enquax1
04.04.07, 15:20
Niedawno, w jedną sobotę, kupiłem nowiutki rower w sklepie Auchan, za 329 zł. Zadowolony wrocilem na nim do domu i nastepnego dnia wyszedlem pojezdzić. Pojechalem do kumpla i zaczelismy cwiczyc jazde na tylnym kole, ślizgi i tak dalej (ale zaznaczam, nie były to jakieś super ekstremalne wyczyny, zwyczajna jazda, rower w koncu po coś ma amortyzaję z przodu i z tyłu). I w pewnym momencie jazdy pedał się zwyczajnie odkręcił - nie w efekcie jakiegos skoku czy upadku, najzwyczajniej w swiecie odkrecila sie sruba. No to z kolegą za śrubokręty i dokręcamy. Po kilku minutach pedał znow się odkręcił. Do domu wrocilem autobusem, nastepnego dnia tata probowal przykrecic pedał i stwierdził, ze bedzie sie odkrecal, poniewaz gwint w rowerze jest uszkodzony. W poniedzialek, pojechalismy oddać rower do sklepu, liczyliśmy na zwrot pieniędzy. A miła pani powiedziala nam ze rowerow nie mozna reklamowac i moze zostac uznana jednynie naprawa na gwarancji. Co powinienem zrobic aby odzyskac pieniądze, lub chociaz dostac nowy rower? Zapoznalem sie z warunkami sklepu i bylo tam napisane, ze towar mozna oddać przez 3 dni zwracając go w calosci, razem z NIEPODBITĄ kartą gwarancyjną. A tę podbilismy juz pierwszego dnia, zaraz po zakupie! Wtedy jakos nikt nie informował nas o tym, ze zwrot nie bedzie mozliwy!! Czuje się oszukany, zwłaszcza ze byly to praktycznie całe pieniądze ktore dostalem na 18 urodziny!! A teraz co? Przykręcą pedał i znowu bedzie tak samo, znowu odpadnie! i tak mozna w nieskonczonosc, musze czekac 3 tygodnie na naprawę! >_< Czy jest cos co mozna zrobić aby odzyskać pieniądze lub dostac sprawny rower?!? 300 złotych piechotą nie chodzi!