robertptrs 26.10.07, 17:34 w tym sezonie wykrecilem 6136 km, na siodelku przesiedzialem 219 godz. wzialem udzial w maratonie rowerowym (105km) najdluzsza trasa w tym roku to 155km. jestem b.zadowolony z siebie. Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Jacu Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: *.icpnet.pl 26.10.07, 18:28 Polakom gratulujemy Roberta - jesteś wielki, jesteśmy z ciebie dumni. PS Średnia roczna prędkość 28km/h i tak mały przebieg roczny - troche to niepokojące... ten ciągły pośpiech, brak spokojnych chwil - zwalniasz czasem ?? Link Zgłoś
dobiasz Re: podsumowanie sezonu 2007 26.10.07, 19:30 Ja liczbami nie będę rzucał, bo nie dla liczb jeżdżę, ale z sezonu nie jestem zadowolony :-( Zaczął się wcześnie ale potem się pochorowałem. Jak wyzdrowiałem to się zaczęły deszcze. I tak prawie do końca lata. Firma mi się przeprowadziła do centrum i już nie jeździ się tak przyjemnie jak kiedyś. A teraz żona mi skwierczy, żebym już nie jeździł bo jak złapię jakiegoś wirusa to ją zarażę i będzie miała przerwę w śpiewaniu. Do rzyci z takim sezonem :-( Nawet nie było czasu nowym rowerem się nacieszyć. Nawet to, że w tym sezonie dla odmiany ani razu gleby nie zaliczyłem, to kiepska pociecha ;-/ Oby następny był lepszy. A może uda się płynnie przejść z jednego w drugi, tylko goretex trzeba z Polszy przywieźć. Link Zgłoś
nakole Re: podsumowanie sezonu 2007 26.10.07, 20:14 Jesli nadeszła chwila pt chwalmy się, to do dzisiaj 7620 km. Najdłuższy dystans dzienny 390 km. Udział w maratonie, szosa 200km. Może cos jeszcze dokręcę. Link Zgłoś
huann Re: podsumowanie sezonu 2007 26.10.07, 21:04 to ja póki co 4797, ale sezon jeszcze nieskończony (chyba, że dziś Sylwester? ;p), więc do piątki, jeśli tylko nie wydarzy się odpukać jakaś katastrofa dociągnę (może jeszcze w październiku, kto wie?:)... a na koniec chcę mieć w tym roku o jakieś 5642 km więcej niż w Sylwestra 2006 r.;) najdłuższy jednodniowy dystans w tym roku (no i w ogóle!): 170,2 km; 15.08. na trasie Łódź-Zalew Jeziorsko-Łódź: picasaweb.google.com/huann.rower/RekordoweJeziorsko rower: Merida Kalahari 500 (patrz: fotki). Link Zgłoś
huann Re: podsumowanie sezonu 2007 27.10.07, 11:13 pierwsza okazja na prawdopodobnie ostatnią w tym roku dwudniówkę być może już jutro :) Link Zgłoś
lemuriza Re: podsumowanie sezonu 2007 27.10.07, 12:26 Mnie ten rowerowy rok bardzo cieszy:) ( nadal). Okazał się być w pewnym sensie przełomowym ( chyba:)). Były duże obawy, że nie dam rady jeździć duzo o operacji kolana, a jednak okazało się, ze się da i to jeszcze więcej niż poprzednio. Od marca mam nowy rower, więc to też był wielki plus tego sezonu:). Dzięki nowej maszynie udało się poznać smak mtb, bo z poprzednim rowerem crossowym wiele miejsc było dla mnie niedostepnych. Tak więc dzięki góralowi zaliczyłam kilka trudnych i ciekawych tras w Beskidzie Sądeckim i będzie co wspominać w zimie. A najcenniejsze jest to, ze udało się zaliczyć 4 maratony mtb i złapać maratonowego bakcyla. Myślę, że trochę się też przy okazji podszkoliłam w technice. Co do kilometrów, to nie tak znowu duzo, ale mniej jeźdzlismy po asfalcie stąd i też stąd dystanse znacznie krótsze. Na liczniku mam 4112 km na górlalu i 700 km na crossie. Dla mnie sezon jeszcze się nie skonczyl, dopóki snieg nie spadnie mam nadzieję, że będe jeździć. Jak na razie mogę powiedzieć, że to pod względem rowerowym był bardzo udany rok. Link Zgłoś
robertptrs Re: podsumowanie sezonu 2007 27.10.07, 12:38 wszystkim gratuluje wykreconych km czy to jest 10km czy 10000 liczy sie krecenie - to sama przyjemnosc Link Zgłoś
dobiasz Re: podsumowanie sezonu 2007 27.10.07, 14:11 robertptrs napisał: > wszystkim gratuluje wykreconych km czy to jest 10km czy 10000 liczy sie kreceni > e - to sama przyjemnosc Ano :-) I właśnie dlatego jadę zaraz do lasu :-) Sezon się jeszcze nie skończył ;-) Link Zgłoś
shp80 Re: podsumowanie sezonu 2007 28.10.07, 01:13 W tym sezonie (chociaż do jego końca jeszcze ponad dwa miesiące :), przejechałem ponad 6400km. Jeszcze trzy lata temu robiłem po 10-11 tys. km rocznie, ale skończyło się "studentowanie".. :/ Mimo wszystko, w tym roku pobiłem swój rekord przejechanej w ciągu jednego dnia trasy (350km rowerem poziomym, który mam od roku)... Brałem udział w dwóch maratonach szosowych (160 i 300km). W siodle (na szosówce) oraz w fotelu (na poziomce) przesiedziałem (przeleżałem) co najmniej 264 godziny (nie wszystko zarejestrowane :) Link Zgłoś
Gość: gosc Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: *.crowley.pl 29.10.07, 12:04 podsumowanie, w październiku, też coś. Jak nie będzie lało, to w dłuuugi weekend listopadowy stuknie mi 10 000. Ale to mój pierwszy taki rok, jednak różnica w zwyż w porównaniu z rokiem poprzednim wynika z marnej zimy umożliwjającej rowerowanie i dojazdów do pracy, których w ub.r. i wcześniej nie praktykowałem. W 2006 zrobiłem ciut ponad 7 tys. Link Zgłoś
robertptrs Re: podsumowanie sezonu 2007 29.10.07, 20:22 dla scisłosci mojego pierwszego postu - podsumowanie dotyczy kolarki z licznikiem. teraz uzywam trekinga na jazde po lasku iinnych bezdrozach po ktorych mozna sie poruszac, ale tego juz nie wliczam sobie do moich statystyk. poadrawiam Link Zgłoś
Gość: drobo Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: 80.51.210.* 30.10.07, 01:33 a mi w tym sezonie udało się pokonać rekord powolności jazdy podczas typowego wypadu. Otóż pewnego pięknego dnia wykręciłem średnią 14,4km na dystansie 34km po całkiem przyzwoitych drogach. Kosztowało mnie to sporo wysiłku, bo utrzymanie sporego kawałka konia mechanicznego w ryzach nie jest prostą sprawą, ale warto było. Nigdy bym nie pomyślał, że taka ślimaczkowa jazda może dostarczyć niesłychanej satysfakcji... Link Zgłoś
marzena.sa Re: podsumowanie sezonu 2007 30.10.07, 11:28 ech, ja z moimi 3880 (w kwietniu założyłam licznik) to nie mam co startować, choć jeszcze trochę mam nierejestrowanych - na miejskiej damce, co to jak trzeba te pióra, kapelusze i długie kiecki zakładać jadąc na jakiś wernisaż .... ale tak na prawdę to jestem zadowolona, jeżdżę codziennie do pracy, często na jednodniowe wypady w okolice, no i spędziłam urlop na wyprawie rowerowej, pierwszej i już wiem że będą następne ... zważywszy że jest to mój czwarty sezon - nigdy wcześniej nawet w głębokim dziecięctwie nie miałam roweru, no i jestem facetką po 50- tce, to chyba nieźle ... :) Link Zgłoś
tiresias Re: podsumowanie sezonu 2007 30.10.07, 14:06 sezon haniebnie kiepski, do maja na starym treku 2 tysiące a od maja na nowej szosówce 4 tysiące. brak czasu. zaliczony tylko jeden maraton kłodzki (115 km)z oburzająco słabym wynikiem oczywiste zaniedbanie i haniebna rezygnacja ze startu w maratonie trzebnickim we wrześniu oczywistością jest, że zakończenie tego sezonu witane jest przeze mnie z ulgą i nadzieją na przyszły. oby już nigdy nie powtórzyły się: słaba forma, lenistwo i picie piwa na trasie. w oczekiwaniu na cud (miejsce w drugiej dziesiątce w zieleńcu 2008),obiecuję wszystkim rowerzystom brak śniegu zimą i temperatury minimum 5-7 na plusie, co pozwoli na regularną jazdę. pozdrawiam i serdecznie dziękuję Link Zgłoś
Gość: gosc Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: *.crowley.pl 30.10.07, 15:21 > oby już nigdy nie powtórzyły ... picie piwa na trasie. dla mnie to motywacja Link Zgłoś
Gość: gosc Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: *.crowley.pl 30.10.07, 15:22 > oby już nigdy nie powtórzyły się: ... picie piwa na trasie. dla mnie to motywacja ;-) Link Zgłoś
Gość: quchnia Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: *.vlan15.corcoran.lubman.net.pl 31.10.07, 08:41 tiresias napisał: (...)obiecuję > wszystkim rowerzystom brak śniegu zimą i temperatury minimum 5-7 na plusie, co > pozwoli na regularną jazdę. Tiresias Wszechmocny? ;-) Link Zgłoś
Gość: Paweł 39 Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: 83.16.31.* 30.10.07, 17:31 A ja ok 17 tyś km . Link Zgłoś
Gość: flek Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: *.adsl.inetia.pl 30.10.07, 17:53 a ja tysiąc pięćset sześć siedemset, rekord w podwórkowym pluciu na odległość i drugi w porównywaniu siusiaków, oraz zaliczona transmisja z tour de france i vuelty Link Zgłoś
Gość: zdafunder Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: 195.82.187.* 30.10.07, 22:52 Ja mam prawie 4000 na MTB i 2500 na szosówce .Też jestem zadowolony,w zeszlym roku miałem jakieś 4500 ogolnie.Mam jeszcze zamiar śmigać ile się da.Pozdrawiam rowerową brać!!! Link Zgłoś
palya Re: podsumowanie sezonu 2007 30.10.07, 23:04 w tym roku..wyprawka z rowerkiem nad morze (niestety pkp, co samo w sobie szczytem hardkoru jest), wypadek nad morzem, uszkodzone koło podczas unikania kolejnego wypadku, dwie gumy i potworna gleba w błotku...hm ale i tak było fajnie :)) Link Zgłoś
Gość: Szaszka Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: *.fm.intel.com 02.11.07, 13:09 A ja w tym roku mam 2700 km na liczniku. Udzial w jednym maratonie, 2 urlopowe wypady z rowerami (wycieczka objazdowa po Istrii oraz Szklarska Poręba i okolice). Trenowac mi sie w tym roku nie chcialo w ogole. Tak jak patrze to chyba przestawiam sie z jazdy sportowej na turystyke. Starośc nie radość. ;P Ola Link Zgłoś
Gość: wiki9611 Re: podsumowanie sezonu 2007 IP: 83.16.31.* 03.11.07, 10:58 Ja w tym sezonie przejechałam 18 tyś 535km Link Zgłoś
kamka1 Re: podsumowanie sezonu 2007 03.11.07, 22:43 A ja nie wiem ile przejechaliśmy, ale zawsze targamy ze sobą dzieciaki w przyczepkach i tony bagażu:) Z sezonu jestem b. zadowolona, udało nam się zrealizować plan objazdówki nad Loarą w dwa tygodnie. Kiedy te dzieci podrosną i zaczną same jeździć?????:))))) Link Zgłoś
marzena.sa Re: podsumowanie sezonu 2007 04.11.07, 17:37 podrosną, podrosną i ... zaczną, albo nie, same jeździć ... moje nie miały takiej szansy (jakie przyczepki???) ... teraz jeżdżą, ale bez przesady ... to my, starzy rodzice mamy świra, to my się poniewieramy po wertepach (jakie ścieżki, jakie drogi ...?), spędziliśmy dwa tygodnie na rowerach ... a sądzę że to dopiero początek ... naszego wariactwa ... :) pozdrawiam M. Link Zgłoś