Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Wypadek na "spacerniaku".

    30.05.07, 23:30
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=36275483&a=63256020
    Jakies rady? Jakies dzialania?
    Akcja czy dewastacja?
      • roweroraffi Re: Wypadek na "spacerniaku". 31.05.07, 00:23
        robertrobert1 napisał:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=36275483&a=63256020
        > Jakies rady? Jakies dzialania?

        A jakże były... od ZDM, Galasa, po Pełnomocnika d.s. Wisły... teraz już cała
        nadzieja w złomiarzach. Chyba, ze znajdą się jacyś rowerzyści, co z nocnej
        wracając wycieczki...

        ... a skrzaty mi podpowiadają, że tam pasuje klucz 13 najpewniej ;-)
        • sebeqx Re: Wypadek na "spacerniaku". 31.05.07, 02:14
          Witam!

          Jechałem tam z Goldim ostatnio. Masakra. Niedawno położona kostka już jest
          krzywa. Co to będzie za kilka miesięcy? Po prostu kolejny bubel za ciężkie
          miliony... eh.
        • robertrobert1 Re: Wypadek na "spacerniaku". 31.05.07, 17:07
          roweroraffi napisał:


          > A jakże były... od ZDM, Galasa, po Pełnomocnika d.s. Wisły...

          ...i zadnych skutkow to nie odnioslo, niestety.

          >...teraz już cała
          > nadzieja w złomiarzach. Chyba, ze znajdą się jacyś rowerzyści, co z nocnej
          > wracając wycieczki...
          >
          > ... a skrzaty mi podpowiadają, że tam pasuje klucz 13 najpewniej ;-)

          Tylko, ze jeszcze zostana slupki podtrzymujace a te bez pomocy mlota
          pneumatycznego nie bedzie latwo ruszyc.

          >
      • ms-kola Re: Wypadek na "spacerniaku". 31.05.07, 09:03
        Ale przynajmniej nikt nie spadnie z wału - czyż nie takie myślenie przyświecało pomysłodawcom tego syfuuuuu. Przypomina mi to dawną propagandę PRL-u, kiedy mówiono mniej więcej tak: "Cóż, że jedno koło jest zepsute, ale za to trzy mamy sprawne!!".

        A tak zupełnie serio to zastanawiam się nad sensem ładowania pieniędzy w budowe tego typu ścieżek na wałach.... tylko prosze nie krzyczcie zaraz na mnie, że ja jestem przeci ściezkom.. bez pochopnych wniosków.... Osobiście najlepiej lubię jazdę po Wale Zawadowskim. Zjeżdżam z Siekierkowskiego i zaraz zaczyna się miejsce, o którym budowniczowie zapomnieli na szczęście. Fakt, że poruszać się trzeba wąską koleiną, ale za to jakby ktoś się przewrócił to leci w trawę. Poza tym nie widziałem tam żadnego wypadku rowerowego jeszcze. Amortyzator troche popracuje itd. itp. Kiedyś też tak było po stronie praskiej.... a teraz jest co jest.

        Ja rozumiem, że są też zwolennicy równej nawierzchni i tym co mówię nie pije do nich, chodzi mi jedynie, że może zamiast robienia takiego bybla wystarczyłoby wyrównac koronę wału, a za kase władowaną w ten bubel co jest teraz zrobić wewnątrz miasta jakiś odcinek ścieżki.....
        • leiorgan Re: Wypadek na "spacerniaku". 31.05.07, 09:37
          czy mam rozumiec ze zamiast po rownym asfalcie drogi mam teraz jezdzic po
          nierownej kostce do tego w klatce na szczycie walu??? do tej pory olewalem ta
          sciezke po lewej jako taka na ktora nie mam wjazdu;) i walilem sobie smialo po
          ulicy, rownej, przyjemnej.... czasem umilal mi przejazd jakis kierowca klaksonem
          radosnie pozdrawiajac mnie i moj rower;)... a teraz to sie skonczy???
        • robertrobert1 Re: Wypadek na "spacerniaku". 31.05.07, 17:05
          ms-kola napisał:

          > A tak zupełnie serio to zastanawiam się nad sensem ładowania pieniędzy w
          budowe
          > tego typu ścieżek na wałach....

          To sie jeszcze troche pozastanawiaj bo wedlug mnie jest sens. Jesli i ty ten
          sens dostrzezesz to daj mi znac.




          > Osobiście najlepiej lubi
          > ę jazdę po Wale Zawadowskim. Zjeżdżam z Siekierkowskiego i zaraz zaczyna się
          mi
          > ejsce, o którym budowniczowie zapomnieli na szczęście. Fakt, że poruszać się
          tr
          > zeba wąską koleiną,

          Masz na mysli tylko siebie i wszelkie osoby tobie podobne na rowerach podobnych
          do twojego, nieprawdaz? A czy pomyslales o dzieciach na rowerkach 4-ro kolowych
          albo na rowerach bez amortyzacji? A co z rowerami szosowymi albo z przyczepkami
          dzieciecymi? Gdybys jezdzil nie tylko sam ale z rodzina to wowczas by sie
          okazalo, ze ten odcinek walu jest kompletnie nieprzejezdny. I dlatego wlasnie
          sa potrzebne drogi dla rowerow o mozliwie gladkim podlozu. Na koronie walu
          najlepiej pasuje nawierzchnia szutrowa.

          > Amortyzator troche pop
          > racuje itd. itp.

          Dla milosnikow jazdy z amortyzatorem polecam jazde ponizej korony walu
          zawadowskiego.
          • roweroraffi Re: Wypadek na "spacerniaku". 31.05.07, 23:38
            robertrobert1 napisał:

            > ms-kola napisał:
            >
            > > A tak zupełnie serio to zastanawiam się nad sensem ładowania pieniędzy w
            > budowe
            > > tego typu ścieżek na wałach....
            >
            > To sie jeszcze troche pozastanawiaj bo wedlug mnie jest sens.

            Budowa ma sens, nawierzchnia z kostki i płotki - nie.
            • ms-kola Re: Wypadek na "spacerniaku". 01.06.07, 08:49
              roweroraffi napisał:

              > robertrobert1 napisał:
              >
              > > ms-kola napisał:
              > >
              > > > A tak zupełnie serio to zastanawiam się nad sensem ładowania pienię
              > dzy w
              > > budowe
              > > > tego typu ścieżek na wałach....
              > >
              > > To sie jeszcze troche pozastanawiaj bo wedlug mnie jest sens.
              >
              > Budowa ma sens, nawierzchnia z kostki i płotki - nie.
              >

              no o to przeca mi chodzi....
          • ms-kola Re: Wypadek na "spacerniaku". 01.06.07, 08:46
            robertrobert1 napisał:


            > To sie jeszcze troche pozastanawiaj bo wedlug mnie jest sens. Jesli i ty ten
            > sens dostrzezesz to daj mi znac.

            Nie znajdę sensu i nawet nie szukam, czytaj dokładnie co napisałem "tego TYPU ścieżek" a nie wjeżdżasz na mnie jak chłop furmanką na targ.


            >
            > Masz na mysli tylko siebie i wszelkie osoby tobie podobne na rowerach podobnych
            >
            > do twojego, nieprawdaz? A czy pomyslales o dzieciach na rowerkach 4-ro kolowych
            >
            > albo na rowerach bez amortyzacji? A co z rowerami szosowymi albo z przyczepkami
            >
            > dzieciecymi? Gdybys jezdzil nie tylko sam ale z rodzina to wowczas by sie
            > okazalo, ze ten odcinek walu jest kompletnie nieprzejezdny. I dlatego wlasnie
            > sa potrzebne drogi dla rowerow o mozliwie gladkim podlozu. Na koronie walu
            > najlepiej pasuje nawierzchnia szutrowa.

            No a o czym ja pisałem???? Boszzzzzzz....

            nie przesadzaj z tą kompletną nieprzejezdnością.... w Puszczy Białowieskiej jakoś nie ma kostki, barierek, asfaltu, a za to pełno rowerów z przyczepkami dziecięcymi, fotelikami, dzieci na rowerach itd, itp.....


            > Dla milosnikow jazdy z amortyzatorem polecam jazde ponizej korony walu
            > zawadowskiego.

            tysz... tysz... :)))
            • sebeqx Re: Wypadek na "spacerniaku". 01.06.07, 23:02
              Witam!

              >> Dla milosnikow jazdy z amortyzatorem polecam jazde ponizej korony walu
              >> zawadowskiego.
              > tysz... tysz...

              Natomiast dla tych posiadających oba amortyzatory (full suspension) polecam
              zjazd z Baraniej Góry do Przysłopa (korzenie, kamienie) albo przynajmniej ze
              Skrzycznego (kamienie, korzenie) :D
              • czarny357 Re: Wypadek na "spacerniaku". 01.06.07, 23:57
                Poprzedniego lata byłem świadkiem, jak kierownica facetowi wpadła w poręcz na
                Moście Siekierowskim........... Na szczęście nie jechał szybko i skończyło się
                jedynie na kilku obtarciach.
                To tak w kwestii nawiązania do tematu. Już po pierwszym moim przejeździe
                doszedłem do wniosku, że więcej tamtędy nie pojadę. Rowerzyści już zgodnie
                okupowali nowy szlak, testując "solidność" oraz "wykonanie" ścieżki rowerowej.
                I przepraszam: kto to projektował?

                Państwo pozwolą, że pozostanę wierny staremu szlakowi.
                • roweroraffi Re: Wypadek na "spacerniaku". 03.06.07, 23:15
                  czarny357 napisał:

                  > kto to projektował?

                  BAKS?
        • roweroraffi Re: Wypadek na "spacerniaku". 31.05.07, 23:36
          ms-kola napisał:

          > zamiast robienia takiego bybla wystarczyłoby
          > wyrównac koronę wału

          Można. W Niemczech jeździłem drogą rowerową między miastami, która miała
          nawierzchnię z ubitego żwiru tylko. Jechało się gładko, wygodnie, przyjamnie,
          nawet szosówką czy z sakwami. A budowa nie kosztowała prawie nic. Taka droga
          raczej nie służy komunikacji, a turystyce i rekreacji, a co za tym idzie nie ma
          konieczności by miała parametry jak trasa miejska do szybkiej komunikacji.
          Jednocześnie dzięki zazwyczaj dużej długości taki tras, różnice w cenie
          wykonania są bardzo odczuwalne dla inwestora, a dzięki niższej cenie można ich
          zrobić więcej.

          Wada jest taka, że raz na jakis czas (pewnie 1-2 lat) taką ściezkę trzeba
          poprawiać, tzn przejechać równarką lub sypnąć gdzieniegdzie taczkę żwiru.
          • ms-kola Re: Wypadek na "spacerniaku". 01.06.07, 08:53
            roweroraffi napisał:

            >
            > Można. W Niemczech jeździłem drogą rowerową między miastami, która miała
            > nawierzchnię z ubitego żwiru tylko. Jechało się gładko, wygodnie, przyjamnie,
            > nawet szosówką czy z sakwami. A budowa nie kosztowała prawie nic. Taka droga
            > raczej nie służy komunikacji, a turystyce i rekreacji, a co za tym idzie nie ma
            > konieczności by miała parametry jak trasa miejska do szybkiej komunikacji.
            > Jednocześnie dzięki zazwyczaj dużej długości taki tras, różnice w cenie
            > wykonania są bardzo odczuwalne dla inwestora, a dzięki niższej cenie można ich
            > zrobić więcej.

            dokłądnie, dokładnie, dokładnie......

            a w Krakowie można było wylać asfalt po całej koronie... i to jest już wręcz wyśmienite rozwiązanie!!!


            >
            > Wada jest taka, że raz na jakis czas (pewnie 1-2 lat) taką ściezkę trzeba
            > poprawiać, tzn przejechać równarką lub sypnąć gdzieniegdzie taczkę żwiru.

            Tak jak to czynią w Puszczy Białowieskiej (konkretnie droga Białowieska) regularnie 2 razy do roku jedzie równiarka i robi "prawie lustro".


    Pełna wersja