Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      pytanie dotyczące przeglądu roweru..

    IP: *.chello.pl 07.05.08, 11:19
    Może to i głupie pytanie ale trudno :)
    Czy jeśli rower stał całą zimę w mieszkaniu to trzeba iść zrobić przegląd?
    Chodzi mi bardziej o smarowanie... Mam rower od zeszłej wiosny i nie mam
    pojęcia czy mogło coś się stać np.ze smarem?
    Bo oprócz tego że zeszło mi powietrze to nic innego nie zauważyłam :)
    Z góry dzięki za odpowiedź i proszę o wyrozumiałość dla początkującej
    rowerzystki :)
      • Gość: jupik Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. IP: *.chello.pl 07.05.08, 11:27
        Jeśli nie jeździłaś ekstremalnie w każdych warunkach pogodowych, to aż takiego
        ciśnienia na zmianę smarów mieć nie musisz. Owszem nie zaszkodzi jeśli zmienisz
        ale nie jest też tak, że smar zmienia się raz w sezonie bez względu na ilość
        przejechanych kilometrów (i terenu oraz sposobu jazdy).
        Napompuj dętki, zakręć kołami - jeśli kręcą się lekko, to ok; podnieś przednie
        koło w górę, rusz kierownicą w lewo prawo - jeśli lekko się przekręca to ok (weź
        ew. poprawkę na utrudnienia wynikające z linek).
        Wg mnie nie musisz przesmarowywać roweru teraz.
        • Gość: Kinga Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. IP: *.chello.pl 07.05.08, 11:58
          dzięki :)
          najpierw muszę uporać się z pompowaniem...nie sądziłam, że to aż taka ciężka
          robota :)
          • Gość: Szaszka Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. IP: *.isw.intel.com 07.05.08, 13:42
            Pewnie nie smarowałaś też łancucha?
            Kup w rowerowym zielony finish line i naloz po kropelce na kazde
            ogniwo lancucha.
            Najlepiej jakbys przedtem przetarla łancuch szmatą umaczaną w
            benzynie ekstrakcyjnej.
            Smaruj łańcuch srednio co 100 km i po każdej jeżdzie w deszczu.
            Kto smaruje ten jedzie. :)

            Ola
            • stratoos Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. 08.05.08, 15:45
              O ile nie jeździsz swoim rowerem w naprawdę ciężkich, błotnych warunkach to
              odradzam stosowanie zielonego finish line'a. To jest świetny smar ale na błoto i
              mokre warunki. Przy amatorskiej jeździe w suchych warunkach już po kilku
              kilometrach łańcuch będzie totalnie oklejony syfem, kurzem i piaskiem. Do takiej
              jazdy jeśli już finish line to czerowny, choć w moim przypadku musiałem co ok.
              100km smarować ponownie łańcuch.
              Od dłuższego czasu używam smarów pedros'a i jestem zadowolony.
              • Gość: Kinga Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. IP: *.chello.pl 08.05.08, 16:06
                dziękuję wszystkim za porady :))

      • Gość: domator Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. IP: *.vdrs.net 08.05.08, 13:20
        Bardzo dobrze, że trzymasz rower w domu (też tak robię, choć kiedyś zdarzało mi
        się na balkonie). Skoro rower był kupiony rok temu, a nie katowałaś go
        codziennie kilkunastoma/dziesięcioma kilometrami w terenie, to na pewno nie
        musisz zmieniać smaru w piastach, sterach (że o mechaniźmie korbowym nie wspomnę).
        Łańcuch za to musisz nasmarować - przecieranie z zewnatrz benzyna ekstrakcyjna
        nic nie z właściwego punktu widzenia (benzyna nie dotrze do tulejek i nie wymyje
        spod nich brudu), będzie się za ładnie błyszczał (miło wyglada choć z czystościa
        właściwych elementów nie ma dużo wspólnego). Najlepsze byłoby "szejkowanie" ale
        nie polecam Ci się w to bawić skoro nigdy nie dłubałaś w rowerze.
        Najprościej będzie Ci po prostu naoliwić łańcuch, wcześniej przecierajcac
        szmata. Najlepsze sa oliwienia dedykowane preparaty typu Finish Line ale i bez
        nich możesz się z powodzeniem obyć wcale w aż tak zauważalnym stopniu nie
        przyspieszajac zuzycia łańcucha. Z powszechnie stosowanych niespecjalistycznych
        środków najpopularniejsze sa: olej do pił motorowych, oliwa do maszyn. Smarów
        stałych nie stosuj. Te płynne niespecjalistyczne i tak beda łapać dużo brudu -
        dlatego po smarowaniu (i odczekaniu ok godz.) zbierz szmatka nadmiar oliwy, a po
        jeździe przetrzyj szmatka lancuch.
        • Gość: domator Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. IP: *.vdrs.net 08.05.08, 13:25
          >Te płynne niespecjalistyczne i tak beda łapać dużo brudu -
          > dlatego po smarowaniu (i odczekaniu ok godz.) zbierz szmatka nadmiar oliwy, a p
          > o
          > jeździe przetrzyj szmatka lancuch.

          Dodam tylko, gwoli prawdy, że te "specjalistyczne" stosowane w nadmiarze też
          będa łapać dużo brudu. Sa specjalistyczne lżejsze na pogodę i cięższe na
          niepogodę - ale bawienie się w dwa rodzaje smarów to już dla bardzo
          zaangazowanych raczej pozostaje, tym bardziej że i tak, i tak trzeba ten
          nieszczęsny łańcuch przecierać przed i po oliwieniu niezależnie od tego jaki
          olej się stosuje.
          No i smaruj po kropelce na kazde ogniwko - smarowanie hurtem calego lancuch
          pprzy szybkim kreceniu korba tylko upacka wewnetrze strony ogniw, ktore nalapia
          brudu.
          • Gość: Szaszka Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. IP: *.isw.intel.com 08.05.08, 17:05
            Tak wlasnie pomyslalam, ze skoro nigdy wczesniej dziewczyna nie
            dlubała przy rowerze, to propozycje szejkowania lancucha czy
            kupowania specjalnego urzadzenia do czyszczenia sa bez sensu - a
            przeczyszczenie szmata w benzynie ekst. lepsze jest niz nic.

            Jesli chodzi o smar, to polecilam akurat zielonego finisha z tego
            wzgledu, że po prostu dłużej się trzyma i łatwiej go nakladac - ten
            czerwony wycieka z butelki (i ogniw) jak woda. Jesli nie przesadzi z
            zielonym to nie dramatyzujmy, nie oblepi sobie łancucha.

            Ola
            • stratoos Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. 08.05.08, 21:46
              Olu, a czy masz porównanie do innych smarów w podobnej cenie ? Akurat zielony
              finish line (będę się przy tym upierał) jest najmniej trafioną propozycją do
              luźnej jazdy. Po 100-200km jazdy po szutrach i lasach z zielonym FL łańcuch jest
              praktycznie czarny od pyłu, kurzu i piasku. Za to świetnie spisuje się w górach
              po deszczu. Do tego został stworzony, ma utrzymać właściwości smarne nawet przy
              intensywnym wypłukiwaniu. Jednak po każdej jeździe w takich warunkach musi być
              bardzo dokładnie wyczyszczony. A to już zajmuje trochę czasu.
              Czerwony faktycznie ma inna konsystencję, jednak zachowuje całość napędu w
              czystości i po 100km można posmarować ogniwa ponownie. Cała czynność zajmuje
              kilka minut.
              Poza tym osobiście polecam smary firmy Pedros na suche warunki.
            • Gość: domator Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. IP: *.vdrs.net 08.05.08, 21:50
              W sumie to racja - lepiej przetrzeć benzyna z zewnatrz niż niczym, jak nie ma
              sie benzyny to moze być inny rozpuszczalnik tluszczy (nafta, terpentyna,
              rozpuszczalnik do farb itd.).
              Ostatecznie można przetrzeć sucha szmata i też będzie.
              Ja mam i zielony i czerwony finish line i prawdę mówiac stosuje je trochę na
              chybił trafił, bo nie ufam do końca prognozom pogody i nie wiem jak będzie jutro
              :) Czerwony cieknie jak woda - przyznaje (zastanawialem sie czy jest jakiś
              patent, by ten dziubek zatkać).
              Chyba masz Szaszka racje -jak ktoś nadgorliwie nie zamierza dbać o łańcuch to
              lepiej wziać zielony (na którym zreszta jest napisane że jest do zmiennych
              warunków pogodowych-najbardziej uniwersalny) ale KONIECZNIE !!!
              • Gość: domator Re: pytanie dotyczące przeglądu roweru.. IP: *.vdrs.net 08.05.08, 22:00
                ucielo mi post

                koniecznie zebrac nadmiar, bo zielony finish zbiera brud jak diabli. Gdy sie
                nadmiar zbierze to i tak brudu nalapie ale mniej.

                Faktycznie, jesli ktos stosowal inny smar i poleca, to ja przy zieonym finish
                nie obstaje :)

                A tak w ogole to nie daj sie zwariowac i przesadnie nie angazuj sie w
                serwisowanie roweru, bo skoro jazde traktujesz rekreacyjnie i do praktycznych
                celow, to nie ma co popadac w przesade. Lancuchy nie przesadnie smarowane tez
                potrafia b. dlugo sluzyc do luznej jazdy.
    Pełna wersja