Gość: mftk
IP: *.icpnet.pl
21.11.07, 20:12
witam,
kotka, którą wzięłam ze schroniska okazała się chora. jak pisałam w innym
poście, ma zapalenie płuc. Po tygodniu leczenia jest minimalna poprawa:)
gdybym wiedziała, że kotka jest chora, nie zdecydowałabym się na taki krok.
codzienne jeżdżenie do weterynarza wykańcza mnie finansowo i psychicznie.
jeśli kotka nie wyzdrowieje przez miesiąc, myślę o tym aby ją oddać.
nie jestem jeszcze zdecydowana czy taki krok podejmę, ale mocno go rozważam.
jaka jest wasza opinia o takiej decyzji?
osądzicie z góry czy postaracie się zrozumieć?