Gość: wietrzny szczyt
IP: *.telpol.net.pl
25.06.08, 12:21
Mam pytanie do Was. Planuje wkrótce podróz pociągiem wraz z moim
rowerem. Wiem mniej więcej gdzie należy się z nim zapakować. Ale
chodzi mi o to jak to wygląda z opłatami u konduktora. Czy mam
czekać aż on do mnie podejdzie? Czy mam go szukać? Jeśli szukać to
przecież nie zostawie roweru samego w przedsionku. Czy nie bedzie
tak, że jak w końcu konduktor mnie spotka to uzna za gapowicza bo
nie mam biletu a nie zgłosiłem się do niego od razu?