Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      błotniki do d**y

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 18:18
    zmeczona ciaglym usuwaniem plam po blocie z ubran nabylam blotniki hammer 2R
    (simpla.pl), polecil mi je pan w serwisie bo ponoc jedne z nielicznym ktore
    da sie zamontowac w moim pojezdzie, i co?? sa beznadziejne, bloto jak
    chlapalo na plecy i lydki tak chlapie,
    sama juz nie wiem czy element roweru ma spelniac funkcje uzytkowa czy tylko
    estetyczna ( na ulotce byl napis o "motocrossowym wygladzie":-/
    mozna zlozyc na to reklamacje?
      • Gość: Slav4 Re: błotniki do d**y IP: 217.70.56.* 08.07.07, 21:01
        Reklamację ? Można. Ale wątpię czy będzie uznana.
        Jeśli jedziesz w błocie, to żaden ale to żaden błotnik nie ochroni w 100% przed
        bryzgami. Można tylko mówić o bardziej lub mniej wyłapujących błocko (zobacz na
        błotnik od spodu - na pewno coś tam wyłapał). Mnie osobiście nie bolą brudne
        ciuchy rowerowe - od tego przecież są żeby je prać, ale sama świadomość że
        błotna breja chlapie na wypieszczony łańcuch, przerzutki, zębatki, linki, etc i
        cały wypucowany/nasmarowany napęd, po półgodzinnej jeździe w błocie wygląda....
        no sami wiecie jak wygląda.
        Dlatego zdecydowanie wolę jazdę w upał :o)))
        Największą (ale też nie 100%) ochronę dają tzw. błotniki pełne, wykonane z
        aluminium i zakrywające jakieś 3/4 obwodu koła. Ale wtedy z roweru robi się
        miejska dojazdówka, trzeba zapomnieć o jakimkolwiek cięższym terenie, a sam
        rower wygląda jakby ktoś mu zrobił krzywdę :o)
        Zresztą błotnik z aluminium ("pełny") nadaje się tylko pod wąskie opony.
        • Gość: piachoo Re: błotniki do d**y IP: *.238-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 09.07.07, 18:35
          Gość portalu: Slav4 napisał(a):

          > Największą (ale też nie 100%) ochronę dają tzw. błotniki pełne, wykonane z
          > aluminium i zakrywające jakieś 3/4 obwodu koła. Ale wtedy z roweru robi się
          > miejska dojazdówka, trzeba zapomnieć o jakimkolwiek cięższym terenie,

          a to niby czemu? nie jezdze po "ciezszym terenie" wiec poprosze lopatologicznie, bo jak sobie to wyobrazam to nie widze przeciwwskazan...oczywiscie, jesli mowimy o sztywniaku, bo do fula czy nawet hardtaila nie widze nawet jak takie zalozyc...

          > Zresztą błotnik z aluminium ("pełny") nadaje się tylko pod wąskie opony.

          a to juz zalezy jak lezy jeźdzcowi. Bo w ogole istnieja.

          wyrazy,
          piachoo
          • Gość: Slav4 Re: błotniki do d**y IP: 217.70.56.* 09.07.07, 19:06
            Łopatologicznie ? Dwia powody:
            1. Sztywne błotniki aluminiowe są mocowane "na sztywno". Wkręcisz patyk, czy
            cokolwiek twardszego w szprychy i nieszczęście gotowe... Na asfalcie raczej nie
            grozi, ale w lesie owszem.
            2. Błotnik alu zostawia bardzo niewiele miejsca między oponą a nim samym. To
            oznacza że każdy kamyczek wbity w bieżnik czy nazbierane grudy błota powodują
            niemiłosierne skrzypienie i ocieranie do blokady koła włącznie.

            Również wyrazy :o)
      • mkosit Re: błotniki do d**y 08.07.07, 23:35
        ja tam uzywam zamiast blotnikow zgnieciona butelke PET 1.5l, ale do tego trzeba
        miec bagaznik zamontowany, w ktory sie butla ta gracko wpasowuje. no, tylko tyl
        chroni, czyli plecy. w razie wiekszego blota/deszczu, to 2 butelki stosuje. a, i
        nie jezdze goralem, jakby co.
      • Gość: Jacu Re: błotniki do d**y IP: *.icpnet.pl 09.07.07, 16:51
        Ciekawe jak udało ci się przymocować błotniki do "d**y"...

        kobieta potrafi ;)

        PS.
        Zobacz kiedyś motocross w TV, to zrozumiesz że oczekiwanym działaniem błotnika w
        terenowym jednośladzie jest zmniejszenie ilości błota lądującego z impetem na
        twarzy - co bardzo utrudnia jazdę pojazdem. Błoto na pozostałych częściach ciała
        nie jest z tego punktu widzenia szczególnie istotne - jak samo nie odpadnie to
        można zmyć ;)

        Pełne błotniki z chlapaczami być może spełnią twoje oczekiwania, żadne inne nie
        mają ambicji "ochrony czystości" rowerzysty...
        • Gość: dora Re: błotniki do d**y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 19:54
          na tych blotnikach byl piekny napis " dirt free zone"
          jezdze rowerkiem do pracy wiec czasem wracam podczas deszczu lub tuz po nim
          tylko dlatego je nabylam, poza tym pan w serwisie powiedzial ze przy moim
          rowerku za bardzo nie da sie zamontowac niczego innego
          widze ze musze nabyc spodnie antydeszczowe na rowerek bo kurtke juz mam
      • Gość: quchnia Re: błotniki do d**y IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 10.07.07, 14:08
        Jeżeli jeździsz po mieście, to błotniki pełne powinny cię ochronić. Mam takie
        zamontowane i "śladu skunksa" nie miewam ;-) Wchodzą pod nie spokojnie opony
        26X1,9 (teraz mam węższe, ale to inna historia). Ale czy pełne błotniki można
        zamontować do twojego roweru?
        • Gość: dora Re: błotniki do d**y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 17:56
          wlasnie nie da sie, mam krotka sztyce podsiodlowa i nic wiecej z tylu
          pan w serwisie powiedzial ze nic innego sie nie da zalozyc
          te ktore mam sa na linke zaciskowa wokol tejze sztycy
          • diafora Re: błotniki do d**y 23.07.07, 08:04
            Do zwykłej jazdy nie montuje się błotników na sztycy! Te pełne, wspomniane
            wyżej, wcale nie są aluminiowe, tylko elastyczne plastikowe w kolorze aluminium
            a montuje się je do ramy. I nic tu nie ma do rzeczy długość sztycy, a tylko
            fakt, czy w ramie znajdują się otwory montażowe ( w tylnym trójkącie i przy
            kołach) czy nie. Błotniki da sie założyć nawet do szosówki - po prostu montując
            je na obejmach tam, gdzie powyższych otworów brak. I tyle. Moim zdaniem warto
            rozejrzeć się za przyzwoitym serwisem, gdzie wspomniane obejmy będą Ci mogli
            dorobić. Niewiele jest rzeczy których " nie da się" zamontować - trzeba tylko
            fachowca z prawdziwego zdarzenia, a nie przysłowiowej d**y...
            • Gość: dora Re: błotniki do d**y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 15:21
              wlasnie nie mam zadnych trojkatow z otworami, jest tylko sztyca podsiodlowa a
              moja jazda nie jest normalna po sciezkach tylko po blotku wlasnie
              • Gość: quchnia Re: błotniki do d**y IP: *.as.kn.pl 28.07.07, 18:46
                Podejrzewam, że masz rower z amortyzowaną ramą, czyli taki, który jest "miękki"
                także z tułu ;-) Będziesz Miała problem, ale widziałem decathlona z takim
                zawieszeniem i pełnym błotnikiem, czyli da się zrobić. Jeżeli jednak jeździsz
                dużo po błocie, to pełny błotnik nie będzie się nadawał. Musisz chyba
                zainwestować w środki piorące i zgodzić się z wolą nieba ;-).
                • Gość: dora Re: błotniki do d**y IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 10:11
                  jest amortyzowany z przodu podwojnie i z tylu
                  do blota wlasciwie juz przywyklam, jadac do domu nie jest tak zle bo od razu
                  moge sie przebrac ale jadac rano do pracy tak fajnie juz nie jest a i z
                  ubraniami na deszcz nie jest latwo bo albo nie przepuszczaja w ogole powietrza
                  i mam saune albo membrana jest jednak przepuszczalna
    Pełna wersja