Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Wybieram rower może coś poradzicie ??????

    18.12.07, 21:05
    Witajcie.
    Czas sprzedać wysłużoną Demę i przesiąść się na coś lepszego i nowego.
    Interesuje mnie rower do 2000 zł no może być ciut droższy jeśli będzie warto.
    Jeżdżę dużo ale tylko w sezonie marzec-listopad( jeśli pogoda pozwala)jazda
    miejska bo do pracy , szosa , i lasy ale raczej bez bardzo ciężkich
    terenów.Nie chciałbym żeby był to rower typowo szosowy bo mi się rozleci przy
    jeździe drogami nazwijmy je bocznymi :).
    Zapraszam do dyskusji każda cenna rada mile widziana.
      • maciux88 Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? 18.12.07, 21:55
        Polecam samemu sobie złozyc rower - na własne potrzeby. Tutaj poradzę Ci abyś złozyl rower crossowy. Skladanie roweru daje na prawde sporo mozliwosci no i wiesz jakie czesci wkładasz do roweru.
        • dr.krisk Hm... 18.12.07, 23:00
          Składanie roweru to fajna zabawa (ja też sobie złożyłem :) - ale
          odradzam na sam początek. No i za 2000 zł trudno coś sensownego
          złożyć: chyba że rok strawi się na tkwieniu w allegro i wyszukiwaniu
          korzystnych ofert.

          Kupić jakiegoś crossowego Kellysa i nie zawracać sobie głowy.
        • marcelmilau Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? 19.12.07, 07:39
          maciux88 napisał:

          > Polecam samemu sobie złozyc rower - na własne potrzeby. Tutaj
          poradzę Ci abyś z
          > łozyl rower crossowy. Skladanie roweru daje na prawde sporo
          mozliwosci no i wie
          > sz jakie czesci wkładasz do roweru.
          >


          To naprawdę fajna sprawa :) ale nie jestem majsterkowiczem :) co
          prawda zrobię potrzebne neprawy ale nie aż do tego stopnia.
      • Gość: Jacu Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.icpnet.pl 18.12.07, 22:09
        Wysil się chłopie... są google, poszukaj.

        Jaki dobrać typ roweru od potrzeb znajdziesz np tutaj:
        wrower.pl/kupowanie/index.php
        Dla ułatwienia dodam że wybierasz pomiędzy trekingiem, crossem i rekreacyjnym
        MTB - do jazdy miejsko-szutrowej pewnie najlepszy będzie cross, a jeśli wozisz
        bagaż do roboty to treking.

        Jak ustalisz jaki typ roweru chcesz to może ktoś ci wskaże ciekawe propozycje na
        rynku. Termin "jeżdżę dużo" jest bardzo nieprecyzyjny (1tyś km/rok czy 30tyś
        km/rok).

        W tej cenie "polecany" cross to
        www.unibike.pl/xenon.html
      • Gość: quchnia Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: 212.182.117.* 19.12.07, 13:12
        Niedługo powinnny ukazać się katalogi rowerowe na 2008 rok, będzie z
        czego wybierać.
        Ja jeżdżę głównie po mieście, "góralem", ale optymalny jest raczej
        bicykl na 28 calowych kołach z pełnymi błotnikami i najlepiej z
        biegami w piaście: wymagają mniej uwagi i czyszczenia, można je
        zmieniać, kiedy rower nie jest w ruchu, na przykład stojąc na
        światłach. Na wycieczki za miasto też się nada.
        • Gość: Maciux88 Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.gdynia.mm.pl 19.12.07, 16:05
          Wystarczy przecież kupić wszystkie części i zanieśc je do serwisu do złozenia
          • Gość: Mateusz z Warszawy Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: 217.98.12.* 19.12.07, 16:52
            Mi się sprawdza na miasto i na leśne wyprawy, i te dłuższe, Bielsko-
            Bratysława-Wiedeń-Brno-Praga-Jelenia Góra, sprawdza się góral wahoo
            Garego F z tarczówami , ale teraz już wycofali tarczówki w nowej
            wersji. Ogólnie rowerki Fishera są git.
      • boruta_wwa Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? 20.12.07, 19:27
        radzę kupno jakiegoś trekkinga, uważam że to najwygodniejsze i
        właściwie uniwersalne rowery, mój juz zdobywał góry pieszymi
        szlakami, błota i cięzki teren, może zmęczyłem sie wówczas trochę
        bardziej niz znajomi na góralach ale za po po asfalcie mknę prawie
        jak na cieniarce :)
        b.
        • Gość: Jacu Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.icpnet.pl 21.12.07, 01:53
          Góry i piesze szlaki to coś fantastycznego, tyle ze XC MTB takim szlakiem
          podjeżdżasz bez problemu pod 20% górę i zjeżdżasz 50-60km/h - double trackiem
          nawet szybciej ;) Cross/treking wymięka przy górce 15% - pod górkę robi się
          spacerek, w dół brak pewności prowadzenia więc o puszczeniu klamek można pomarzyć.

          Cross/treking jest dość uniwersalny, jednak w terenie to zupełnie inna bajka. Na
          ubite dukty jest spoko, ale nieco trudniejszym terenie czuć że to nie jego
          specjalność... Nie polecam MTB do jazdy po asfaltach, ale nie ma się co
          oszukiwać że da się trekingiem poszaleć w terenie. Jeśli ktoś potrafi jeździć
          szosówką bez problemu zostawi trekinga nawet na płaskim - minutka @60km/h i
          pozamiatane.

          Cross to dobry pomysł, jednak warto mieć świadomość że to rower który "dość
          dobrze" radzi sobie na szosie i ubitych polnych drogach. Za te "podwójne"
          zastosowanie jest pewna cena - na w miarę równej szosie ustępuje szosówce, a
          trudniejszym terenie wymięka i naraża na spacery. Idelany na kiepskie drogi i
          suche ubite ścieżki.
          • Gość: Slav4 Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: 212.160.238.* 21.12.07, 08:27
            Cross/trekking to takie „dwa w jednym”. Żadne odkrycie, ale Jacu
            dobrze pisze – jak górki i cięższy teren to tylko MTB. Nie powiem –
            crossem też jeździłem po górkach (Beskid Sądecki i nasze okoliczne)
            i dało się. Ale tak naprawdę 100% radość z jazdy po górach sprawia
            jazda góralem bo po to jest skonstruowany. Inne przełożenia, lepsza
            zwrotność, „podjeżdżalność”, większa kontrola w trudnym terenie i w
            ogóle lepsza zabawa z samej jazdy. No i większa dostępność szlaków –
            były miejsca gdzie crossem/trekkingiem już walczyłem o przeżycie a
            reszta wycieczki na góralach spokojnie zjeżdżała i czekała na
            marudera :o). Bardziej wynika to z przeznaczenia roweru, geometrii
            ramy, nie techniki czy umiejętności.
            Czyli podsumowując: asfalt, ubite szutry, łatwy teren, wszystko co
            na mapie oznaczone jest jako „szlak rowerowy” – cross/trekking
            spokojnie daje radę, nie odstaje, czasem nawet ma przewagę. Im
            ciężej, tym przyjemniej na MTB.
          • Gość: wwwww Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.nsm.pl 21.12.07, 21:03
            > Cross/treking [...] w dół brak pewności prowadzenia więc o >puszczeniu klamek można pomarzyć.

            niby czemu ?
            wieksza baz kół, wieksze koła, spokojniejsze kąty sprawiają iż jest wręcz przeciwnie niż sugerujesz.
            • Gość: Jacu Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.icpnet.pl 21.12.07, 23:20
              Slav: Wiem że nic odkrywczego nie napisałem, niemniej chciałem przypomnieć cenę
              jaką płaci się za "uniwersalność".

              wwwww: Mówimy o zjeździe w trudniejszym terenie (nierówności,korzenie, piasek,
              błotko, trawa, ect)

              niby temu:
              1) opony
              2) hamulce
              3) zawieszenie
              4) geometria - rama MTB jest projektowana właśnie do szybkiej jazdy po
              nierównościach, globalny błąd projektantów i sportowców możemy
              wykluczyć(ewentualnie pozostać przy odmiennych zdaniach). Treking nie nadaje się
              do agresywnego pokonywania zakrętów, jazda nim po nierównej/nieutwardzonej
              nawierzchni męczy, MTB daje frajdę. Różnica jest taka, że trekingiem po stromym
              zboczu z korzeniami bez stresu nie zjedziesz, a MTB można śmignąć >50km/h.

              Oczywiście po lepszej nawierzchni można bez problemu całkiem szybko jeździć
              trekingiem.

              Nie można pomijać umiejętności jeźdźca - na technicznych zjazdach MTB wyraźnie
              widać kto ile potrafi - najszybsi dokręcają, "normalni" ściganci jadą trzymając
              palce na klamkach, "normalni" jadą na hamulcach, turyści sprowadzają a
              niedzielni szukają innej drogi na dół. Podobnie ze zjazdami na szosie -
              nieliczni czują się komfortowo wchodząc w zakręt z 80km/h na liczniku a na
              prostej potrafią jechać w okolicy 100km/h popijając przy okazji z bidonu,
              większość przy "większych" prędkościach ciśnie klamki nawet na prostej (bariera
              strachu poniżej 50km/h).
              • maciux88 Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? 21.12.07, 23:42
                Coś w tym jest. Ludzie myślą że jak złoża rower to bedzie on uniwersalny i nie
                bedzie sie różnił niczym od innych rowerów. Ważne, że ma koła i jeździ. Sam
                kiedyś taki byłem i twierdzę, że aby zmienić zdanie trzeba po prostu nawalić
                sporo kilometrów i przesiąść sie na jakis inny rower. Wtedy dopiero czuć
                róznice. Dopiero wtedy zwracasz uwage własnie na te 4 rzeczy ktore wymieniłeś :}
                • Gość: Jacu Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.icpnet.pl 22.12.07, 03:10
                  Prawie wszyscy tak kiedyś myśleli
                  - te 2 cm niższa głowka, 2 cm bliżej koła, minimalne zmiany kątów - niewprawnym
                  okiem nie ma najmniejszej różnicy więc nie może być dużej różnicy w jeździe...

                  Sam byłem w szoku jak kiedyś odwróciłem mostek (niecałe 4cm) i na pokonywanej
                  codziennie trasie włączył mi się hamulec bezpieczeństwa - mimowolnie zatrzymałem
                  się i przez chwilę nie byłem w stanie puścić klamek na zjeździe który
                  pokonywałem kilka razy dziennie dokręcając - pod górkę zaskoczenie było równie
                  duże, tyle że na plus.

                  Do dodatkowego 1,5cm skoku przyzwyczajałem się ponad miesiąc - non stop nie
                  mieściłem się w szybkich zakrętach. Lot jaki zaliczyłem przyzwyczajając się do
                  nowego, 0,5kg lżejszego amorka utkwił mi na dobre w pamięci... zapomniałem o
                  zmianie podczas wykonywania małego (w zamiarze) skoku przy dużej prędkości i
                  niechcący wykręciłem 1/2 backflipa z efektownym przyziemieniem i paroma obrotami
                  na ziemi ;)

                  Po prostu jedni z tego myślenia wychodzą inni nie ;)
                  Tylko potem raz po raz ktoś pyta jak to się dzieje że ty się prawie nie
                  poruszasz a wyrywasz do przodu a ja walczę z całych sił i widzę tylko znikający
                  punkt albo z uporem maniaka twierdzi że tu się nie da podjechać... Z kolei jak
                  ja widzę przełożenia na których wycinaki XC potrafią pozajeżdżać pod stromizny
                  to też się zastanawiam o co kaman...
              • Gość: wwwwwww Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.nsm.pl 22.12.07, 09:55
                Oczywiscie mam nadzije ze porównujemy maszyne XC i trekinga a nie FR czy DH :)

                a teraz konkrety:

                > 1) opony
                A to do trekinga nie mozna założyć stricte terenowych opon?
                Choćby - schwalbe black jack. Jak wolisz agresywniejsze to sa jeszcze conti vapour czy schwalbe little albert. Wejada w typowe crossowe ramy.

                > 2) hamulce
                no przecież sa takie same :P

                > 3) zawieszenie
                porównujemy maszyny XC i trekinga. Jedna ma 80-100 mm skoku druga np 75 (np manitou empire, manitou south super czy marcok TXC) Wiecwielkiej róznicy nie ma.

                > 4) geometria -
                no własnie o geometrii pisałem :P
                wieksza baza koł, wieksze koła, skpokojniejsze kąty sprawiną ze rower jest stabliniejszy, i łatwiej pokonuje nierówności - ceną za to jest zwrotność ale taki rower na zjazdach badzie bardziej stabliny niż typowy MTB XC.

                odnosze sie tylko do zdania "w dół brak pewności prowadzenia więc o puszczeniu klamek można pomarzyć." wiec prosze nie dyskutujmy na temat co jest lepsze specjalizacja czy uniwersalność.
            • Gość: Slav4 Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: 217.70.56.* 22.12.07, 07:51
              >>niby czemu ?
              wieksza baz kół, wieksze koła, spokojniejsze kąty sprawiają iż jest
              wręcz przeciwnie niż sugerujesz<<

              Tu się nie zgodzę jako użytkownik MTB i crossa. W crossie większa
              baza kół i większe koła powodują znacznie gorsze zachowanie roweru
              na zjazdach, zwłaszcza krętych i technicznych. Większa baza +
              łagodniejsze kąty = nadsterowność i skręt trzeba inicjować całym
              ciałem. Rower prowadzi się jak krążownik skręca jak krążownik i
              żadne kombinacje z wysokością kiery, kątem mostka, etc tego nie
              zmienią. Praw fizyki nie oszukasz...
              Większe koła = wyżej położony środek ciężkości. Efekt - większe
              ryzyko OTB, bardziej zauważalny efekt żyroskopowy (znów zwrotność !)
              i poczucie że siedzi się wysoko - bardziej "na rowerze" niż "w
              rowerze" (bardziej obrazowo nie potrafię, ale chyba wiecie o co
              chodzi :o)
              Powtórzę się. Lekki teren - cross spokojnie daje radę.
              Aha, jak już jesteśmy w temacie - na koła 26' jest znaaacznie
              większy wybór opon terenowych, że o amorach nie wspomnę. Pomału to
              się zmienia (Hutchinson coś tam wypuszcza),ale nie zmienia to faktu
              że na 28' z opon terenowych znam tylko Schwalbe Landcruiser/Little
              Albert/Black Jack i ciężką jak kowadło Continental Vapor.
              • Gość: wwwwwww Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.nsm.pl 22.12.07, 10:00
                ok - ale mowa "braku pewności prowadzenia" a nie zwrotnosci.
                A "pewność prowadzenia" co rozumiem przez stabilość takiego roweru jest własnie przez to wieksza.

                p.s. wysokość srodeka cieżkości nie jest rezultatem wiekości koła ale wysokości supportu.

                p.s. 2 rowery DH też nie skrecają najlepiej (w porownaiu do XC) a jednak nikt im nie zarzuca braku "braku pewności prowadzenia"
                • maciux88 Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? 22.12.07, 13:07
                  No to wogole moze polecimy na trase BMX'a - bo bardzo zwrotny jest, a na zjazdy Bicykla - ma duze koło wiec bedzie stabilniejszy;]
                • Gość: Jacu Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.icpnet.pl 22.12.07, 13:17
                  hmm, jazda DH to troche jak prowadzenie czołgu - omijasz tylko to co jest
                  większe od skoku zawieszenia - geometria sprawia że rower zachowuje się
                  "normalnie" jedynie jadąc w dół. Rower sam jedzie prosto w dół, jeździec skręca.
                  Do tego w DH dysponujesz dwoma hamulcami.

                  Zjazd maszynką XC to nieustanne poszukiwanie najlepszej trasy - rower nastawiony
                  do podjazdów na zjazdach dysponuje ułamkiem trakcji DH. Minimalny sag wymusza
                  ciągłe manewrowanie aby utrzymać kierunek - (tu zwrotność i podatność na balans
                  się przydaje) - tylny hampel ma minimalną skuteczność, przedni paraliżuje prace
                  amortyzatora - więc prędkość w dużej mierze określa grawitacja a doskonała
                  manewrowość pozwala omijać przeszkody - taki upadek kontrolowany. (totalnie
                  inaczej jak w DH) Technika polega na zablokowaniu rąk w łokciach i przesunięciu
                  tyłka to tyłu jak najdalej.

                  W trekingu hamulce są mniej skuteczne - geometria jest równie ważna - siłę
                  hamowania określa trakcja a nie hamulec. Skręca dużo mniej ochoczo, dużo gorzej
                  reaguje na balans ciała (mniejsze są też możliwości balansu). Amortyzacja to nie
                  tylko widelec - jego kąt względem ramy i pozycja względem środka ciężkości jest
                  szalenie istotna. Sumar sumarum nie można pozwolić rowerowi pozwolić na
                  niekontrolowane nabieranie prędkości. Gdyby było inaczej na zawodach XC trekingi
                  by wygrywały.

                  Tyle w tym temacie z mojej strony.
                  • Gość: wwwwwwww Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.nsm.pl 22.12.07, 13:29
                    ładny wywód. ale nie zmienia to faktu iż iż zdanie "w dół brak pewności prowadzenia więc o puszczeniu klamek można pomarzyć" jest bzdurą. Choćbyś nie wiem jak sie napinał tego nie zmienisz.

                    Crossy trekingi mają własnie tą zalete (jedyną?) nad XC ze sa własnie stabilniejsze i łatwiejsze w prowadzeniu.

                    • Gość: Jacu Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.icpnet.pl 22.12.07, 15:11
                      No właśnie widzę że nic nie zmienia - arbitralne stwierdzenie krytyki się nie
                      boi... ja nie uwierzę że na technicznym zjeździe "objedziesz" mnie trekingiem -
                      jak pojedziesz na granicy to stracisz minutę na kilometrze. Podobnie ja na XC
                      nie utrzymam tempa za wprawnym DH.

                      Ta "łatwość prowadzenia" o której piszesz właśnie przeszkadza w pokonywaniu
                      technicznych zjazdów - tak samo jak automatyczna skrzynia biegów, komfortowe
                      zawieszenie i inne "ułatwiacze" przeszkadzają w ostrzejszej jeździe samochodem.
                      Im szybszy rower tym "trudniej" się prowadzi jeśli tak chcesz to nazywać. XC po
                      skręcie kiery nie pyta czy jesteś pewien że chcesz skręcić tylko skręca -
                      "pewność prowadzenia" = przewidywalny i posłuszny a "łatwo i stabilnie"
                      dokładnie temu przeczy choćbyś nie wiem jak się napinał (korzystając z Twojej
                      retoryki).

                      Wystarczy tego OT.
                      • Gość: wwwwwwww Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.nsm.pl 22.12.07, 20:08
                        po pierwsze bierz odpowiedzialność za słowa - nie pisałeś nic o technicznych zjandach kamienistymi szlakami ale "o braku pewności prowadzenia" teraz sie z tegto rakiem wycofujesz ale do błedu sie przyznać nie potrafisz.

                        Nie chciało mi sie tego pisać w poprzednim poscie ale jednak zwróce Ci uwage na jeszcze kilka spraw:

                        po drugie pisałeś: Do tego w DH dysponujesz dwoma hamulcami.
                        hmm - oczywista oczywistość chciało by sie rzec. A treking i Xc to ile mają ?

                        po trzecie: "W trekingu hamulce są mniej skuteczne - geometria jest równie ważna - siłę hamowania określa trakcja a nie hamulec"
                        stwierdzenie bardzo ciekawie i odważe - napisz kokretnie o co chodzi a potem udowodnij prosze.

                        po czwarte: " Amortyzacja to nie tylko widelec - jego kąt względem ramy i pozycja względem środka ciężkości jest szalenie istotna. Sumar sumarum nie można pozwolić rowerowi pozwolić na niekontrolowane nabieranie prędkości. "
                        O ile pierwsza czesc jest z grubsza prawdziwa to wniosek zupełnie nie wynika z pierwszego stwierdzenia.

                        Uprawiasz sofistyke panie Jacu.

                        Wiec napisze jeszcze raz:
                        1. W trekingu/crosie baza kół jest wieksza - to powoduje wiekszą stabilność
                        2. wieksze koła także sie do tego przyczyniają i ułatwiają pogonywanie nierówności terenu
                        3. łagodniejszy kąt główki sprzyja pewniejszemu prowadzeniu i ułatwia pokonywaniu przeszkód
                        4. łagodniejszy kąt podsiodłowy - przesuwa cieżar do tyłu wiec też poprawia trakcje na zjazdach
                        5. wbrew pozorom środek cieżkości może być na tej samej wysokości co w rowerze MTB - o tym nie decyduje wielkość kół a wysokość supportu - a ten zdarza sie iż jest na tej samej wyskości (30cm) co w MTB

                        Prawda jest taka ze taki rower przy zastosowaniu takiego samego skoku widelca, jego charakterystyki i na podobnych opnach bedzie na zjazdach pewniejszy i stabilniejszy niż MTB - oczywiście wpływa to na skrętność wiec przy slalomach może być gorzej ale generanie własnie trekingowa geometria jest bardziej przystosowana do osiagania wiekszych predkości i pewniejszego prowadzenia.

                        Generalnie nie jestem miłośnikiem trekingów i bzdury typy "waskie opony to mniejsze opory toczenia" tępie tak samo jak takie "o braku pewności prowadzenia trekinga" :P
                        • Gość: bajbus Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.adsl.inetia.pl 22.12.07, 22:02
                          przepraszam, że się wtrącam, ale:

                          geometria ram crossowych i trekingowych często się różni i utożsamianie ich jest
                          nie do końca uzasadnione (jedne crossy są bliżej MTB inne bliżej trekkingu/szosy)
                          a poza tym:

                          > Wiec napisze jeszcze raz:
                          > 1. W trekingu/crosie baza kół jest wieksza - to powoduje wiekszą stabilność

                          jest bardzo podobna zresztą w mtb tez różnią się długością (najkrótsza mają
                          szosówki, a przeciez nimi głównie jezdzi sie na "kreche", ale to po to zeby
                          zminimalizowac turbulencje, wpływ bocznego wiatru itp

                          > 2. wieksze koła także sie do tego przyczyniają i ułatwiają pokonywanie
                          nierówności terenu

                          racja stad pomysł 29ninerów (sam zamierzam kupic sobie do mojego crossa takie
                          opony powyzej 42-622 na ciezkie błoto ciekawe jaki bedzie efekt, bo na razie mam
                          35 i tez nie jest tragicznie)


                          > 3. łagodniejszy kąt główki sprzyja pewniejszemu prowadzeniu i ułatwia
                          pokonywaniu przeszkód

                          zgoda, bo bliżej mu do kąta prostego (najbliższy znowu mają o dziwo szosówki,
                          ale z drugiej strony maja węższą kierownice, wiec sie jakos tam kompensuje),
                          najostrzejszy kąt mają rowery stylizowane na choppery/cruisery a nie mozna o
                          nich powiedzieć że są super zwrotne
                          w moim crossie ta różnica między MTB wynosi 0,5st. (71,5 wobec 71 w MTB - bo
                          taki kat sie glownie spotyka) - wiec manewrowosc w tym wypadku jest kwestia
                          dostosowania sie do maszyny

                          > 4. łagodniejszy kąt podsiodłowy - przesuwa cieżar do tyłu wiec też poprawia
                          tra> kcje na zjazdach
                          jest podobny (oscyluje w MTB i crossach w okolicach 73st) zreszta sidełkiem
                          mozna sobie to i tak regulowac. (chociaz łagodniejszy kat rury podsiodlowej
                          akurat przenosi ciezar bardziej na przednie kolo (łagodniejszy czyli blizszy 90
                          st.))

                          > 5. wbrew pozorom środek cieżkości może być na tej samej wysokości co w rowerze
                          > MTB - o tym nie decyduje wielkość kół a wysokość supportu - a ten zdarza sie iż
                          > jest na tej samej wyskości (30cm) co w MTB

                          srodek ciezkosci w duzej mierze tez zalezy od wzrostu i wagi jeźdźca, zgodza się
                          że przeswit jest podobny, a jak sie zalozy grube oponki to moze byc nawet wiekszy.

                          wiec różnice rzeczywiscie nie sa porazające i da sie do nich przyzwyczaic i
                          dostosowac technike jazdy. Jedyna przeszkoda aby cross (trekking) był terenowa
                          maszynka to zaawansowane amortyzatory (choc takie manitou sa spoko) i grube
                          opony co dzieki 20ninerom zostalo juz rozwiazane i spopularyzowane.
                        • Gość: Jacu Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? IP: *.icpnet.pl 23.12.07, 01:07
                          Przepraszam i proszę o wybaczenie - wiem iż ja proch niegodzien jestem mówić do
                          Ciebie o wwwwwwww ale proszę nie tęp mnie o Nieomylny.

                          Wprawdzie już w pierwszym poscie doprecyzowałem o jaki teren mi chodziło -
                          niemniej uznaję Twą wyższość i przyznaję się do mej ułomności i bezkresnej
                          niewiedzy. Tylny hamulec na stromych zjazdach jest efektywny, brak sagu, opony i
                          pozycja na rowerze nie wpływa na skuteczność hamowania a łagodniejszy (jak
                          rozumiem mniej ostry) kąt podsiodłowy przesuwa pozycję do tyłu.

                          >trekingowa geometria jest bardziej przystosowa
                          > na do osiagania wiekszych predkości i pewniejszego prowadzenia.

                          Może ja głupi jestem, ale terenowe zjazdy są bardziej pokręcone ode mnie.
                          Piszesz praktycznie dokładnie to samo co ja, cała ta dyskusja sprowadza się do
                          rozumienia słowa "pewność prowadzenia na terenowych zjazdach" - ja miałem na
                          myśli szybkość reakcji i przewidywalność, ty widać pewniej się czujesz na
                          rowerze mniej żywiołowo reagującym na ruchy kiery. Ja na zjazdach cenię sobie
                          możliwość sterowania rowerem który ledwo dotyka podłoża i możliwość reakcji na
                          uślizgi - cała ta "stabilność" to niepodatność na stery która mi kojarzy się
                          negatywnie (owszem na prostej bądź równej nawierzchni to pewnie pomaga, ale nie
                          w terenie gdy jadę blisko granicy przyczepności i chcę mieć możliwość reakcji na
                          uślizg). To że rower mniej chętnie trzyma kierunek nie przeszkadza w osiąganiu
                          prędkości tak bardzo jak brak możliwości błyskawicznej kontry - nie wiem jak to
                          inaczej napisać.
                          • roberciunio Re: Wybieram rower może coś poradzicie ?????? 24.12.07, 16:35
                            Nie jestem może wielkim znawcą ale "doktoryzowałem się" w tym temacie jakiś czas
                            temu. Żonie również sprawiłem taki rowerek a ostatnio doradzałem kuzynowi.
                            Moim zdaniem-tak jak kilka osób sugerowało-że idealnym będzie rower
                            crossowy(inaczej zwany trekkingowym).
                            Mam takiego (TREK 7300 FX). Żona ma WHEELERA. Kuzyn ma MERIDE.
                            Najważniejsze to koła 28 cali, osprzęt minimum Shimano Alivio (pełne !).
                            Amortyzatowy to już standard więc o tym nawet nie piszę.
                            Gwarantuję że będziesz zadowolony. Takie rowery są idealne na bezdroża, leśne
                            drogi, itp. Po asfalcie też sobie świetnie radzą.
                            Zawsze możesz do takiego roweru dokupić opony przystosowane np. do jazdy po
                            asfalcie albo do trudniejszego terenu (ja mam takowe).
                            I jeszcze jedno. Teraz masz jeszcze szansę na zakup jakiegoś modelu z roku 2007
                            z dużym rabatem. CHoć pewnie niewiele już tego zostało w sklepach ja bym jednak
                            poszukał. Jak wejdą nowe modele to nie zmieścisz się w cenie 2000 PLN z
                            osprzętem Alivio.
                            Pozdrawiam
    Pełna wersja