Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Przewożenie roweru pociągiem

    IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.08, 23:44
    Przewożenie roweru pociągiem? Jakieś doświadczenia? Bo nigdy jeszcze tego nie
    robiłem, a w tym sezonie chyba trochę będę musiał skorzystać z usług PKP. Ile
    kosztuje bilet, gdzie stawia się rower?
      • Gość: Jacu Re: Przewożenie roweru pociągiem IP: *.icpnet.pl 12.02.08, 23:53
        www.pr.pkp.pl/przewoz-roweru.html

        Jakich wrażeń się spodziewasz po PKP? Jak jedziesz w dwie osoby to wstawiasz
        rower i jedziesz... gimnastyka zaczyna się powyżej 4 rowerów w wagonie z
        przedziałami.
        • klintoon Re: Przewożenie roweru pociągiem 13.02.08, 06:40
          Witam.

          No to chyba w zależności jaki będzie pociąg, bo często ostatni/pierwszy skład
          zdarza się pusty (np. tylko 2 kanapy) i można tam przesiedzieć spokojnie z
          rowerem. A co do kwoty, to oprócz kwoty za sam bilet trzeba dopłacić za bagaż,
          tj: bicykl. Z tego co staram sobie przypomnieć, to za rower wyszło mi w
          granicach 5 - 11 zł. Wrażenia... niezapomniane :).
          • klintoon Re: Przewożenie roweru pociągiem 13.02.08, 06:42
            Dopiero teraz zajrzałem na adres podany poprzednio :). Tam wszystko dokładnie
            objaśnione. Sorki za zaśmiecanie forum.
            • Gość: kondor Re: Przewożenie roweru pociągiem IP: *.interq.pl 13.02.08, 09:02
              Dwa razy korzystałem z usług PKP przewożąc rower.Trasa spora
              Bieszczady Wrocław i z powrotem.Pamiątka pozostała mi do dzisiaj i
              mile ją wspominam.Konduktor użyczył mi kluczyk do kanciapy gdzie
              wózki można chować.Zamknąłem go tam właśnie i przejechał bez
              problemu.Oczywiście nocka nie przespana bo pilnować mimo wszystko go
              musiałem.W sąsiednim przedziale siedziałem i drzwi miałem na
              oku.Kluczyk oczywiście przez zapomnienie pozostał na pamiątkę.
              • tiresias Re: Przewożenie roweru pociągiem 13.02.08, 09:11
                takim kluczykiem to można prawie wszystko na pkp otworzyć. szczęściarz!
                ja na trasie wrocław -kudowa dogadałem się z konduktorem,pociąg był prawie pusty
                więc pozwoli rower wprowadzić do przedziału. niektórzy nawet wieszają rowery w
                przedziałach za koło na tych hakach od ubrań. ale ludność tego nie lubi.
                najczęściej stoję z rowerem w ostatnim wagonie na ostatnim przejściu (taki jest
                przepis) i patrzę jak tory odpływają do tyłu.
              • Gość: Jacu Re: Przewożenie roweru pociągiem IP: *.icpnet.pl 13.02.08, 12:14
                Taka uprzejmość konduktora może być kłopotliwa. Na długich dystansach obsługa
                się kilka razy zmienia i kolejny konduktor może mieć inne poglądy co w takiej
                kanciapie można przewozić.

                Na krótkie trasy najlepsze są EZT (te z automatycznie rozsuwanymi drzwiami, w
                rozkładzie można wyczytać) - są przedziały bagażowe, w sam raz na rower (wchodzi
                kilkanaście a zwykle przedziały takie są 3).
                W wagonach z przedziałami liczną grupą jest masakra.
                W 2 osoby o ile nie trafisz na grupę rowerzystów nie ma problemu.
                • Gość: kondor Re: Przewożenie roweru pociągiem IP: *.interq.pl 15.02.08, 17:06
                  Ja rower przewoziłem w kartonie i tylko stercząca kierownica po
                  bokach świadczyła że to rower.No ale wtedy rower jeszcze pachniał
                  świeżą farbą i szkoda mi go było mordować gdzieś po przedziałach.
                  Spodziewałem się tłoku,a był totalny luz na całej trasie.

                  ..."kolejny konduktor może mieć inne poglądy "...
                  No i tak na trasie było.Jeden z nich powiedział że w razie jakby
                  ktoś wsiadł z wózkiem to będę musiał rower ze schowka wyjąć.
      • palya Re: Przewożenie roweru pociągiem 13.02.08, 12:36
        wrocław - koszalin...hmm 4 rowery...hmm miał byc wagon rowerowy,wiec
        nastawilismy sie na rozlozenie spieorkow na podlodze i
        przeczekanie...ehh niet, 'wagon rowerowy' był zwykłym wagonem z
        kanapami, i dodatkowo z panem zaiwaniającym z kawą o 6rano..ehhh

        w dodatku pkp wydymało nas, bo wagon rowerowy zajęła policja
        eskortująca setke kibiców z głogowa..

        na szczescie podrozowanie w 4 osoby ma i swoje plusy: 2 pilnują
        rowerow a 2 śpią i po kłopocie..tylko sie trza zmieniac.

        rower w pociągu? oby never again!!
        • ewcyna Re: Przewożenie roweru pociągiem 14.02.08, 00:10
          Przewoziłam rower PKP naprawdę dziesiątki razy i myślę,
          że "zaliczyłam" już wszelkiego rodzaju pociagi lokalne i
          dalekobieżne i chyba zobaczylam wszystkie przedzialy rowerowe. No
          własnie - najlepiej wybrac się pociagiem, ktory ma przedzial
          rowerowy. W 90% będzie go mial, ale czy to bedzie miejsce - haki na
          3 rowery czy caly wagon to juz kwestia szczescia i praktyki
          (jezdzenia na danej trasie=wiemy jak wyglada dany pociag). Można
          trafic nawet na klimatyzowaną wersję, gdzie pol wagonu to miejsca a
          za przezroczysta szybą eleganckie miejsce-haki na ok. 20 rowerow
          (Wwa-Suwalki o 7 rano, polecam). Mozna tez miec pecha i wybrac sie
          30 osobowa grupa z rowerami pociagiem, ktory ma miejsce (wagon w
          nazwie!) na 3 sztuki. Rezultat- wszystkie przejscia zastawione przez
          rowerzystow. Duzo oczywiscie zalezy od konduktora, ale to odrębny
          temat. W ubieglym roku jak jechalam (dobę) do Rumunii to sam
          konduktor kazal mi wpakować rower do przedzialu. Dopiero po 20
          godzinach jazdy przez Polskę, Slowację, Węgry okazalo sie to byc
          problemem dla Rumunow.. ale czytalam o tym wczesniej i mialam
          przygotowane 5 euro na okolicznosc tego problemu.
          Oczywiscie w Polsce nie spotkalam sie z lapowkami, tylko czasem
          ograniczonością (umyslową) sluzb PKP.
          Ale generalnie raczej polecam ten sposób przewożenia roweru. Ja na
          pewno nie raz jeszcze skorzystam.
          • ewcyna Re: Przewożenie roweru pociągiem 14.02.08, 00:18
            Aha, koszt zależy od przewoźnika, a mamy ich teraz troche w Polsce -
            na dalekobieżnych najczęsciej to 5-11 PLN, ale np. w Mazowieckich
            lokalnych latem opłata jest zniesiona, a już w Krakowie czy
            Wrocławiu trzeba płacić. Co oczywiscie może tez ulec zmianie, więc
            najlepiej się dowiedzieć. A dodam, że w lokalnych kanary najchętniej
            rzucają się na nieuświadomionych w tej kwestii rowerzystów.
            • uruk-hai Re: Przewożenie roweru pociągiem 15.02.08, 10:23
              www.bike.pl/forum/msg.php?th=2952&start=0&rid=1466&a=a
      • Gość: 100822 Re: Przewożenie roweru pociągiem IP: *.man.bydgoszcz.pl 16.02.08, 21:07
        hej

        przewóz roweru ma ponadto jedną fajną cechę

        "Za jednorazowy przewóz roweru pobiera się opłatę zryczałtowaną w wysokości 4,50
        zł - niezależną od odległości taryfowej"

        Jak to wykorzystać w praktyce?

        Pociąg jedzie z (A) do (Z) zatrzymując się na stacjach (B),(C).


        tradycyjnie musielibyśmy zapłacić za bilet (A)-(Z) 4.50 + (Z)-(A) 4.50. łącznie
        9.00

        ALE

        możemy wziąć bilet na rower (A)-(B) przez (Z) = 4.50 :)

        Bilet ważny cały dzień więc gitara gra :) 4.50zł do przodu

        ps- Pomysł wielokrotnie sprawdzałem w przejazdach Bydgoszcz-Toruń ;)


    Pełna wersja