Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Gary Fisher - opinie

    IP: *.wlan-117-137.betanet.pl 18.04.09, 19:01
    Witam,
    sam jestem posiadaczem (i to szczęśliwym) roweru tytułowej marki,
    jednakże chciałbym wymienić go na nowszy model (mój jest niższej
    klasy góralem i ma naście lat, a śmiga całkiem przyzwoicie, choć ma
    trochę słaby sprzęt, brak amora itp, choć może warto byłoby po prostu
    go mocno zmodernizować?).
    Interesuje mnie coś pokroju modelu Marlin (hardtail), raczej z
    vbrakami (lub hydro tarczówki).
    Jakie macie zdanie na temat obecnych rowerów Garego?

      • uruk-hai Re: Gary Fisher - opinie 20.04.09, 10:29
        GF nastoletni jak i inne rowery z tych czasów zza Wielkiej Wody to
        wspaniałem maszyny. Sam mam wiekowego Scotta i zamierzam nim jeździć
        aż do jego lub mojej śmierci - rama jest doskonała a osprzęt
        wystarczy wymienić co kilka lat jeśli już niedomaga ... i śmigać
        dalej. Oglaąam czasem współczesne Scotty i zastanawiam się jak można
        taki nisko upaść....Tak samo było z Giantem, pewnie ogólna tendencja
        (imho)...
        • h_hornblower Re: Gary Fisher - opinie 20.04.09, 10:49
          uruk-hai napisał:

          >Oglaąam czasem współczesne Scotty i zastanawiam się jak można
          > taki nisko upaść....Tak samo było z Giantem, pewnie ogólna
          tendencja

          Mógłbyś to rozwinąć? Ja mam kilkunastoletniego wheelera 700 i też ne
          zamierzam się z nim rozstawać, niemniej POWOLI zaczynam mysleć o
          kupnie jakiegoś MTB - stąd prosba.

          pzdr
          horny
          • h_hornblower up n/t 23.04.09, 19:33
      • piotrrak Re: Gary Fisher - opinie 03.10.09, 20:54
        mam ten rower od 3 miesiąca jestem bardzo
        zadowolony. isą dze rze obaj do konalismy dobrego
        zakupu.
        i cena była nawet dobra bo w internecie spra wdzałem to bardzo
        drogo.
        życze dobrego jeżdżenia pozdrawiam piotr Maciejewski.
        śietny rower
        • piotrrak Re: Gary Fisher - opinie 03.10.09, 20:56
          przeprarzam to ja poleciły bym panu kupici amorek
        • Gość: mofo Re: Gary Fisher - opinie IP: *.chello.pl 03.10.09, 23:42
          proponuję zainwestować w słownik, klawiaturę albo odstawić używki
          podczas pisania na forum
          • matygrys Re: Gary Fisher - opinie 08.10.09, 18:20
            Co do najnowszych mam wątpliwości bo nie próbowałem, ale na moim cztero letnim
            wahoo śmiga mi się wspaniale po Kampinosie, innych lasach Mazowsza, a sprawdził
            się też na trzech długich wyprawach rowerowych(łącznie około 7500km). Jedynie
            opony się starły, reszta działa świetnie;)
            • Gość: mofo Re: Gary Fisher - opinie IP: *.chello.pl 08.10.09, 20:44
              Przez ostatnie 2 sezony sam śmigałem Wahoo, a w tym roku udało mi się
              taniutko kupić zeszłorocznego Marlina.
              A co do opon - Bontragery fabrycznie zakładane do Gary'ego są
              cholernie ciężkie (razem 1,5 kg) i jednak za szerokie (2,2 i 2,25 to
              przesada).
              Rowery GF mają świetne ramy i trochę kiepski lakier :(. Super baza do
              zbudowania świetnego roweru nawet do poważnego ścigania (Big Sur waży
              poniżej 11 kg)
              Co trzeba zrobić?
              1. zmienić opony na lżejsze (-0,6 kg)
              2. zmienić amortyzator (w miarę możliwości nawet 0,9 kg mniej)
              3. zmienić ciężkie piasty (-300g)
              4. siodło - podstawowy Bontrager Select jest po prostu relatywnie
              niskiej jakości (u mnie stelaż wyskoczył z dzioba :))
              5. gripy strasznie obłażą (chyba najmniejsza inwestycja :))
              Ja jeszcze wymieniłem przerzutki (xt z tyłu, LX z przodu), kierę
              (prosty Truvativ Team), mostek (Truvativ Team), dołożyłem rogi Pro
              (tylko 60g), łańcuch HG93, kaseta LX (w przyszłym sezonie xt).
              Można pomyśleć też o korbie (fabryczna Shimano na kwadracie waży
              prawie 1,2 kg).
              I już robi nam się rakieta :))
              Inwestycje niestety są absurdalnie wielkie i można za to kupić rower
              nowy...
              A co do nowych GF, to zastanawia mnie jedynie możliwość zmiany amora
              (taperowana rura sterowa to cały czas rzadkość i amortyzator tylko na
              zamówienie, czyli drogo....)
              Ponadto widać, że gary coraz większą wagę przywiązuje do 29 calowych
              bike'ów, a 26-stki odstawia na boczny tor, zostawiając ten kawałek
              tortu Trekowi.
              A szkoda. Jak się popatrzy na Ziggurata i Big Sura z 2006 roku to aż
              żal się robi, że temat karbonu u gary'ego nie był kontynuowany, ale i
              tak dobre alu nie jest złe :)
              Cieszmy się więc tym co jest, szkoda tylko, że z każdym rokiem
              osprzęt w 26 coraz niższych lotów (najlepszy amortyzator to jedynie
              Recon, Reby, Sida czy Foxa ani widu ani słychu, o Manitou, kiedyś
              montowanego prawie w każdym modelu też można zapomnieć (niektórzy
              powiedzą: i bardzo dobrze, bo słabe...).
              No cóż świat idzie do przodu, więc Gary wraca na szosę (a swoją
              drogą, szosowe Fishery wyglądają i są wyposażone nieziemsko wręcz).

              Chyba się za bardzo rozpisałem.
              Pozdrawiam wszystkich użytkowników GF.

              mofo
      • Gość: tucco Re: Gary Fisher - opinie IP: *.acn.waw.pl 09.11.09, 00:12
        jezdziłem garym, fullem. Moja opinia jest następująca. Moja rama
        pękła, wymienili mi na nową - w innym kolorze. Niestety stało sie to
        w środku sezonu i na szybko zmuszony byłem składac coś na czym
        mogłbym jezdzić. Tak się stałem posiadaczem roweru na bazie ramy
        kony. Niestety to sztywniak więc juz nie ma takiej frajdy z jazdy,
        ale na wyscigi się nadaje.
        Powiem tak. Nie kupiłbym drugi raz roweru GF. Zawiódł mnie i tyle.
        mojemu kumplowi GF sugar pękał 2 razy. Zawsze wymienili, ale co to
        za radość kiedy zawsze dzieje się to w najmniej odpowiednim
        momencie. Nie słuchaj tez rad w stylu wymiany widelca na
        amortyzowany jeżeli do tej pory miałes w ramie sztywny. Rower zmieni
        geometrię i to juz nie będzie to samo, co więcej inczej obciązona
        główka ramy może doprowadzić do pęknięcia ramy przy główce właśnie,
        lub przy rurze podsiodłowej. Kupno roweru gotowego to zawsze
        kompromis. Zawsze gdzieś wsadzą gorszą część, a ludzie podniecają
        sie że ma przerzutke xt czy lx, za to piasty są do dupy, obrecze
        cięzkie, amor dobija etc.. W normalnym uzywaniu tak samo będzie
        działało deore czy alivio. Chyb aze masz ambicje sportowe lub
        naprawdę jezdzisz dużo i w terenie. Jeżeli masz na tyle cierpliwości
        i kasy to pogadaj z kimś kto pomoże złożyć ci rower zaczynając o d
        dobrej ramy, widelca, i na dobrych kołach. Moim zdaniem to podstawa,
        całą resztę możesz wymieniać, bo wcześniej czy poźniej pozostałe
        części i tak się zużyją. z calą pewnością nie będzie taniej, ale
        baza bedzie dobra, a to podstawa.
    Pełna wersja