sledzik4
21.08.03, 17:47
Od dłuższego czasu przymierzałem się aby o tym napisać. Czytając wypowiedzi
na różnych forach, często spotykam się z takim tekstem np: "ten małolat
zasuwał 40 (albo - chyba czterdziesci na godzinę) między ludźmi, mało ich nie
tratując, albo i tratując". Chodzi mi o te 40/h na chodniku. Moim zdaniem to
jest niemal niemożliwe. Ja jadę po chodniku tak 10 do 17/h. Czasami jak nie
ma ludzi a jest dłuższy kawałek "lecę" 20-25/h i te 25 wydaje mi się już dużą
prędkością. Nie wobrażam sobie kogoś z 40-tką/h na chodniku. Wększość ludzi
jeździ na góralach, a przecież nawet na dobrej asfaltówce - przy
sprzyjających warunkach pogodowych utrzymanie takiej prędkości to moim
zdaniem nie lada wyczyn. Co Wy na to? Może ja mam kiepski licznik albo jastem
taki "cienki"?
pozdrawiam