Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower?

    14.08.07, 08:18
    Wybieram się do Czech i Słowacji w wrześniu, czy warto tam brać
    rowery???
      • Gość: ms Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.07, 09:09
        Nie, wogóle:)
        • Gość: kondor Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? IP: *.interq.pl 14.08.07, 11:17
          ..."czy warto tam brać rowery"...
          Okolice Popradu raj dla cyklistów.
          Rowerem wszędzie będziesz jeździł więc jak tylko masz taką możliwość to
          nie musisz się pytać.

          ..."Nie, wogóle"...
          A co będzie jak on uwierzy w to co piszesz?
          • mitrof Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? 15.08.07, 03:12
            do zalozyciela watku; Mysle ze na tym nikt Ci nie powie ze gdzies nie warto
            brac roweru (-:
            • Gość: Jacu Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? IP: *.icpnet.pl 15.08.07, 12:05
              W polskie Tatry nie warto brać roweru.
      • Gość: Lejak Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? IP: *.chello.pl 19.08.07, 00:28
        Na razie Czechy i Słowację przemierzam pieszo - może dlatego, że ich góry przede
        wszystkim mnie interesują. Ale Czesi zwłaszcza już i do Polski wchodzą z mocną
        ofertą turystyki rowerowej. Dochodzi do tego, ze do Głuchołaz - przygranicznej
        miejscowości w woj. opolskim - przyjeżdża autobus z przyczepą przystosowaną do
        przewozu rowerów. Zabiera na trasy w okolice Pradziada. Kursy są regularne, co
        określony czas. Z powrotem tym samym autobusem nie powinno być problemu. A w
        Czechach tras wytyczonych mnóstwo. Krótsza pętla, dla mniej wytrawnych, dłuższa
        - dla bardziej. Na razie znam to tylko ze słyszenia, ale pewnie niedługo
        wypróbuję. Poza tym od jak dawna bywam w Czechach, to zawsze podziwiam ilość
        wyznaczonych, oznakowanych tras rowerowych gdziekolwiek pojechać do nich. Oni
        żyją z turystyki i zdają sobie sprawę z tego. Inwestują. Zachęcają. Od jakiegoś
        czasu z Opola do Jesenika jeździ weekendowy pociąg turystyczny. Kiepsko mu
        idzie, bo czas przejazdu (ze względu na kiepską linię kolejową w Polsce) długi -
        ok. 4 godziny (z Opola do Jesenika można dotrzeć samochodem w 2 godziny). Co
        robią Czesi? Zastanawiają się nad doczepieniem do składu wagonu do przewozu
        rowerów.
        • ariston1 Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? 22.08.07, 11:40
          Potwierdzam, że Czesi są o klase wyżej w porównaniu z Polską w turystyce
          rowerowej. Byłem ostatnio na Pradziadzie i w okolicach, co prawda nie na
          rowerze, ale zadziwiła mnie ilość rowerzystów i tras rowerowych. Wszystkie
          dokładnie oznakowane z profilem trasy, jest gdzie jeździć.
          Podobne wrażenia mam też z okolic Mikulova przy granicy austriackiej, gdzie
          ludzie z Brna przyjeżdżaja na weekendy pojeździć na rowerze. Ogólnie okolica
          płaska ale jest kilka wyniosłości z ostrymi podjazdami.
          A w Polsce widuję najwięcej rowerzystów jeźdżących po chodnikach.
      • dobiasz Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? 21.08.07, 16:50
        > Wybieram się do Czech i Słowacji w wrześniu, czy warto tam brać
        > rowery???

        "Co za pytanie!!!" - wykrzyknął Dobiasz nadrabiając forumowe zaległości
        pierwszego dnia po powrocie z rowerowania po Czechach ;-)
        • Gość: kondor Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? IP: *.interq.pl 21.08.07, 21:50
          ..."po powrocie z rowerowania po Czechach"...
          Wrzuć troszkę statystyki.Co gdzie,ile,jak,z kim.
          • dobiasz Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? 22.08.07, 10:21
            Gość portalu: kondor napisał(a):

            > ..."po powrocie z rowerowania po Czechach"...
            > Wrzuć troszkę statystyki.Co gdzie,ile,jak,z kim.

            Małe kłamstwo -> większe kłamstwo -> statystyka ;-P

            Jak zwykle okolice Broumovskych Sten, baza w Ostrej Górze i kręcenie się po
            trasach wkoło: Szczeliniec (a właściwie Pasterka pod Szczelińcem), Koruna,
            Pstrążna itp. W ostatni dzień wybieraliśmy się do Suchego Dolu, ale żonie w
            pożyczonym rowerze zepsuło się totalnie mocowanie siodełka na sztycy (było już
            zupełnie wyrobione, dokręcałem, dokręcałem aż wreszcie pod samą Koruną zerwałem
            śrubę) no i musieliśmy zejść jak niepyszni :-( Ale i tak było świetnie, lepiej
            niż rok temu, kiedy stłukłem bark i mogłem jeździć tylko po ulicach :-/

            No i w Hronovie Meridkę sobie kupiłem :-)))
            • uruk-hai Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? 23.08.07, 10:43
              Czesi mają świetnie opisane trasy rowerowe i wszystko udokumentowane
              na mapach - 'tu' mają też zaznaczone nieliczne polskie szlaki (bywam
              w Beskidzie Śląskim)

              ... za to nie mają tak świetnie rozbudowanej sieci knajp i
              restauracji, jak już sie jakaś z bólem znajdzie (pyszne piwo ale u
              nich promili ma być: 0!) to wieje z nich smutkiem i nudą rodem z
              Komuny.

              za to mają u mnie minusa :)
              • dobiasz Re: Słowacja, Czechy - czy warto zabierać rower? 23.08.07, 10:53
                uruk-hai napisał:

                > (pyszne piwo ale u
                > nich promili ma być: 0!)

                Ale i tak rowerzyści notorycznie na jednou desitku w knajpach przysiadają ;-)
    Pełna wersja