Gość: Slav4
IP: 217.70.56.*
18.07.07, 21:21
Wyżej jest o deszczu, ale ciepły deszcz w lecie to pikuś. Dużo gorzej jak
człowiek gdzieś wyjedzie i zaczni walić piorunami. I teraz pytanie o
bezpieczeństwo. Wiemże auto to tzw. Klatka Faradaya (cokolwiek by to nie
było), natomiast jadąc na rowerze jest się de facto odsłoniętym. Niby guma
izoluje od podłoża, ale czy ma to jakiekolwiek znaczenie dla bezpieczeństwa ?
Załóżmy że burza złapie mnie w trasie jakie mam ocje ?
1. Jechać i cieszyć się że "zdjęcia robią"
2. Stop na odkrytym terenie (że niby w poruszające obiekty piorun łatwiej
trafia)
3. Schować się gdziekolwiek
4. Nakryć się prześcieradłem i powoli czołgać w kierunku cmentarza nie
wzbudzając paniki :o)
Ale tak serio: z prądem mam kontakt tylko jak mnie lodówka popieści. Jak się
zachować na odkrytym terenie ? Co robić w lesie albo w górach ?