Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    [ot] Wilno nasze-czyli chłopaki spod eLki ;)

    16.07.07, 09:42
    Kto nie słyszał, ekipa miłych chłopców spod znaku L, zrobiła małe przyjęcie
    połączone z degustacją bruku, na stadionie w Wilnie. Przy okazji meczu Legi
    Warszawa.
    Dwa tygodnie mnie nie było w stolicy, a tu widzę same znajome twarze z
    gościnnych występów masowych kibiców:
    legia.com/index.php?id=news&news_id=895&kat_id=21&s_id=kat&ver=1
    jak widać, na zdjęciach, szczególnie ujął mnie nasz znajomy ze zdjęcia H, czy
    to Skeler czy Raffi?
    no nie wiem, a na zdjęciu K to chyba nasz nieodżałowany Sebuś....

    Oczywiście to był żart. Tu jest informacja klubu Legia:
    legia.com.pl/pl/index.php?view=2&nID=15824
    A tu opis zdarzeń:
    legialive.pl/news.php?id=22811
    Ciekawe jak to komórka masy tam była? ;)

    z prawdziwym rozbawieniem

    Czajnik
    Obserwuj wątek
        • storm00 Re: [ot] Wilno nasze-czyli chłopaki spod eLki ;) 16.07.07, 11:13
          Gdybym to był ja, to gdzie moja poziomka? ;) Bez niej sie nigdzie nie ruszam
          rowerowo ;)

          A co do zamieszek... Tylko 6 koników? Wystarczyłby lekki ich szturm na murawie,
          dorzucić nieco gazu, polać wodą i by ichni OMC legioniści spieprzali w
          podskokach... W ogóle - nie powinni ich wypuszczać z tego stadionu - zamknąć
          go. A potem wypuszczać pojedyńczo i sprawdzać wedle kaset z nagraniami, czy to
          ten wandal czy nie. Jak tak - do aresztu. Kilka godzin - ale wszystkich by
          wyłapali co do jednego.
          Generalnie kluby "pilkarskie" w Polsce, nie zdają sobie sprawy ile kasy
          przechodzi im koło nosa. Bo kiedy zrzeszają dookoła siebie po kilka tysięcy
          debili z szaliczkach - tracą kilkadziesiąt tysięcy potencjalnych kibiców -
          całych rodzin.
      • storm00 Re: [ot] Wilno nasze-czyli chłopaki spod eLki ;) 16.07.07, 15:12
        www.sport.pl/pilka/1,70994,4316428.html"
        "Kibol beznadziejnie głupi jest"

        Wpajany przez kiboli młodemu chłopakowi system wartości opiera się na otwartej
        pogardzie dla piłkarzy i ich wysiłku, na kompletnym braku zainteresowania
        sportem. Ta filozofia mnie nie szokuje - nasłuchałem się już od tzw. chuliganów
        bredni w stylu "Legia to my" - co najwyżej pusty śmiech wywołuje jej
        fundamentalna wewnętrzna sprzeczność. Oto ludzie gardzący zawodnikami dopingują
        ich tak zaciekle, że zdobywają nagrody Orange Ekstraklasy za najlepsze
        kibicowanie. I sławią, np. niszcząc Starówkę, mistrzostwo Polski, które zostało
        wywalczone nie na trybunach, lecz na boisku

        "Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy
        po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie
        Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie, kogo tam
        jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia."
        "

        Polecam całość.
        I jeszcze na koniec - końcówka...:
        "
        Dlatego warto się wręcz zastanowić, czy zakaz stadionowy nakładać wyłącznie na
        delikwentów przyłapanych na występkach. Jeśli knajpy selekcjonują gości, to
        dlaczego na stadion wpuszczać tych, którzy jeszcze mają czystą kartotekę, ale
        negatywnie wpływają na innych? Np. udzielając skandalicznych wywiadów?

        Za kibolską mentalnością kryje się wciąż powtarzany frazes, jakoby futbol bez
        kibiców tracił sens. Tymczasem jest wręcz odwrotnie. Ludzie najpierw zaczęli
        uprawiać sport, a dopiero potem inni zaczęli się im przyglądać. Bo piłkę można
        kopać bez widzów, ale nie sposób kibicować bez piłkarzy. Jaki sens miałyby
        hasła "Legia to my" i "Chcemy sławić Legię", gdyby nie zawodnicy? Fani nie
        wiadomo czego zbieraliby się raz w tygodniu wokół pustego zielonego prostokąta,
        by sławić nie wiadomo co?

        Szkoda, że kibole są aż tak beznadziejnie głupi. W przeciwnym razie być może
        wreszcie by pojęli, że jeśli nie potrzebują piłkarzy, to nie potrzebują także
        stadionu. Legię mogą sławić gdziekolwiek, choćby w lesie. Policja by się nie
        wtrącała, no i nie musieliby patrzeć na tych żałosnych "grajków".
        "

        Mój pomysł na kiboli? Chcą się bić? Chcą sławić się sami? Nie ma problemu -
        wygrodźmy dla nich "stadiony specjalnej troski", gdzie zamknięte 2 grupy
        kiboli, będą się mogły natłuc baseballami ile tylko będą chciały. Można by na
        to jeszcze sprzedawać bilety i zarabiać ;)
      • schwefel Re: [ot] Wilno nasze-czyli chłopaki spod eLki ;) 18.07.07, 01:48
        Drogi Czajniku, nie pozostaje mi nic ja się zgodzić z Tobą. Obrad PZPNu i całego
        tego zamieszania z komisjami i oskarżeniami nie oglądałem nawet w TV bo byłem
        jeszcze dzieckiem, bardzo małym dzieckiem, ale sprawę znam bo chyba każdy kibic
        powinien znać historię klubu któremu kibicuje. Na Łazienkowskiej jestem od
        2000r. czyli jeszcze przed rzekomym gangsterskim układem z kibicami. Jakoś w
        takie bajki nie wierzę. To, że stadion się uspokoił ostatnimi czasy to
        zasługa/wina tzw. prewencji: klatek, kamer, biletów imiennych, trzepania przed
        wejściem i rozumowaniu samych kibiców, tych którzy chcą jak najlepiej dla klubu.
        Nie będę już wspominał o Dziewulskim...
        A ci którzy robili zadymę w Wilnie powinni dostać zakazy stadionowe, a dodatkowo
        KP Legia wraz z policją powinni opublikować ich dane/zdjęcia coby można
        "podziękować" im.

        P.S. Samo odebranie mistrza było w 1993 ale sezon był 1992/1993.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka