Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      W co się pakujecie? Podzielcie się doświadczeniami

    03.05.09, 23:42
    Ja zarówno rekreacyjnie jak i do pracy (20 km) jeżdżę z plecakiem
    (lub plecaczkiem). Mimo niewątpliwych zalet rozwiązanie takie ma
    swoje wady i zamierzam kupić sobie "cóś". A właściwie dwa:

    I. Coś do wożenia komórki, portfela, kluczy do mieszkania itd - pod
    ramę albo pod siodełko albo na kierownik.
    II. Coś poważniejszego - gdzie na stałe mozna wrzucić pompeczkę,
    dętkę, kilka kluczy, zdjęty licznik i oświetlenie (tak to sobie
    wyobrażam, chyba że da się w to pierwsze) a poza tym w miarę
    potrzeb: uprasowaną koszulę i spodnie, pare kilo ksiażek lub
    dokumentów, sporadycznie laptopa lub buty na zmianę, drugie
    śniadanie, czasem aparat fotograficzny, itd itp. (Tak na marginesie,
    to w moim trekingu mam solidny bagażnik do którego mógłbym "to coś"
    mocować).

    Chętnie skorzystałbym z Waszych doświadczeń na tym polu. W co Wy się
    pakujecie? Jakie znacie rozwiązania? Co Wam się w nich podoba a co
    nie? Itd itp.

    pzdr
    horny
      • stefan4 Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 04.05.09, 10:33
        h_hornblower:
        > Ja zarówno rekreacyjnie jak i do pracy (20 km) jeżdżę z plecakiem
        > (lub plecaczkiem). Mimo niewątpliwych zalet rozwiązanie takie ma
        > swoje wady

        Oj, ma wady, a o zaletach nic mi nie wiadomo.

        Ja do pracy wożę sakwę. Mieści się w niej to wszystko, co u Ciebie, i jeszcze
        laptop, i jakieś papiery, i niewielkie zakupy w drodze powrotnej do domu.

        A do rekreacji wożę dwie sakwy z tyłu, dwie z przodu i kosz na bagażniku.
        Mieści się tam namiot, śpiwór kuchnia, ubranie i część jedzenia. Resztę
        jedzenia i karimaty wiezie żona. A w koszu siedzi pies i stara się zagryźć
        przejeżdżające obok samochody.

        - Stefan
        • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 04.05.09, 13:17
          stefan4 napisał:

          > Oj, ma wady, a o zaletach nic mi nie wiadomo.
          >

          No, zalety sa dosyć oczywiste. Możesz przypiąć rower do "stałego
          elementu architektonicznego" i się od niego na pewien czas oddalić
          bez odpinania sakw itp. Co wiecej z plecaka mozesz korzystać nie
          tylko na rowerze. Ja np po przyjeździe na uczelnię zostawiam rower
          na strzeżonym parkingu dla rowerów (mam ten komfort...) i z
          plecakiem poruszam się swobodnie po terenie kampusu czy po mieście.
          Oczywiście cos za coś - cięższy plecak jest na rowerze niewygodny.
          No i pot pod nim nie wysycha :)

          > A do rekreacji wożę dwie sakwy z tyłu, dwie z przodu i kosz na
          bagażniku.

          Miałem na mysli rekreacje typu jazda do lasu itp. W przypadku
          turystyki sakwy są oczywiście niezastąpione. Maksymalnie miałem w
          nich kiedyś 48 kilo (tył i przód) - jechało sie jak czołgiem, ale
          sie jechało...

          A w koszu siedzi pies i stara się zagryźć
          > przejeżdżające obok samochody.

          Robi wrażenie. W Danii kiedyś widziałem na scieżce rowerowej gościa,
          który na platformie zamocowanej nad przednim kołem wiózł owczarka (w
          pozycji siedzacej). Też robiło wrazenie.

          pzdr
          horny
          • stefan4 Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 04.05.09, 13:59
            h_hornblower:
            > Możesz przypiąć rower do "stałego elementu architektonicznego" i się od niego
            > na pewien czas oddalić bez odpinania sakw

            Odpięcie jednej niełączonej sakwy to nie jest wysiłek, na którym trzeba oszczędzać. Jeśli masz plecak, to musisz go zdjąć z pleców, żeby wyjąć z niego kłódę, włożyć licznik, światła, czy co tam masz. Ja też muszę to wszystko powkładać do sakwy
            • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 04.05.09, 14:16
              stefan4 napisał:
              > h_hornblower:
              > > Możesz przypiąć rower do "stałego elementu architektonicznego" i
              się od niego na pewien czas oddalić bez odpinania sakw
              >
              > Odpięcie jednej niełączonej sakwy to nie jest wysiłek, na
              którym trzeba
              > oszczędzać. ja zarabiam na niezdejmowaniu plecaka z pleców.

              Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Nie chodzi mi o wysiłek
              odpinania/zdejmowania sakw tylko ryzyko kradzieży. Załózmy, że
              zmuszony potrzebą zostawiam rower na 5-7 min celem uregulowania
              tejże :) we wzglednie komfortowych warunkach...



              > No, tu punkt dla Ciebie.

              Dlaczego dla mnie? Ja własnie chcę zrezygnować z plecaka na rzecz...
              nie wiem jeszcze czego. Tylko chcę to zrobić świadomie :-)


              > aśnie wyprzedza samochód a tu nagle 15 kilo bagażu przemieszcza mu
              się z burty
              > prawej na lewą w celu obszczekania wroga, to... no, to ja też
              muszę być czujny

              Nieźle. Może jest cos na kształt fotelika dla psa. Popytaj na
              forum :)


              horny
            • Gość: mack Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze IP: *.acn.waw.pl 08.05.09, 12:43
              > h_hornblower:
              > > Co wiecej z plecaka mozesz korzystać nie tylko na rowerze.
              >
              > No, tu punkt dla Ciebie. Moja turystyczna sakwa nadaje się tylko do tego, żeby
              > chwycić ją za uchwyt i najkrótszą drogą zanieść do pokoju. Do chodzenia po mi
              > eście to już reklamówka w dłoni lepsza. Ale widziałem sakwy bardziej miejsko s
              > konstruowane, z paskiem na ramię i osłoną na haki, żeby się nie zaczepiały o ni
              > c, kiedy sakwa jest noszona na pasku.

              Dobrym rozwiązaniem jest też propozycja Ortlieba - plecki z szelkami, które przypina się do sakw i robi z nich plecak.

              mack
              • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 11.05.09, 20:10
                Gość portalu: mack napisał(a):

                > Dobrym rozwiązaniem jest też propozycja Ortlieba - ple
                > cki" z szelkami, które przypina się do sakw i robi z nich plecak.

                Tak, ale... Musisz je wozić ze sobą, tanie pewnie nie są i jak
                wiekszość półśrodków pewnie średnio się sprawdzają. Chyba, że
                testowałeś?

                pzdr
                horny
      • kingfish79 Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 04.05.09, 16:02
        Na wycieczki jednodniowe (zwykle ok 50-100km) i do pracy pakuje sie w plecak,
        konkretnie Deuter superbike. Dalej to juz zaczynam czuc lamanie w plecach. Woze
        zwykle jedzenie, slodycze, napoje, cos do ubrania, aparat+obiektywy. Dodatkowo
        plecak ma mala karimate, kamizelke odblaskowa na wyposazeniu, co sie przydaje.

        Plecak w miare potrzeby moze miec wieksza objetosc przez rozpiecie suwaka ale
        nie lubie przesadzac z bagazem, bo szkoda plecow. Od gory bagazy sa sakwy.
        Narzedzia zwykle sa w schowku pod siodelkiem.

        • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 04.05.09, 22:50
          kingfish79 napisał:

          > konkretnie Deuter superbike.

          Szacun. Ja mam go-sporta :)

          > Narzedzia zwykle sa w schowku pod siodelkiem.

          Opcja fajna, tylko trzeba mieć zaufanie do bliźniego. Ja już nie mam.

          pzdr
          horny
          • dobiasz Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 05.05.09, 09:52
            h_hornblower napisał:

            > kingfish79 napisał:
            >
            > > konkretnie Deuter superbike.
            >
            > Szacun. Ja mam go-sporta :)

            Ja jeżdżę z czymś takim:
            2.bp.blogspot.com/_NbIGWWUsrQs/R41m3E-qQrI/AAAAAAAAAgw/jjRth8LbQMo/s1600-h/Deuter+Race+X+Air+1+Side.jpg
            Podstawowe narzędzia, zapasową dętkę i tak dalej wożę w dwóch schowkach - pod
            siodełkiem i na ramie. Póki co jeszcze ich nikt nie próbował ukraść.
            • dobiasz Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 05.05.09, 09:53
              dobiasz napisał:

              > Ja jeżdżę z czymś takim:
              > 2.bp.blogspot.com/_NbIGWWUsrQs/R41m3E-qQrI/AAAAAAAAAgw/jjRth8LbQMo/s1600-h/Deuter+Race+X+Air+1+Side.jpg

              Tylko bez camel packa, czy jak tam to się nazywa.
            • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 05.05.09, 11:05
              dobiasz napisał:

              > Ja jeżdżę z czymś takim:
              > <a href="2.bp.blogspot.com/_NbIGWWUsrQs/R41m3E

              No to też szacun :) Patencik na kask przyjemny.

              > Póki co jeszcze ich nikt nie próbował ukraść.

              No i niech tak zostanie. Ja jednak mam na mysli zastosowanie, które
              okrśliłbym jako "intensywana eksploatacja aglomeracyjna". Czyli
              często na krótko zostawiam rower (przypięty rzecz jasna) w
              przypadkowym miejscu. No i kradną wtedy niestety. Co innego
              oczywiście wyprawa, rekreacja, bezpośrednie dojazdy do i z pracy.
              Choć najboleśniejszą stratę kradzieżową miałem właśnie na wyprawie -
              przy rowerze nie było mnie max 3-4 minuty i "znikła" sakwa z
              kierownicy (portfel na szczęście wyjąłem) i narzędziówka spod siodła
              (pa, pa, jubileuszowy scyzorze topika...:). Na sakwy z tyłu nie
              starczyło juz czasu, a bidon chyba się nie spodobał. Takoż wiekowa
              sigma 300.

              Dlatego skłaniam się obecnie do rozwiązania typu torba na kierownik
              (niestety, nie wejdą ubrania, więc pewnie koszyk na bagarek z tyłu
              jeszcze) lub zamykany (he, he, wiem, wiem, długopisem sie otwiera,
              nie każdy jednak nosi długopis) kufer na bagarek.

              pzdr
              horny
              • dobiasz Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 05.05.09, 12:36
                h_hornblower napisał:

                > > Póki co jeszcze ich nikt nie próbował ukraść.
                >
                > No i niech tak zostanie. Ja jednak mam na mysli zastosowanie, które
                > okrśliłbym jako "intensywana eksploatacja aglomeracyjna". Czyli
                > często na krótko zostawiam rower (przypięty rzecz jasna) w
                > przypadkowym miejscu. No i kradną wtedy niestety.

                Dżizas. Mi się zdarza rower przypinać na ulicy na parę godzin i jeszcze nikomu
                nie przyszło do głowy żeby kraść takie rzeczy jak klucz imbusowy, czy dętka...
                Nawet nie przyszłoby mi do głowy, że można takie rzeczy kraść. Żona to nawet
                licznika nie zdejmuje, jak zostawia rower pod biblioteką.

                Co kraj to obyczaj :-/
                • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 05.05.09, 19:25
                  dobiasz napisał:

                  > Nawet nie przyszłoby mi do głowy, że można takie rzeczy kraść.

                  > Co kraj to obyczaj :-/

                  Hm... Na temat obyczajów nie chce mi się dyskutować - nie to forum -
                  choć jako rdzenny warszawiak mógłbym Ci niejedno o obyczajach Narodu
                  Filozofów i Poetów opowiedzieć (na kradzieży imbusów i dętek nie
                  poprzestali - uwierzysz? :)

                  Podobnie jest Paryżu czy Nowym Jorku. Gadżety pozostawione na
                  przypiętych rowerach znikają, niestety. Jeśli w Berlinie jest
                  inaczej to miło mi to słyszeć :)

                  Nie twierdzę też, że ktos dybie u nas (tzn w Polsce) szczególnie na
                  rowery et consortes. Niemniej kradzieże SIĘ ZDARZAJĄ, a kto jeździ
                  codziennie i codziennie zostawia rower, ten statystycznie rzecz
                  biorąc ma wiekszą szansę by obrobionym być.

                  pzdr
                  horny

                  • dobiasz Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 05.05.09, 23:08
                    h_hornblower napisał:

                    > dobiasz napisał:
                    >
                    > > Nawet nie przyszłoby mi do głowy, że można takie rzeczy kraść.
                    >
                    > > Co kraj to obyczaj :-/
                    >
                    > Hm... Na temat obyczajów nie chce mi się dyskutować - nie to forum -
                    > choć jako rdzenny warszawiak mógłbym Ci niejedno o obyczajach Narodu
                    > Filozofów i Poetów opowiedzieć (na kradzieży imbusów i dętek nie
                    > poprzestali - uwierzysz? :)

                    Przypadkiem właśnie 5 minut temu skończyłem lekturę książki "Mrówka na
                    szachownicy" Kurdwanowskiego. Wspomnienia powstańca. Wierzę.
                    • dobiasz Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 05.05.09, 23:16
                      dobiasz napisał:

                      > h_hornblower napisał:
                      >
                      > > dobiasz napisał:
                      > >
                      > > > Nawet nie przyszłoby mi do głowy, że można takie rzeczy kraść.
                      > >
                      > > > Co kraj to obyczaj :-/
                      > >
                      > > Hm... Na temat obyczajów nie chce mi się dyskutować - nie to forum -
                      > > choć jako rdzenny warszawiak mógłbym Ci niejedno o obyczajach Narodu
                      > > Filozofów i Poetów opowiedzieć (na kradzieży imbusów i dętek nie
                      > > poprzestali - uwierzysz? :)
                      >
                      > Przypadkiem właśnie 5 minut temu skończyłem lekturę książki "Mrówka na
                      > szachownicy" Kurdwanowskiego. Wspomnienia powstańca. Wierzę.

                      PS Pomijając oczywiście, że tu kradnie raczej naród Kebapów i Ayranu, tudzież
                      Wódki i Zagrychy, niż Filozofów i Poetów.
                      • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 11.05.09, 19:40
                        dobiasz napisał:

                        > PS Pomijając oczywiście, że tu kradnie raczej naród Kebapów i
                        Ayranu, tudzież
                        > Wódki i Zagrychy, niż Filozofów i Poetów.

                        No, oczywiście... Nie musiałeś dodawać... :)
          • kingfish79 Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 05.05.09, 10:20
            Dostalem od zony na urodziny :-) wczesniej mialem nierowerowy plecak. Cena nieco
            zaporowa ale plecaki to taki nasz maly fetysz ;) Zwlaszcza od czasu kiedy na
            trampingowym wyjezdzie urwaly sie szelki z jednego dziadostwa :P A Superbike
            fajny, choc tez ma swoje wady.

            Jak wiem, ze nie zostawie roweru to narzedzia sa pod siodlem, a poniewaz prawie
            nigdy nie zostawiam go samego to zwykle tam wlasnie sa.

            • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 05.05.09, 11:12
              kingfish79 napisał:

              A Superbike
              > fajny, choc tez ma swoje wady.

              Z ciekawości, co wg Ciebie stanowi jego wadę?

              > Jak wiem, ze nie zostawie roweru to narzedzia sa pod siodlem, a
              poniewaz prawie
              > nigdy nie zostawiam go samego to zwykle tam wlasnie sa.

              Ano własnie :)

              pzdr
              horny
              • kingfish79 Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 06.05.09, 10:19
                Jak go mocniej wypcham to bywa, ze wyjmowana karimatka usztywniajaca plecy
                wygina sie i tunel powietrzny na plecach zanika. Przy normalnym pakowaniu raczej
                nie ma tego problemu, to raczej takie moje spostrzezenie niz wada, bo dotyczy
                pewnie wiekszosci placakow bez grubszego stelarza.

                Gabka, ktora wypchane sa szelki na ramiona to takie mikrowlokna. Swietnie
                oddychaja ale bron boze miec rzepy na kurtce (w kolnierzu, w okolicy ramion), bo
                te swietnie lapia mikrowlokna i wyciagaja przez otworki w szelce na wierzch.
                Teraz mam kilka takich kudlatych kempek, reszte wepchnalem do srodka :)

                Plecak jest bardzo wytrzymaly, potrafilem naladowac do niego sporo kg ale
                material mimo tego, ze jest mocny, w przeciwienstwie do cordury mechaci sie
                troche w miejscach czesto tartych. Wplywa to jedynie na doznania estetyczne :)

                W sumie drobiazgi dotyczace estetyki, poza tym to same zalety.

                • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 11.05.09, 19:48
                  kingfish79 napisał:

                  > tunel powietrzny na plecach

                  No fajny plecak - widziałem go kilka dni temu - choć nie tani. Ale
                  czy ów tunel powietrzny działa efektywnie (pominąwszy kwestie, o
                  której wspominasz w Swoim poście)? Tzn czy rzeczywiście według
                  Ciebie plecak ten "klei się" do pleców ostrzej jadącego bajkera
                  mniej niż tzw. "zwykły plecak"?
                  • dobiasz Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 11.05.09, 20:57
                    h_hornblower napisał:

                    > > tunel powietrzny na plecach
                    >
                    > No fajny plecak - widziałem go kilka dni temu - choć nie tani. Ale
                    > czy ów tunel powietrzny działa efektywnie (pominąwszy kwestie, o
                    > której wspominasz w Swoim poście)? Tzn czy rzeczywiście według
                    > Ciebie plecak ten "klei się" do pleców ostrzej jadącego bajkera
                    > mniej niż tzw. "zwykły plecak"?

                    Tak.
                  • kingfish79 Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 12.05.09, 09:53
                    no na pewno mniej sie klei i sposrod plecakow z tunelem powietrznym, ktore
                    mialem na plecach ten mi najbardziej odpowiada.
                    • h_hornblower no może... 12.05.09, 12:55
                      ... jest to jakaś koncepcja. Dzieki za info.

                      Ale koszyka i tak nie uniknę - mniej się w nim koszula i spodnie
                      pogniotą.

                      pzdr
                      horny
                      • kingfish79 Re: no może... 12.05.09, 14:44
                        moim strojem w pracy sa bojowki i tshirt, wiec zwijam je w rulon :-) No ale
                        jesli nosilbym np. marynarke i koszule to raczej zaopatrzylbym sie w cos innego
                        niz plecak, albo dorzucal turystyczne zelazko :P
                        • h_hornblower Re: no może... 12.05.09, 16:16
                          kingfish79 napisał:

                          > moim strojem w pracy sa bojowki i tshirt, wiec zwijam je w rulon :-

                          U mnie niestety minimum to jeansy i polo, często jednak lepsze
                          sztruksy, koszula, marynarka (wisi sobie jedna w pracy w szafie) i
                          przyzwoite buty. Raz na tydzień lub dwa gajer - wtedy jadę
                          samochodem :)

                          >jesli nosilbym np. marynarke i koszule to raczej zaopatrzylbym sie
                          w cos innego
                          > niz plecak, albo dorzucal turystyczne zelazko

                          I deske do prasowania. Pomalowana na pomarańczowo, oklejona
                          odblaskami i zaopatrzona w policyjnego koguta sprawia, że jesteśmy
                          lepiej widoczni w ruchu...

                          pzdr
                          horny
      • Gość: Michał Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze IP: 193.23.61.* 11.05.09, 13:53
        Zobacz na steco.nl/pages/consumer/index.php?
        page=Producten&taal=nl&cid=8 Produkują przeróżne bagażniki - takie
        do miasta. Nawet skrzynkę piwa potrafią udźwignąć. Do tego szybko
        odpinana sakwa z uchwytem na przenoszenie w ręku lub coś z
        holenderskich teczek-sakw jednostronnych. Takie teczki mają już
        specjalne haki do szybkiego powieszenia na bagazniku. Pztrz:
        www.rowerystylowe.pl/sakwy-rowerowe-look-sakwy-rowerowe-jednostronne-c-219_137.html?page=2
        • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 11.05.09, 20:02
          Gość portalu: Michał napisał(a):

          > steco.nl

          szkoda, że nie mają wersji angielskiej...

          >Do tego szybko
          > odpinana sakwa z uchwytem na przenoszenie w ręku lub coś z
          > holenderskich teczek-sakw jednostronnych. Takie teczki mają już
          > specjalne haki do szybkiego powieszenia na bagazniku. Pztrz:
          > <a href="www.rowerystylowe.pl/sakwy-rowerowe-look-sakwy-
          rowerowe-jednostronne-c-219_137.html?page=2"

          Całkiem spory wybór, dzięki. Jest o czym pomyśleć. Tymczasem
          zamontuję sobie na bagażniku koszyk i... będę tam woził plecak. To
          taka wersja niskobudżetowo-kryzysowa. Może być jednak całkiem
          wygodna.

          pzdr
          horny
          • Gość: Michał Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze IP: 193.23.61.* 12.05.09, 08:03
            Zobacz jak wygląda wersja Saxonette z przednim bagażnikiem (dolne
            foto):
            sites.google.com/site/saxonettecompanion/Home/saxonette---foto
            W praktyce przednia sakwa jest bardzo wygodna, choć ten typ roweru w
            Polsce często uchodzi za zbyt ciężki. Praktycznie jednak jest
            inaczej. Zwłaszcza w mieście jest zwinny i przydatny. Do pracy można
            dotrzeć sprawnie i bez konieczności brania prysznica.
            • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 12.05.09, 13:07
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Zobacz jak wygląda wersja Saxonette z przednim bagażnikiem

              Wygląda świetnie!

              > W praktyce przednia sakwa jest bardzo wygodna, choć ten typ roweru
              w
              > Polsce często uchodzi za zbyt ciężki. Praktycznie jednak jest
              > inaczej. Zwłaszcza w mieście jest zwinny i przydatny. Do pracy
              można dotrzeć sprawnie i bez konieczności brania prysznica.

              A ja spotkałem sympatycznego faceta (na oko pod sześćdziesiątkę) na
              rowerze tego typu na Ponidziu. Jechał z sakwami i namiotem i bardzo
              sobie chwalił, zwłaszcza na podjazdy, a ten rejon w nie obfituje.
              Kilka dni potem spotkałem go w Górach Świętokrzyskich - niezmiennie
              w dobrym humorze. Twierdził, iż na płaskim z kolei masa roweru nie
              ma bardzo dużego znaczenia. Moje doświadczenia - po płaskim,
              zaznaczam! - z sakwami i bez też na to wskazują. Co innego podjazdy -
              no ale on miał silniczek. W sumie fajna sprawa. Oczywiscie mozna
              dyskutować, czy to jest czysta turystyka rowerowa czy nie, ale jaki
              to ma sens?

              pzdr
              horny
      • alabama8 Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 12.05.09, 13:40
        Tylko tylni kosz, a komórkę do małego plecaczka, a plecaczek do
        koszyczka, tylko jeszcze jednak ramię plecaczka przełożyć przez
        siodełko - jakby ktoś ci chciał po drodzę skubnąć.
        Jeśli się oddalasz na 5 minut to i tak cały bagaż powinieneś brać ze
        sobą. O ile chcesz go zastać po powrocie.
        • h_hornblower Re: W co się pakujecie? Podzielcie się doświadcze 12.05.09, 16:17
          alabama8 napisała:

          > Tylko tylni kosz, a komórkę do małego plecaczka, a plecaczek do
          > koszyczka, tylko jeszcze jednak ramię plecaczka przełożyć przez
          > siodełko - jakby ktoś ci chciał po drodzę skubnąć.

          Taki właśnie jest pomysł :)

          pzdr
          horny
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja