Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał

    29.06.08, 00:25
    Szanowni,
    na początku wyjaśnię, że nie jestem jednym z tych, którzy pokazują wam fucka z pozycji kierowcy czy trąbią. Sam jedżdżę, choć w masie wziąłem udział tylko raz, kiedy jeszcze miałem na to czas. Teraz jeżdżę w weekend.

    Do rzeczy. Masa zablokowała w ostatni piątek wjazd na Tarchomin, blokując skrzyżowanie na Światowida koło Lidla na jakies 10 min. Byłem w autobusie E-4. Odblokowało, po kwadransie postoju pojechał dalej, by natknąć się na Masę na Rondzie Ligi Morskiej I Rzecznej. Znów 15 min postoju. W sumie esktra 45 minut do powrotu do domu. Autobusy otworzyły drzwi, ludzi wypuścili na deszcz, złorzeczących, klnących na rowerzystów.

    Co najbardziej śmieszne, a jednocześnie smutne, tam gdzie jechała Masa, wszędzie były ścieżki rowerowe. Ale Masa jechała ulicą - całą.

    Szanowni,
    ktokolwiek, kto nie miał styczności z Masą i jej ideą i stał w tym czasie w korku spowodowanym przez was, następnym razem zamiast odnieść się ze zrozumieniem do problemów rowerzystów, zatrąbi, sklnie, pokaże fucka. Radny, który tkwił w korku czy usłuszał na niego skargę, pewnie nie zagłosuje "za", kiedy rada bedzie decydować o przyznani pieniędzy na nowe ścieżki rowerowe.

    Krótko mówiąc, nie bądzcie samolubni w wasze piątki, proszę. Chyba nie tędy droga.

    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • czerwonolicy Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 29.06.08, 01:19
        Dziwnie jest to że trąbi się na mnie i spycha do rowu na
        trzypasmówce w Warszawie a nie robi tego na jednopasmówce w Dęblinie.

        Dziwnie jest to że straż miejska olewa zgłoszenia aut parkujących na
        ścieżce rowerowej na Belwederskiej - jednej z najczęściej
        uczęszczanych DRÓG ROWEROWYCH(wg. pord) a kierowcy zaczepieni w
        trakcie takiego parkowania odpowiadają że oni tylko na naście minut.

        Dziwne że wszystkim na około to nie przeszkadza kiedy oni łamią
        prawo a przeszkadza że my legalnie protestujemy przeciwko takim
        praktykom.


        Nie diwne więc że odpowiem - My tylko na naście minut!
        • bgsh Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 29.06.08, 17:33
          Lepszy pomysł - np. jechać ścieźką rowerową kiedy on jest, a nie blokować ulicę. To chyba dość oczywisty pomysł prawda?

          Wiem, że nie jest łatwo rowerzystom, widzę samochody parkujące na ścieźkach i baby z zakupami łaźące po nich jak cielaki. I wiele innych problemów.

          Jedak cywilizowane manifestowanie ma granice, którymi jest wolność drugiego człowieka. Na cywilizowanym osiedlu, gdzie jest sporo sciezek, zmusiliscie masę osób do porzucenia autobusów i drałowania pieszo w deszczu. Jeśli tak manifestujecie swoje sprawy, to nie dziwcie się, źe wśrod tych osob znajda sie "mało wyrozumiali" dla waszych problemów.
          • d_r_e_x Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 29.06.08, 18:24
            Och, genialny wprost pomysł... 2000 rowerzystów na ścieżce rowerowej... Oczywiście jestem przekonany, iż wiesz, że w tym przypadku policja także zatrzyma dla nas ruch? Sorki, my tylko na dziesiąt minut... xD

            A co do "cywilizowanego" manifestowania- pogadaj z górnikami. Pogadaj z rolnikami. Czyżbyśmy naszym manifestowaniem byli mniej cywilizowani od nich? Porównaj relacje z "Masy" a ich "protestów".

            A co do spacerów w deszczu: na zdrowie narodzie! :D
            • bgsh Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 29.06.08, 23:49
              jeśli uważasz, że sam fakt nie palenia opon czy nie rzucania śrubami w budynki rządowe jak górnicy czy stoczniowcy czyni ten wasz sposób manifestowania cywilizowanym, to gratuluję dobrego samopoczucia.

              Nie dziw się jednak, jeśli ktoś, komu mega uciążliwy powrót na Tarchomin wydłużyłeś o 45 min, nie będzie miał zrozumienia i zachowywał się na drodze po chamsku.

              Problemem grup manifestujących / demonstrujących w naszym kraju jest najczęściej zawężenie myślenia tylko do własnego tyłka.

              Raz jeszcze zapytam - po co Masa na Tarchominie, gdzie są ścieżki? Zdaje się, że ideą RMK jest zwracanie uwagi na istnienie rowerzystów i ich równouprawnienie w ruchu ulicznym. Na demonstrację wybraliście rejon, gdzie generalnie nie ma o co walczyć, bo jest ok. Zatem po prostu przejażdżka? Po co?
              • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 30.06.08, 08:26
                bgsh napisał:
                > Raz jeszcze zapytam - po co Masa na Tarchominie, gdzie są ścieżki? Zdaje się, ż
                > e ideą RMK jest zwracanie uwagi na istnienie rowerzystów i ich równouprawnienie
                > w ruchu ulicznym. Na demonstrację wybraliście rejon, gdzie generalnie nie ma o
                > co walczyć, bo jest ok.

                Niestety mylnie interpretujesz, że jak jest ścieżka, to już lepiej być nie może.
                Tymczasem do OK to temu rejonowi niestety sporo brakuje chociażby w jakości, bo
                dotąd dzielnica nie wysiliła się nawet na konsultowanie z rowerzystami (czyli
                osobami najbardziej wiedzącymi po czym chcą jeździć) tego, po czym za chwilę
                będą jeździli, nawet jeżeli mają taki obowiązek.
                Efektem są niedoróbki, których (niepełna jeszcze) lista jest tu:
                www.zm.org.pl/?a=inwentaryzacja-086

                Obecność ścieżek jest oczywiście pożądana (choć są miejsca, gdzie lepsze są inne
                rozwiązania jak np pasy rowerowe, czy ruch uspokojony), ale fakt obecności
                ścieżek, że są nie czyni jeszcze Tarchomina rajem.

                Abstrahując nawet od tego, że ścieżką ze wspaniałego Tarchomina nigdzie nie
                wyjedziesz, niezależnie gdzie chciałbyś jechać, możesz tylko jeździć sobie po
                nim w kółko dookoła bloku, chodzi także o jakość tych ścieżek: Ścieżka musi być
                jeszcze spełniać pewne warunki co do jakości nawierzchni, wyłukowania zakrętów
                (na Tarchominie pojęcie to jest nieznane), zachowania właściwej skrajni, czy też
                minimalizowania uskoków np przy krawężnikach. Nie wystarczy walnąć byle co byle
                gdzie i byle jak i oznakować rowerkami by było dobrze.

                Oczywiście jeżeli ktoś nie jeździ rowerem na co dzień, a w dodatku ma górala z
                szerokimi oponami i amortyzacją, to da sobie radę raz w tygodniu na wycieczce po
                ścieżce dookoła bloku, choćby musiał go po ścieżce cały czas na plecach nosić z
                powodu schodów. Taki ktoś nigdzie się nie śpieszy, to i Mu nie zależy. Problem
                jest w tym, gdy chcesz na taką ścieżkę wjechać kolarką, trekingiem, rowerem
                miejskim, poziomym, czy nawet niektórymi góralami i używać jej do komunikacji,
                gdzie nie wystarczy, że da się "jakoś" jechać, tylko jazda musi być jeszcze w
                miarę szybka, wygodna i bezpieczna.

                I owszem, próbowaliśmy innych metod - usterki ścieżek zgłoszone urzędom jeszcze
                w 2003 i 2004 roku nie zostały do tej pory usunięte. Co więcej, doszły nowe - np
                zepsuto przebieg ścieżki za urzędem dzielnicy w sposób zmuszający do 2-krotnego,
                niepotrzebnego krzyżowania się z samochodami (potencjalne punkty kolizji), czy
                zagrodzono płotem połowę ścieżki przy d.h. Tarchomin i to w sposób, który
                powoduje kolizje z pieszymi, bo zasłania widoczność chodników krzyżujących się
                ze ścieżką.

                Jak widzisz, na Tarchominie się POGARSZA i trzeba było tam pojechać.
              • d_r_e_x Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 01.07.08, 08:22
                Tak, mam dobre samopoczucie- tego 1 (jednego) dnia w miesiącu mogę jechać na rowerze nie będąc "obtrąbywanym", żaden pieszy nie włazi mi pod koła na ścieżce, żaden samochów nie powoduje chęci wymiotów na maskę stojąc ścieżce rowerowej. Tak, mam dobre samopoczucie. Dziękuję.

                Mi bardziej niż Masa raz na miesiąc przeszkadzają korki- codziennie.

                Problemem ludzi którym przeszkadzają manifestacje / protesty jest najczęściej zawężanie myślenia tylko do własnego tyłka. :D

                Pytasz: po co masa na Tarchominie? Odpowiadam: A czemu nie?
          • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 29.06.08, 19:37
            bgsh napisał:

            > Lepszy pomysł - np. jechać ścieźką rowerową kiedy on jest, a nie blokować ulicę
            > . To chyba dość oczywisty pomysł prawda?

            Gdyby nie padało, byłoby na przejeździe nieco tylko ponad 2500 ludzi. Ciekawe
            jak byś Ich upchnął na 2m szerokości ścieżkę i to razem z radiowozami, skoro
            nawet te 500 co było ledwo się mieściło na 3,5m pasach ruchu?
              • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 22:24
                yattawawa napisał:

                > ale jezeli masz sciezke to masz OBOWIAZEK nia jechac

                I właśnie dlatego potrzebna jest MK. Bo do tej pory ścieżki się budowało, by się
                pozbyć rowerzystów zewsząd. A tu się okazuje, że byle gówno nie wystarczy, bo
                tak samo jak postawienie 30km/h na autostradzie kierowcy oleją, tak rowerzyści
                olewają ścieżki, po których nie da się jechać.

                Podam przykład, pewnie Ci bliski jak mieszkasz na Białołęce. Jadąc od Centrum
                pewnie trafiasz codziennie na rowerzystów na Modlińskiej przy EC żerań i klniesz
                jacy to są źli, ze ulica jadą.
                Nie możesz wiedzieć, że aby dostać się na tą ścieżkę, rowerzysta powinien
                pokonać 8 pasów ruchu w poprzek (nie, tam nie ma przejścia) i dwie bariery
                energochłonne przeskoczyć. A później zdziwienie, ze On jezdnią jedzie. A jak ma
                jechać? ;-)

                To właśnie m.in. przez takie rzeczy rowerzyści ścieżkami nie jeżdżą. Niestety
                teleportacji nie opanowaliśmy ;-)
              • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 22:27
                > ale jezeli masz sciezke to masz OBOWIAZEK nia jechac - a to ze
                > bedzie 2500 rowerow to tylko wasz problem tak? co to boli zwyklego
                > obywatela?

                Kolumna uprzywilejowana też musi korzystać ze ścieżek? O ile pamiętam, to niekoniecznie. No, chyba że prawo o ruchu drogowym się nagle zmieniło. To, że korzystanie przez WMK ze ścieżek zabolałoby "zwykłego obywatela" trochę bardziej zostało już chyba objaśnione.

                > egoistyczne podejscie prezentujecie
                > my jestesmy MK i nam sie nalezy!!!

                A mógłbyś to rozwinąć? Bo Twoje podejście również można określić tak samo. NIE jestem MK i mi się należy (święty spokój na przykład).
      • velogustlik Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 30.06.08, 21:06
        bgsh napisał:
        Masa zablokowała w ostatni piątek wjazd na Tarchomin, blokując skrzy
        > żowanie na Światowida koło Lidla na jakies 10 min.Byłem w autobusie E-4. Odblo
        > kowało, po kwadransie postoju pojechał dalej, by natknąć się na Masę na Rondzie
        > Ligi Morskiej I Rzecznej. Znów 15 min postoju. W sumie esktra 45 minut do
        powrotu do domu.


        Ekstra podobno znaczy dodatkowo, ale ja się nie znam ;o). Chyba, że chodzi o to,
        że 10+15= 45 a nie 25. Jak powiedziałem nie znam się, nie jestem tutejszy, Pan
        zapyta za rogiem ;o)
        • bgsh Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 30.06.08, 22:06
          10 i 15 samego stania, reszta na ruszenie około kilometrowego korka.

          Dziwię się wam. Nikt nie podejmuje poważnej dyskusji. Z drugiej strony, na tym samym forum w innym wątku potraficie narzekać, że zablokowano ścieżkę rowerową nad Wisłą, i odsądzać winnych tego stanu rzeczy od czci i wiary. Jak widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, prawda?

          Czy jest tutaj ktoś nie zaślepiony, kto potrafi spojrzeć na problemy innych użytkowników dróg z perspektywy innej niż zza kierownicy roweru?

          Czy na wieść o kilkudziesięciu osobach, które miały przez was do przejścia kilometr w deszczu stać was tylko na "na zdrowie narodzie"? Naprawdę chcecie być postrzegani jak rowerowi Talibowie?
          • pruszkowa Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 01.07.08, 05:10
            żenujący jest styl tej argumentacji.
            Mieszkam na mokotowie i przyjazdy łosiów w stylu górników i innych zmuszona jestem traktować jako dobrodziejstwo (!) inwentarza - rekompensowane przez świetne połączenie komunikacyjne z centrum i nie tylko. Tego, że mieszkasz na tarchominie tym razem nie udało się zrekompensować np. brakiem szeroko pojętych blokad. Jakoś łza mi sie w oku nie zakręciła... Zazwyczaj w piątki jesteś w domu w 10 min. jak mniemam...? Osobiście jestem zdecydowanie niedzielnym rowerzystą, ale wynika to głównie z tego, ze po prostu boję się wyjeżdżać na warszawskie ulice - dzięki m. in. takim oszołomom, którzy mają problem, ze nie poruszam się 10 cm. od krawężnika i trąbią (żeby tylko), nie zwracając uwagi na to, że występują tam dziury, koleiny i inne. Ścieżek rowerowych w mieście jest jak na lekarstwo, a te co są urągają miejscami jakiejkolwiek formie logiki.
            Może gdybyś wcześniej przesiadł się na rower to i mniej byś zmókł i nie musiałbyś "drałować" kilometra, a przy okazji zapomniałbyś o tym, że jednak półgodzinne korki przez Wisłę powoduje zazwyczaj nie MK...
            • yattawawa Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 21:23
              co z tego ze sa tu i owdzie sciezki jak MK propaguje jazde po ulicy
              a jezdzenie po sciezkach uznaje za plame na honorze?? a gornicy jak
              przyjezdzaja to nie po to zeby walczyc o bidet w lazience na kopalni
              tylko o pieniadze zeby zyc - to lekka roznica no nie?
              > - dzięki m. in. takim oszołomom, którzy mają problem, ze nie
              poruszam się 10 cm
              > . od krawężnika i trąbią (żeby tylko), nie zwracając uwagi na to,
              że występują
              > tam dziury, koleiny i inne.
              hmmmm a rowerzysci na to zwazaja ladujac sie miedzy 2 auta i nie
              biorac pod uwage ze np jedno z nich zjedzie do krawedzi pasa zeby
              takowa dziure ominac???
              • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 22:14
                yattawawa napisał:

                > co z tego ze sa tu i owdzie sciezki jak MK propaguje jazde po ulicy
                > a jezdzenie po sciezkach uznaje za plame na honorze??

                A tak konkretnie to jacy rowerzyści? Bo ja np nie uznaje.

                >a gornicy jak
                > przyjezdzaja to nie po to zeby walczyc o bidet w lazience na kopalni
                > tylko o pieniadze zeby zyc

                Na drogach w Warszawie ma miejsce ponad sto wypadków z udziałem rowerzystów. My
                też walczymy by żyć. Więc to żadna różnica.

                > hmmmm a rowerzysci na to zwazaja ladujac sie miedzy 2 auta i nie
                > biorac pod uwage ze np jedno z nich zjedzie do krawedzi pasa zeby
                > takowa dziure ominac???

                A gdzieś ktoś napisał, że rowerzyści są idealni? Przeglądałem wątek, nie
                zauważyłem. Jedna jest różnica - rowerzysta łamiąc prawo toną blachy pięciu osób
                na przystanku nie zabije, choćby się nie wiem jak starał.
                  • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 22:18
                    yattawawa napisał:

                    > a widzisz Ty akurat nie uznajesz
                    > ale wiekszosc z ktorymi dyskutowalem nie jezdzi po sciezkach bo to
                    > bo tamto - po im samochod zajedzie droge skrecajac albo ludzie
                    > chodza.

                    Za tajemniczą większość nie odpowiadam. Ale zgodzę się, że kierowcy i piesi są
                    problemem. Z pubktu kierowcy może urojonym, ale kierowca nie może mieć pojęcia o
                    tym jak się jeździ rowerem póki nie spróbuje.

                    Dlatego zachęcam Cię byś spróbował. Zdziwisz się jaki to realny problem.
              • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 22:30
                > co z tego ze sa tu i owdzie sciezki jak MK propaguje jazde po ulicy
                > a jezdzenie po sciezkach uznaje za plame na honorze??

                Mi się wydaje, że jeśli już MK coś propaguje, to jazdę na rowerze jako taką. Oraz bezpieczeństwo rowerzystów na drodze. Gdybyś był lepiej przygotowany do dyskusji, to nie pogrążałbyś się takimi stwierdzeniami. Zapraszam na www.masa.waw.pl - znajdziesz tam informacje które mogą okazać się przydatne.
              • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 22:34
                yattawawa napisał:
                > a gornicy jak
                > przyjezdzaja to nie po to zeby walczyc o bidet w lazience na kopalni
                > tylko o pieniadze zeby zyc - to lekka roznica no nie?

                A jeżeli ktoś potrzebuje tych pieniędzy na bidet, to co? ;)
                Żarty żartami, ale takie generalizowanie naprawdę nie służy dyskusji.

                > hmmmm a rowerzysci na to zwazaja ladujac sie miedzy 2 auta i nie
                > biorac pod uwage ze np jedno z nich zjedzie do krawedzi pasa zeby
                > takowa dziure ominac???

                Na własnym przykładzie powiem: tak, zważają. Bo wiedzą, że kontakt z samochodem skończy się gorzej dla nich niż dla samochodu. Poza tym - wydaje mi się, że rowerzyści ładują się między auta wtedy, kiedy te auta z reguły poruszają się dużo wolniej niż oni sami ;)
                      • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 23:37
                        Nie sądzę. Nie każdy rowerzysta ma tyle doświadczenia i umiejętności co ja w jeździe po ulicach Warszawy. Wielu rowerzystów nawet nie wyjedzie na jezdnię, bo zwyczajnie boi się o własne bezpieczeństwo, zdrowie i życie. Pomyśl - co mają zrobić, jeżeli chcą mimo wszystko jechać gdzieś rowerem?

                        Obowiązek korzystania z dróg rowerowych daje im namiastkę bezpieczeństwa (jeśli pominąć problemy z pieszymi), ale nieraz odbiera wszelką celowość korzystaniu z roweru - drogi rowerowe często nie dają możliwości zachowania się zgodnie z prawem, nie tworzą spójnej sieci... Wady możnaby wymieniać długo, ale nie to jest moim celem.

                        Jeżeli nie ma drogi rowerowej - pozostaje nie zawsze legalna jazda po chodniku, nierzadko z narażeniem bezpieczeństwa własnego i pieszych.

                        Nadal uważasz, że utrzymywanie status quo jest w porządku? Nadal sądzisz, że założenie "ja sobie poradzę, a innymi nie należy się przejmować" jest słuszne?
                          • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 23:51
                            Czyli dalej wyznajesz stanowisko, że jak Ty sobie poradzisz, to reszta też powinna. A to, że inni miewają problemy, to zapewne ich wina i należy pozostawić ich samych sobie?

                            Wymieniłeś Policję i SM jako źródło problemów. To wiele o Tobie mówi, aczkolwiek nie będę się do tego w tym miejscu odnosił. Jak rozumiem, piesi przestrzegający prawa i korzystający z chodników również nie robili problemów i byli wręcz zadowoleni z tego, że jeździsz w taki sposób.

                            Pozostaje pogratulować kulturalnego sąsiedztwa oraz wyrazić ubolewanie z powodu stawiania własnego widzimisię ponad prawo i bezpieczeństwo innych.
                            • yattawawa Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 23:57
                              nigdy nie mialem problemow z pieszymi - nie dzwonilem/krzyczalem na
                              nich na chodniku tylko w odpowiedniej odleglosci omijalem.
                              Nie wiem czy byli zadowoleni ale napewno nie protestowali ze jade.
                              Wyznaje stanowisko ze jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie
                              ma. Jeszcze raz napisze - w tym kraju cokolwiek wywalczyc mozna
                              tylko sila - np jak gornicy. Widziales cos POWAZNEGO wywalczonego
                              petycjami? To pokaz prosze

                              Wy stawiacie rzekome widzimisie powiedzmy no zaszalejmy 100k
                              rowerzystow w W-wie(smiech) nad 1.7M mieszkancow
                              • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 00:12
                                Mam dla Ciebie propozycję: przejedź się rowerem w godzinach szczytu chodnikiem po wschodniej stronie Marszałkowskiej między Al.Jerozolimskimi a Królewską. Jestem przekonany, że dojdziesz do właściwych wniosków.

                                > Wyznaje stanowisko ze jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie
                                > ma.

                                A czy z tego stanowiska wynika, że wszelkie dążenie do wprowadzania zmian albo do osiągnięcia tego, co się lubi powinno być potępiane? Jeśli tak - pozostaje wyrazić ubolewanie.

                                > Jeszcze raz napisze - w tym kraju cokolwiek wywalczyc mozna
                                > tylko sila - np jak gornicy. Widziales cos POWAZNEGO wywalczonego
                                > petycjami? To pokaz prosze

                                Czy to oznacza, że WMK działa za mało siłowo? Że jej uczestnicy powinni popić dla kurażu, a potem pojechać w miasto i zrobić totalną demolkę? Wiele rzeczy można osiągnąć poprzez porozumienie i negocjacje. I właśnie do tego dążymy w legalny sposób.

                                Prezentowany przez Ciebie przykład górników pokazuje pewną naiwność Twojego myślenia. Za górnikami stoją związki zawodowe, których działacze raczej nie rzucają śrubami i petardami - ale właśnie piszą petycje i negocjują. To stanowi o ich faktycznej sile, a nie zamieszki.

                                Nie wiem co to "rzekome widzimisię". Nie rozumiem skąd przypuszczenie, że "nasze widzimisię" w żadnym wypadku nie służy interesowi większości mieszkańców (także tych, którzy nie są rowerzystami).
                                  • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 13:42
                                    yattawawa napisał:

                                    > gdyby zwiazki zawodowe cokolwiek wywalczyly to przyjazd gornikow
                                    > bylby chyba zbedny?
                                    >
                                    > z mojego stanowiska wynika ze wladza jest niesamowicie odporna na
                                    > wiele inicjatyw - nic wiecej

                                    Własnie dlatego za tymi negocjującymi i lobbującymi musi stać Masa. Bo o ile
                                    rowerzyści od Władzy chcą to samo od 10-cu lat, to dopiero kilkutysięczna Masa
                                    jest dla władzy argumentem, by słuchać. Przykro mi, że tak jest pewnie niemniej
                                    jak Tobie, że to się wiąże z utrudnieniami dla Ciebie, ale jeżeli myślisz, że w
                                    związku z powyższym przestaniemy działać to muszę Cię zmartwić. Masa będzie
                                    jeździła dopóty, dopóki będzie jeździć musiała. Nie od nas zależy ile to będzie,
                                    ale jesteśmy przygotowani ;-)
                                    • plyn_z_wisla Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 13:49
                                      > Własnie dlatego za tymi negocjującymi i lobbującymi musi stać Masa. Bo o ile
                                      > rowerzyści od Władzy chcą to samo od 10-cu lat, to dopiero kilkutysięczna Masa
                                      > jest dla władzy argumentem, by słuchać.
                                      Filozofia terrorysty: wziac zakladnikow.

                                      > Masa będzie
                                      > jeździła dopóty, dopóki będzie jeździć musiała.
                                      Skoro tu, na tym forum, kombinujecie jak przyciagac nowe osoby na MK i bic rekordy frekwencji, to nie pozostaje nic innego jak przyznac, ze wasze 'sukcesy' sa klamstwem, ze nic nie osiagneliscie. Gdybyscie mieli sukcesy, myslelibyscie o ZMNIEJSZANIU masy a nie o jej zwiekszaniu, czyz nie?
                                      • xun_vixx Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 13:59
                                        plyn_z_wisla napisał:

                                        > > Własnie dlatego za tymi negocjującymi i lobbującymi musi stać Masa. Bo o
                                        > ile
                                        > > rowerzyści od Władzy chcą to samo od 10-cu lat, to dopiero kilkutysięc
                                        > zna Masa
                                        > > jest dla władzy argumentem, by słuchać.
                                        > Filozofia terrorysty: wziac zakladnikow.
                                        >
                                        > > Masa będzie
                                        > > jeździła dopóty, dopóki będzie jeździć musiała.
                                        > Skoro tu, na tym forum, kombinujecie jak przyciagac nowe osoby na MK i bic reko
                                        > rdy frekwencji, to nie pozostaje nic innego jak przyznac, ze wasze 'sukcesy' sa
                                        > klamstwem, ze nic nie osiagneliscie. Gdybyscie mieli sukcesy, myslelibyscie o
                                        > ZMNIEJSZANIU masy a nie o jej zwiekszaniu, czyz nie?

                                        Zgodnie z Twoja filozofia pilkarze powinni zmniejszac tempo gry, relaksowac sie na boisku w miare zdobywania kolejnych bramek i/lub z upluwem kolejnych minut meczu? Trzeba walczyc na boisku do samego konca z rownym a nawet rosnacym zaangazowaniem, bo o wygranej decyduje dopiero ostatni gwizdek sedziego, relax to mozna dopiero w szatni uprawiac.

                                        Tak i tutaj, jak osiagniemy swoje cele masa zmniejszy czestotliwosc i dzien przejazdu na zgodny z idea relaksu - zapewne bedzie to weekend w okolicach 22 wrzesnia...
                                      • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:06
                                        plyn_z_wisla napisał:

                                        > Filozofia terrorysty: wziac zakladnikow.

                                        Nie, dziekuje, ta technika nas nie interesuję. Spróbuj w Siskomie ;-)

                                        > Skoro tu, na tym forum, kombinujecie jak przyciagac nowe osoby na MK i bic reko
                                        > rdy frekwencji, to nie pozostaje nic innego jak przyznac, ze wasze 'sukcesy' sa
                                        > klamstwem, ze nic nie osiagneliscie.

                                        Sukcesy Masy wymienialiśmy Ci w tym roku kilkukrotnie, wiec sobie odpuszczę
                                        powtarzanie. Szkoda czasu, za 2-3 miesiące i tak zobaczymy Cię tu ponownie z
                                        tymi samymi pytaniami i stwierdzeniami, jak będziesz miał nieco wolnego czasu.
                                        To już folklor tego forum, tak samo jak forum Warszawskiego na gazecie.pl.

                                        > Gdybyscie mieli sukcesy, myslelibyscie o
                                        > ZMNIEJSZANIU masy a nie o jej zwiekszaniu, czyz nie?

                                        Tu się załamuje twój tok myślenia. Skoro sukcesy daje Masa duża, to zmniejszanie
                                        Jej niezbyt ma sens z mojego punktu widzenia. Ale Twoja logika zawsze mnie
                                        zadziwiała ;-)
                                        • plyn_z_wisla Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:15
                                          roweroraffi napisał:

                                          > Nie, dziekuje, ta technika nas nie interesuję. Spróbuj w Siskomie ;-)
                                          Pokaz mi podobne dzialanie w Siskomie:
                                          'Bo o ile rowerzy?ci od W?adzy chc? to samo od 10-cu lat, to dopiero kilkutysi?czna Masa jest dla w?adzy argumentem, by s?ucha?. Przykro mi, ?e tak jest pewnie niemniej jak Tobie, ?e to si? wi??e z utrudnieniami dla Ciebie, ale je?eli my?lisz, ?e w zwi?zku z powy?szym przestaniemy dzia?a? to musz? Ci? zmartwi?.'
                                          > Tu się załamuje twój tok myślenia. Skoro sukcesy daje Masa duża, to zmniejszanie
                                          > Jej niezbyt ma sens z mojego punktu widzenia. Ale Twoja logika zawsze mnie
                                          > zadziwiała ;-)
                                          rzecz w tym ze wy chcecie ZWIEKSZAC mase. po co?
                                          • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:20
                                            plyn_z_wisla napisał:

                                            > roweroraffi napisał:
                                            >
                                            > > Nie, dziekuje, ta technika nas nie interesuję. Spróbuj w Siskomie ;-)
                                            > Pokaz mi podobne dzialanie w Siskomie

                                            Ty i Twoje próby zakrzykiwania kilku for na gazecie.pl.

                                            > rzecz w tym ze wy chcecie ZWIEKSZAC mase. po co?

                                            Cofnij się do postu wyżej i przeczytaj jeszcze raz. A jak nie znajdziesz
                                            odpowiedzi, to tyle razy ile będzie trzeba. Bo tam Ci odpowiedziałem dlaczego
                                            dążymy do dużej Masy.
                                            • plyn_z_wisla Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:28
                                              roweroraffi napisał:

                                              > Ty i Twoje próby zakrzykiwania kilku for na gazecie.pl.
                                              Czy ktos sie spoznil na pociag albo nie zalatwil waznej sprawy z tego powodu?

                                              > Cofnij się do postu wyżej i przeczytaj jeszcze raz. A jak nie znajdziesz
                                              > odpowiedzi, to tyle razy ile będzie trzeba. Bo tam Ci odpowiedziałem dlaczego
                                              > dążymy do dużej Masy.
                                              Rozumiem, ze dazycie do duzej masy bo jest coraz bardziej potrzebna. Czyli wasze sukcesy sa zmyslone, lecz jest coraz gorzej.
                                              • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:34
                                                plyn_z_wisla napisał:

                                                > roweroraffi napisał:
                                                >
                                                > > Ty i Twoje próby zakrzykiwania kilku for na gazecie.pl.
                                                > Czy ktos sie spoznil na pociag albo nie zalatwil waznej sprawy z tego powodu?

                                                Nie sądzę by ktoś aż tak lubić Cię czytać. Na tym forum, większość ludzi już zna
                                                Twoje poglądy, zapoznawanie się z Nimi co kwartał nie stanowi dla Nich
                                                alternatywy dla wyjazdu lub załatwainai spraw.

                                                > Rozumiem, ze dazycie do duzej masy bo jest coraz bardziej potrzebna. Czyli wasz
                                                > e sukcesy sa zmyslone, lecz jest coraz gorzej.

                                                Ciekawa teza, choć nie poparta faktami. Ty jednak od dawna jesteś tu znany z
                                                dobierania faktów do tez, a nie odwrotnie.
                                              • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:38
                                                Według mnie dązenie do dużej masy jest ok, bo popularyzuje rower jako miejski środek transportu. Czy do tego też masz jakieś zastrzeżenia?

                                                Przestań czepiać się jak ślepy ściany zależeności między liczebnością WMK a jej osiągnięciami. Wymyśliłeś ją sam nie wiadomo po co i powtarzasz licząc na to, że znajdzie się tu ktoś niezorientowany kto w to uwierzy. To nie merytoryczna dyskusja, to manipulacja.

                                                Zdarzały się MK które liczyły niewielu ponad 100 ludzi. I to całkiem niedawno :) Idąc twoim tokiem rozumowania - Jeżeli MK się zmniejsza, to znaczy że osiąga sukcesy. Jeżeli pogoda jest brzydka, to MK się zmniejsza. Zatem - jeśli pogoda jest brzydka, to MK osiąga sukcesy. <rotfl>

                                                Proponuję przyznać się do błędu albo modlić się o deszcze cały rok (jeżeli zależy Ci na sukcesach MK, oczywiście) :)
                                                • plyn_z_wisla Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:48
                                                  batory555 napisał:

                                                  > Według mnie dązenie do dużej masy jest ok, bo popularyzuje rower jako miejski ś
                                                  > rodek transportu. Czy do tego też masz jakieś zastrzeżenia?
                                                  W kolumnie uprzywilejowanej? To raczej nie jest taki sobie zwykly i codzienny srodek transportu.

                                                  > Przestań czepiać się jak ślepy ściany zależeności między liczebnością WMK a jej
                                                  > osiągnięciami. Wymyśliłeś ją sam nie wiadomo po co
                                                  Nie. To wy lansujecie teze, ze masa przestanie jedzic gdy przestanie byc potrzebna. Jednoczesnie mowicie ze macie sukcesy i chcecie zwiekszac mase i zwiekszacie ich liczbe. Wg. mnie to sie nie trzyma kupy - po prostu szukacie pretekstu by powyzlosliwiac sie na innych uczestnikach ruchu przez sprowokowanie uciazliwosci.
                                                  • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 15:00
                                                    > W kolumnie uprzywilejowanej? To raczej nie jest taki sobie zwykly i codzienny s
                                                    > rodek transportu.

                                                    A jak wyobrażasz sobie zadbanie o bezpieczeństwo uczestników zgromadzenia i przejazdu w inny sposób? Podziel się swoimi pomysłami, pokaż że masz coś do powiedzenia, a nie jesteś krytykantem :)

                                                    Są sukcesy, jest chęć zwiększania liczebności WMK. Ale zależność pomiędzy jednym a drugim wymyśliłeś sam. Nikt z organizatorów nie dążył do zwiększania liczebności przejazdu "bo jest źle" :)

                                                    > Wg. mnie to sie nie trzyma kupy - po prostu szukacie pretekstu b
                                                    > y powyzlosliwiac sie na innych uczestnikach ruchu przez sprowokowanie uciazliwo
                                                    > sci.

                                                    To jedynie Twój punkt widzenia. W dodatku kompletnie nieuzasadniony. Nie mam zamiaru przedstawiać wszelkich faktów które wykazują fałsz Twojej opinii. Poczytaj odpowiednie akty prawne, może FAQ na www.masa.waw.pl, przygotuj się odpowiednio - a wtedy możemy merytorycznie podyskutować.

                                                    No, chyba że to nie ma dla Ciebie znaczenia, bo MK jest zła i trzeba robić dym na forum dla samego dymu, zerwać parę wlepek, wciskać ludziom Swoje przekonania jako jedynie słuszne (to TEŻ MK wymyśliła, czy Ty gdzieś w tym watku?) :P
                                                    • plyn_z_wisla Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 20:09
                                                      batory555 napisał:

                                                      > A jak wyobrażasz sobie zadbanie o bezpieczeństwo uczestników zgromadzenia i prz
                                                      > ejazdu w inny sposób?
                                                      co ma piernik do wiatraka. jazda na zasadoach uprzywilejowanych jest czyms innym niz zwykla, codzinna jazda do pracy itp. a to chyba chcieliscie promowac. przeciez wlasnie pod taki pretekstem odrzucacie jazde WMK w weekend, ze niby chcecie pokazac ze rower moze byc 'zwyklym srodkiem komunikacji na codzien'. z tego samego powodu nie powinniscie jechac jako demonstracja i na zasadach uprzywilejowanych!!!

                                                      > To jedynie Twój punkt widzenia. W dodatku kompletnie nieuzasadniony. Nie mam za
                                                      > miaru przedstawiać wszelkich faktów które wykazują fałsz Twojej opinii. Poczyta
                                                      > j odpowiednie akty prawne, może FAQ na www.masa.waw.pl, przygotuj się odpowiedn
                                                      > io - a wtedy możemy merytorycznie podyskutować.
                                                      to wy od dawna twierdzicie ze 'masa przestanie jezdzic gdy przestanie byc potrzebna'. tymczasem czy sa sukcesy czy nie, to i tak chcecie ZWIEKSZAC uciazliwosci masy, nie mam wiec ZADNYCH przeslanek by wierzyc, ze kiedykolwiek sami dojdziecie do wniosku ze pora przestac.
                                                    • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 20:22
                                                      plyn_z_wisla napisał:

                                                      > batory555 napisał:
                                                      >
                                                      > > A jak wyobrażasz sobie zadbanie o bezpieczeństwo uczestników zgromadzenia
                                                      > i prz
                                                      > > ejazdu w inny sposób?
                                                      > co ma piernik do wiatraka. jazda na zasadoach uprzywilejowanych jest czyms inny
                                                      > m niz zwykla, codzinna jazda do pracy itp. a to chyba chcieliscie promowac. prz
                                                      > eciez wlasnie pod taki pretekstem odrzucacie jazde WMK w weekend, ze niby chcec
                                                      > ie pokazac ze rower moze byc 'zwyklym srodkiem komunikacji na codzien'. z tego
                                                      > samego powodu nie powinniscie jechac jako demonstracja i na zasadach uprzywilej
                                                      > owanych!!!

                                                      Kiedyś w zasadzie tak było, ale wtedy marudziłeś, że jest nielegalnie, że chaos,
                                                      że niezgodnie z przepisami. To i masz legalnie, uprzywilejowana kolumnę i nowy
                                                      powód do narzekania: nie wyglada jak ruch uliczny, bo jedzie z Policją ;-)

                                                      Jak się zdecydujesz, daj znać, ale już tak bez hiporkyzji. Do tej pory się tylko
                                                      pogrążasz.
                                                    • plyn_z_wisla Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 20:31
                                                      roweroraffi napisał:

                                                      > Kiedyś w zasadzie tak było, ale wtedy marudziłeś, że jest nielegalnie, że chaos
                                                      > że niezgodnie z przepisami.
                                                      No to kurza dupa, trzeba bylo jechac zgodnie z przepisami!!!

                                                      > To i masz legalnie, uprzywilejowana kolumnę i nowy
                                                      > powód do narzekania: nie wyglada jak ruch uliczny, bo jedzie z Policją ;-)
                                                      hipokryzje to wy uprawiacie:
                                                      - skarzycie sie na nadmiar aut w centrum zarazem uczestniczac w imprezie organizowanej przez ZM, ktora blokuje budowe obwodnic, dzieki ktorym 50% tych aut mogloby stamtad zniknac,
                                                      - chciecie promowac rower jako 'zwykly, codzienny srodek komunikacji' i dlatego odrzucacie jazde w weekend, ale nie odrzucacie jazdy na zasadach uprzywilejowania.
                                                    • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 20:36
                                                      > No to kurza dupa, trzeba bylo jechac zgodnie z przepisami!!!

                                                      No to jedziemy! :) Zadowolony?

                                                      > hipokryzje to wy uprawiacie:
                                                      > - skarzycie sie na nadmiar aut w centrum zarazem uczestniczac w imprezie organi
                                                      > zowanej przez ZM, ktora blokuje budowe obwodnic, dzieki ktorym 50% tych aut mog
                                                      > loby stamtad zniknac,
                                                      > - chciecie promowac rower jako 'zwykly, codzienny srodek komunikacji' i dlatego
                                                      > odrzucacie jazde w weekend, ale nie odrzucacie jazdy na zasadach uprzywilejowa
                                                      > nia.

                                                      Powinieneś oznaczać swoje wypowiedzi tagiem: "the truth is out there". Oszczędziłoby to czasu wielu użytkownikom tego forum ;)
                                                    • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 20:32
                                                      > co ma piernik do wiatraka. jazda na zasadoach uprzywilejowanych jest czyms inny
                                                      > m niz zwykla, codzinna jazda do pracy itp.

                                                      Kończy mi się pomału cierpliwość, ale wytłumaczę. Organizatorzy WMK odpowiadają za bezpieczeństwo przejazdu. Proste? Dlatego dla dobra wszystkich uczestników WMK jest ochraniana przez policję i porusza się na zasadach uprzywilejowanych. W codziennym ruchu nie ma tak dobrze i każdy odpowiada za siebie. Tyle tylko, że dzięki WMK ktoś może się przekonać o tym, że w ogóle można korzystać z ulicy bez strachu i zaopatrzyć się w wyposażenie poprawiające bezpieczeństwo.

                                                      prz
                                                      > eciez wlasnie pod taki pretekstem odrzucacie jazde WMK w weekend, ze niby chcec
                                                      > ie pokazac ze rower moze byc 'zwyklym srodkiem komunikacji na codzien'. z tego
                                                      > samego powodu nie powinniscie jechac jako demonstracja i na zasadach uprzywilej
                                                      > owanych!!!

                                                      Ty uważasz, że nie powinniśmy, a WMK dalej korzysta z tego, co daje jej prawo. Poza tym przesłanie to jedno, a zachowywanie się odpowiedzialnie i dbałość o bezpieczeństwo uczestników to coś, z czego nie da się zrezygnować. Jeśli masz alternatywne pomysły na sposób przejazdu WMK - podziel się nimi tutaj, albo lepiej przyjdź na któreś ze spotkań organizacyjnych. Mam nadzieję, że wiesz czym się różni krytyka od krytykanctwa?

                                                      > to wy od dawna twierdzicie ze 'masa przestanie jezdzic gdy przestanie byc potrz
                                                      > ebna'. tymczasem czy sa sukcesy czy nie, to i tak chcecie ZWIEKSZAC uciazliwosc
                                                      > i masy, nie mam wiec ZADNYCH przeslanek by wierzyc, ze kiedykolwiek sami dojdzi
                                                      > ecie do wniosku ze pora przestac.

                                                      Powatarzasz się, chociaż takie rozumowanie sprowadziłem do absurdu jakiś czas temu. Nie mam zamiaru Cię przekrzykiwać. Jeżeli napiszesz coś na odpowiednim poziomie merytorycznym to możemy podyskutować. Jeżeli będziesz trzymał się takiego stylu jak teraz, to proponuję przeprowadzkę na forum onetu albo czegoś odpowiadającego Twojemu poziomowi intelektualnemu.
                                                    • plyn_z_wisla Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 20:37
                                                      batory555 napisał:

                                                      > Powatarzasz się, chociaż takie rozumowanie sprowadziłem do absurdu jakiś czas t
                                                      > emu. Nie mam zamiaru Cię przekrzykiwać. Jeżeli napiszesz coś na odpowiednim poz
                                                      To zapytam z drugiej strony:
                                                      czy gdyby MK nie miala ZADNYCH sukcesow do pochwalenia sie, chcielibyscie ja zwiekszac czy zmniejszac?
                                                    • plyn_z_wisla Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 21:52
                                                      batory555 napisał:

                                                      > Odpowiem z tej samej strony: nie ma zależności między sukcesami Masy a jej lic
                                                      > zebnością. Przeczytaj mój post, w którym wytłumaczyłem to wystarczająco jasno.
                                                      Zatem nie ma sensu 'przekupywac' was budowaniem infry rowerowej, bo i tak ktos bedzie niezadowolony (bo np. nie moze pruc szosowka co najmniej 40 km/h i nie ma zielonej fali).
                                                      Z punktu widzienia kogos, kto po prostu nie chce masy na ulicy, bardziej oplacalne jest lobbowanie za ograniczeniem waszej 'grupy targetowej', z ktorej rekkrutuja sie uczestnicy mas: akcyza na rowery, obowiazkowe OC, rejestracja i podatek drogowy, karta rowerowa, ograniczenie liczby sciezek itp. - wedy zostana tylko najtwardsi z was, a wtedy mniej liczebna masa sila rzeczy bedzie mniej uciazliwa.
                                                    • lakiana Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 04.07.08, 01:54
                                                      plyn_z_wisla napisał:
                                                      > Z punktu widzienia kogos, kto po prostu nie chce masy na ulicy, bardziej oplaca
                                                      > lne jest lobbowanie za ograniczeniem waszej 'grupy targetowej', z ktorej rekkru
                                                      > tuja sie uczestnicy mas: akcyza na rowery, obowiazkowe OC, rejestracja i podate
                                                      > k drogowy, karta rowerowa, ograniczenie liczby sciezek itp. - wedy zostana tylk
                                                      > o najtwardsi z was, a wtedy mniej liczebna masa sila rzeczy bedzie mniej uciazl
                                                      > iwa.

                                                      takie rozwiązanie to autorytaryzm, a żyjemy w kraju demokratycznym. wiążą nas
                                                      przepisy unijne. nawet gdybyś chciał, technicznie nie mógłbyś przepchnąć połowy
                                                      swoich postulatów.
                                                      a nawet jeśli, to słyszałeś może o zasadzie niedostępności (i przy okazji o
                                                      niechęci społeczeństwa polskiego do podporządkowania) - jeżeli czegoś zakazują,
                                                      to widocznie jest fajne! w ten sposób całkiem przypadkiem osiągniesz rezultat
                                                      odwrotny do zamierzonego :)
                                      • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:13
                                        > Filozofia terrorysty: wziac zakladnikow.

                                        Filozofia trolla: napisać po raz kolejny taki sam idiotyzm, mimo że był już w tym wątku wytłumaczony.

                                        > Skoro tu, na tym forum, kombinujecie jak przyciagac nowe osoby na MK i bic reko
                                        > rdy frekwencji, to nie pozostaje nic innego jak przyznac, ze wasze 'sukcesy' sa
                                        > klamstwem, ze nic nie osiagneliscie. Gdybyscie mieli sukcesy, myslelibyscie o
                                        > ZMNIEJSZANIU masy a nie o jej zwiekszaniu, czyz nie?

                                        Twoja logika jest jak zwykle porażająca. Skoro WMK stanowi formę aktywności obywatelskiej, to chyba nie powinniśmy zniechęcać do niej uczestników? Ale według Ciebie fakt, że działamy pozytywnie i odnosimy sukcesy to przecież terroryzm, wobec czego organizatorzy WMK powini:
                                        1) sprokurować parę porażek, żeby ludzie się od WMK odwrócili
                                        albo
                                        2) zabraniać ludziom przyjazdu na WMK.

                                        Jedno i drugie raczej nie wchodzi w grę. No, chyba że się ma tak ciekawe poglądy jak Twoje.
                              • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 13:38
                                yattawawa napisał:

                                > nigdy nie mialem problemow z pieszymi - nie dzwonilem/krzyczalem na
                                > nich na chodniku tylko w odpowiedniej odleglosci omijalem.
                                > Nie wiem czy byli zadowoleni ale napewno nie protestowali ze jade.
                                > Wyznaje stanowisko ze jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie
                                > ma. Jeszcze raz napisze - w tym kraju cokolwiek wywalczyc mozna
                                > tylko sila - np jak gornicy. Widziales cos POWAZNEGO wywalczonego
                                > petycjami? To pokaz prosze

                                Droga rowerowa z asfaltu na Bitwy Warszawskiej, Marymonckiej, Puławskiej,
                                projekty takich dróg na Jagiellońskiej, Radzymińskiej, Solidarności. Pas dla
                                autobusów na Modlińskiej, pas tramwajowo-autobusowy na Moście Śląsko-Dabrowskim,
                                a dalej już nie chce mi się wymieniać ;-)

                                > Wy stawiacie rzekome widzimisie powiedzmy no zaszalejmy 100k
                                > rowerzystow w W-wie(smiech) nad 1.7M mieszkancow

                                Wg badań z roweru korzysta około 70% Warszawiaków. Jak się to ma do twojego
                                widzimisie, że rowerzystów jest zaledwie 100 tysięcy? ;-)
                                  • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:12
                                    yattawawa napisał:

                                    > nie no stary :) mamy nie tylko 2 irlandie ale i holandie :)
                                    > tylko ani tu ani tu tego nie widac :>

                                    Spróbuj się wczytać w to, co napisałem. 70% warszawiaków jeździ na rowerze, co
                                    nie oznacza, że robią to codziennie, a mniemam taki ruch jest opisany (ktoś
                                    uprościł, wprowadzając Cię w błąd) w tej statystyce z Amsterdamu. W Warszawie
                                    ruch rowerowy wynosi obecnie około 2% całości podróży i zwiększa się w tempie
                                    bodajże 80% co 5 lat.
          • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 01.07.08, 11:40
            bgsh napisał:

            > Czy jest tutaj ktoś (...), kto potrafi spojrzeć na problemy innych uży
            > tkowników dróg z perspektywy innej niż zza kierownicy roweru?
            > (...)
            > Czy na wieść o kilkudziesięciu osobach, które miały przez was do przejścia kilo
            > metr w deszczu stać was tylko na

            Ciężko będzie, to jednak forum rowerzystów. Trudno tu będzie o to, by ktoś
            stwierdził, że potrzeby rowerzystów się nie liczą, bo ktoś może przez to zmoknąć ;-)

            Mówisz o kilkudziesięciu osobach... no i kto tu jest egoistą? Nas było 502 (co
            jest bardzo niskim wynikiem) i walczymy w słusznej sprawie bezpieczeństwa
            tysięcy rowerzystów na ulicach Warszawy. 170 trupów rocznie i kilkaset rannych.
            Jeżeli przez to kilkadziesiąt osób ma zmoknąć i mnie przestać lubić (choć pewnie
            i tak mnie nie lubią, gdy nie mam ścieżki i ich autobusowi staje na drodze na
            Modlińskiej, czy Jagiellońskiej), to ja jestem w stanie to jakoś przeboleć,
            byleby uszczknąć kilkunastu żywych z tych 170-ciu, co zginie.
              • roweroraffi Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 22:17
                yattawawa napisał:

                > kilkadziesiat???? czlowieku masz pojecie ile osob wraca na
                > targowek/tarchomin o tej porze

                Mam pojęcie bo tu mieszkam. O kilkudziesięciu powiedziałem nie ja, a Pan
                bulwersujący się. Ja Go tylko cytuje, wierze, że nie kłamał przeciwko samemu
                sobie ;-)

                > walczycie w slusznej sprawie - moze i sluszej ale metoda walki
                > zakrawa na kpine i tyle

                Ale się sprawdza. I póki ktoś nie wymyśli lepszej metody, będziemy używali tej.
                Właśnie dlatego.

                > dlaczego nie lobbujecie urzednikow

                Owszem, lobbujemy. Nie mów, jak nie wiesz.

                >tylko utrudniacie zycie zwyklym
                > ludziom?

                Utrudnianie to nie cel, to środek uboczny. Przykry, ale niestety, jak pokazuje
                życie, konieczny. Gdy nie było Masy, nie działo się nic w temacie mimo starań,
                lobbowania itp. A teraz się dzieje.
              • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 02.07.08, 22:38
                > kilkadziesiat???? czlowieku masz pojecie ile osob wraca na
                > targowek/tarchomin o tej porze - kilkanascie tysiecy

                I jak przypuszczam, robią tak codziennie. Jak się domyślam, problemem nie jest to, że stoi się w korku, tylko że korek jakiś taki mało swojski, bo nie powoduje go te kilkanaście tysięcy samochodów?

                > walczycie w slusznej sprawie - moze i sluszej ale metoda walki
                > zakrawa na kpine i tyle
                > dlaczego nie lobbujecie urzednikow tylko utrudniacie zycie zwyklym
                > ludziom?

                Odpowiem krótko: bo mamy prawo robić to w taki właśnie sposób. Poza tym, skąd się wziął podział na ludzi zwykłych i niezwykłych? Nie wiem jak Ty, ale ja się czuję zwykłym człowiekiem, który czasami musi pomęczyć się z sytuacją na warszawskich drogach podczas jazdy rowerem. Czy to czyni mnie według Ciebie "innym" który nie ma takich samych praw jak "zwykli ludzie", o których piszesz?
          • xiontz Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 01.07.08, 13:12
            bgsh napisał:
            > Czy jest tutaj ktoś nie zaślepiony, kto potrafi spojrzeć na problemy innych
            użytkowników dróg z perspektywy innej niż zza kierownicy roweru?
            >
            > Czy na wieść o kilkudziesięciu osobach, które miały przez was do przejścia kilo
            > metr w deszczu stać was tylko na "na zdrowie narodzie"? Naprawdę chcecie być
            postrzegani jak rowerowi Talibowie?


            Witam,
            ja nie jestem fanatykiem i zawsze staram się patrzeć obiektywnie na problemy
            innych ludzi.

            Wg mnie powinieneś przenieść masę na Madagaskar - tam nie ma ścieżek rowerowych,
            nie jeździ tam E-4 i nie pada deszcz. Zakasuj rękawy i bierz się do roboty, bo
            chyba jako prawdziwy mężczyzna, nie poprzestajesz na samym marudzeniu i
            narzekaniu. Z pewnością twoje wysiłki poprą sterroryzowani przez Cyklo-Talibów
            mieszkańcy Twojej dzielnicy. Jeśli jednak nie uda ci się ta sztuka, spróbuj
            samemu wyjechać. Przecież nikt cię nie zmusza do daremnego cierpienia z powodu
            cyklistów i ich demonstracji.

            Psy szczekają karawana jedzie dalej...

            X.
          • batory555 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 01.07.08, 23:27
            Drogi bgsh. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale ludzie mogą zostać zmuszeni do przejścia "kilometra w deszczu" z wielu różnych powodów. Nie wiem jak często zdarzało Ci się cierpieć z powodu tych strasznych rowerzystów blokujących ulice, ale nie do tego mam zastrzeżenia.

            Zarzucasz nam zaślepienie. Powiedz zatem, jak określisz Swoją postawę, skoro traktujesz własne rozwiązania jako jedynie słuszne bez choćby próby wyobrażenia sobie tego, z jakimi problemami muszą radzić sobie prowadzący przejazd oraz jakie byłyby konsekwencje Twoich pomysłów (vide: Twoja opinia na temat sposobu poruszania się WMK)? Doskonale rozumiem, że przejazd WMK może powodować utrudnienia dla innych - ale nie można przecież zrezygnować z odpowiedzialnej postawy i zapewnienia odpowiedniego standardu bezpieczeństwa uczestnikom przejazdu.

            Określenie "rowerowi Talibowie" jakie padło w Twojej wypowiedzi świadczy o całkowitym braku zrozumienia nie tyle dla WMK, co dla demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego. WMK, podobnie jak wiele innych inicjatyw, walczy o swoje cele korzystając z konstytucyjnego prawa do wolności zgromadzeń. Jak sądzisz, czy należałoby wprowadzić ograniczenia tejże wolności ze względu na złą pogodę? Czy nieprzestrzegających tychże ograniczeń należałoby ścigać podobnie jak terrorystów?

            Nie chcę jednoznacznie stwierdzać czy porównanie osób wykazujących postawę obywatelską z terroryzmem jest wynikiem Twojego głębokiego przekonania czy tylko chęci ubarwienia wypowiedzi. Mam nadzieję, że jednak tego drugiego - i dlatego życzliwie powstrzymam się od komentarza dla przypadku, gdyby to pierwsze miało okazać się prawdą. Odpowiedzi udziel sobie sam.

            Nie wiem czego oczekiwałeś informując forumowiczów o tym, jak bardzo WMK skrzywdziła innych ludzi. Nie dziw się wobec tego, że kilku z nich stwierdziło, że nie warto się przejmować Twoją (nie do końca uzasadnioną) opinią o ich poczuciu krzywdy. Moim zdaniem może i lepiej, że życzą zdrowia narodowi zamiast wypowiedzieć się dosadniej o sposobie Twojej argumentacji. ;)

            Pozdrawiam i życzę więcej rozsądku w argumentacji na przyszłość.
          • storm00 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 18:51
            Oho, blaszkarz się denerwuje, że ma do przejścia kilometr w deszczu! Okrrrrropne. Ale wiesz o tym, że owi rowerzyści, jechali w deszczu godzinę czasu i przebyli w tym czasie z 15 kilometrów?

            A wiesz o tym, ze ty z innymi blaszkarzami blokujecie to miasto 20 razy w miesiącu po 2 razy dziennie?
            Więc zanim zaczniesz przyganiać garnkom - zacznij myśleć o sobie, ty stary przypalony kotle ze zuomu...

            Pomijam fakt - że nasza trasa jest znana na miesiąc PRZED, a wy jak zablokujecie swoimi blaszkami miasto to z nagła... Nigdy nie wiadomo kiedy wystąpi korek...

            Swoją drogą, coraz niższy poziom trollowania tych trolli. Nie czytają, nie znają zasad, nie mają bladego pojęcia o tym czym jest WMK - ale pisza. Bzdury oczywiście...
      • yattawawa Terrorysci 02.07.08, 21:20
        Daj spokoj - im nie przemowisz do rozsadku.
        Walcza o sciezki ale 90% z nich nie chce nimi jezdzic - bo walcza o
        sciezki dla uzytkownikow rowerow a nie rowerzystow.
        Nie pojda rzucac pedalami w urzad miasta jak gornicy srubami w sejm -
        bo to nic nie da. Wola za to powkurzac ludzi zeby ci zaczeli
        narzekac urzednikom - takie dokladnie slowa napisali krytyczni
        masowcy.
        Gwarantuje ze znakomita wiekszosc obrzuci was obelgami a nie pojdzie
        prosic urzednikow - no chyba zeby zdelegalizowali mase
        • roweroraffi Re: Terrorysci za kółkiem 02.07.08, 22:28
          yattawawa napisał:

          > Walcza o sciezki ale 90% z nich nie chce nimi jezdzic - bo walcza o
          > sciezki dla uzytkownikow rowerow a nie rowerzystow.

          A to nie to samo? Zawsze wydawało mi się, że rowerzysta, to właśnie użytkownik
          roweru. No ale jak widać i tutaj niektórzy stosują względność podobną jak w
          kolorystyce świateł i dobieraniu prędkości ;-)

          > Gwarantuje

          Lepiej nie gwarantuj, w zbyt wielu rzeczach sie myliłeś już w tym poście
          (zaczynając od faktu, że nie lobbujemy w Urzedach). Nie ma sensu bardziej się
          pogrążać.
          • yattawawa Re: Terrorysci za kółkiem 02.07.08, 22:48
            ha! no wiec widzisz - najwiekszym problemem masy krytycznej jest
            niespojnosc idei - kazdy mowi co innego
            z grona MK
            'Nam czekanie nie pasuje. Dlatego właśnie dziś spotykamy się w
            Ministerstwie w celu zmiany Prawa o Ruchu Drogowym (nasze propozycje
            znajdziesz na rowery.org.pl). A jutro w Biurze Drogownictwa i
            Komunikacji. Ciekawe, który z nas osiągnie lepsze efekty; -) '
            ty mowisz ze nie lobbujecie - oni ze tak :)

            Dokladnie taka sama gadka jest z podzialem rowerzysta i uzytkownik
            roweru
            za uzytkownikow roweru uznali ludzikow jezdzacych w niedziele :)

            ps nie jestes czasem Raffi z grona WMK na grono.net ?:)
            • roweroraffi Re: Terrorysci za kółkiem 03.07.08, 13:26
              yattawawa napisał:

              > ha! no wiec widzisz - najwiekszym problemem masy krytycznej jest
              > niespojnosc idei - kazdy mowi co innego

              Nie sadze, by to była niespójność. Gdyby tak było, Masa rozpadła by się wiele
              lat temu, a nie rosła w siłę. To raczej mnogość celów i potrzeb.

              > ty mowisz ze nie lobbujecie - oni ze tak :)

              Coś Ci się pomyliło, nie pisałem, że nie lobbujemy. Wręcz przeciwnie, pokazałem
              Ci przykłady tego lobbingu.

              > Dokladnie taka sama gadka jest z podzialem rowerzysta i uzytkownik
              > roweru
              > za uzytkownikow roweru uznali ludzikow jezdzacych w niedziele :)

              Nie wiem kto co uznał, dla mnie rowerzysta to użytkownik roweru. Ale oczywiście
              żyjemy w wolnym kraju i każdemu wolno stosować własne definicje.

              > ps nie jestes czasem Raffi z grona WMK na grono.net ?:)

              Jestem i bynajmniej się z tym nie kryje. Jako moderatorowi, nie wypada mi mieć
              kilku kont o różnych nickach ;-)
          • yattawawa Re: Terrorysci za kółkiem 02.07.08, 22:49
            Khmm szanowny kolega sie zdecyduje
            > Lepiej nie gwarantuj, w zbyt wielu rzeczach sie myliłeś już w tym
            poście
            > (zaczynając od faktu, że nie lobbujemy w Urzedach). Nie ma sensu
            bardziej się
            > pogrążać.

            a tu
            > dlaczego nie lobbujecie urzednikow

            Owszem, lobbujemy. Nie mów, jak nie wiesz.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13129&w=81485883&a=81654342
            wiec jak?
            • czerwonolicy Re: Terrorysci za kółkiem 03.07.08, 11:38
              yattawawa napisał:

              > Khmm szanowny kolega sie zdecyduje
              > > Lepiej nie gwarantuj, w zbyt wielu rzeczach sie myliłeś już w
              tym
              > poście
              > > (zaczynając od faktu, że nie lobbujemy w Urzedach). Nie ma sensu
              > bardziej się
              > > pogrążać.

              Źle zrozumiałeś zdanie.
              Kolega napisał że Ty się mylisz twierdząc że nie lobbujemy.
              podwójna negacja daje pozytyw
              czyli lobbujemy

              > a tu
              > > dlaczego nie lobbujecie urzednikow
              >
              > Owszem, lobbujemy. Nie mów, jak nie wiesz.
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13129&w=81485883&a=81654342
              > wiec jak?

              A tu potwierdził że lobbujemy.
              Wiec cały czas ma jednakowe zdanie.
        • batory555 Re: Terrorysci 02.07.08, 22:51
          yattawawa napisał:
          > Daj spokoj - im nie przemowisz do rozsadku.
          > Walcza o sciezki ale 90% z nich nie chce nimi jezdzic - bo walcza o
          > sciezki dla uzytkownikow rowerow a nie rowerzystow.

          Czym się różni użytkownik roweru od rowerzysty? ;)

          > Nie pojda rzucac pedalami w urzad miasta jak gornicy srubami w sejm
          > bo to nic nie da. Wola za to powkurzac ludzi zeby ci zaczeli
          > narzekac urzednikom - takie dokladnie slowa napisali krytyczni
          > masowcy.

          Nie zrobią tego, bo szanują prawo i robią to, co jest im dozwolone. I to właśnie odróżnia ich od "górników walczących o pieniądze na życie" czy jakichkolwiek innych grup, które domagają się czegoś dla siebie takimi warcholskimi metodami. Jeżeli nazywasz legalną aktywność WMK terroryzmem, to powiedz, kim wobec tego są ci Twoi górnicy?

          Z Twojej wypowiedzi wynika, że MK osiąga cel w postaci zwrócenia uwagi postronnego obserwatora na problemy rowerzystów w Warszawie. A to już całkiem dużo ;)

          > Gwarantuje ze znakomita wiekszosc obrzuci was obelgami a nie pojdzie
          > prosic urzednikow - no chyba zeby zdelegalizowali mase

          Jakoś nie wierzę w takie gwarancje. Używanie obelg zamiast merytorycznych argumentów świadczy jedynie o poziomie intelektualnym je wypowiadającego.

          Poza tym... Użyj wyobraźni: idziesz do urzędników z prośbą o zdelegalizowanie WMK. Przypuśćmy, że w ogóle się nad tym zastanowią, zamiast stwierdzić od razu, że nie wolno im łamać konstytucji - więc będą musieli zastanowić się także nad tym, czym WMK jest i co robi... Myślę, że jakiś efekt to przyniesie, bynajmniej nie w postaci obelg.

          Pozdrawiam.
          • yattawawa Re: Terrorysci 02.07.08, 22:53
            zapewniam Cie ze uczestnicy MK z ktorymi dyskutowalem w pewnej
            czesci wyznaja taki podzial
            > Nie zrobią tego, bo szanują prawo i robią to, co jest im dozwolone
            vide jazda ulica gdy obok jest sciezka? pogratulowac
            > Poza tym... Użyj wyobraźni: idziesz do urzędników z prośbą o
            zdelegalizowanie W
            > MK.
            oni chyba dobrze wiedza - przeciez macie ochrone w postaci policji?
            • batory555 Re: Terrorysci 02.07.08, 23:00
              > zapewniam Cie ze uczestnicy MK z ktorymi dyskutowalem w pewnej
              > czesci wyznaja taki podzial

              Również rozmawiałem z wieloma uczestnikami MK i o tym nie słyszałem. Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl, aby reszta czytelników tego forum mogła się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat?

              > oni chyba dobrze wiedza - przeciez macie ochrone w postaci policji?

              Oczywiście, że dobrze wiedzą. Powiem więcej - każdy przejazd WMK jest z nimi uzgadniany. Użyłem wydumanego przykładu, żeby pokazać luki w prezentowanym przez Ciebie toku rozumowania, a nie żeby zdemaskować Twój brak merytorycznej wiedzy na temat wolności zgromadzeń. To drugie robisz wystarczająco dobrze samodzielnie ;)
              • yattawawa Re: Terrorysci 02.07.08, 23:13
                wolnosc zgromadzen jest dla mnie nie istotna ale istotne sa PORD :)
                co jak widac dla MK zupelnie nie jest istotne i rownie dobrze jest
                demaskowane przez was ;)
                • batory555 Re: Terrorysci 02.07.08, 23:26
                  Jak dotąd nie udało Ci się udowodnić, że WMK zachowuje się niezgodnie z przepisami p.o r.d., wobec czego nie mam zamiaru odnieść się do Towjego wniosku nie opartego na żadnych przesłankach.

                  A jeśli wolność zgromadzeń jest dla Ciebie nieistotna... To świadczy tylko o Tobie.
                    • batory555 Re: Terrorysci 02.07.08, 23:45
                      Czyżby wyczerpywały się argumenty? WMK walczy o swoje cele (do których z pewnością nie należy robienie na złość ludziom) na podstawie obowiązującego prawa (które z pewnością nie zostało stworzone w celu zrobienia na złość innym ludziom).

                      Jeżeli chcesz merytorycznie dyskutować, proszę, stosuj odpowiedni poziom argumentacji i uzasadniaj choć trochę Swoje tezy.
                      • yattawawa Re: Terrorysci 02.07.08, 23:51
                        moje tezy uzasadniam na podstawie rozmow z innymi uczestnikami MK

                        cyt.
                        'Przydałoby się rowerzystom narzekanie na Masę przez pieszych i
                        kierowców. Bo to, wraz z naszym twardym wytłumaczeniem Im, że jedyny
                        sposób by Masa nie jeździła, to budowa infrastruktury rowerowej, w
                        końcu zaprzęgło by Ich może do pracy na rzecz budowy tejże.'
                        • batory555 Re: Terrorysci 02.07.08, 23:58
                          Niektórzy uczestnicy WMK mają jeszcze ciekawsze poglądy, ale nie znaczy to, że sama WMK je popiera. To, co robisz nie jest uzasadnieniem, a generalizacją.
                          • yattawawa Re: Terrorysci 03.07.08, 00:00
                            przykro mi ale na tyle osob z ktorymi dyskutowalem wszystkie mialy
                            takie zdanie.
                            Moze byc oczywiscie i taka sytuacja ze wiekszosc uczestnikow MK ma
                            zupelnie odmienne poglada ale na to ani ja ani Ty nie mamy wplywu
                            • batory555 Re: Terrorysci 03.07.08, 00:16
                              Nie wiem ilu ich było, nie wiem czy była to grua reprezentatywna, nie wiem czy osoby te mają istotny wpływ na formułowanie celów WMK. Twoje generalizowanie nadal pozostaje nieuzasadnione.

                              Z drugą częścią wypowiedzi nie sposób się nie zgodzić :) Mógłbyś jednak wyciągnąć wniosek, który brzmiałby tak: "Poglądy moich rozmówców niekoniecznie są oficjalnym stanowiskiem WMK". Oszczędziłoby to pewnie wielu nieporozumień.
                            • mackofff Re: Terrorysci 03.07.08, 09:51
                              yattawawa napisał:

                              > przykro mi ale na tyle osob z ktorymi dyskutowalem wszystkie mialy
                              > takie zdanie.

                              Wymień mi te osoby bo z tego co na gronie czytałem to JEDNA tak powiedziała.

                              I sądzę Panie i Panowie, że kończymy karmić trolla bo już mu się racjonalne
                              argumenty skończymy. Zapraszamy do dyskusji na żywo na spotkaniu przedmasowym.
                              Na forum każdy potrafi rzucać obelgami i pluć się o wszystko i udowadniać, że ma
                              racje.
                              • yattawawa Re: Terrorysci 03.07.08, 10:15
                                pokaz gdzie napisalem ze wszystkie byly z grona trollu

                                a za zaproszenie na spotkanie masowe dziekuje ale nie skorzystam

                                btw na gronie napisal to chyba Raffi - ktos w rodzaju takiego hmm
                                lidera nie? czyli jest glosem ludu - czyzbym sie mylil?
                                • roweroraffi Re: Terrorysci 03.07.08, 14:01
                                  yattawawa napisał:

                                  > btw na gronie napisal to chyba Raffi - ktos w rodzaju takiego hmm
                                  > lidera nie? czyli jest glosem ludu - czyzbym sie mylil?

                                  Dziękuję za uznanie i cytowanie moich słów, ale co do takiego głosu ludu, to
                                  niestety muszę Cię rozczarować. Głos mam tylko swój. Lud w postali 2000 ludzi, a
                                  także pozostałe kilkadziesiąt osób z grona organizacyjnego WMK ma głos własny,
                                  ma własne zdanie, często bardzo różne od mojego. Te wszystkie opinie i ci ludzie
                                  spotykają się na spotkaniach, na które przychodzą zainteresowani i mają wpływ
                                  (demokratycznie, nie ilością postów jak na forach) na to jak wygląda Masa.

                                  A co do mojej opinii, to powtórzę, co by nie pozostało to wyrwane z kontekstu:
                                  Masa jest formą nacisku na urzędników, których nie interesowały nasze postulaty,
                                  do czasu aż nie stanęły za nimi tysiące rowerzystów i nie zrobiło się wokoło
                                  tych postulatów głośno.
                                  Te tysiące oczywiście są pewnym utrudnieniem dla innych mieszkańców i doskonale
                                  zdajemy sobie z tego sprawę od dawna (od początku?). Jeżeli jest to jedyny
                                  sposób, to ja się na taka zgodną z prawem metodę zgadzam i nie będę udawał
                                  hipokryty, że jest inaczej. Nie będę też udawał, że i im większa Masa, tym
                                  większe efekty (w tym i te uboczne - związane z utrudnieniami) w działaniu,
                                  także w lobbingu.

                                  Zatem zależy nam na Masie możliwie dużej, wiedząc, że będzie to się wiązało z
                                  dużymi utrudnieniami, dużym krzykiem osób, które straciły 15+10=45 minut, albo
                                  utknęły w korku spowodowanym przez Masę o 17-stej.
                                  • yattawawa Re: Terrorysci 03.07.08, 14:11
                                    roweroraffi napisał:

                                    > Dziękuję za uznanie i cytowanie moich słów, ale co do takiego
                                    głosu ludu, to
                                    > niestety muszę Cię rozczarować. Głos mam tylko swój. Lud w postali
                                    2000 ludzi,
                                    cala przyjemnosc po mojej stronie:)


                                    > Zatem zależy nam na Masie możliwie dużej, wiedząc, że będzie to
                                    się wiązało z
                                    > dużymi utrudnieniami, dużym krzykiem osób, które straciły 15+10=45
                                    minut, albo
                                    > utknęły w korku spowodowanym przez Masę o 17-stej.

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13129&w=81485883&a=81559336
                                    uprzejmie prosze o bycie fair i nie przepisywanie bzdur
                                    kolega bgsh wyjasnil calkowity czas
                                    • roweroraffi Re: Terrorysci 03.07.08, 14:15
                                      yattawawa napisał:

                                      > > Zatem zależy nam na Masie możliwie dużej, wiedząc, że będzie to
                                      > się wiązało z
                                      > > dużymi utrudnieniami, dużym krzykiem osób, które straciły 15+10=45
                                      > minut, albo
                                      > > utknęły w korku spowodowanym przez Masę o 17-stej.
                                      >
                                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13129&w=81485883&a=81559336
                                      > uprzejmie prosze o bycie fair i nie przepisywanie bzdur
                                      > kolega bgsh wyjasnil calkowity czas

                                      Bzdury nie są mojego autorstwa ;-) Być może Pan bgsh się tłumaczył później, Pan
                                      co pisał o utknięci o 17-stej przez Masę też się później tłumaczył. Pytanie na
                                      ile takie tłumaczenia są wiarygodne? Ja osobiście jestem dość sceptyczny.
                              • yattawawa Re: Terrorysci 03.07.08, 10:36
                                zreszta uzytkownik plyn_z_wisla zdecydowanie lepiej niz ja demaskuje
                                wasze 'troski' o rowerzystow :) i tacy ludzie beda caly czas sie
                                pojawiac - nie ja to ktos inny

                                zatem koncze te nierowna walke z WMK - wielka miejska
                                kompromitacja :)
                                papa i milej satysfakcji i do zobaczenia na ulicy :>
                                • xiontz Re: Terrorysci 03.07.08, 11:58
                                  yattawawa napisał:

                                  > zreszta uzytkownik plyn_z_wisla zdecydowanie lepiej niz ja demaskuje
                                  > wasze 'troski' o rowerzystow :) i tacy ludzie beda caly czas sie
                                  > pojawiac - nie ja to ktos inny

                                  Od biedy, głodu i "troskliwych" trolli zachowaj nas Panie!
                                  Jako przeciętny cyklista vel użytkownik roweru, jakoś nie zauważyłem, żeby
                                  czczym gardłowaniem ktokolwiek z lobby samochodowego cokolwiek osiągnął. Jest
                                  demokracja, więc i oszołomy mają prawo się wypowiadać. Taki nieszkodliwy
                                  folklor, który utwierdza w przekonaniu, ze człowiek dobrze robi biorąc udział w WMK.

                                  > zatem koncze te nierowna walke z WMK

                                  Walka nierówna, tak jak don Kichota z wiatrakami, ale próbuj dalej, Wisły nie
                                  zawrócisz, ale tyle, co się poszarpiesz, to twoje.

                                  > WMK - wielka miejska kompromitacja :)

                                  Zgadza się, obecność masy jest kompromitacją dla miasta, nieudolnych urzędasów,
                                  krótkowzrocznych właścicieli samochodów. Zamiast próbować zamieść problem pod
                                  dywan, dopraszamy się o konkretne rozwiązania: o spójny system dróg rowerowych
                                  (asfaltowych!) na miarę europejskiej stolicy! Ja też bym wolał w ostatni piątek
                                  miesiąca pojechać sobie na piknik za miasto, ale jak mam to zrobić, skoro nie ma
                                  ścieżek, a po ulicy strach jechać?

                                  > papa i milej satysfakcji i do zobaczenia na ulicy :>

                                  Udział w masie to obywatelska powinność, a nie złośliwość wobec innych i
                                  wynikająca z niej małostkowa satysfakcja. Postrzegając w ten sposób
                                  rzeczywistość ujawniasz swoją trollowatą naturę.

                                  Do zobaczenia!
                                  X.
                                  • plyn_z_wisla Re: Terrorysci 03.07.08, 12:20
                                    Akurat trudno, żeby przekonać tu największych betonów z ZM i MK.
                                    Ale np. spośród moich znajomych tylko 1 jeździł na MK - i przekonałem go, uświadomiłem co trzeba, i przestał! 100% skuteczności.

                                    Najlepsze rezultaty daje połączenie kilku metod - dlatego trochę dyskusji na forum plus zdzieranie na mieście nalepek reklamujących MK plus rozsyłanie mailem do dziennikarzy, urzędów i organizacji (np. tych rozdzielających dotacje) informacji, czym jest ZM, o jego obłudzie i zakłamaniu, np. niezłe wrażenie na rozmówcy robi informacja z kim współpracuje ZM.
                                    Przyznam jednak, że nie zwracałem większej uwagi na MK, dopóki nie nadepnęła mi na odcisk - w czerwcu 2006. Cóż, każda MK może komuś naepnąć na odcisk - ten się spóźni z całą rodziną na pociag na urlop, inny nie załatwi ważnej sprawy przed weekendem. Także nie mam obaw - zawsze znajdzie się ktoś kto będzie kontynuował dzieło.
                                    • xiontz Re: Terrorysci 03.07.08, 13:29
                                      plyn_z_wisla napisał:

                                      > Akurat trudno, żeby przekonać tu największych betonów z ZM i MK.
                                      > Ale np. spośród moich znajomych tylko 1 jeździł na MK - i przekonałem go,
                                      uświadomiłem co trzeba, i przestał! 100% skuteczności.

                                      Mnie jakoś te 100 % skuteczności nie przekonuje. Nie jestem betonem z ZM i MK.
                                      Jestem zwykłym użytkownikiem roweru i jeżdżę na masy, bo nikt inny nie robi
                                      zupełnie nic dla poprawy sytuacji rowerzystów w mieście. Można krytykować
                                      przejazd tysięcy rowerzystów, ale chyba lepiej spróbować ich zrozumieć.

                                      > Najlepsze rezultaty daje połączenie kilku metod - dlatego trochę dyskusji na
                                      forum plus zdzieranie na mieście nalepek reklamujących MK plus rozsyłanie mailem
                                      > do dziennikarzy, urzędów i organizacji (np. tych rozdzielających dotacje)
                                      informacji, czym jest ZM, o jego obłudzie i zakłamaniu, np. niezłe wrażenie na
                                      rozmówcy robi informacja z kim współpracuje ZM.
                                      > Przyznam jednak, że nie zwracałem większej uwagi na MK, dopóki nie nadepnęła mi
                                      > na odcisk - w czerwcu 2006. Cóż, każda MK może komuś nadepnąć na odcisk - ten
                                      się spóźni z całą rodziną na pociag na urlop, inny nie załatwi ważnej sprawy
                                      przed weekendem. Także nie mam obaw - zawsze znajdzie się ktoś kto będzie
                                      kontynuował dzieło.

                                      Taka twoja mała, osobista krucjata - wolno ci, żyjemy w wolnym kraju. Co do
                                      twoich działań i działań twoich następców, jakoś nie widzę, żeby WMK traciła na
                                      sile. Nawet potężny, ulewny deszcz nie przestraszył podczas ostatniej masy ponad
                                      500 uczestników. Nie sądzę, aby udało ci się odwrócić trend. Coraz więcej ludzi
                                      używa roweru do komunikacji po mieście, a im będzie więcej ścieżek, tym ruch ten
                                      będzie się nasilał. To nie moda, ale naturalna kolej rzeczy, ewolucja społeczna.
                                      Pewnego dnia masa przestanie być potrzebna i wtedy będziesz mógł się zająć czymś
                                      przyjemniejszym i pożyteczniejszym, a my będziemy sobie śmigać po całym mieście
                                      bezpiecznie i przyjemnie.

                                      X.
                                      • plyn_z_wisla Re: Terrorysci 03.07.08, 13:41
                                        > Pewnego dnia masa przestanie być potrzebna i wtedy będziesz mógł się zająć czym
                                        > ś
                                        > przyjemniejszym i pożyteczniejszym,
                                        To jest tylko bzdurny pretekst.
                                        Przypisujecie sobie jakies tam sukcesy w walce o sciezki a jednoczesnie chcecie bic rekordy frekwencji na MK.
                                        W zwiazku z tym nie ma ZADNEJ gwarancji, ze nastapi jakis 'moment przelomowy' kiedy po kolejnych waszych tzw. 'sukcesach' (jak to przedstawiacie) w walce o infrastrukture, nagle przestaniecie szukac sposobow na zwiekszenie frekwencji.
                                        A przeciez tu, na tym forum, widac ze myslicie o informowaniu kolejnych osob, nalepkch, plakatach - czyli o przyciaganiu kolejnych osob na MK. jesli by uznac twoja argumentacje, to nalezaloby przyznac, ze MK i ZM nie ma zadnych sukcesow, ze sa one wrecz ujemne.
                                        • xun_vixx Re: Terrorysci 03.07.08, 13:55
                                          plyn_z_wisla napisał:

                                          > > Pewnego dnia masa przestanie być potrzebna i wtedy będziesz mógł się zają
                                          > ć czym
                                          > > ś
                                          > > przyjemniejszym i pożyteczniejszym,
                                          > To jest tylko bzdurny pretekst.
                                          > Przypisujecie sobie jakies tam sukcesy w walce o sciezki a jednoczesnie chcecie
                                          > bic rekordy frekwencji na MK.
                                          > W zwiazku z tym nie ma ZADNEJ gwarancji, ze nastapi jakis 'moment przelomowy' k
                                          > iedy po kolejnych waszych tzw. 'sukcesach' (jak to przedstawiacie) w walce o in
                                          > frastrukture, nagle przestaniecie szukac sposobow na zwiekszenie frekwencji.
                                          > A przeciez tu, na tym forum, widac ze myslicie o informowaniu kolejnych osob, n
                                          > alepkch, plakatach - czyli o przyciaganiu kolejnych osob na MK. jesli by uznac
                                          > twoja argumentacje, to nalezaloby przyznac, ze MK i ZM nie ma zadnych sukcesow,
                                          > ze sa one wrecz ujemne.

                                          Owszem, bedziemy zawsze dazyc do zwiekszenia frekwencji, ale w pewnym momencie Masa zacznie jezdzic 1-2x w roku i bedzie weekendowym happeningiem dla "niedzielnych" rowerzystow, tak jak w Gdansku, gdzie masa jezdzi raz w roku i jest zwyklym happeningiem a nie manifestacja...
                                          A co powiesz o Berlinie czy Budapeszcie? Tam tez Masy przestaly jezdzic co miesiac i jezdza 1-2x w roku ale potrafia zebrac np 80 tys rowerzystow (vide ostatni przejazd Masy w Budapeszcie)
                                          • plyn_z_wisla Re: Terrorysci 03.07.08, 14:02
                                            xun_vixx napisał:

                                            > Owszem, bedziemy zawsze dazyc do zwiekszenia frekwencji, ale w pewnym momencie
                                            > Masa zacznie jezdzic 1-2x w roku
                                            W którym?
                                            Jak na razie, to mimo chwalenia sie sukcesami, dazycie do zwiekszania uciazliwosci. A skoro tak, to wychodzi na to, ze wg. was masa jest mimo sukcesow (czy wlasnie za ich sprawa?) potrzebna coraz bardziej a nie coraz mniej.
                                            Jaka jest wiec gwarancja ze kiedys powiecie 'dosc, przenosimy mase na sobote'? Jak na razie nie zrobiliscie NIC w tym kierunku (mimo ze - jakoby - macie sukcesy!).
                                            • xiontz Re: Terrorysci 03.07.08, 14:14
                                              > Jak na razie, to mimo chwalenia sie sukcesami, dazycie do zwiekszania uciazliwosci. A skoro tak, to wychodzi na to, ze wg. was masa jest mimo sukcesow (czy wlasnie za ich sprawa?) potrzebna coraz bardziej a nie coraz mniej.
                                              > Jaka jest wiec gwarancja ze kiedys powiecie 'dosc, przenosimy mase na sobote'?
                                              > Jak na razie nie zrobiliscie NIC w tym kierunku (mimo ze - jakoby - macie sukcesy!).
                                            • roweroraffi Re: Terrorysci 03.07.08, 14:29
                                              plyn_z_wisla napisał:

                                              > xun_vixx napisał:
                                              >
                                              > > Owszem, bedziemy zawsze dazyc do zwiekszenia frekwencji, ale w pewnym mom
                                              > encie
                                              > > Masa zacznie jezdzic 1-2x w roku
                                              > W którym?

                                              Pytaj o to urząd miasta. To od nich zalezy jak szybko to się stanie.
                                        • xiontz Re: Terrorysci 03.07.08, 14:12
                                          > Przypisujecie sobie jakies tam sukcesy w walce o sciezki a jednoczesnie
                                          chcecie bic rekordy frekwencji na MK.

                                          Ja niczego sobie nie przypisuję, uważam, że nikt nie robi więcej dla rowerzystów
                                          w tym mieście niż WMK. ja nie biorę udziału w masie dla bicia rekordów. Uważam,
                                          że te "rekordy" biją się same, bo taka jest kolej rzeczy, a nie z powodu
                                          plakatów na mieście, które zresztą zrywasz.

                                          > W zwiazku z tym nie ma ZADNEJ gwarancji, ze nastapi jakis 'moment przelomowy'
                                          kiedy po kolejnych waszych tzw. 'sukcesach' (jak to przedstawiacie) w walce o
                                          infrastrukture, nagle przestaniecie szukac sposobow na zwiekszenie frekwencji.

                                          W myśl twojego rozumowania górnicy powinni przyjeżdżać do Warszawy co miesiąc i
                                          za każdym razem robić coraz większą rozpierduchę. Jakoś dziwne, że po jednym
                                          razie przestali?!

                                          Dziwne, że Egipt nie importuje piasku, a w Holandii w ogóle nie wiedzą co to
                                          takiego masa krytyczna.

                                          X.
                                        • roweroraffi Re: Terrorysci 03.07.08, 14:27
                                          plyn_z_wisla napisał:

                                          > W zwiazku z tym nie ma ZADNEJ gwarancji

                                          Udzielanie gwarancji nie jest celem WMK.

                                          > A przeciez tu, na tym forum, widac ze myslicie o informowaniu kolejnych osob, n
                                          > alepkch, plakatach - czyli o przyciaganiu kolejnych osob na MK. jesli by uznac
                                          > twoja argumentacje, to nalezaloby przyznac, ze MK i ZM nie ma zadnych sukcesow,
                                          > ze sa one wrecz ujemne.

                                          Tylko jeżeli stosuje się do tego logikę drogowców - co kilometr budowy drogi to
                                          wolniej ;-)
                                    • batory555 Re: Terrorysci 03.07.08, 14:24
                                      > Akurat trudno, żeby przekonać tu największych betonów z ZM i MK.
                                      > Ale np. spośród moich znajomych tylko 1 jeździł na MK - i przekonałem go, uświa
                                      > domiłem co trzeba, i przestał! 100% skuteczności.

                                      Wspaniale. A ja ostatnio przekonałem kilkunastu moich znajomych, którzy jak dotąd nie jeździli na MK do tego, że warto spróbować :) I przyjęli zaproszenie na MK z uśmiechem na twarzach, i nawet się pojawili :) Musisz się bardziej postarać :P

                                      > Najlepsze rezultaty daje połączenie kilku metod - dlatego trochę dyskusji na fo
                                      > rum plus zdzieranie na mieście nalepek reklamujących MK plus rozsyłanie mailem
                                      > do dziennikarzy, urzędów i organizacji (np. tych rozdzielających dotacje) infor
                                      > macji, czym jest ZM, o jego obłudzie i zakłamaniu, np. niezłe wrażenie na rozmó
                                      > wcy robi informacja z kim współpracuje ZM.

                                      Fajnie mieć jakieś hobby, no nie? ;) A czy wynika z tego coś konstruktywnego?

                                      > Przyznam jednak, że nie zwracałem większej uwagi na MK, dopóki nie nadepnęła mi
                                      > na odcisk - w czerwcu 2006. Cóż, każda MK może komuś naepnąć na odcisk - ten s
                                      > ię spóźni z całą rodziną na pociag na urlop, inny nie załatwi ważnej sprawy prz
                                      > ed weekendem. Także nie mam obaw - zawsze znajdzie się ktoś kto będzie kontynuo
                                      > wał dzieło.

                                      Z pewnością znajdzie się ktoś niezadowolony. Ale jeśli sądzisz, że każdy ma ochotę robić z siebie publicznie pośmiewisko z powodu "nadepnięcia na odcisk", to chyba nie masz racji :)
                                    • roweroraffi Re: Terrorysci 03.07.08, 14:25
                                      plyn_z_wisla napisał:

                                      > Akurat trudno, żeby przekonać tu największych betonów z ZM i MK.
                                      > Ale np. spośród moich znajomych tylko 1 jeździł na MK - i przekonałem go, uświa
                                      > domiłem co trzeba, i przestał! 100% skuteczności.

                                      Nom, a jaka duża próba w tej statystyce. Dorzućmy kilkaset osób na tym forum i
                                      forum warszawy na gazecie.pl, które "przekonujesz" od lat i wynik zanurkuje do
                                      zera ;-)

                                      > Także nie mam obaw - zawsze znajdzie się ktoś kto będzie kontynuo
                                      > wał dzieło.

                                      Najczęściej nawet z tym samym IP ;-)
                                • roweroraffi Re: Terrorysci 03.07.08, 14:18
                                  yattawawa napisał:

                                  > zreszta uzytkownik plyn_z_wisla zdecydowanie lepiej niz ja demaskuje
                                  > wasze 'troski' o rowerzystow

                                  Tak, robi to od kilku już lat, stał tu już się pewnym rodzajem ogólnie
                                  rozpoznawanego folkloru. Co kwartał zadaje te same pytania, pisze te same
                                  odpowiedzi, robi to same bicie piany. Nawet na kilku forach. Kawał fachowca z
                                  Niego ;-)

                                  >i tacy ludzie beda caly czas sie
                                  > pojawiac - nie ja to ktos inny

                                  Pojawiają się, zazwyczaj piszą jednak z dziwnie podobnych numerów IP, albo
                                  dodają 15 do 10 i wychodzi Im 45. Bez nich świat byłby nudny i mało kolorowy ;-)
                                • batory555 Re: Terrorysci 03.07.08, 14:20
                                  > zreszta uzytkownik plyn_z_wisla zdecydowanie lepiej niz ja demaskuje
                                  > wasze 'troski' o rowerzystow :) i tacy ludzie beda caly czas sie
                                  > pojawiac - nie ja to ktos inny

                                  Co jest dowodem na to, że głupich nie sieją. Podobnie jak to, że zawsze znajdzie się taki, co im uwierzy. Użytkownik o którym mówisz to całkiem popularny na tym forum troll :)

                                  > zatem koncze te nierowna walke z WMK - wielka miejska
                                  > kompromitacja :)

                                  Jak rozumiem lepiej pozostawić ją osobom pokroju płynia, jeśli samemu nie potrafi się merytorycznie przedstawić swoich racji i ucieka w stronę docinek? ;)

                                  > papa i milej satysfakcji i do zobaczenia na ulicy :>

                                  Pozdrawiam, zapraszam na Masę :)
                    • storm00 Re: Terrorysci 03.07.08, 18:58
                      I kto to mówi - blaszkarz co blokuje ulice samochodem CODZIENNIE przez 20 dni z rzędu w miesiącu, 2 razy dziennie - ma czelność zarzucać rowerzystom to, że się przejadą uliami z GÓRY upatrzonym terminie i z GÓRY wiadomą trasą???

                      Ty jesteś bezczelny hipokryta yattawa vel Piotek.
                      • yattawawa Re: Terrorysci 03.07.08, 23:37
                        buahaah ty przykry czlowieku :)
                        umiesz rozroznic celowe blokowanie ulic od normalnego powrotu z
                        pracy do domu?
                        jakie blokowanie - ludzie jada z i do pracy z i na zakupy a nie
                        bezcelowo lansuja sie po ulicach :)

                        Ludzie slyszeliscie?? jadac z pracy do domu blokujecie ulice aby
                        innym zylo i jezdzilo sie lepiej :)

                        Stary no naprawde dales popis - winszuje :) i wszystkim ktorzy tak
                        mysla tez winszuje :) serdeczne pedal wam w cokolwiek :>

                        a bezczelna to jest wasza masa nie ja sromie znaczy stormie
                        • mackofff Re: Terrorysci 03.07.08, 23:59
                          yattawawa napisał:

                          > a bezczelna to jest wasza masa nie ja sromie znaczy stormie

                          Jeszcze jedna taka odzywka i Piotrek vel yattawawa się pożegna z tym forum. Twój
                          popis inteligencji pokazał, że skończyły Ci się argumenty.
                          • yattawawa Re: Terrorysci 04.07.08, 01:14
                            wybacz ale pomylilem sie w nicku - zupelnie jak stoorm
                            jestem Piotrek a nie Piotek :>
                            a ze sie pozegnam - coz wszystko ma swoj koniec , nawet masa no
                            nie? :)
                            argumenty sie znajda ale po co - wy wszystko przekujecie na wasze :)
                            czyn swoja powinnosc kacie
                            • roweroraffi Re: Terrorysci 04.07.08, 13:05
                              yattawawa napisał:

                              > a ze sie pozegnam - coz wszystko ma swoj koniec , nawet masa no
                              > nie? :)

                              Co miesiąc w ostatni piątek, około 21-22.

                              > argumenty sie znajda ale po co

                              Kwestia jakości. Argumenty w stylu 15+10=45 niezbyt przekonująco działają na
                              ludzi. A innych do tej pory z Twojej strony brak.
                        • lakiana Re: Terrorysci 04.07.08, 02:04
                          yattawawa napisał:
                          > buahaah ty przykry czlowieku :)
                          > umiesz rozroznic celowe blokowanie ulic od normalnego powrotu z
                          > pracy do domu?

                          powracając z pracy do domu samochodem, celowo blokujesz nim ulice na czas swojego przejazdu.
                          co to znaczy "normalny"? :>

                          > jakie blokowanie - ludzie jada z i do pracy z i na zakupy a nie
                          > bezcelowo lansuja sie po ulicach :)

                          cele Masy Krytycznej znajdziesz na www.masa.waw.pl w zakładce "o masie". przeczytaj, zanim napiszesz, że to "bezcelowe".

                          > Ludzie slyszeliscie?? jadac z pracy do domu blokujecie ulice aby
                          > innym zylo i jezdzilo sie lepiej :)

                          jesteś zapewne o niebo lepszy, gdy jadąc z pracy do domu blokujesz ulice, aby lepiej żyło się tylko i wyłącznie tobie. a może gorzej np. swoim dzieciom? (spaliny w atmosferze, galopowanie cen benzyny przez ciągłe na nią zapotrzebowanie itp.)

                          > Stary no naprawde dales popis - winszuje :) i wszystkim ktorzy tak
                          > mysla tez winszuje :) serdeczne pedal wam w cokolwiek :>

                          w bloka i do przodu ;) a dziękuję

                          > a bezczelna to jest wasza masa nie ja sromie znaczy stormie

                          zgadnij, jaki dowód na własną bezczelność właśnie dałeś tą wypowiedzią?
                          • yattawawa Re: Terrorysci 04.07.08, 09:52
                            czy umiesz odroznic w sumie zlosliwosc z waszej strony od powrotu do
                            domu po calym dniu pracy? to ze jade NORMALNIE do domu to oznacza ze
                            nie robie nikomu kolo piora i zastawiam mu droge - on tez stoi
                            grzecznie albo mniej grzecznie i czeka tak?
                            od 50 lat ludzie sobie spokojnie wracaja KM i autami do domu a 10
                            lat temu przyszla masa i powiedziala - a my wam troche
                            poprzeszkadzamy w powrotach do domu a co.


                            co do mojej bezczelnosci - przepraszam kolege Stoorm sie nieco
                            zagalopowalem, moge przyjac plaskacza w twarz :(
                            • roweroraffi Re: Terrorysci 04.07.08, 13:07
                              yattawawa napisał:

                              > co do mojej bezczelnosci - przepraszam kolege Stoorm sie nieco
                              > zagalopowalem, moge przyjac plaskacza w twarz :(

                              Takimi przyjemnościami też się nie zajmujemy. Może w końcu przejdziesz na jakieś
                              merytoryczne argumenty?
                            • xiontz Re: Terrorysci 04.07.08, 15:42
                              yattawawa napisał:

                              > czy umiesz odroznic w sumie zlosliwosc z waszej strony od powrotu do domu po
                              calym dniu pracy?

                              Jaka złośliwość? Ja nie biorę udziału w masie, żeby komukolwiek zrobić na złość,
                              ale żeby zademonstrować swoje potrzeby. Gdybym chciał być złośliwy przebijałbym
                              opony źle parkującym samochodom.

                              > od 50 lat ludzie sobie spokojnie wracaja KM i autami do domu a 10
                              > lat temu przyszla masa i powiedziala - a my wam troche
                              > poprzeszkadzamy w powrotach do domu a co.

                              Od setek lat ludzie sobie spokojnie wracali do domu rowerem, konno, bryczką,
                              pieszo czy omnibusem a 100 lat temu przyszli kierowcy samochodów osobowych i
                              powiedzieli - a my wam trochę poprzeszkadzamy w powrotach do domu a co.
                              Posmrodzimy, zapchamy ciasne uliczki, rozjeździmy chodniki i trawniki,
                              popotrącamy was na pasach a co.

                              x.
                        • roweroraffi Re: Terrorysci 04.07.08, 13:04
                          yattawawa napisał:

                          > serdeczne pedal wam w cokolwiek :>

                          To ja chcę w korbę. Korbę już mam, pedały możesz mi kupić ;-)

                          > sromie znaczy stormie

                          Brak merytoryki nadrabiasz brakiem kultury? To nie działa.
      • rano1 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 13:00
        Temat długi jak rzeka.

        Bo WMK to zorganizowany protest. Jak każdy inny. Zawsze komuś nie będzie się
        podobało, że musi poczekać aż "ponarzekają i przejdą(czy przejadą).
        WMK wpisała się już w panoramę warszawską. jadąc w niej widać też pozytywne
        reakcje, z chodnika, z aurobusów.
        Złotego środka nie znajdziemy, jednak:

        Więcej informacji na temat WMK w masmediach oraz o trasie przejazdu - wzrost
        zainteresowania uczestnictwem i możliwość zmiany "przejazdu" przez nieuczestników.
      • storm00 Re: Masa krytyczna strzela w stopę - lub w pedał 03.07.08, 14:13
        Szanowny bgsh - Masa porusza się jako DEMONSTRACJA.

        W związku z czym, wszelkie twoje racje, jakie amsz do Masy, żebyśmy jechali śmieszynką rowerową, tudzież chodnikiem - są CAŁKOWICIE BEZZASADNE i ustąpili komukolwiek (nie licząc pojazdów uprzywilejowanych itd).

        Jeśli masz ku temu jakieś wątpliwości - możesz jeszcze próbować zawracać górników na chodniki - radziłbym być wówczas przygotowanym na wykonanie sprintu średniodystansowego... :>>>>
        • stanleyst BGSH - Pytanie do Ciebie 04.07.08, 11:33
          BGSH.

          Pozwolę sobie zadać Tobie kilka pytań i proszę Ciebie o konkretne odpowiedzi.

          1. Jadąc do Pracy rano samochodem jedziesz sam czy zabierasz możej 1-2 sąsiadów?
          2. Czy wiesz, że gdyby co 3 kierowca zabierał 2 sąsiadów/sąsiadki, to liczba
          samochodów osobowych poruszających się w Warszawie spadła by do 1/3?
          Automatycznie koszty benzyny ponoszone przez Ciebie spadłyby też do 1/3 (zrzutka
          na paliwo). Nie uważasz, że jest to zdrowe podejście? Dlaczego Wy kierowcy tego
          nie robicie?

          Ja jadąc samochodem do pracy, zawsze informuje o tym znajomych na moim osiedlu,
          bo nie będę jechać sam, a ktoś nie będzie się kisić w SKM, AUTOBUSIE czy
          TRAMWAJU. Są z tego same korzyści:
          - ja nie jadę sam i mogę spokojnie z kimś porozmawiać,
          - ktoś jest mi wdzięczny, bo jedzie wygodnie, a nie kisi się w komunikacji
          miejskiej,
          - w komunikacji miejskiej jest więcej miejsca.
          • yattawawa Re: BGSH - Pytanie do Ciebie 04.07.08, 14:29
            to ja pozwole sie dolaczyc do tych konkretnych pytan
            niestety dzisiaj ludzie sa wygodni i zgadzam sie ze inicjatywa
            zabierania sasiadow czy kogokolwiek w moim kierunku jest bardzo
            dobra. Pozatym jest tak - powiem sasiadowi ze go moge zabrac to
            pojedzie, powiem sasiadowi ze moge go zabrac al