Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Jakie ZaPiecie do roweru?

    IP: 217.153.207.* 03.06.08, 19:27
    Czy jest jakies zapiecie (lancuch) do roweru, ktorego nie mozna przeciac i
    daje dobra gwarance, ze zlodziej tego nie zajuma?
    Polećcie mi jak znacie.
      • Gość: kornik Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: *.chello.pl 03.06.08, 20:58

        > Czy jest jakies zapiecie (lancuch) do roweru, ktorego nie mozna przeciac i
        > daje dobra gwarance, ze zlodziej tego nie zajuma?
        Nie ma.
      • Gość: Jacu Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: *.icpnet.pl 03.06.08, 23:29
        Własny tyłek na siodełku.

        Jeśli wspomniane zabezpieczenie nie pomoże to nie będzie to kradzież a
        napad/wymuszenie.
      • Gość: Steppenwolf Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: 62.29.248.* 04.06.08, 09:50
        Jestem w tym temacie weteranem. Moi koledzy mówią, że "moje rowery
        mają wzięcie". Ukradziono mi już dwa i każdy w inny sposób. Teraz
        stosuję metodę Jacu. Kupując rower, nawet nie myślałem o zakupie
        linki, żeby mnie nie kusiło. Dlatego teraz, gdy mam gdzieś jechać,
        to najpierw myślę o tym, czy rower będzie cały czas bezpieczny. Na
        pocztę, po bułki, po piwo, wszędzie tam idę na własnych nogach.
        Jakoś musiałem się nauczyć chodzenia, bo kolejnej straty mógłbym nie
        przeżyć.
        • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 04.06.08, 11:53
          Gość portalu: Steppenwolf napisał(a):

          > Jestem w tym temacie weteranem. Moi koledzy mówią, że "moje rowery
          > mają wzięcie". Ukradziono mi już dwa i każdy w inny sposób. Teraz
          > stosuję metodę Jacu. Kupując rower, nawet nie myślałem o zakupie
          > linki, żeby mnie nie kusiło. Dlatego teraz, gdy mam gdzieś jechać,
          > to najpierw myślę o tym, czy rower będzie cały czas bezpieczny. Na
          > pocztę, po bułki, po piwo, wszędzie tam idę na własnych nogach.

          Musiałbym zgłupieć. Nie po się ma rower miejski, aby łazic piechotą. Zwłaszcza
          po moim paskudnym osiedlu.

          Polecam ciężki łańcuch. Znajomi mówią, ze kotwiczę rower, a łańcuch skradłem ze
          statku. A to tylko ABUS, 10 mm stalowy pręt. Duże i mocne. Ciężkie, ale przy
          moim rowerku nie robi to różnicy.
          • dobiasz Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 04.06.08, 12:28
            dominikjandomin napisał:

            > Musiałbym zgłupieć. Nie po się ma rower miejski, aby łazic piechotą. Zwłaszcza
            > po moim paskudnym osiedlu.

            Dokładnie. Nie popadajmy w paranoje jak kapelusznicy kupujący samochód, żeby go
            pucować i w niedzielę pokazać pod kościołem albo hipermarketem. Rower jest po
            to, żeby jeździć a jak się masz o niego trząść, to kup tańszy.

            > Polecam ciężki łańcuch. Znajomi mówią, ze kotwiczę rower, a łańcuch skradłem ze
            > statku. A to tylko ABUS, 10 mm stalowy pręt. Duże i mocne. Ciężkie, ale przy
            > moim rowerku nie robi to różnicy.

            Ja bym sugerował U-Locka, nie łańcuch.

            Żadno zapięcie nie uchroni przed fachowym, wyspecjalizowanym złodziejem. Ale
            może przynajmniej utrudnić życie przypadkowemu pijaczkowi chcącemu "zarobić" na
            flaszkę.

            I tak rowery chyba najczęściej giną z piwnic, komórek itp. miejsc, gdzie albo
            rower jest w ogóle nieprzypięty i po sforsowaniu kłódki można nim po prostu
            wyjechać, albo złodziej ma możliwość w zaciszu, przez nikogo nie niepokojony i
            nie widziany spokojnie "popracować" nad zapięciem.
            • Gość: Steppenwolf Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: 62.29.248.* 04.06.08, 13:41
              Ja myślę, że musiałbym racej zgłupieć, gdybym ryzykował utratę
              kolejengo roweru. Zapewniam, że za każdym razem boli tak samo. O
              rower się nie boję, ponieważ na nim jeżdżę, a moja jazda nie polega
              na przemieszczaniu się po osiedlu. Zgadzam się, iż zapięcie chroni
              wyłącznie przed przygodnym złodziejem. Pierwszy rower wynieśli mi z
              piwnicy, gdzie dodatkowo był przypięty, a drugi spod centum
              handlowego, przed którym przechadzał sie ochroniarz, a na stojak
              rowerowy są skierowane kamery, ale jakoś nikt nic nie widział, tak
              więc nie mówcie mi, proszę, że zwariowałem.
              • Gość: Jacu Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: *.icpnet.pl 04.06.08, 19:14
                Gdzieś na tubie leży filmik jak gość "kradł" własny rower na bezczelnego.
                Przypinał rower w centrum NY i stosując różne narzędzia rozwalał zapięcia. Od
                nożyc saperskich przez brzeszczot, młotek na gumówce kończąc. Nikt nie
                zareagował, o ile mnie pamięć nie myli jedynie w przypadku młotka jakiś miły
                przechodzień zaoferował pomoc przy rozwalaniu łańcucha...

                www.youtube.com/watch?v=5TNTq3nhuh0

                Sam jakiś czas temu opancerzałem swoją piwnicę - prawie 2 dni roboty młotkiem,
                wiertarką, wyrzynarką - hałasu narobiłem a NIKT się nie zainteresował. Nie
                opowiadaj bajek że rower można bezpiecznie przypiąć, mój rower nawet po
                rozcięciu ramy będzie wart więcej niż niejedno auto na polskich drogach więc
                grubość łańcucha nie ma znaczenia.

                Przypina się wyłącznie rowery o zerowej wartości sentymentalnej warte góra 150pln.
                • dobiasz Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 05.06.08, 10:18
                  Gość portalu: Jacu napisał(a):

                  > Gdzieś na tubie leży filmik jak gość "kradł" własny rower na bezczelnego.
                  > Przypinał rower w centrum NY i stosując różne narzędzia rozwalał zapięcia. Od
                  > nożyc saperskich przez brzeszczot, młotek na gumówce kończąc. Nikt nie
                  > zareagował, o ile mnie pamięć nie myli jedynie w przypadku młotka jakiś miły
                  > przechodzień zaoferował pomoc przy rozwalaniu łańcucha...
                  >
                  > www.youtube.com/watch?v=5TNTq3nhuh0
                  >
                  > Sam jakiś czas temu opancerzałem swoją piwnicę - prawie 2 dni roboty młotkiem,
                  > wiertarką, wyrzynarką - hałasu narobiłem a NIKT się nie zainteresował. Nie
                  > opowiadaj bajek że rower można bezpiecznie przypiąć, mój rower nawet po
                  > rozcięciu ramy będzie wart więcej niż niejedno auto na polskich drogach więc
                  > grubość łańcucha nie ma znaczenia.
                  >
                  > Przypina się wyłącznie rowery o zerowej wartości sentymentalnej warte góra 150p
                  > ln.

                  Z waszych postów wyłania się obraz Polski jako kraju złodziei. Ciekawe, czemu
                  takie oburzenie, kiedy Niemiec to zauważy ;-)

                  Ja rower trzymam na podwórku, przypięty u-lockiem za ramę. W dzień stoi
                  przypięty przed firmą, jeżdżę też na zakupy i tak dalej. Nikt mi nie dmuchnął
                  dotąd nawet licznika ani świateł. A podobno mieszkam w "złej" dzielnicy.
                • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 05.06.08, 11:31
                  Gość portalu: Jacu napisał(a):

                  > mój rower nawet po
                  > rozcięciu ramy będzie wart więcej niż niejedno auto na polskich drogach więc
                  > grubość łańcucha nie ma znaczenia.

                  Ale to mocno zależy od ilości gruchotów na polskich drogach. Dobra, też
                  inwestuję w koła i inne drobiazgi.

                  Ale pewnie mam inny stosunek do roweru - dla mnie to środek transportu.

                  A dla Ciebie?

                  > Przypina się wyłącznie rowery o zerowej wartości sentymentalnej warte góra 150pln.

                  No popatrz, mój rower jest droższy. Sam łańcuch którym przypinam jest wart
                  więcej jak 150 pln :)
              • Gość: rowerzysta histeria ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 21:28
                Jak się kupuje drogi rower sportowy i potem nim jeździ "po bułki" to może jednak
                lepiej nie wypowiadać się w temacie kradzieży. To taki sam obciach jak chodzenie
                z nartami po Krupówkach w zakopcu :-)

                Jeżdże na rowerze od ponad 10 lat, zostawiam rower regularnie na mieście i nikt
                go nie ukradł. Rower miejski. Zapięcie u-lock Abus Granit. Zawsze spinane: rama,
                przednie koło, słup/krata/płot itp. Ciasno spinane.

                Dwa jedynie słuszne patenty: u-lock "z górnej półki" (kryptonite, abus) albo
                łańcuch tych firm. Łańcuch jest 2x cięższy.

                Można też stosować dodatkowe (oprócz U-locka) zapięcie na tylne koło jakie się
                spotyka w rowerach w Holandii. Niestety, nie ma go w handlu u nas.

                Odradzam wszystkie linki, cienkie, grube i bardzo grube. Tanie ulocki też się
                daje przeciąć niestety. Drogie - nie. Trzeba do nich bardzo drogiego sprzętu,
                dużo czasu i umiejętności.
                • robertrobert1 Re: histeria ;-) 04.06.08, 22:46
                  Potwierdzam, ze zapiecie typu U-lock jest jedynie sensownym
                  zapieciem. Oczywiscie ma swoje minusy typu: nie mozna nim opasac
                  drzewa czy latarni. Jednak ma te ze zalete nad lancuchem, ze nie
                  trzeba wozic, go w sakwie czy plecaku lecz mocujesz go do ramy
                  roweru. I jeszcze jedno... zamki U-lockow z gornej polki potrafia
                  sie zacinac a nawet same odpinac w tracie jazdy. Takich cudow nigdy
                  nie doswiadczylem z U-lockami z nizszych polek.
                  Jednak najbardziej sensownym rozwiazaniem antykradziezowym
                  jest "oszpecenie" roweru. Ja swoj rowerek "oszpecilem" 6 lat temu i
                  od tej pory jestem spokojny o jego losy. Zostawiam go nawet po 16 h
                  bez najmniejszego dozoru i zawsze na mnie czeka. A rower jest na
                  podzespolach z gornej polki cenowej.
                  • Gość: goro Re: histeria ;-) IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.08, 00:01
                    ja w warszawie rower zostawiam na ulicy zapięty przeważnie na max 10 - 15 minut.
                    Prawdopodobieństwo że w tym samym czasie i miejscu znajdzie się ktoś kto bedzie
                    chciał go ukraść i miał sprzęt do tego i będzie mu się chciało poświecić parę
                    minut na przecinanie jest naprawdę małe. Zdecydowana większość kradzieży jest
                    planowana.
                • Gość: Steppenwolf Re: histeria ;-) IP: 62.29.248.* 05.06.08, 09:06
                  Oj, chłopaku, widzę, że czytanie nie jest Twoją najmocniejszą
                  stroną. Pisząc o bułkach miałem na myśli ruszanie się rowerem
                  wszędzie i po każdą pierdołę, tak jak to kiedyś robiłem. Obecnie
                  jeżdżę tylko w miejsca, które znam i wiem, że rower jest bezpieczny
                  oraz na dalekie wycieczki, podczas których mój tyłek prawie zrasta
                  się z siodełkiem. I nie mam drogiego, sportowego roweru, co nie
                  znaczy, że jego utrata byłaby bezbolesna.
                  Pozdrawiam wszytskich bez względu na to czy przypinają rowery, czy
                  też nie.
                  • robertrobert1 Re: histeria ;-) 05.06.08, 10:23
                    Gość portalu: Steppenwolf napisał(a):

                    > Obecnie
                    > jeżdżę tylko w miejsca, które znam i wiem, że rower jest bezpieczny

                    Troche dziwne podejscie. Przeciez w miejsca nieznane najszybciej sie dojezdza na
                    rowerze, nieprawdaz?
                    • Gość: Steppenwolf Re: histeria ;-) IP: 62.29.248.* 05.06.08, 10:30
                      Oczywiście masz rację. Dlatego rower jest znakomity do
                      robienia "zwiadu". Często po dotarciu na miejsce okazuje się, iż
                      pojazd będzie bezpieczny, ale gdy dotrę na miejsce i okazuje się, iż
                      muszę iść na godzinę gdzieś na 9-te piętro, to na pewno rowerem się
                      tam nie wybiorę.
                  • dominikjandomin Re: histeria ;-) 05.06.08, 11:36
                    Gość portalu: Steppenwolf napisał(a):

                    > Oj, chłopaku, widzę, że czytanie nie jest Twoją najmocniejszą
                    > stroną. Pisząc o bułkach miałem na myśli ruszanie się rowerem
                    > wszędzie i po każdą pierdołę, tak jak to kiedyś robiłem.

                    Gdybyś mieszkał na przedmieściu, gdzie porządny sklep jest 1 km dalej ziemnymi
                    drogami (błoto albo piach, w zależności od pogody), poczta trochę lepiej - droga
                    1 km, ale utwardzona, kościół 1,5 km, kumpel 2 km dalej (lub 1,5 przez las) - to
                    rower się przydaje "wszędzie i po każdą pierdołę".
                • dominikjandomin Re: histeria ;-) 05.06.08, 11:33
                  Gość portalu: rowerzysta napisał(a):

                  >
                  > Dwa jedynie słuszne patenty: u-lock "z górnej półki" (kryptonite, abus) albo
                  > łańcuch tych firm. Łańcuch jest 2x cięższy.

                  Owszem. Ale łatwiej go przypiąć w wielu miejscach, np. wokół latarni. Dlatego
                  wybrałem łańcuch.

                  > Można też stosować dodatkowe (oprócz U-locka) zapięcie na tylne koło jakie się
                  > spotyka w rowerach w Holandii. Niestety, nie ma go w handlu u nas.

                  Jest, do kupienia od ręki w sklepach internetowych, w Polsce. Nawet firmy ABUS
                  (jak w moim rowerku).
              • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 05.06.08, 11:28
                Gość portalu: Steppenwolf napisał(a):

                > Ja myślę, że musiałbym racej zgłupieć, gdybym ryzykował utratę
                > kolejengo roweru. Zapewniam, że za każdym razem boli tak samo. O
                > rower się nie boję, ponieważ na nim jeżdżę, a moja jazda nie polega
                > na przemieszczaniu się po osiedlu. Zgadzam się, iż zapięcie chroni
                > wyłącznie przed przygodnym złodziejem. Pierwszy rower wynieśli mi z
                > piwnicy, gdzie dodatkowo był przypięty, a drugi spod centum
                > handlowego, przed którym przechadzał sie ochroniarz, a na stojak
                > rowerowy są skierowane kamery, ale jakoś nikt nic nie widział, tak
                > więc nie mówcie mi, proszę, że zwariowałem.

                A nagranie z kamer?

                A tak w ogóle - czym był przypięty? Co złodziej rozwalił - zapięcie czy stojak?
                • Gość: Steppenwolf Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: 62.29.248.* 05.06.08, 11:56
                  Szef ochrony powiedział, że na kamerach nic nie widać, ale mam
                  poważne wątpliwości, czy w ogóle odnalazł właściwa kasetę. Przypięty
                  był linka na kluczyk i to linka poszła. Nie było mnie ok. pół
                  godziny.
                  • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 05.06.08, 11:59
                    Gość portalu: Steppenwolf napisał(a):

                    > Szef ochrony powiedział, że na kamerach nic nie widać, ale mam
                    > poważne wątpliwości, czy w ogóle odnalazł właściwa kasetę. Przypięty
                    > był linka na kluczyk i to linka poszła. Nie było mnie ok. pół
                    > godziny.

                    Nasłać policję, to raz.

                    No i nie linka. Kolega kiedyś MACHAŁ linką w powietrzu. Rozpadła się od tego.
                    Linka typu supermarketowego, 14 zł.
      • stratoos Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 05.06.08, 14:59
        tak na początek
        www.pinkbike.com/photo/1897461/
        skradziono mi dwa rowery: jeden z blokowej piwnicy, drugi w centrum Poznania, na
        Sw. Marcina w srodku dnia, pod nosem ochroniarza z banku w którym wypłacałem
        kasę na nowy rower (!!!). Ochroniarz podszedl do mnie w kolejce i powiedział, że
        chyba właśnie ukradli mi rower.
        Oba ukradzione rowery miały wartość >300zł jednak i tak to wkurza...

        Nie ma żadnego dobrego zabezpieczenia. Jeśli się chce zostawiać rower to trzeba
        mieć wkalkulowane ryzyko kradzieży.
        Wszelkie zabezpieczenia co najwyżej są upierdliwe dla właścicieli. Nie ma też
        reguły na miasto/dzielnicę itp.
        • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 06.06.08, 10:27
          stratoos napisał:


          > Sw. Marcina w srodku dnia, pod nosem ochroniarza z banku w którym wypłacałem
          > kasę na nowy rower (!!!). Ochroniarz podszedl do mnie w kolejce i powiedział, ż
          > e
          > chyba właśnie ukradli mi rower.
          > Oba ukradzione rowery miały wartość >300zł jednak i tak to wkurza...
          >
          > Nie ma żadnego dobrego zabezpieczenia. Jeśli się chce zostawiać rower to trzeba
          > mieć wkalkulowane ryzyko kradzieży.
          > Wszelkie zabezpieczenia co najwyżej są upierdliwe dla właścicieli.

          Najpierw zeznaj po przysięgą - czym przypiąłeś rower? Linką, która rozpada się
          pod wpływem dotknięcia?
          • stratoos Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 06.06.08, 13:56
            to był tzw. dobry łańcuch f-my kryptonite.
            • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 06.06.08, 15:14
              stratoos napisał:

              > to był tzw. dobry łańcuch f-my kryptonite.

              Nie znam "tzw. dobrych łańcuchów firmy kryptonite". Jaki poziom zabezpieczenia
              miał? Jakiej grubości? Jakie zapięcie? Co złodziej rozwalił?
              • Gość: Steppenwolf Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: 62.29.248.* 06.06.08, 15:49
                Dominik, zrozum, że na złodzieja nie ma bata. Jak ktoś bardzo się
                uprze, to i Twoje zabezpieczenia pokona. Ludzie kradną obrazy z
                najlepiej strzeżonych muzeów, oczyszczają sejfy bankowe, o
                zabezpieczeniach samochodów nie trzeba wspominać. Pewności nie da Ci
                nawet wynajęcie całodobowej ochrony "Skorpion"...
                Moim zdaniem, które już tu umieściłem, zabezpieczenia chronią
                jedynie przed kolesiami, którzy idą, patrzą na nieprzypięty rower i
                postanawiają wrócić nim do domu.
                • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 09.06.08, 13:38
                  Gość portalu: Steppenwolf napisał(a):

                  > Dominik, zrozum, że na złodzieja nie ma bata. Jak ktoś bardzo się
                  > uprze, to i Twoje zabezpieczenia pokona. Ludzie kradną obrazy z
                  > najlepiej strzeżonych muzeów, oczyszczają sejfy bankowe, o
                  > zabezpieczeniach samochodów nie trzeba wspominać. Pewności nie da Ci
                  > nawet wynajęcie całodobowej ochrony "Skorpion"...
                  > Moim zdaniem, które już tu umieściłem, zabezpieczenia chronią
                  > jedynie przed kolesiami, którzy idą, patrzą na nieprzypięty rower i
                  > postanawiają wrócić nim do domu.

                  Wiesz, rozumiem,

                  Ale nie rozumiem opcji "5 minut przed bankiem" z dobrym zapięciem. Naprawdę nie
                  rozumiem. I zastanawiam się, co złodziej w takim razie uszkodził i jak. Bo
                  takiego łańcucha jak mój nie przepiłuje w 5 minut bez elektronarzędzia. Kłódka
                  ma zamek atestowany, nie otwiera się szpilką czy nasadką od długopisu. A zatem?
              • Gość: Jacu Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: *.icpnet.pl 06.06.08, 18:00
                Zejdź z człowieka, ukradli mu rower a ty sugerujesz że to jego wina...

                • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 09.06.08, 13:40
                  Gość portalu: Jacu napisał(a):

                  > Zejdź z człowieka,

                  A tak dobrze mi się siedziało :P

                  >ukradli mu rower a ty sugerujesz że to jego wina...

                  W życiu.

                  Chciałbym tylko, aby podał szczegóły, co złodziej rozwalił - jako naukę dla innych.

                  Bo mocny łańcuch i 5 minut przed bankiem - to trudne do wyobrażenia.

                  Ale słyszałem i o kradzieżach, gdzie złodziej rozwalił... stojak rowerowy...
                  • stratoos Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 09.06.08, 14:47
                    eeeeeh... widzę, że wierzysz w drogie łańcuchy. Poczytaj w takim razie forum
                    www.dh-zone.com/forum/ i popatrz jakie ginęły rowery i jakimi dobrymi
                    łańcuchami i ulokami przypięte.
                    Mój były łancuch zniknął wraz z rowerem. Przypięty był do słupa koloru szarego
                    naprzeciwko wejścia do pko sa na Św. Marcinie. Wejście koloru niebieskiego.
                    Klamka po prawej stronie.... no dobra, koniec żartów ;)
                    Napisałem "dobry łańcuch" bo tak go wtedy określano w sklepie colex, gdzie go
                    zakupiłem. Ceny nie pamietam bo było to już kilka lat temu. Oczywiście grubości
                    i innych szczegółów też Ci nie podam. Zapięcie na taką specyficzną kłódkę.
                    Poszukam w necie może odkopie co to za model.
                    Mnie najbardziej rozbroiło wtedy to, że ktoś ukradł rower spod nosa ochroniarza
                    banku na zatłoczonej ulicy w środku dnia.

                    Aaaa, i jeszcze jedno... znajomemu kiedyś zniknęły koła i siodło. Rama była
                    przypięta....
                    • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 09.06.08, 15:02
                      Czyli nie wiadomo co poszło :( Szkoda.

                      Tak, wierzę w drogie łańcuchy - zwłaszcza przy zakurzonym rowerze miejskim,
                      gdzie tuż obok stoi kilka górali błyszczących i przypiętych linką supermarketową.

                      Gorzej z siodełkiem... nie chciałbym stracić, bo fajne.
                      • stratoos Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 09.06.08, 15:26
                        > Tak, wierzę w drogie łańcuchy - zwłaszcza przy zakurzonym rowerze miejskim,

                        wlasnie moj rower był beznaklejkowy, żadnych napisów, odrapana rama itp. Żadnych
                        drogich części, rzucających się w oczy kolorów itp. Wartość z pewnością poniżej
                        300 zł. Być może ktoś właśnie chciał potrenować rozwalanie łańcucha, może ktoś
                        pomyślał, że skoro ja byłem ubrany "rowerowo" to pewnie rower też ma większą
                        wartość. Nie wiem i się już nie dowiem.

                        A przy okazji kiedyś czytałem o różnych patentach rozbrajania zamków w
                        zapięciach rowerowych. Okazało się, że pewien popularny preparat w sprayu jest w
                        tym temacie bardzo skuteczny.
                        I jak by tu nie kombinować: zawsze najsłabsze ogniwo zabezpieczenia ustala
                        poziom bezpieczeństwa :)
                      • Gość: ga Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: *.chello.pl 10.06.08, 00:09
                        Ja właśnie kupiłem linkę supermarketową (stalową) i mniemam, że na złodziei z
                        doskoku, z przypadku wystarczy.
                        Jak już tu ktoś napisał - na parę min, w przypadkowym miejscu - trzeba maxi
                        pecha by napatoczył się specjalista, a byle złomiarz czy żul linki z
                        supermarketu też nie pokona.

                        Nie to żebym namawiał na linki z supermarketu - ja mego bika nie zostawiam na
                        ulicach tylko pro forma przypinał będę w pomieszczeniu gospodarczym zamykanym na
                        klucz kilkanaście pięter poniżej mego miejsca pracy do której zamierzam nim od
                        jutra dojeżdżać :)
                        • stratoos Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 10.06.08, 09:59
                          > Ja właśnie kupiłem linkę supermarketową (stalową) i mniemam, że na złodziei z
                          > doskoku, z przypadku wystarczy.

                          no proszę Cie... ;) Przeczytałes cały wątek i kupiłeś linkę w supermarkecie ???
                          Kup sobie chociaż ulocka.
                          • Gość: ga Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: *.chello.pl 10.06.08, 22:13
                            Na nic moje zapięcie z supermarketu:( W tym pomieszczeniu gospodarczym nie ma do
                            czego przypiąć roweru :((
                            Strażnicy zapewniają mnie, że klucz w godz. pracy będę miał tylko ja ale
                            przecież wytrychem też się potrafią niektórzy posłużyć...
                            Będę zapinał koło z ramą - niech złodziej przynajmniej musi wynosić rower. Może
                            wzbudzi podejrzenia strażników i go zaciukają na śmierć :)
                        • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 10.06.08, 11:38
                          Gość portalu: ga napisał(a):


                          > Jak już tu ktoś napisał - na parę min, w przypadkowym miejscu - trzeba maxi
                          > pecha by napatoczył się specjalista, a byle złomiarz czy żul linki z
                          > supermarketu też nie pokona.

                          Ta....

                          Jasne, mój kumpel nie żul czy złomiarz. Ale wystarczyło mu MACHNĄĆ w powietrzu
                          linką, aby się zamek od linki... oderwał. Czyli mocniejsze szarpnięcie też
                          wystarczy.

                          Polecam linki hipermarketowe! Dzięki nim mój rower ma większą szansę na przeżycie!
      • ariston1 Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 10.06.08, 12:23
        Zamiast szukać i płacić za dobre zapięcie to kup w tej cenie drugi rower jak
        masz już taką sytuację, że musisz go gdzieś zostawiać. Gdy go ukradną to
        przynajmniej stracisz rower wartości zapięcia a nie i zapięcie i rower.
        • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 10.06.08, 14:01
          Inteligentna rada. I jeździj na rzęchu, i rezerwuj dla niego drugie miejsce do
          przechowywania.

          A stracisz błyskawicznie, jak nie będzie przypięty - choćby dzieciaki z okolicy
          sobie pojeżdżą .
          • ariston1 Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 10.06.08, 14:22
            Wierzysz, że jest jakieś zapięcie, które uniemożliwi kradzież roweru?
            • dominikjandomin Re: Jakie ZaPiecie do roweru? 10.06.08, 17:53
              Nie. Ale kupowanie byle chłamu też sensu nie ma - tym bardziej zostawianie go luzem.

              Inna sprawa, ze do jazdy po mieście są rowery miejskie, nie wypasione cuda
              sportowe po 5000 zł minimum.
      • Gość: notyp Re: Jakie ZaPiecie do roweru? IP: *.icpnet.pl 11.06.08, 11:59
        Nie ma idealnego i super pewnego " zapięcia ". Trzeba by pewnie
        zabetonować sprzęt ( a i to nie wiem czy by wystarczyło :). Jak już
        gdzieś muszę wejść to nie spuszczam z roweru oka - dosłownie, w
        ciągłej gotowości do akcji ( skutek uboczny - można się nabawić
        zeza :). Jak nie ma takiej możliwości to ładuję się z gratem do
        środka - wyjaśniam o co chodzi, w większości przypadków nie ma
        problemu ( nie dotyczy marketów i innych blaszaków ).
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja