w trase wzdluz wybrzeza Zatoki
        Puckiej. Z Gdyni do Mrzezina, dalej Rzucewo i klifem az do Pucka, tam wskoczylem
        na droge rowerowa i nia zajechalem do Chalup. Gdyby nie dobity naped pojechalbym
        dalej. Nerwowy sie staje jak mi cos skacze. Czlowiek chce przycisnac i nie mozna.
        Powrot ta sama droga. Polecam, mile widoki i zroznicowana trasa.

        Latem, gdy uruchomia tanie polaczenia statkami z Gdyni do Helu, bedzie mozna
        zatoczyc takie kolko. Odcinek z Gdyni do Pucka ktorym wczoraj jechalem jest
        naprawde ciekawym urozmaiceniem.

        Pozdrawiam
      • user0001 Re: Gdzie byliście np. wczoraj 07.06.07, 18:40
        Na dobry początek długiego weekendu pojechałem sobie z Nowego Dworu przez KPN do
        Sochaczewa i z powrotem ;-)

        Nie mam licznika a jedynie pulsometr, więc dystans pozostanie zagadką. Czas to
        7h 30min. W Kampinosie sucho, zaledwie w kilku miejscach na szlaku było błoto,
        wszędzie na tyle podeschnięte, że można było objechać. Niestety w zachodniej
        części Kampinosu trafiłem na kilka (kilometrów) zniechęcających piaskownic.

        Wróciłem zmęczony, zadowolony, z rowerową opalenizną ;-)
        • Gość: Slav4 Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: 217.70.56.* 07.06.07, 18:50
          Myśmy dziś domknęli tzw. "Koronę Ziemi Tarnowskiej" :o))))
          Ostatnia górka w okolicy której nie odwiedziliśmy (góra Kokocz w okolicy
          Lubczy :o))). Już naprawdę nie ma gdzie jeździć....
          Po drodze atrakcje w postaci procesji (jechaliście kiedyś po płatkach
          kwiatów ?) i bajora w lesie - w cieniu nie coś nie chce wysychać.
          W sumie trochę ponad 80 kilo po asfalcie i w lekkim terenie. Pełne słońce - w
          nocy pewnie będę kwiczał bo jechałem w podkoszulku bez rękawów :o)
          • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 07.06.07, 19:33
            No faktycznie, wszystkie większe górki w okolicy zaliczone. Trzeba będzie chyba
            dojeżdżać na nie róznymi trasami.
            W osbotę wybieramy się z większą grupa na Jamną i znając naszego przewodnika to
            z pewnością będzie to droga, którą jeszcze nie jechalismy.
            A dziś było pięknie... trasa taka.. między górkami, wyludniona kompletnie, zero
            wsi, pojedyncze domy... Sliczne widoki i zapachy. Górka też niczego sobie,
            trzeba było się napocić trochę:).
            No i niespodziewanie sotkalismy na niej 3 bikerów. Niespodziewanie bo to tereny
            raczej chyba mało ucześczane przez bikerów. Tak mi się wydaje, bo kilkakrotnie
            bylismy w tamtych okolicach i nikgo nie spotkaliśmy.
            A tu dziś na odludziu aż trzech!
            Trasa przebiegała od Tarnowa przez Skrzyszów, Szynwałd ( pola, pola , górki i
            odludzia) , Lubczę do Pilzna. W Pilźnie obiadek i powrót do Tarnowa, ale inną
            drogą.
            Super. Szkoda tylko, że jutro trzeba iść do pracy:(.
            A w lesie faktycznie trochę błocka.
            • Gość: kondor Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.interq.pl 07.06.07, 21:27
              ..."Nie mam licznika a jedynie pulsometr"...
              Ciekawi mnie co decyduje że licznika nie posiadasz?
              Fajne to były czasy gdy tych dodatków nie było na kierownicy.Jeździł człowiek
              spokojnie i nie molestował licznika co chwilę.Teraz trudno się tego pozbyć.

              ..."Myśmy dziś domknęli tzw. "Koronę Ziemi Tarnowskiej"...
              Widzę że nie tylko ja taki zakręcony jeżeli chodzi o góry.Z waszych opisów
              widzę że trasy ustalacie tak aby na każdej z nich znalazły się jakieś ciekawe
              podjazdy.

              ..."No i niespodziewanie sotkalismy na niej 3 bikerów"...
              Jakoś tak się dzieje że setki tysięcy ludzi kręci na rowerach,ale jak się
              zapuścimy gdzieś w leśne szutrówki to o spotkanie na trasie kogoś podobnego do
              nas bardzo trudno.

              Jeżeli chodzi o mnie to wczorajszy dzień był bardzo ciekawy.Na rowerze
              siedziałem już o 5.30 bo w planach droga daleka ale po dobrze znanych
              asfaltach.Jak się mieszka w samym kącie kraju to trudno o jakiś wielki wybór
              jeżeli chodzi o kierunek.Trzeba kręcić któryś raz z rzędu po tych samych
              szlakach.Nie będę wymieniał wszystkich miejscowości przez które przejeżdżałem
              bo zrobiła by się pokaźna lista.Mijałem prawie wszystkie które się przy małej i
              dużej pętli bieszczadzkiej znajdują.
              Tak w nawiasie dodam że czas efektywnej jazdy 10.23 - 29.1/km/h Przewyższenie
              na trasie 2950m.Temp.od14 rano do 33 w słońcu.Na trasie pogodnie chociaż w
              okolicach Cisnej dorwał mnie deszcz i silny wiatr.
              Ktoś kto rano siada na rower może natknąć się na mgłę.Mnie to właśnie spotkało
              i dzięki temu miałem okazję poczuć ją na sobie.Krople rosy na rękach i nogach
              mają piękny widok.No ale nie każdemu dane to oglądać.Niesamowite jest to że
              wspinając się na górę mgła pozostaje na dole a my wzbijamy się ponad nią ku
              słońcu.Na szczycie widoczne są tylko wierzchołki odległych gór,a dolina zasnuta
              tą "mleczną"białą mgłą.
              • Gość: ms Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 21:44
                "Ktoś kto rano siada na rower może natknąć się na mgłę.Mnie to właśnie spotkało
                i dzięki temu miałem okazję poczuć ją na sobie.Krople rosy na rękach i nogach
                mają piękny widok.No ale nie każdemu dane to oglądać.Niesamowite jest to że
                wspinając się na górę mgła pozostaje na dole a my wzbijamy się ponad nią ku
                słońcu.Na szczycie widoczne są tylko wierzchołki odległych gór,a dolina zasnuta"

                Niesamowite.

                Dziś tylko 52 km, za to przewyższeń prawie 1km.
        • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 10.06.07, 08:43
          Piekną mielismy wycieczkę wczoraj.
          W towarzystwie jeszcze 7 osób.
          Nieprawdpodobne, ale był z nami chłopak, ktory 2 miesiace temu kupił górala. Na
          rowerze nie jeździł dotychczas długo, to była jego pierwsza górska wycieczka,
          podobno żadnego sportu nie uprawiał, a bez problemu wytrzymał te 60 km. po
          kamieniach, trawie , wertepach, z wieloma podjazdami i niełatwymi zjazdami i to
          cały czas w czołówce grupy. Jak to możliwe???? byłam pełna podziwu.
          Trasa piękna, ale bardzo mecząca. Z przerwami zajęła nam prawie 5 godzin.
          Bobowa-Jamna-Tarnów.
          Jak zwykle w tych okolicach niesamowite widoki.
          Łatwo nie było, ale dalismy radę, chociaż upał okropny a lasu było nie tak za
          duzo, więc słoneczko dawało się we znaki.
          Wywórciłam się tylko 3 razy na zjazdach:). Obrażenia niegroźne. Coraz lepiej
          idzie mi wypinanie z spd w nieoczekiwanych sytuacjach.
          I chociaż wróciłam wyczerpana to już bym chciała pojechać na jakąś
          chociażby "lajtową przejażdżkę" i chyba tak zrobię:).
          • Gość: Slav4 Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: 217.70.56.* 10.06.07, 09:55
            Odpowiedź narzuca się sama - ekipa cienka była :o)
            Choć z drugiej strony - jechały z nami chłopaki regularnie startujący w
            maratonach, a w pewnych miejscach gdy z wycieczki robił się wyścig :o), "nowy"
            tyrzymał się ścisłego czuba. Na Tiogach DH Factory ciężkich jak kowadło. Albo
            naprawdę jakiś samorodny talent albo coś trenuje tylko się nie przyznał :o))))
            W większej grupie dużo fajniej. (kto inny pilnuje szlaku :o)
            Słońce wykańczało. Koszulka i wkładki w kasku sztywne od soli, a ja dziś się
            regeneruję i zamierzam sprzęt pucować :o)))
              • Gość: Szaszka Re: Gdzie byliście np. wczoraj IP: *.isw.intel.com 11.06.07, 16:25
                A ja popelnilam w ten upalny weekend straszliwa herezje:

                W sobote wylegiwalismy sie na plazy, a w niedziele plywalismy kajakiem. :P
                Bylo super.

                Usprawiedliwia mnie tylko to, ze pare dni temu mialam chirurgicznie usuwana
                ósemke, mam kilka szwow, i jade caly czas na antybiotyku i ketonalu... Jak
                sobie wyobrazam cisniecie na jakims podjezdzie, robi mi sie slabo... :(

                • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 11.06.07, 17:27
                  No cóż, czasem trzeba odpocząc totalnie nic nie robiąc:), zwłaszcza jak coś
                  boli.
                  Jeszcze 3 sezony temu nie wyobrażałam sobie innego letniego odpoczynku niż
                  woda, pływanie i siatkówka na plaży.
                  Teraz jakoś nad wodę już mnie nie ciagnie tak bardzo, jak wiem, że w tym czasie
                  można byłoby pojechać rowerem tu i tam:).
                  ale myślę, że i nad wodę w tym roku pojedziemy:), rowerami rzecz jasna, bo jak
                  jest taki upał i jedzie się na rowerze, to marzy się o popływaniu w jakiejś
                  rzeczce lub zalewie:).
                  Ja po sobotniej wycieczce wczoraj zrobiłam sobie totalny light,26 km,
                  pojechałam własnie nad wodę, posiedziałam pół godzinki patrząc jak ludzie
                  wypoczywają i wróciłam do domu.
                  • tiresias Re: Gdzie byliście np. wczoraj 12.06.07, 13:54
                    w niedzielę ciężka próba, jak dla mnie.
                    trasa: Jesenik - Vidly - Karlova Studanka-Praded-Vrbno-Rejviz-Jesenik
                    Razem 82 km a pierwsze 40 to prawdziwa mordęga, przewyższenia maksymalne i kilka
                    razy wątpiłem w swoje możliwości (szosa serpentynami do góry), większośc ludzi
                    wjeżdża na Pradziada samochodami z rowerami i tam sobie lajtowo pedałuje.
                    trasy świetne, jak to u Czechów, pogoda 'w sam raz' do ostrego pedałowania pod
                    górę (+32)
                    a tu ciekawostki, pa:
                    www.podjazdy.ovh.org/praded1.html
                    • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 16.06.07, 18:23
                      Ciekawe w kogo jeszcze ulało dzisiaj?:).
                      W gruncie rzeczy to jesli tylko nie jest bardzo zimno, to lubie ten stan kiedy
                      człowiek przemoczony do suchej nitki , w butach chlupocze woda ale jest jedna
                      tego zaleta: już nie trzeba się bać , ze się wpadnie w kałużę, albo auto
                      ochlapie , bo już cżłowiekowi wszystko jedno .
                      Musielismy dzisiaj przejechać kawałek krajówką "czwórką" do Tarnowa i najlepsze
                      było jak w tym deszczu mijały nas Tiry:). Oj, był prysznic.
                      A tak w ogóle całkiem przyjemna wycieczka była. Mielismy zamiar wybrać się na
                      Brzankę ( dobrze, ze z tego zamiaru zrezygnowlaismy, bo burze i deszcze krazyły
                      wokoło Tarnowa od 12-15.00 czyli w czasie naszej wycieczki, a na Brzance
                      musiało nieźle lać, tak przynajmniej wygladało z daleka). Tak więc
                      pojechaliśmy przez Wojnicz na Panieńską Górę ( bardzo przyjemny las) a potem
                      pieszym niebieskim szlakiem do Dębna. Ładne widoki, trasa niby niepozorna a
                      jednak było trochę trochę fajnego terenu.
                      Tylko deszcz przeszkadzał podziwać widoki.
        • lemuriza Re: Gdzie byliście np. wczoraj 17.06.07, 18:53
          Udało mi się dziś spełnić moje marzenie -pojechałam do Mielca, do mamy i
          siostry rowerem i wróciłam rowerem:) ( crossem).
          Razem 114 km. Co za przygoda! W zyciu nie byłam sama na tak tak długiej trasie.
          No i udało mi się całkiem niezłą średnią wyciągnąć:), z całej trasy 24 km/h
          ( strasznie wiało jak wracałam z powrotem) w drodze do Mielca średnia była 25
          km/h.Wiem, ze jak dla Was to żadna średnia, ale jak na moje możliwości, myślę,
          że dość nieźle:).
          Było super... szkoda tylko, że w drodze powrotnej tyle aut na drodze....
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka