dobiasz
08.05.09, 12:37
W ścianie kamienicy są wmurowane dwa metalowe kółka, w odległości c.a. 10 cm.
Do jednego zawsze przypinam sobie rower. Wczoraj jakiś yntelygent dopiął sobie
swój do drugiego kółka w taki sposób, że jego "kiełbasa" przebiegała nad moją
ramą. Żeby wydostać rower, musiałem nie dość że wyciągnąć siodło, to jeszcze
przenosić rower prawie pionowo nad klombem, bo nie da się go w tą stronę
wyprowadzić (klomb dotyka ściany). Koleś albo jest debilem, albo ch...as
specjalnie chciał zablokować mój rower.
Chyba kupię jakąś tanią zapinkę i zablokuję nią to drugie kółko, żeby nikt się
nie mógł dopiąć w tak kretyński sposób.
Blah.
Musiałem sobie ulżyć.